Zamierzam kupić Meridę One-Forty, jednak sklep zamawia teraz pod klienta i nie mam możliwości zmierzyć ramy na miejscu. Tak jak autor, mam 170 cm (ale jako osoba o tym wzroście, wiem że czasami jest to podawane „w kapeluszu” :) – u mnie takim małym kapeluszu)
Dla neutralnej pozycji Merida zaleca M-kę. W obu artykułach Michał mówi, że S-ka jest idealna.
I tu pytanie. Trail, dzikusy, najczęściej czerwone trasy, rzadziej bike park. Czasami trip w górzystym terenie po ok. 20-30 km. Na jaki rozmiar się zdecydować? Rozmiar S (określony w kalkulatorze Meridy jako „sportowy”), czy pójść w M?

Merida One-Forty jest mega długa, ma rozmiarówkę przesuniętą o pełny rozmiar:
- „Short” (S) ma reach 453 mm (typowy dla M)
- „Mid” (M) ma reach 480 mm (typowy dla L)
Więc absolutnie nie brałbym pod uwagę M-ki. Nawet S-ka jest długa, jak na 170 cm wzrostu (stąd zresztą dostępność w ofercie rozmiaru XS dla osób <170 cm).

Natomiast wszystkie rozmiary mają też mega niski przód (więc pozycja domyślnie jest wyraźnie wyciągnięta i pochylona).
- S-ka ma stack 607 mm (typowo w rowerze o takim przeznaczeniu i rozmiarze: 620-625 mm)
- do tego oldschoolowo niski wznios kierownicy (18 mm, gdzie standardem jest 30-40 mm)
Więc do takiej jazdy, jak piszesz: na 100% bierz S-kę i od razu dokup kierownicę ze wzniosem 40-50 mm. Będzie dobrze :)
PS. Ta rama ma jeszcze jedną specyfikę: ultra-stromy kąt rury podsiodłowej (80 stopni!), który mocno skraca górną rurę – czyli pozycja na siedząco, zwłaszcza w płaskim terenie, robi się „ciasna”:
- ETT w S-ce to 559 mm (gdzie ideałem na 170 cm byłoby ok. 590 mm)
Czyli jest to jedyny argument wskazujący na M-kę (586 mm). I podejrzewam, że na tym bazuje kalkulator producenta – tak zwykle dobiera się rowery szosowe i XC, które tradycyjnie były specjalnością Meridy.
Ale w przypadku tego roweru i tego stylu jazdy, nie sugeruj się tym – natomiast raczej będziesz chciał od razu po zakupie przesunąć siodło na prętach maksymalnie do tyłu.
Zobacz też:
