Menu
Menu Szukaj

1Enduro - Blog Roku 2015?

Hmm… jakby to powiedzieć… KOCHANI, WYSYŁAJCIE NA MNIE SMS-y!!!!!!!!11jeden

Nie, serio – tym razem naprawdę musisz wysłać SMS-a :)

Ale po kolei…

1Enduro zadebiutowało w marcu 2015. Niedługo będzie więc okazja do świętowania roczku. W tym czasie blog wygrał dużo. Przede wszystkim Waszego zainteresowania, zaangażowania i zaufania (i innych wartościowych rzeczy na „z”): prawie pięćdziesięciu tysięcy osób, które przez bloga się przez ten czas przewinęły. Dziękuję Wam za to!

Bo musisz wiedzieć, że nic tak nie cieszy blogera, jak rosnące cyferki, rozgłos, hajs, błysk fleszy i oczywiście… nagrody! ;)

Postanowiłem więc uczcić zbliżającą się rocznicę, zgłaszając swojego blogaska do konkursu. Nie byle jakiego – do „Gali Twórców 2015”, dawniej znanego jako „Blog Roku”. Gruba sprawa:

1Enduro - blog roku Gala Twórców

Nie inaczej!


Jeśli Twoim zdaniem 1Enduro zasługuje na taki tytuł, odżałuj proszę 1,23 zł na SMS-a. Kasa trafi do Fundacji Dziecięca Fantazja. Pomagasz więc nie tylko mi, ale też chorym dzieciakom, które dzięki temu może spełnią jakieś (rowerowe…?) marzenie.

Etap głosowania w konkursie „Gala Twórców – Blog Roku” zakończył 01.03.2016. Ogromnie Wam dziękuję za wsparcie!

Niestety nie udało się przejść do kolejnego etapu – 1Enduro zajęło 20. miejsce na 193 blogi zgłoszone w kategorii „Specjalistyczne” (dalej przechodzi czołowa szóstka). Zobaczymy, jak pójdzie w przyszłym roku ;)

Podsumowując, udało się w sumie zebrać 103 głosy – ponad 100 osób postanowiło bezinteresownie poświęcić czas i kasę na wysłanie SMS-a, co bardzo dużo dla mnie znaczy. Dzięki!!!


 

13
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
muh_onecosinMARCINElimrovka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub Zimny
Gość
Jakub Zimny

Zgłoszenie poszło :)

voy2s
Gość
voy2s

Łokej :)

Darek Suwak
Gość
Darek Suwak

Masz to jak w banku
Posyłam SMS

Rider89
Gość
Rider89

Głos oddany ;)

MAT
Gość
MAT

zrobione!

Wojtek Górecki
Gość
Wojtek Górecki

Poszło

Bastiano spod tater
Gość
Bastiano spod tater

Chciałem wysłać z pięć,a co jak szaleć to szaleć!
Niestety tylko raz można zagłosować..

Baq
Gość
Baq

Wysłany. Pozdrooffka.

mrovka
Gość
mrovka

z mojego tez poszedl,bo zagladam tu dosc regularnie :)

Eli
Gość
Eli

Ponieważ i zaglądam i mi się tu spodobało to wysłałem i innych rownież do tego zachęcam

MARCIN
Gość
MARCIN

Czytam bloga regularnie i polecam wysłanie sms co też uczyniłem :)

cosin
Gość
cosin

poszło :)

muh_one
Gość
muh_one

Poszlo

Czytaj kolejny artykuł

Czy da się dopasować zły rozmiar ramy?

W artykule o dobieraniu prawidłowego rozmiaru wspomniałem o tym, że zły rozmiar ramy da się troszkę „naciągnąć” ustawieniami kokpitu. Nie jest to wprawdzie optymalne rozwiązanie, bo idealnie dobranego rozmiaru nic nie zastąpi, ale co zrobić, jeśli np. byłeś na granicy i nie do końca jesteś zadowolony ze swojego wyboru? Wbrew pozorom, opcji jest całkiem sporo i dają one duże pole manewru: na poziomie rozciągnięcia lub skurczenia roweru nawet o dwa rozmiary!


Długość mostka

Założenie krótszego lub dłuższego mostka to zwykle pierwsze, co przychodzi do głowy. Żeby jednak nie spieprzyć zbytnio prowadzenia roweru, trzymaj się zakresu 30-60 mm. To ponad rozmiar różnicy (ramy zwykle różnią się między rozmiarami o 20-25 mm)!

jak-dopasowac-rozmiar-ramy-3

Wysokość mostka

Podniesienie mostka efektywnie skraca rower i prostuje pozycję – bardziej, niż myślisz! Wynika to głównie z bardziej poziomej (a tym samym „dłuższej”) pozycji ramion. Jeśli zależy Ci na odwrotnym efekcie, możesz obrócić mostek do góry nogami. Zazwyczaj jednak wystarczy przełożenie podkładek nad/pod mostek – dlatego zawsze warto mieć mały zapas długości rury sterowej.

Dopasowanie rozmiaru - wysokość mostka 1

Dopasowanie rozmiaru - wysokość mostka 2

Wysokość kierownicy

Jeśli zakres regulacji mostka nie wystarcza, możesz też pomyśleć o wyższej/niższej kierownicy. Standardowy wznios większości kierownic to 20-25 mm, ale są też modele „flat” (0-10 mm) jak i „riser” (30-50 mm).

Dopasowanie rozmiaru - wznios kierownicy

Szerokość kierownicy

Szersza kierownica, poza poprawieniem kontroli nad rowerem, efektywnie wydłuża rower poprzez szersze rozstawienie ramion. Jeśli masz szerokie ramiona i długie ręce, możesz przywalić wiosło szerokie jak szczęka Julii Roberts, ale najbezpieczniej trzymać się sprawdzonego zakresu 740-780 mm. Poniżej niego warto schodzić tylko w ekstremalnych przypadkach (niski rider, duuuża rama).

jak-dopasowac-rozmiar-ramy-11

Kąt kierownicy

Kilka milimetrów zyskasz (lub stracisz) obracając kierownicę w mostku. Ma to znaczenie przede wszystkim dla pozycji na stojąco, bo obracając kierownicę „do przodu”, zwiększasz odległość od pedałów do gripów. Jednocześnie rośnie jednak wysokość gripów od ziemi, więc różnica na siedząco może być trudna do wyczucia.

Dopasowanie rozmiaru - kąt kierownicy 2

Dopasowanie rozmiaru - kąt kierownicy 3

Przesunięcie siodła

Zakres regulacji na prętach często przekracza 30 mm – jest więc bardzo duży. A do tego dochodzi możliwość wymiany sztycy na taką z mniejszym/większym offsetem. Uważaj jednak na kąt rury podsiodłowej i pozycję kolan względem pedałów. O ile przesunięcie siodła maksymalnie do przodu ma taki sam efekt, jak modne ostatnio strome rury podsiodłowe (lepsze rozłożenie masy na podjazdach), to z wysuwaniem go do mocno tyłu lepiej uważać.

Dopasowanie rozmiaru - przesunięcie siodła 2

Dopasowanie rozmiaru - przesunięcie siodła


Podsumowanie

Jeśli masz za małą ramę, możesz:

  1. Przełożyć podkładki nad mostek;
  2. Obrócić kierownicę w mostku „do przodu”;
  3. Przesunąć siodło do tyłu;
  4. Założyć szerszą kierownicę;
  5. Kupić dłuższy mostek.

Polecam tą kolejność – zacznij od opcji darmowych i jak najmniej wpływających na kontrolę nad rowerem, a do dłuższego mostka (zwłaszcza powyżej 60 mm) uciekaj się w ostateczności.

Jeśli masz za dużą ramę, możesz:

  1. Przełożyć podkładki pod mostek;
  2. Obrócić kierownicę „do tyłu”;
  3. Przesunąć siodło do przodu;
  4. Kupić krótszy mostek;
  5. Skrócić kierownicę.

Jesteś w bardziej komfortowej sytuacji, bo mając za długą ramę, możesz uzyskać coś w stylu geometrii progresywnej, z bardzo krótkim mostkiem i stromym kątem rury podsiodłowej („symulowanym” przez przesunięcie siodła do przodu). W tym przypadku jako ostateczność traktuj przycinanie kierownicy.

Pamiętaj jednak, że regulacje te wpływają na Twoją pozycję na rowerze, ale parametry takie jak baza kół czy reach/stack są niezmienne. Przy zbyt dużych zmianach prowadzenie roweru będzie słabe jak prąd w dynamo. Dlatego też nie traktuj ich jako wymówki dla rozmiaru wybranego na chybił-trafił, czy też świadomego kupowania złego rozmiaru, „bo okazja była”. Warto jednak pamiętać o tych możliwościach przy fine-tuningu swojej nowej fury!


PS. Nie wiem, czy widziałeś, ale od niedawna 1Enduro możesz znaleźć też na Instagramie! Jeśli interesują Cię hipsterskie zdjęcia zza kulisów powstawania bloga, zachęcam do obserwowania @1enduro :)

Rzuć też okiem na powiązane artykuły:

 

28
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
konrad
Gość
konrad

Nie zgodzę się z obracaniem kierownicy. Ona zawsze powinna być piono jak jeździmy bardziej wyczynowo, pozwala to na uzyskanie odpowiedniej pozycji ataku, z resz o tej pozycji mozna u Ciebie poczytać ;) przekraczając kierownice np. w tył automatycznie nasze łokcie podczas jazdy wędrują blisko ciała.

Tomek
Gość
Tomek

Bzdura – po to masz krzyż (podziałkę) na kierownicy aby ustawić ją pod takim kątem jaki jest odpowiedni dla Ciebie, każdy ma inne preferencje, różną długość ramion, lubi inną pozycję itd. Dlatego masz możliwość regulacji i nie ma jednego optymalnego ustawienia jak to nazwałeś (pionowego).

raaz
Gość
raaz

kierownica tylko ‚do siebie’
no chyba ze masz dirt bike, bmx czy trialowke… :)

Tomasz
Gość
Tomasz

Zauważyłem niestety mocno negatywny skutek „powiększania” ramy przy obniżaniu mostka. Zwróć uwagę na wysokość położenia kierownicy (konkretnie gripów – czyli punktu styku z tą częścią roweru) względem wysokości siodła. Z reguły siodło jest wyżej od gripów o kilka cm. Zmieniamy kierę na płaską, mostek 2 podkładki w dół oraz przekładamy na ujemny kąt. Nagle robi nam się 10 cm różnicy lub więcej. Wrażenie jest takie, że rower chce nam uciec pomiędzy nogami na każdej większej nierówności. Wniosek wyciągam taki, że niestety musimy wybrać mniejsze zło: A) niiisko kierownica pod siodłem i słabsza kontrola w terenie, za to bardziej wyciągnięta pozycja… Czytaj więcej »

Guncar
Gość
Guncar

Coś zainspirowało do tego wpisu? ;)

dziadek mróz
Gość
dziadek mróz

kręcenie kierownicą nie pozostaje bez znaczenia dla nadgarstków, przy nieodpowiednim kącie i długich zjazdach nadgarstki mogą być narażone na mocne obciążenia pod niekorzystnym kątem … i mocno boleć

Guncar
Gość
Guncar

Ustawienie/obracanie kierownicy przerabiałem to rok temu jak zacząłem ostrzej po górach jeździć. Początkowo myślałem że to przez amortyzacje której prawie nie miałem w moim starym HT. Ale coś powiedziało żeby się pokręcić kierownicą i to pomogło najbardziej.

raaz
Gość
raaz

obrót kierownicy ‚do góry’ wydluza takze mostek i to bardzo wyczuwalne jest.
siedzialem na 2 rowerach (DH i enduro) ktore tak mialy, bardzo dziwnie sie prowadzily (jakby dlugi mostek byl), po obroceniu kiery bardziej ‚do siebie’, nagle zaczely sie ladnie zachowywac.

Bartosz
Gość
Bartosz

Artykuł dobry raczej dla początkujących ponieważ spora część osób posiadające jakieś tam doświadczenie ma już wypracowane schematy, które mogą być zupełnie przeciwne do metod opisanych tutaj. Mimo iż setup możewydawać się nielogiczny to z subiektywnymi odczuciami się nie wygra :)

maczus
Gość
maczus

Pan Tomek napisał, że guide RS są gąbczaste i brakuje mu twardej pracy XT. To zaskakujące bo moim zdaniem XT są bardzo gumowate. Mam wrażenie, że mógłbym klamkę ścisnąć tak, że wpada do samej kierownicy niezależnie od ustawiń stroke’a i odległości od klamki od kiery. Heble nie są zapowietrzone, sprawdzałem na 4szt. XT mają zaskakująco dużą siłę hamowania i małą modulację być może to Pan Tomek rozumie przez twardą pracę. Jednak praca samej klamki jest bardzo gumowata (gąbczasta), macając na postoju ciężko uwierzyć, że to może działać. Mimo problemów z odpowietrzaniem, „pompowaniem” klami i jej gumowatą pracą ten hamulec podczas… Czytaj więcej »

Pani Hrabina
Gość
Pani Hrabina

Porady Wujka Tomka jak zwykle bezcenne! Miałam wrażenie,że moja big-hitowa „M”-ka jest o wieleeee za duża. A teraz,he,he…pasuje! Cud?

Ale nie o tym mili Panowie & Panie: dostałam w prezencie pedały shimano xt pd-m785. Korci testować ale…liczę na Wasze doświadczenie i ” dobrą zmianę”,stop,tfu!,dobrą radę” :)

Jak mam ustawić blok w bucie by ZYSKAĆ max power i sterowność? Bardziej w kierunku palców czy pięty? Piszcie bo…za oknem super. Thx all!

Pani Hrabina
Gość
Pani Hrabina

Sorki za wujka Tomka,Michale…ale te kliki to od niego stąd zamiszanie w głowie :) Tiaaaa…skrajne. A Ty jak jeździłeś na klikach TO jakie preferowałeś ustawienie bloków? Noo,nie daj się prosić. Lubię wysoką kadencję.Czyli blok bliżej środka stopy?Dobrze kumam?

Guncar
Gość
Guncar

Taka rzecz zauważyłem. Chodzi o zmiany przy za malej ramie. Podkładki przełożyć nad kierownice a mostek z np wiekszym wzniosem. W takim przypadku chyba lepiej nie przekładać podkładek? Po przełożeniu mostek się obniża a potem dodać większy jego wznios to można wrócić do pkt wyjścia. Dobrze to rozumiem? Czy to nie ma powiązania?

Pani Hrabina
Gość
Pani Hrabina

Mam problem.Rodzina :) czeka „na telefonie”,więc proszę o szybkość w poradach,oki? Mogę dostać za free coś takiego :
http://www.chainreactioncycles.com/nukeproof-sam-hill-series-riser-bar-shotpeen/rp-prod135204

I pytanie: rise 10 czy 20mm brać? Hęęę? Michale,Panowie,co radzicie?

Mój dotychczasowy kokpit to Octane One Chemical PRO 31,8 750mm, rise 15mm,
backsweep 9st,upsweep 3,5st, mostek”0″ st, Truvativ Hussefelt 40mm. Rama Big-Hit 2011, widelec 180mm.

Pani Hrabina
Gość
Pani Hrabina

No masz babo placek! Jasne,że indywidualna kwestia,Dude :)) Ale Nuke ma upsweep = 6st i stąd mój „niepokój”. Wysoki kokpit przy 180 skoku widelca z wersją 20mm wzniosu tej kierownicy może pozbawić mnie „frajdy” z podjazdów na moim klocku.Dlatego szukam kompromisu.

Seb
Gość
Seb

Według mojego doświadczenia przesuwanie siodełka nie ma żadnego znaczenia przy dopasowywaniu wielkości ramy. Przecież pozycję bioder względem supportu determinuje kąt rury podsiodłowej, który jest taki sam w za małej jak i za dużej ramie. Odległość bioder od suportu musi być taka sama, by uzyskać optymalną jakość pedałowania. Wydłużenie/skrócenie pozycji można więc uzyskać tylko z przodu – mostkiem, kierownicą… czy się mylę?

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Trek Stache 7

Staszek wpadł do mnie tylko na parę piwek, ale i tak narobił niezłego zamieszania. No bo jak ocenić rower z takim bagażem skrajności i innowacji? Trek Stache łączy w sobie największe na rynku koła z najkrótszym tylnym trójkątem, a przy tym będąc aluminiowym sztywniakiem, kosztuje tyle, co dobry full enduro. Ba, jedna opona do niego jest warta tyle, co cztery do normalnego roweru! Dlatego nie licz na pełny test – większość czasu zajęło mi ogarnięcie, do czego w ogóle ten rower jest i kto jest jest na tyle szalony, żeby zapłacić za niego ponad 10 tys. złotych. Chyba mi się udało!

Bikeporn to nowa forma wpisów na blogu, dzięki którym będziesz mógł zajrzeć w każdy zakamarek testowanych przeze mnie rowerów. Będą to fotograficzne prezentacje połączone z przeglądem najciekawszych cech i elementów. Nie próbuj na ich podstawie wyciągać daleko idących wniosków ani nie przedstawiaj ich rodzicom – to nie są prawdziwe testy. Po prostu ciesz oczy rowerową pornografią!

 

Rower podesłał mi krakowsko-internetowy sklep Dobrerowery.pl – dzięki! Udało mi się nic nie popsuć, więc jeśli chcesz sprawdzić Staszka na własnej skórze, testówka czeka :) A i rabat w razie czego jakiś się na pewno znajdzie…


Trek Stache 7 - prawa

Wielkie balony, agresywne umalowanie, odważne krągłości i sylwetka, jakiej nie znajdziesz w żadnym rowerze z sąsiedztwa. Czyż Trek Stache nie jest idealnym kandydatem na gwiazdę bikeporna?

Trek Stache 7 - prawa 3

Wiecie, że facet rozpoznaje tylko 3 kolory? „Fajny”, „chujowy” i „pedalski”. Do której kategorii zaliczyłbyś ten tutaj…? Na żywo jednak lakier jest zdecydowanie fajny – głęboki metalik pozwala przymknąć oko na kolor.

Trek Stache 7 - left

Ale Stache to nie rower dla ludzi przejmujących się konwenansami i tym, „co ludzie pomyślą„. Jak się za chwilę przekonasz, malowanie ramy pod względem oryginalności jest tu tylko mało znaczącym tłem.

Trek Stache 7 - prawa 4

Z daleka Trek Stache wygląda jak zwykły hardtail XC na kołach 27,5″. Trzeba przyznać, że całość jest proporcjonalna i dopiero na żywo okazuje się… jakie to bydlę. Rower dalej wygląda jak zwykły hardtail na kołach 27,5″ tylko w każdą stronę powiększony o 50%. Mimo to, przy wzroście 170 cm czułem się na nim całkiem komfortowo. Szczegóły geometrii i wyposażenia znajdziesz na stronie producenta.

Trek Stache 7 - napęd SRAM GX 1x11

Napęd to kompletny SRAM GX 1×11, czyli standard w rowerach z tej półki cenowej.

Trek Stache 7 - dropout 1

GX-a miałem okazję sprawdzić już w kilku rowerach i zawsze, niezależnie od warunków, działał bez zarzutu. Różnicę w stosunku do droższego X1 wyczują tylko osoby, które potrafią orzec, czy rama Treka ma kolor śliwkowy czy lawendowy.

Trek Stache 7 - korba SRAM GX-1000

Korba ma możliwość wywalenia pająka i montażu zębatki spiderless. I dobrze, bo 30T przy tak potężnych kołach to zdecydowanie za dużo! Pod kątem jazdy po górach, widziałbym tutaj 26T, masymalnie 28T.

Trek Stache 7 - chainstay and seatstay

Ale to nie napęd jest w tym rowerze istotny! Dużo ciekawszy jest sposób, w jaki projektanci upchnęli go w ramie razem z potężnym kołem 29+. Jak widać na zdjęciu, haki są regulowane i ustawiona jest maksymalna długość chainstaya. Wynosi ona… 420 mm! Whaaat?! Zaczęło się od eksperymentu nazwanego „Project Weird”, którego celem było sprawdzenie, czy chainstay może być zbyt krótki… Wygląda na to, że nie!

Trek Stache 7 - rear tyre clearance

Krótsze ustawienie jest przewidziane dla osób, które chcą zamontować do Staszka koła 27+ lub 29″ (bo jest i taka opcja). Ale jeśli nie zależy Ci zbytnio na prześwicie, możesz urwać kolejne 15 mm. Tylny trójkąt o długości 405 mm, przy kole o rozmiarze dojazdówki z Robura?!

Trek Stache 7 - elevated chainstay

Sekret tej sztuczki polega na podniesieniu chainstaya nad linię łańcucha i połączeniu go z ramą w znacznie mniej zatłoczonym miejscu, niż okolice suportu. O przedniej przerzutce możesz oczywiście zapomnieć, ale hej – mamy XXI wiek. Zamiast tego, chainstay omijający łańcuch i regulowane haki umożliwiają np. bezproblemowe zastosowanie napędu z paskiem zębatym.

Trek Stache 7 - Bontrager Chupacabra TLR 29x3,00

Kolejny kluczowy element układanki to opony. Poza tym, że są przeogromne, są też… lekkie. Masa poniżej 900 g przy tych gabarytach robi wrażenie. Konkurencyjna Surly Knard w najlżejszej wersji jest o ponad 100 gramów cięższa. Dzięki temu rower jest zaskakująco zwinny i żwawo przyspiesza. Również dzięki temu, trochę strach mocniej je przycisnąć w ostro-kamienistym terenie. Mi na szczęście udało się ich nie uszkodzić, ale na mieście mówią, że pancerność nie jest ich najmocniejszą stroną…

Trek Stache 7 - Bontrager Chupacabra 29+

…co jest o tyle istotne, że Chupacabra delikatnie mówiąc… nie jest najtańsza. Ile może kosztować opona do roweru? Swego czasu prawie się poplułem, jak zobaczyłem ceny Schwalbe przekraczające 250 zł za sztukę. Teraz to już jednak standard, a Bontrager podnosi poprzeczkę do poziomu… 429 zł Za-Jedną-Oponę. Przed każdym naciśnięciem hamulca zastanowisz się dwa razy.

Trek Stache 7 - Bontrager Sun Ringle MuleFut 50 SL

Chupacabry są gotowe do niemania dętki (tubeless ready), podobnie jak 50-milimetrowe obręcze (przy tej cenie, lepiej żeby były!). Przypominają one te z fatbike’ów – z niesymetrycznymi szprychami i odchudzającymi otworami. Wystająca opaska, przypominająca w dotyku goretex, to jeden z fajnych detali Stacha.

Trek Stache 7 - Manitou Magnum 29+

Dzięki swojej objętości, ciśnienia przy jakich Chupacabry czują się najlepiej to 0,7-0,9 bara (10-13 psi) – a bardziej doświadczeni ode mnie riderzy raportują nawet okolice 0,5 bara (7-8 psi). Przedniej oponie miejsce zapewnia stworzony specjalnie do tego celu amortyzator: Manitou Magnum Comp.

Trek Stache 7 - Manitou Magnum stanchions

Ciekawostka: na forach internetowych ciągle ktoś narzeka, że jego Manitou nie wykorzystuje całego skoku. Czy to dlatego, że wszystkie Maniciaki są do dupy? Otóż nie! Po prostu odsłonięta część górnych goleni jest w nich dłuższa od skoku widelca, więc o-ring przy dobiciu nie dochodzi do samej korony. Jest to konieczne ze względu na podkowę poprowadzoną z tyłu i zapewnia odpowiedni prześwit względem ramy przy maksymalnym ugięciu. Teraz już wiesz.

Trek Stache 7 - Manitou Magnum 29+ fork

Poza „odwrotną” podkową, o sztywność dba tapirowana sterówka, golenie o średnicy 34 mm i oś 15 mm, której zrozumienie jest jeszcze trudniejsze, niż w Suntourach (aczkolwiek obeszło się bez instrukcji – co innego, gdybym ją miał…). Zwiększony offset (51 mm) zapewnia lekkie prowadzenie mimo monster-truckowych opon. Trzeba przyznać, że ze Staszka porządny człowiek – prowadzi się dobrze.

Trek Stache 7 - prawa 5

Jak Magnum sprawuje się na szlaku? Całkiem nieźle – zapewnia odpowiednią sztywność i przyzwoicie radzi sobie z nierównościami, mimo że do dyspozycji ma tylko 110 mm skoku. Jednak ogromną część czarnej roboty odwalają tu opony.

Trek Stache 7 - Boost 148

Osie piast to oczywiście Boost – podobno Project Weird w znacznym stopniu przyczynił się do powstania tego powszechnie lubianego przez rowerzystów standardu.

Trek Stache 7 - Boost 110 hub

Biust znajdziesz również z przodu (w końcu to bikeporn!).

Trek Stache 7 - SRAM DB5 brake and dropout

Do piast przykręcone są tarcze 180 mm – dobry pomysł przy siłach generowanych przez duże i przyczepne koła. Tylny zacisk jest ładnie schowany w ramie i przy regulacji długości chainstaya przesuwa się razem z kołem.

Trek Stache 7 - SRAM DB5 brake lever

Hamulce to SRAM-y DB5. W przeciwieństwie do DB1 i DB3, klamki pochodzą tu z droższej serii Guide, tyle że do regulacji odległości będziesz musiał sięgnąć po imbusa. Największą różnicą w stosunku do Guide’ów jest dwutłoczkowy zacisk rodem z Elixirów.

Trek Stache 7 - Bontrager handlebar and cockpit

Klamki te przyczepione są do 750-milimetrowej kierownicy, zwieńczonej zwykłymi, gumowymi, nieprzykręcanymi gripami. Kiedy ostatnio widziałeś takie w rowerze za ponad 10 tysi? Na początku tłumaczyłem to sobie tak, że może chodziło o większy komfort – ale nie, gripy Bontragera są równie twarde jak dowolne lock-ony.

Trek Stache 7 - Bontrager 90 mm stem

W konsternację wprawia też 90-milimetrowy mostek. W tak awangardowym rowerze to wpadka i mezalians.Aż się prosi o 50-60 mm.

Trek Stache 7 - Bontrager 90 mm stem

Zaraz po sesji założyłem swój, krótszy. Przy okazji metr podkładek powędrował nad mostek. Koła 29+ wystarczająco dbają o wysoki kokpit, ale miło że pozostawiono szeroki zakres regulacji.

Trek Stache 7 - rear

Pokręcona rama, odważna geometria, kosmiczne opony, dedykowany widelec… A do tego wtopa z kokpitem. Jakie jeszcze niespodzianki skrywa Staszek?

Trek Stache 7 - Bontrager seatpost and saddle

Największa niespodzianka to zwyczajna sztyca. Brak sztycy regulowanej w tak nowoczesnym rowerze, w dodatku kosztującym prawie 11 klocków…?

Trek Stache 7 - front left

Pomyślisz pewnie: „no dobra, ale to w sumie rower do agresywnego XC, a w górach można sobie poradzić z szybkozamykaczem”. Też tak sobie myślałem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na szczycie Baraniej Góry odkryłem, że przez zakręcony kształt rury podsiodłowej, mogę obniżyć siodło o jakieś… 20 mm.

Trek Stache 7 - prawa 2

Mimo podniesionej sztycy, muszę jednak przyznać, że jak na sztywniaka, Stache zapewnia potężny margines bezpieczeństwa. W śniegu nie radzi sobie aż tak dobrze, jak pełnoprawny fatbike, ale na przetartych szlakach utrzymuje się na powierzchni. Do tego zapewnia monstrualną i przewidywalną trakcję, nawet na wyślizganych korzeniach i kamieniach. Największe wrażenie zrobiły na mnie techniczne sekcje, na których zwykły rower – nawet 29er – po prostu by się zatrzymał. Tak przynajmniej krzyczał mój mózg, przyzwyczajony do dawania dupy na takich pułapkach. W Treku wystarczy jednak strzelić w pedał i rower skacze do przodu, nie przejmując się nieprzejezdnym terenem. Zbliżone wrażenia miałem na facie, ale połączenie uczucia „jestem niezwyciężony!” ze zrywnością i responsywnością roweru XC to specjalność Staszka.

Trek Stache 7 - frame detail

Taki jest więc Staszek. Aluminiowy hardtail bez mykmyka kosztujący 10 799 zł, który wpada gdzieś pomiędzy rower XC a fatbike’a i umiejętnie łączy w sobie związane z tym skrajności. Ceną nawiązuje walkę z fullami na klasycznych kołach. Czy stanowi dla nich alternatywę?

Trek Stache 7 - frame colour

Nie. Stache to hardtail i żadne opony tego nie zmienią. Ale pomyśl: zdarzają się racingowe sztywniaki kosztujące dwa razy więcej. Czy to oznacza, że kupowanie hardtaila jest bez sensu? Oczywiście że nie. To po prostu rower skierowany do innego odbiorcy. Jakiego?

Trek Stache 7 - frame colour

Cześć, mam czterdziestkę na karku i wracam do rowerowania po dłuższej przerwie. Pieniądze nie są problemem, ale chciałbym rower, którym poszaleję po trójmiejskich lasach i górkach, a jednocześnie nie będzie mnie ograniczał na weekendowych wypadach na Rychleby i w prawdziwe góry. W wakacje planuję z kumplami bikepackerskiego tripa w Rumuńskich Karpatach. Chciałbym więc, żeby rower był prosty i niezawodny, ale jednocześnie dawał maksimum bezpieczeństwa w trudnym terenie, bo w domu czeka na mnie dwójka dzieciaków!” – napisał fikcyjny Piotrek na forum rowerowym.

Trek Stache 7 - left

Właśnie dla takiego Piotrka został stworzony Staszek… jakkolwiek homoseksualnie by to nie brzmiało. Ale dla Piotrka nie będzie miała znaczenia ani cena, ani drobne wpadki w wyposażeniu, ani nawet pedalski kolor ramy. Bo dla Piotrka jest to rower idealny i na tą chwilę bezkonkurencyjny. Treka nie da się po prostu porównać do niczego innego, bo w pojedynkę stworzył zupełnie nową klasę rowerów. Jak często się to zdarza?


Czy Trek Stache znajdzie w Polsce nabywców? Czy łączenie takich skrajności ma sens, czy za te same pieniądze lepiej iść w specjalizację? Rozważyłbyś taki zakup, czy w ciemno brałbyś fulla…? Daj proszę znać w komentarzu!


Polecam Ci też podobne artykuły:

 

29
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Seweryn Z.
Gość
Seweryn Z.

Mam 200mm z tyłu, 160mm z tyłu, hardtaila 80mm i sztywnego single-speed’a. Nie nie kupiłbym i nigdy nie kupię, bo moim zdaniem to rower jednocześnie dla wszystkich i dla nikogo. Wątpię żeby nawet poza Polską znalazł gros nabywców. Jak zostało słusznie zauważone – to raczej eksperyment, taki prototyp dostępny w sklepie, kolejna próba dokonania fuzji dwóch styli – z tym że tutaj – dwóch styli które same w sobie są już eksperymentalne. Także eksperymentom^2 mówię nie, przynajmniej dopóki nie będę na tyle bogaty by mieć dedykowany garaż na rowery z co najmniej 20 wieszakami. ;)

Arek Trzcinski
Gość
Arek Trzcinski

29″ może tak, ale juz 27,5+ to rower mega uniwersalny, oczywiście wiele zależy od tego gdzie mieszkasz i jak jeździsz.
Ważne jest to, ze wiele amortyzuje a przyczepność opony 3.0 z niskim ciśnieniem jest poza zasięgiem innych opon.
Taki rower jest dalej zwrotny jeśli jesteś zwinny :) i może wiele :)

maciek t
Gość
maciek t

takie coś za prawie 11k to oczywiście przegięcie, chyba spokojnie można znaleźć w tej klasie coś za 6-7k co i tak jest niemałą kwotą.

Tak czytam któryś już Twój wpis i zastanawiając się nad czymś z półki 27.5+ w alternatywnej konfiguracji z kołami 29 zatrzymałem się na Boost… Czy ja dobrze widzę że złożenie budżetowych kół 29” nie jest możliwe ze względu na Boost ? :|

Filip Bo
Gość
Filip Bo

Nie ma co płakać nad boostem. Wrzucasz po 3 milimetrowej tulejce na każdą stronę pomiędzy piastę, a ramę. „Przybliżasz” podkładkami zacisk hamulca lub podkładki wrzucasz pomiędzy tarczę, a piastę…i życie znów jest piękne. Dodatkowo „stara” korba zachowa prawidłową linię łańcucha. Kolesie od wyciągania kasy na kolejne antystandardy nie przewidzieli jak łatwo to ominąć :]

http://www.bikerumor.com/2015/12/31/un-boost-your-bike-with-d-fenders-spacer-kit-for-142mm-rear-hubs/

Jeden wielki minus: Tracisz tą jebitną, mityczną sztywność, którą dają te rozstawione szerzej o 6mm kołnierze piasty i która da Ci całe 0,87 sek. na 6 kilometrowym oesie. Pamiętaj więc, że patent ten jest tylko dla pozerów!

klima drwal amator
Gość
klima drwal amator

Ja się strasznie dobrze bawię jeżdżąc na STACHU !! Rower daje sporo frajdy z jazdy, takiej szczerej dziecięcej radości, niczym pierwsza jazda w lesie na mtb ! W takim terenie jak Lasek Wolski w Krakowie w jesiennej aurze syfu był dla mnie petardą ….. wsadzoną w dupę z podpalonym lontem xD !!! Szybko w górę (szybciej niż na ęduro fulu), szybko w dół bo była trakcja i rower mega skręca !!! Oczywiście fulla do ęduro trzeba mieć bo na rąbanki beskidzkie Staszek to za mało, ściganta XC też można mieć ale jako trzeci rower (jak ktoś hejtuje szosę :P i… Czytaj więcej »

Kuba B
Gość
Kuba B

Uważam, ze Staszek moze znaleźć małe grono odbiorców, ze względu na unikatowość i „odmienność”. Napewno spotkany na trasie nie przejedzie niezauważony. Ja osobiście nigdy nie kupiłbym go w takiej cenie, bo to „lekka” przesada. Z drugiej strony, gdbyby nie eksperymenty, dzis nie mielibyśmy kół 27.5″. A wiec kto wie ? Moze ten Trek zrewolucjonizuje rynek rowerowy :)

misiopysio
Gość
misiopysio

A ja bym kupił taki rower, oczywiście gdyby mnie było stać, po pierwsze primo po prostu mi się podoba, po drugie ultimo bo jest w miarę uniwersalny i posiadając jeszcze fulla o dużym skoku który ogarnie enduro/dh mamy ogarnięta prawie każdą odmianę kolarstwa górskiego. To wszystko jednak pod warunkiem, że dorzucą mykmyka wysokiej klasy i jakiś gadżeciarski kokpit bo to rzeczywiście spora wtopa.

mateo
Gość
mateo

co do koloru: być może autor jest za młody żeby pamiętać, ale fiolet był swego czasu oznaką grubego wypasu, jak np tu
http://www.pinkbike.com/news/now-that-was-a-bike-1993-klein-adroit.html

żółte fluo też było obciachem z lat 90-tych jeszcze 4 lata temu a teraz co trzecia rama i co drugi kask na szlakach są fluo

Dany Damiano
Gość
Dany Damiano

Dzięki za reckę. Bo jeszcze bardziej utwierdziła mnie w wyborze. Owszem, cena i brak myk-myka trochę odstraszają, ale to przecież Trek…więc i cena „odpowiednia”. Potrzebuję drugi rower, ponieważ mieszkając we wrocku, dosyć często uderzam w masyw Ślężo-Raduński, w góry Sowie i na Rychleby. I mam już po prostu dosyć targania tam roweru enduro. Żeby pojeździć trzeba kilkakrotnie „wbić” się na górę szutrami, a zjazdy to raczej mocne XC. Moim zdaniem, rower z pełną zawiechą o skoku 160 wzwyż, wygląda tam komicznie. Dlatego poszukiwałem mocnego HT-ka na kole 29″. Ponad to, po złożeniu drugiego kompletu, normalnych kół 29″ i zaaplikowaniu szybkich… Czytaj więcej »

Piotr Nowicki
Gość
Piotr Nowicki

Witam
Jeśli mocny hardtail na Góry Sowie to zapraszam do nas:
http://bit.ly/1oqVVFe
do podstawowej wersji hardtaila wstawiamy myk-myka na życzenie i można sobie dowolnie praktycznie skonfigurować napęd, wstawić mocniejsze koła
Sprzedaż wysyłkowa, ale jakby co możliwość przeserwisowania we Wrocławiu.

M2
Gość
M2

Kola na plusie to przyszlosc w mtb a jak raz sprawdzisz to bedziezz chcial wiecej:) testowalem geniusy trakcja genialna:) jesli nie mysli sie o kole 29+ to brac Specialized Fuse smiga pieknie a wyglada super i za 7k ma mykmyka. Jak zawsze ciekawie!

Dany Damiano
Gość
Dany Damiano

Spec Fuse fajna opcja w zdecydowanie lepszej cenie i wyposażeniu, ale niestety nie pod koło 29″ :(

Dominik
Gość
Dominik

Z tym bikepackingiem na staszku to bym ostrożny był. 7h+ w siodle, rower waży dodatkowe 9-12kg, troche już zmęczony jesteś, a krótki tył wciąż skory do zabawy! jeden nieostrożny, spowodowany zmęczeniem ruch i rów ;) dla mnie to stricte funbike jest, ma byc trakcja, ma byc zwrotny, ma byc skoczny. A nie sądzisz, ze ten długi mostek to właśnie żeby stasia ucywilizowac trochę? przenieść trochę jeźdzca amatora do przodu, żeby rower spod niego nie wyjechał, jak w panice zacznie tyłek za siodełko przesuwać?

Marek
Gość
Marek

Dawaj test Djambo a nie jakieś tam popierdółki ;)

Ilia
Gość
Ilia

Z wyglądu trochę jak kombajn.

Robert
Gość
Robert

Ja naszego Stacha (mamy testówkę w Trek Bielsko) nazywam rowerem „jesiennym”. Taka moja osobista interpretacja rozmiaru 29+ :) I przyznam że mimo iż do dyspozycji mam slasha i remedy to jednak czasami po prostu mam większą ochotę pojeździć na Stachu. I za każdym razem jak na niego wsiadam mam wielkiego banana na twarzy. Podobnie jak Ty też od razu zakładam krótki mostek i wtedy jest fun. Myk myk jest w zestawie bo to wersja 9 i rower jest wypimpowany i chyba osobiście nie wyobrażam sobie tego roweru bez myk myka. Kupując wersje bez sztycy regulowanej zawsze możecie poprosić swojego dilera… Czytaj więcej »

Paldolini
Gość
Paldolini

Co wy chcecie, a jak dla mnie ten rower jest całkiem fajny, mimo że nie jestem fanem wielkich kół. Podoba mi się rozwiązanie tyłu, super patent i na pewno krótki tył jakoś zneutralizuje uczucie ogromnych kół. Jakkolwiek takie giganty to dla mnie jednak przesada, no ale jest to po prostu pociągnięcie do granic możliwości nowej mody na wielkie i szerokie koła. (Jak ktoś ma 190cm wzrostu to w sumie czemu nie). Tak więc rower ma coś z fatbajka, coś z 29era i coś z 27,5+. A dla kogo? Jak już napisałeś i to jest chyba dobry trop, głównie widziałbym go… Czytaj więcej »

Maksymilian Sleziak
Gość
Maksymilian Sleziak

Testowałem Stache 9 w weekend i się zakochałem. Mimo że podchodziłem do niego bardzo sceptycznie, bardzo mnie zaskoczył pozytywnie. To nie jest rower do bicia KOMów, ale do produkcji bananów na japie! Mogę powiedzieć, że gdyby stache 9 można było kupić za 9k to już był by mój.

Odwiedź mój profil na
Instagram Top