Menu
Menu Szukaj

Top 10 2020: E-bike enduro / trail do 20000 zł

Dzisiejszy artykuł wymaga od Ciebie odrobiny autorefleksji: czy rozważam zakup e-bike’a i czy w ogóle je lubię? Jeśli nie – obawiam się, że będziesz musiał sobie wyobrazić, że wszedłeś na 1Enduro i okazało się, że nie ma dziś nowego artykułu. Ale jeśli odpowiedziałeś sobie „tak” (albo chociaż „nie wiem”) – zapraszam do lektury! Oto moim zdaniem najlepsze rowery elektryczne do 20000 zł.



Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Wszystkie rowery elektryczne trail / enduro z pełną amortyzacją do 20000 zł (biorąc pod uwagę ceny katalogowe i bez naciągania z lekkim naciąganiem budżetu), jakie sam brałbym pod uwagę przy zakupie.

Jedyne ograniczenia, jakie przyjąłem to:

  • skok minimum 130 mm;
  • kąt główki ramy maksymalnie 67°.

Jak czytać dane techniczne?

  • skok podany jest odpowiednio: przód / tył;
  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej;
  • masa – deklarowana przez producenta;
  • klik w nazwę modelu → szczegóły na stronie producenta.

Uwagi dodatkowe

  • Rowery są ułożone od najtańszego do najdroższego (a nie od najlepszego do najgorszego lub odwrotnie). Wszystkie wybrane modele uważam za szczególnie warte zakupu, więc możesz śmiało ułożyć je we własnej kolejności według dostępnego budżetu i… tego, który najbardziej Ci się podoba.
  • Ceny marek wysyłkowych są w zaokrągleniu przeliczone na złotówki i uwzględniają koszt przesyłki – stąd ostateczna cena może się różnić od kwoty wyświetlanej w sklepie.
  • Podana masa pochodzi z tabelki producenta, więc należy traktować ją z przymrużeniem oka i na starcie dodać co najmniej 400 g na pedały.
  • Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.
  • Zestawienie ma charakter niekomercyjny.

1. Stilus E-AM – 13999 zł

Stilus E-AM - elektryczny rower MTB do 13000 zł

  • skok: 150/150 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 66° / 72°
  • reach (M): ?
  • tylny trójkąt: 485 mm
  • napęd: Bosch Performance CX gen. 4
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox 35 Gold / Rock Shox Deluxe
  • hamulce: SRAM Guide RE
  • napęd: SRAM SX Eagle 1×12
  • masa: 25,5 kg

Stilus to nowa, elektryczna marka Decathlonu. Nic więc dziwnego, że jej najdroższy model (a zarazem najtańszy, bo aktualnie jedyny) wygląda niezwykle atrakcyjnie pod względem ceny/osprzętu. Na tyle atrakcyjnie, że w tym przedziale cenowym całkowicie się poddałem w kwestii szukania alternatyw – „markowe” elektryki poniżej 14000 zł zwykle mają z przodu wątłego Recona, za hamowanie odpowiadają w nich tanie dwutłoczkowe hamulce, a sztyce regulowane są dobrem luksusowym… A w Stilusie? Rock Shox 35 Gold, mocne heble, myk-myk, niezłe koła (choć z dziwnie dobranymi, bardzo rekreacyjnymi oponami) i napęd SX Eagle to specyfikacja pod paroma względami przewyższająca najdroższy rower na tej liście… Ciekawa jest też rama, która udowadnia, że integracja baterii w dolnej rurze nie jest gwarancją dobrego wyglądu. Nienachalnej urody projekt, wykorzystujący silnik Boscha 4. generacji (z akumulatorem 500 Wh), jest nieco zmodyfikowanym dziełem włoskiej marki Lombardo. Tłumaczy to pojawienie się tego roweru „znikąd”, a także daje nadzieję na to, że ktoś pochylił się nad takimi kwestiami jak sztywność ramy, czy kinematyka zawieszenia (choć geometria wskazywałaby, że raczej nie). Jest to trochę kot w worku, ale w przedziale do 14000 zł oferta Decathlonu i tak nie ma konkurencji.

2. Kross Soil Boost 1.0 630 – 15999 zł

Kross Soil Boost 1.0 630 - elektryczny rower MTB do 16000 zł

  • skok: 150/150 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,5° / 75°
  • reach (M): 437 mm
  • tylny trójkąt: 445 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 630 Wh
  • amortyzacja: SR Suntour Aion35 LOR / Rock Shox Deluxe Select R
  • hamulce: Shimano MT500
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: 24,8 kg

Najtańszy model Biusta dostępny jest w dwóch wariantach – z akumulatorem 500 Wh (14999 zł) i 630 Wh. Ja wybrałem ten drugi, bo to jeden z nielicznych rowerów na silniku Shimano z tak dużą baterią – wystarczającą na tripy w okolicach 2000 metrów przewyższenia. Boost 1.0 nie jest mistrzem wyposażenia, ale widelec z goleniami o średnicy 35 mm i sztyca regulowana spełniają kryteria niezbędnego minimum, podobnie jak 10-rzędowy napęd. Jedyny słaby punkt to dwutłoczkowe hamulce – w razie czego można pomyśleć o wymianie zacisków na MT520. Jeśli nie po drodze Ci z Decathlonem, oferta Krossa jest bardzo ciekawa, zwłaszcza że rowery tej marki często można kupić znacznie poniżej ceny katalogowej.

3. Canyon Neuron:ON 7.0 – 16220 zl

Canyon Neuron:ON 7.0 - elektryczny rower ścieżkowy do 16000 zł

  • skok: 130/130 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 67,5° / 74,5°
  • reach (M): 435 mm
  • tylny trójkąt: 440 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 504 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / Rock Shox Deluxe Select R
  • hamulce: Shimano MT520
  • napęd: Shimano SLX 1×12
  • masa: 23,7 kg

W temacie okazyjnych wyprzedaży świetną ofertą jest poprzednia generacja modelu Spectral:ON (więcej możesz o niej poczytać w zeszłorocznym zestawieniu i krótkich wrażeniach z jazdy), ale to już model schodzący ze sceny, bo Canyon wkroczył w erę zintegrowanych baterii. Najtańszym przedstawicielem nowej generacji jest Neuron:ON 7.0, czyli model o niewielkim skoku i klasycznej geometrii, skierowany głównie do górsko-leśnych turystów. Pewnie dlatego product manager pozwolił sobie na oszczędność w postaci Recona na goleniach 32 mm… Cała reszta jest jednak kompletna: nowy, 12-rzędowy SLX, czterotłoczkowe hamulce, nawet opony w sensownej wersji. A do tego bardzo fajny gadżet: gniazdo USB na górnej rurze, z którego można zasilić lampkę na night-ride’ach lub podładować smartfona. Wszystko to wypada całkiem nieźle na tle Krossa, choć porównując te modele, warto pamiętać o kluczowej różnicy w pojemności akumulatora, która mocno wpływa zarówno na cenę, jak i masę (że o modelu dystrybucji nie wspomnę).

4. Vitus E-Escarpe – 17490 zł

Vitus E-Escarpe - e-bike trail do 18000 zł

  • skok: 140/140 mm
  • rozmiar koła: 29″/27+
  • kąty: 65° / 75°
  • reach (M): 450 mm
  • tylny trójkąt: 444 mm
  • napęd: Shimano STEPS E7000
  • akumulator: 504 Wh
  • amortyzacja: Marzocchi Bomber Z2 / Rock Shox Deluxe Select R
  • hamulce: Shimano MT500
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: 22,6 kg

Przez zewnętrzny akumulator, w dodatku napędzający słabszą wersję silnika Shimano (E7000), Vitus na pierwszy rzut oka wygląda biednie na tle opisanych wyżej rywali. Również osprzęt nie jest takim killerem, jak w tradycyjnych modelach tej marki. Ale E-Escarpe ma szereg zalet: w pierwszej połowie tej listy ma najlepszą geometrię i amortyzator, najniższą masę i świetnie spisujące się połączenie przedniego koła 29″ z tylnym 27+ (z powodu którego wybrałem go zamiast E-Sommeta z większym skokiem). Również zewnętrzna bateria ma swoje zalety – jest stosunkowo mała i tania umiarkowanie droga (zmieści się w zakładanym budżecie), więc wożenie drugiej w plecaku jest realną perspektywą. A zapas 1000 Wh to już nie w kij dmuchał. Koncepcja Vitusa odstaje więc od aktualnych trendów, przez co zależnie od Twoich oczekiwań, może być jednym z najlepszych lub najgorszych rowerów tego zestawienia.

5. Focus JAM² 6.6 Plus – 17629 zł

Focus JAM² 6.6 Plus - elektryczny rower górski do 18000 zł

  • skok: 150/150 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 66,5° / 74,5°
  • reach (M): 430 mm
  • tylny trójkąt: 470 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 378 + 378 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / Rock Shox Deluxe Select R
  • hamulce: Magura MT5 / MT4
  • napęd: SRAM SX Eagle 1×12
  • masa: 22,1 / 24,6 kg

Focus to niestety kolejny gagatek z Reconem, którego niska sztywność przy 150 mm skoku na pewno będzie odczuwalna. Jest to jednak rower wart upgrade’u nie tylko ze względu na solidną resztę osprzętu (może nie licząc opon), ale też bardzo nietypowy układ akumulatorów. Ten zintegrowany w ramie ma pojemność 378 Wh, dzięki czemu rower waży 22,1 kg i… ładnie wygląda. Idealnie na szybkie przejażdżki po pracy. A kiedy w weekend planujesz całodniową tułaczkę po górach, wystarczy zamontować widoczny na zdjęciu akumulator dodatkowy, żeby uzyskać rekordowe w tym zestawieniu 756 Wh (przy masie roweru zbliżonej do konkurentów, choć gorzej rozłożonej). Co ważne, od jakiegoś czasu Focus dokłada drugą baterię w cenie roweru. Świetny wybór dla kogoś, to raz jeździ krótkie, raz długie trasy, a rzadko średnie.

6. Giant Trance E+ 3 Pro – 17699 zł

Giant Trance E+ 3 Pro - e-bike enduro do 18000 zł

  • skok: 150/140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,5° / 74°
  • reach (M): 442 mm
  • tylny trójkąt: 470 mm
  • napęd: Giant SyncDrive Pro (Yamaha PW-X)
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox 35 Gold / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: Tektro HD-M745 Orion
  • napęd: SRAM SX Eagle 1×12
  • masa: 24,7 kg

Również układ napędowy elektrycznego Trance’a się wyróżnia – to jeden z niewielu na rynku rowerów wykorzystujących silnik Yamahy (cały osprzęt i akumulator to już dzieło Gianta). Jego działanie spodoba się miłośnikom… silników diesla. Trance wprawdzie nie dymi na czarno, ale oferuje wysoki moment obrotowy również przy wolniejszym pedałowaniu, a jego dźwięk jest trochę niższy (ale głośniejszy) od „piłującego” Shimano czy Boscha. Zaletą jest aż 5 poziomów wspomagania, które dodatkowo można spersonalizować w aplikacji. Powinno to wynagrodzić fakt, że nie są to tryby progresywne (automatycznie zmieniające chwilową moc) – ich działanie jest bardziej płaskie od konkurencyjnych napędów, a na podstoju rower czasem ma „tiki nerwowe” (szarpie po naciśnięciu na pedał). Ale ktoś, kto lubi wyraźnie czuć, że jedzie na elektryku, może tych wad w ogóle nie zauważyć.

7. Kellys Theos i70 – 17999 zł

Kellys Theos i70 - elektryczny rower enduro do 18000 zł

  • skok: 160/150 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,5° / 73°
  • reach (M): 460 mm
  • tylny trójkąt: 445 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 630 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Deluxe RT
  • hamulce: Shimano MT520
  • napęd: Shimano SLX/XT 1×11
  • masa: ?

Kellys pokazuje, jak wyglądałby Vitus ze zintegrowanym akumulatorem (podejrzewam, że taki model jest tuż za rogiem). Podobnie jak w Krossie, ma on nietypową dla Shimano pojemność aż 630 Wh (taka bateria oficjalnie pojawiła się w ofercie japońskiej marki dopiero kilka dni temu), a wyposażenie środkowego modelu Theosa jest naprawdę niezłe – w zasadzie nic nie wymaga wymiany, z hamulcami i oponami włącznie. Co więcej, Kellys wyrósł ostatnio na jedną z czołowych firm, jeśli chodzi o długość ram – reach 460 mm w M-ce to aktualnie niemal progresywna wartość. Tego samego niestety nie można powiedzieć o kątach, ale i tak Theos i70 jest jednym z mocniejszych punktów w ofercie słowackiej marki (i głównym rywalem Krossa).

8. Scott Strike eRide 930 – 18099 zł

Scott Strike eRide 930 - elektryczny rower enduro do 18000 zł

  • skok: 140/140 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 64,8° / 75,4°
  • reach (M): 441 mm
  • tylny trójkąt: 465 mm
  • napęd: Bosch Performance CX gen. 4
  • akumulator: 625 Wh
  • amortyzacja: Marzocchi Bomber Z2 / X-Fusion NUDE
  • hamulce: Shimano MT420
  • napęd: SRAM SX Eagle 1×12
  • masa: 23,3 kg

Strike jest najtańszym w tym zestawieniu rowerem z nowym systemem Boscha i akumulatorem 625 Wh – to bardzo dobry zestaw, jeśli przymkniesz oko na beznadziejną manetkę i brak dostępu do personalizacji trybów wspomagania. Można by się też przyczepić do dziwnego wyboru opon – podobnie jak w Focusie, zaraz po zakupie wymieniłbym Rekony na coś bardziej agresywnego. Ale to detal – bardziej istotna jest np. dobra amortyzacja z chwalonym Bomberem Z2 i typową dla Scotta manetką zmieniającą skok jednocześnie widelca i dampera (140/90 mm lub blokada), co wiąże się z (również typowym dla Scotta) spaghetti na kierownicy. Na korzyść Strike’a zdecydowanie przemawia nowoczesna geometria z bardzo płaską (jak na umiarkowany skok) główką – myślę, że w przypadku tego modelu niezłym pomysłem może być przestawienie geometrii na bardziej stromą, co pomoże w podjeżdżaniu (kąt rury podsiodłowej i wysokość suportu), bez upośledzania zachowania na zjazdach.

9. Cube Stereo Hybrid 160 HPC SL 625 – 18999 zł

Cube Stereo Hybrid 160 HPC SL 625 - e-bike enduro do 19000 zł

  • skok: 170/160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65° / 75,5°
  • reach (M): 440 mm
  • tylny trójkąt: 442 mm
  • napęd: Bosch Performance CX gen. 4
  • akumulator: 625 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Lyrik Select / Rock Shox Deluxe Select+
  • hamulce: Magura MT Thirty
  • napęd: SRAM SX Eagle 1×12
  • masa: 23,3 kg

Cube wykorzystuje ten sam układ napędowy co Scott, ale tam gdzie u konkurencji króluje aluminium, oferuje on ramę karbonową. I to wcale nie kosztem słabego osprzętu! Wprawdzie przy cenie 19 tys. zł można by już oczekiwać czegoś lepszego, niż SX Eagle, ale wynagradzają to dobre zawieszenie (pierwszy na tej liście widelec z tłumikiem Charger) i hamulce Magury (z czterotłoczkowym zaciskiem z przodu). Dzięki temu Stereo waży tyle samo, co Scott, a oferuje więcej skoku. No i przepięknie wygląda w czarnym malowaniu (są też dwa inne, nie wyglądające tak bardzo, jakby miały nalecieć Afganistan).

10. Radon Render 8.0 – 19030 zł

Radon Render 8.0 - elektryczny rower trail do 19000 zł

  • skok: 150/140 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 65,5° / 75,5°
  • reach (M): 441 mm
  • tylny trójkąt: 499 mm
  • napęd: Bosch Performance CX gen. 4
  • akumulator: 625 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Lyrik Select / Rock Shox Deluxe Select+
  • hamulce: Magura MT Trail
  • napęd: SRAM SX Eagle 1×12
  • masa: 23,5 kg

Bardzo podobną ofertę do Cube’a ma wysyłkowy Radon – również z piękną karbonową ramą i nowym Boschem, a także niemal identycznym wyposażeniem. Render jest jednak 29er-em o mniejszym skoku, więc to bardziej alternatywa dla Cube’a Stereo 140, którego nawet można kupić w podobnym kolorze, ale jego osprzęt, o dziwo, jest słabszy od modelu z większym skokiem. Więc jeśli potrzebujesz bardziej trailowo usposobionego elektryka na dużych kołach, Radon będzie lepszym wyborem.

11. Propain Ekano 150 Start – 19900 zł

Propain Ekano 150 Start - elektryczny rower enduro do 20000 zł

  • skok: 150/150 mm
  • rozmiar koła: 29″/27.5″
  • kąty: 65,1° / 76,1°
  • reach (M): 441 mm
  • tylny trójkąt: 445 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 504 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Deluxe Select R
  • hamulce: Magura MT5
  • napęd: SRAM GX Eagle 1×12
  • masa: 23,2 kg

Propain tradycyjnie kusi niską ceną bazową, która szybko rośnie po dodaniu sztycy regulowanej, kosztów wysyłki (550 zł!) i polskiego VAT-u. Ale po uwzględnieniu tych „dodatków” nadal mieści się w budżecie, a będzie gratką dla osób z określonymi preferencjami sprzętowymi. Konfigurator umożliwia nie tylko upgrade niektórych komponentów, ale też wybór rozmiaru kół: 27.5″, 29″ lub mixu większego z przodu i mniejszego z tyłu (mullet). Aluminiowa rama wprawdzie nie robi wrażenia na tle Radona czy Cube’a, ale przez nieco lepszy osprzęt (i mniejszą baterię…) Ekano nie odbiega od nich masą.

12. YT Decoy Base 29 – 20200 zł

YT Decoy Base 29 - elektryczny rower enduro do 20000 zł

  • skok: 150/145 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 65,5° / 75,5°
  • reach (M): 442 mm
  • tylny trójkąt: 458 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 540 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Deluxe Select R
  • hamulce: SRAM Code R
  • napęd: Shimano SLX 1×12
  • masa: 24,3 kg

Jeśli jednak rozważasz niemieckie marki wysyłkowe z napędem Shimano, raczej trudno mi sobie wyobrazić, żebyś nie chciał dopłacić 300 zł (względem Propaina) do najtańszego elektryka YT Industries. Przy podobnym wyposażeniu oferuje karbonową (choć najwyraźniej niezbyt lekką) ramę i customowy akumulator o kapkę większej pojemności. YT już od roku obiecuje też opcjonalną baterię 700 Wh, ale jakoś nie potrafi tych obietnic zmaterializować – szkoda, bo byłby to prawdziwy zmieniacz gry. Żałuję też, że najtańszy Decoy nie oferuje świetnie sprawdzającej się w elektryku kombinacji kół 29″/27.5″, przez co tylny trójkąt jest dość długi (jak na silnik Shimano). Mimo to, Decoya wciąż uważam za jednego z najciekawszych e-bike’ów na rynku – choć osobiście dopłaciłbym 2,5 tys, zł do modelu Comp z większym skokiem i tylnym kołem 27+.

13. Trek Rail 5 625W – 20499 zł

Trek Rail 5 625W - elektryczny rower enduro do 20000 zł

  • skok: 160/150 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 64,5° / 75°
  • reach (M): 445 mm
  • tylny trójkąt: 448 mm
  • napęd: Bosch Performance CX gen. 4
  • akumulator: 625 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox 35 Gold / Rock Shox Deluxe RL
  • hamulce: Tektro HD-M745
  • napęd: SRAM SX Eagle 1×12
  • masa: 23,5 kg

Ale nie oszukujmy się, najważniejszym e-bikiem na rynku jest elektryczna wersja Slasha – bo tak można by określić Raila, który sprzedawał się nieźle jeszcze przed oficjalną premierą. Moim zdaniem jest to pierwszy elektryczny Trek opracowany od podstaw z myślą o enduro, a nie jako turystyczny dupowóz dla bogatych mieszczan (patrz: seria Powerfly na Boschu poprzedniej generacji). Wprawdzie jego osprzęt (delikatnie mówiąc) nie zachwyca, ale oceniając go, warto mieć na uwadze możliwość negocjowania ceny, o której w przypadku marek wysyłkowych możesz zapomnieć – a przy kwotach rzędu 20 tys. zł, nawet kilka procent rabatu przekłada się na duże oszczędności. Z tego powodu na liście umieściłem model z większą baterią 625 Wh, który na pewno będzie tegorocznym bestsellerem (w ofercie jest też tańszy o 1000 zł wariant 500 Wh).

14. Canyon Spectral:ON CF 7.0 – 20720 zł

Canyon Spectral:ON CF 7.0 - elektryczny rower enduro do 20000 zł

  • skok: 150/150 mm
  • rozmiar koła: 29″/27,5″
  • kąty: 66,5° / 74,5°
  • reach (M): 445 mm
  • tylny trójkąt: 435 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 504 Wh
  • amortyzacja: RockShox Lyrik Select / Rock Shox Deluxe Select
  • hamulce: Shimano MT520
  • napęd: Shimano SLX 1×12
  • masa: 22,2 kg

Druga generacja elektrycznego Spectrala na pierwszy rzut oka wygląda identycznie, jak prezentowany wyżej Neuron:ON, ale modele te różnią się znacznie bardziej, niż tylko skokiem zawieszenia. Przede wszystkim, Spectal:ON ma karbonową ramę, której Canyon najwyraźniej pozazdrościł YT. W przeciwieństwie do głównego rywala (i Neurona), ma on jednak tylne koło 27.5″, dzięki czemu może się pochwalić najkrótszym w tym zestawieniu ogonem (co było już wyróżnikiem poprzedniej generacji). Pomogło to też zaoszczędzić kilka gramów – Spectral:ON jest w tym zestawieniu najlżejszym rowerem z pełnowymiarową baterią (o 100 g wygrywa tylko Focus), więc na szlaku powinien zapewnić wrażenia z jazdy najbardziej zbliżone do zwykłego roweru.

15. Specialized Turbo Levo – 21299 zł

Specialized Turbo Levo - elektryczny rower enduro do 20000 zł

  • skok: 150/150 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 66° / 74,8°
  • reach (M): 435 mmtar
  • tylny trójkąt: 455 mm
  • napęd: Specialized 2.1 (Brose)
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox 35 Gold / Rock Shox Deluxe Select
  • hamulce: SRAM Level T
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: ?

Wiem, wiem, miało być do 20000 zł, a to już czwarty rower powyżej tej kwoty. Ale nie przewiduję w tym roku więcej elektrycznych Top 10, więc musisz mi wybaczyć naciągnięcie budżetu, które miało na celu pokazanie jednego z najlepszych e-bike’ów na rynku… choć z całą pewnością nie najbardziej opłacalnych. Na szczęście osprzęt najtańszego Levo 2020 trzyma się kupy – jest solidny amortyzator i sztyca regulowana, a hamulce, choć na pierwszy rzut oka wyglądają skandalicznie (SRAM Level T), to są dozbrojone w tarcze 200 mm i 4-tłoczkowy zacisk z przodu. Poza tym hamulce wymienić łatwo, a elektryczny napęd już niekoniecznie – a to właśnie on stanowi największą siłę Turbo Levo. Więcej możesz przeczytać w teście roweru, który sam kupiłem, a w skrócie: najlepsza integracja, najcichsze działanie i największy zakres personalizacji to jego główne zalety.


Czego się spodziewać po elektrycznym MTB do 20000 zł?

Jeśli chodzi o wyposażenie: mniej więcej tego samego, co po klasycznych rowerach trail/enduro z przedziału 10-12 tys. zł. Jest to więc taki sensowny entry level, czyli nisko-średnia półka, wciąż z kompromisami w specyfikacji, ale już w pełni nadająca się do prawdziwego enduro.

Jednym z takich kompromisów jest amortyzacja. Od około 15000 zł standardem są amortyzatory Rock Shoxa na goleniach o średnicy 35 mm (maksymalnie możesz liczyć na najniższy model Lyrika), choć w modelach o lżejszym przeznaczeniu trafia się jeszcze zbyt wiotki do elektryka Recon – osobiście traktowałbym go jako widelec tymczasowy, do czasu odłożenia pieniędzy np. na jakiegoś używanego Pike’a.

To samo dotyczy hamulców – w większości są to pozagrupowe 4-tłoczkowe Shimano MT520 lub równie dobre Magury, ale zdarzają się też słabsze modele 2-tłoczkowe. O ile w analogowym ścieżkowcu by mi to nie przeszkadzało, tak w e-bike’u oczekiwałbym najmocniejszych hamulców, jak to możliwe – nawet kosztem gorszego napędu, który i tak szybko się zużyje (im tańsza grupa, tym niższe koszty eksploatacji). Choć tu za bardzo nie ma już z czego schodzić, bo większość rowerów ma podstawową grupę SRAM SX Eagle, a te najtańsze nawet 10-rzędowe Deore. Osobiście bardzo doceniłbym 12-rzędowego SLX-a, który może niezbyt podchodzi pod schemat taniej eksploatacji, ale jego skuteczność pod obciążeniem idealnie pasuje do elektryka.

Zostawmy jednak części, bo znacznie ciekawiej przedstawia się kwestia układów wspomagania. Względem zeszłego roku dokonał się tu ogromny przeskok – większość listy to nowe konstrukcje pokazane na sezon 2020. Duża w tym zasługa napędu Boscha 4. generacji – jego premiera wywołała lawinę nowości producentów związanych z niemieckim dostawcą, jednocześnie popularyzując akumulatory o zwiększonej pojemności (625 Wh). Również marki wykorzystujące silnik Shimano masowo przesiadły się na zintegrowane w dolnej rurze akumulatory, choć w większości są to standardowe ogniwa 504 Wh – na tym polu tylko Kross i Kellys mogą konkurować z Boschem (akumulator 630 Wh prawdopodobnie będzie już powszechny w rowerach na sezon 2021). Swoją drogą to fascynujące, jak błyskawicznie dokonała się rewolucja zamykania akumulatorów w dolnej rurze – z roku na rok to rozwiązanie stało się standardem, za którym nie nadążył już chyba tylko Vitus (co paradoksalnie może działać na jego korzyść). Więcej o charakterystyce oraz zadach i waletach poszczególnych rozwiązań znajdziesz w moim przewodniku:

→  Więcej: E-bike do enduro – poradnik zakupowy

Ciekawy jest też temat rozmiaru kół. O ile każdą inną klasę zdominowały 29er-y, tak w elektrykach wciąż panuje duże zróżnicowanie. Całkowicie to popieram – e-bike’i same w sobie oferują taką płynność, stabilność i trakcję, że wzmacnianie tych cech dużymi kołami jest równie sensowne, co zakładanie dwóch par butów. 27.5″ przywraca elektrykom odrobinę lekkości i dynamiki, przy okazji poprawiając sztywność i wytrzymałość. Szczególnie duże znaczenie ma to w przypadku tylnego koła – stąd układ typu mullet (29″ z przodu, 27.5″ z tyłu) przyjął się w elektrykach dużo szybciej, niż w analogach.

Top 10 2020: Rowery elektryczne, e-bike enduro / trail do 25000 zł


Najlepszy e-bike do 20000 zł to:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zobacz też inne artykuły, które mogą pomóc w podjęciu decyzji:

A jeśli szukasz wyprzedaży, przyda Ci się zeszłoroczne zestawienie:

 

Subscribe
Powiadom o
guest
156 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
quiros
quiros
6 miesięcy temu

Sam nie wiem po przejrzalem te liste – temat elektrykow przeciez mnienie interesuje( czyzby?) :)
Jesli mialbym kupowac elektryka, to chyba tylko LEVO SL :)

marcin
marcin
5 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

levo sl!

Adam
Adam
6 miesięcy temu

Wygrany jest tylko jeden . Jak dobrze poszukasz to Spec tez dobre rabaty daje . I wtedy nie ma już wątpliwości który najlepszy . Natomiast brak Haibike to naprawdę ewenement . Może ceny ma większe .
Jeździłem na tegorocznym Scott E genius ten najbidniejszy , ale Scott cenowo jest mocny . Z przodu Fox 36 , hamulce bida do wymiany ale możliwość montażu dodatkowej baterii super . Później pojechałem do speca i uśmiech był ewidentne większy . No ale każdemu nie dogodzisz . Spec jeszcze trochę koronę potrzyma . Ciekawe dwa lata się zapowiadają na rynku ebike.
Mega robota . Pozdro

Adam
Adam
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Słusznie ;)

Bart
Bart
4 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Uważam, że ten zasługiwałby – ma zresztą dobre opinie na e-bike, cena dokładnie taka jak Turbo Levo:

https://www.haibike.com/pl/pl/rowery-elektryczne/mtb-elektryczne/all-mountain/xduro-allmtn-30-pl1015?id=4541018041

Stef
Stef
4 miesięcy temu
Reply to  Adam

Ile można wg Was wyrwać rabatu na Speca? Teraz w sezonie mam 10% na Levo Sl i nadal ciężko mi się zdecydować czy brać, cieszyć się i jeździć, czy czekać zimy. Tyle że od zimy już niedaleko do kolekcji wiosna 2021 i pewnie kolejnego postępu w lekkich elektrykach… Jak żyć?

Sewer
Sewer
6 miesięcy temu

Jako,że mam już ponad 40 wiosen to pewnie mój następny rower ( w listopadzie kupiłem Slash 8) to będzie elektryk ale to jeszcze chwilę potrwa bo jeszcze mam siłę w nogach hehehe:) A i elektryki za te np 5 lat będą fajniejsze:) No i jednak na zjazdach czuć masę elektryka – testowałem Gianta 2 modele. Doznania ciekawe ale technologia wymaga dopracowania i zmniejszenia podzespołów i masy.

Robert
Robert
6 miesięcy temu
Reply to  Sewer

U mnie podobna sytuacja. +40, Slash i dotychczas brak planów na E, ale po przejażdżce YT coś we mnie pękło i zaczynam się łamać. Przy weekendowych przelotach rzędu 1500m wzniosu i +40km w górach pedałowanie i pchanie pod górkę trochę zabija przyjemność ze zwiedzania i obcowania z przyrodą. Za pewne 2, 3 lata i po dopracowaniu ebików w kwestii wagi i zasięgu, za pewne się skuszę.

Maciek
Maciek
17 dni temu
Reply to  Robert

Zwróć uwagę na ofertę Lapierre Ezetsy z minimalnym wspomaganiem i wagą chyba ok 19 kg.

Jan
Jan
6 miesięcy temu

Od kilku miesięcy posiadam CANYON SPECTRAL:ON 6.0 z 2019 r. i jestem bardzo zadowolony. A jego obecna cena poniżej 15.000 zł powoduje że u konkurencji za te pieniądze nie ma czego szukać.

Jan
Jan
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Ale już był na liście z 2019 r. :)

Pablo
Pablo
6 miesięcy temu
Reply to  Jan

Potwierdzam, sam właśnie czekam na dostawę w tym tygodniu. Z racji tego, że zewnętrzne baterie są już na wymarciu, a dla mnie mają jednak więcej zalet, długo się nie zastanawiałem jak zobaczyłem go na oficjalnej stronie za 14.199 (!). Tak na marginesie to czekam na branżę uchwytów samochodowych na dach aż się trochę ogarną, bo większość produktów ma limity do 20kg. I tutaj właśnie wkracza zaleta zewnętrzej baterii, po wyjęciu ebike ma okolice 20kg, tylko trzeba szukać bagażnika który chwyta za koło, a nie za ramę.

Quba
Quba
6 miesięcy temu
Reply to  Pablo

Większość baterii zintegrowanych z ramą jest w bardzo prosty sposób wyciąganych, przekręcasz kluczyk i wyciągasz .

Tomek
Tomek
5 miesięcy temu
Reply to  Pablo

Witam. Posiadam spectrala on 6 rok. Radzę dobrze sprawdzić dokręcenie wszystkich śrub,kasety,tarcz hamulców. Można się nie miło zdziwić.

Krzysztof
Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Pablo

Wewnętrzna też się wycisga szybko i sprawnie. Przynsjmniej Shimano.
A bagażnik kupiłem z thule model upride – trzyma za kolo nie ramę i daje radę z moim Scottem.

Dryb1as
Dryb1as
6 miesięcy temu
Maciej
Maciej
5 miesięcy temu
Reply to  Dryb1as

Jak wyglada kwestia sereisu YT w PL?

Rafał
Rafał
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Nie istnieje

Marcin
Marcin
6 miesięcy temu

Moim skromnym zdaniem, warto w przypadku YT dopłacić te 600 euro i kupić model enduro z mixem kół 29 i 27,5” i z większym skokiem zawieszenia.

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu

Nie jestem targetem jeśli chodzi o motorowery, więc co do konfiguracji to nie będę się wypowiadał, obejrzałem tylko fotki z ciekawości czy wizualnie coś drgnęło. Nie drgnęło. YT jest jedynym z tej listy, który się broni i wygląda naprawdę dobrze, reszta to rozpacz. Dziękuję, pozdrawiam, polecam się, znikam:)

Krzysztof
Krzysztof
6 miesięcy temu
Reply to  Maciek

Radon też broni się wizualnie.. moim zdaniem.

Robert
Robert
6 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Dla mnie Propain jest najfajniejszy i nie tylko za sprawą koloru.

Pokrowiec
Pokrowiec
6 miesięcy temu

Ja doszedłem do końca artykułu bo ciekawi mnie jaki postęp technologiczny dokonuje się tych elektro-moto-rowerach. Co roku jest coraz lepiej ale jeszcze daleko do akceptowalnego wyglądu i ceny jakiegokolwiek z tych rowerów. Nie oszukujmy się, w końcu każdy z nas przejdzie na elektryki, tylko niektórzy dopiero jak staną się starzy i niedołężni. W końcu ceny staną się na tyle atrakcyjne, że to nie będzie stanowić problemu dla większości pasjonatów, silniki i baterie na tyle wydajne i i zintegrowane, że bez inspekcji nie odróżnisz roweru z napędem i bez, a docelowo każda lepsza rama będzie posiadała możliwość instalacji silnika i baterii wybranego producenta (podobnie jak obecnie napędu lub amortyzacji). Więc nawet jak nie kupisz elektryka zawsze będziesz miał możliwość instalacji dyskretnego silnika i baterii według własnych potrzeb i preferencji. A wtedy, gwarantuję, nikt (oprócz zawodników) już nie będzie chciał jeździć bez wspomagania. Oczywiście mówię tu o perspektywie 15-20 lat, ale wcześniej i tak nie planuję stać się stary i niedołężny ;).

Quilong
Quilong
6 miesięcy temu
Reply to  Pokrowiec

W katalogu rowerowym z 1998 twierdzili, ze nikt po roku 2000 nie będzie jeździł na przestarzałych aluminiowych ramach. Wszędzie bedzie karbon, nawet w najtańszych rowerach.

Tomek Pawłusiewicz
6 miesięcy temu

Gdybym teraz miał kupować e-bika, to dla mnie liczyłby się tylko jeden: Levo SL!

Bartosz Ch
Bartosz Ch
6 miesięcy temu

Tomek, Ale na transalpie raczej bateria by nie wytrzymywala średniego dnia, nawet na eco..

Tomek Pawłusiewicz
6 miesięcy temu
Reply to  Bartosz Ch

Specialized twierdzi że ten mniejszy silnik jest bardziej wydajny/efektywny i zasięg SL jest zbliżony do zwykłego Levo. Nie wiem na ile jest to optymistycznie radosny przekaz marketingowy, a na ile ma to pokrycie w rzeczywistości, natomiast jeśli wierzyć przykładowym danym testowym podanym przez magazyn E-Mountainbike (https://ebike-mtb.com/en/specialized-levo-sl-2020-emtb-review/), to wygląda to naprawdę obiecująco:

Ride #1
Total riding time: 2:34 h
Total distance: 44 km
Altitude gained: 930 m
Total battery consumption: 316 Wh out of 320 Wh
Average support: +115 %

Ride #2
Total riding time: 2:20 h
Total distance: 33 km
Altitude gained: 1.015 m
Total battery consumption: 230 Wh out of 320 Wh
Average support: +82 %

Ride #3
Total riding time: 1:45 h
Total distance: 24 km
Altitude gained: 1.007 m
Total battery consumption: 175 Wh out of 320 Wh
Average support: +93 %

A nawet jeśli standardowa, wbudowana bateria 320 Wh nie starczałaby jednak na cały, długi dzień jazdy, to można dołożyć Range Extendera – przy wadze 1 kg i rozmiarze bidonu jest na tyle mały i lekki, że bez problemu można by go wozić w plecaku. Jak dla mnie wygląda to naprawdę bardzo obiecująco.

Bartosz Ch
Bartosz Ch
6 miesięcy temu

Namówiłeś mnie ;)

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu

I tu właśnie dochodzimy do tego co to znaczy „obiecująco” – w w/w jazdach testowych osiągane przewyższenia to 1000m (ale nie zjedzona cała bateria) – może „intensywni” użytkownicy ebików podpowiedzą mi jaka jest realna wydajność jeżeli chodzi o uzyskane przewyższenie na baterii. Mieszkam w BB i moje „standardowe” wycieczki na rower to Magurka x 3 asfaltem (1100m przewyższenia, 2godz10min) albo 2xGaiki (podjazd asfaltem na przegibek) (900m przewyższenia, 1:45), albo 3x Kozia Daglezjowym (950m przewyższenia). Ile więcej da się „urobić” na jednym ładowaniu?

mito
mito
6 miesięcy temu
Reply to  Maciek

W niedzielę zrobiłem 1450m przewyższenia , dystans 42km , beskidzkie szlaki m.in. Błatnia ,Klimczok.
Spec TL bateria 500-cetka , średnie wsparcie 48%

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu
Reply to  mito

No tak – wycieczkowo – na pewno fajnie. Je jednak głównie jeżdżę ęduro – łatwe technicznie podjazdy, singlem w dol i od nowa. Na elektryku może zrobię jeden zjazd więcej, nim bateria padnie, tylko zazwyczaj nie mam tyle czasu – w sumie jeżdżę prawie codziennie więc nie jestem w stanie wykroić więcej niż 2,5godziny. Fajnym zastosowaniem elektryka jest jazda w parach – moja partnerka popyla z bateria i to jest super, bo możemy jezdzic razem bez jej nadmiernego zmęczenia. Albo holowanie dzieciaka – młody pojedzie chętnie takiego Borsuka ale wjazd na szczyt Szyndzielni z dzieciakiem który pedałuje samodzielnie strasznie długo trwa. Inna sprawa, ze ja po takim holowaniu na gorze jestem zimny i osobiście zle mi się tak jedzie – lubię zaczynać zjazd dobrze rozgrzany.

Krzysztof
Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  Maciek

Od ponad 2 lat mecze swojego Scotta bateria 500 Wh.
Z Bieldka zajechał do Wisły Czarne i z powrotem wróciłem na rezerwie.
Na Klimczok w trybie Trail wyjadę 2x z prędkościąca 15 km/h.
W zasadzie dużo zasadzie lduzp zależy o prędkości jazdy trybu wspomagania i Twojej nogi.
W dalsze trasy gdzie się da to jadę bez wspomagania oszczędzam prąd na podjazdy.
Aby jechać stała prędkością w zakresie 30 do 35 km/h trzeba już używać trybu boost i tak około 30 km da się przejechać. Oczywiście aby tak jechac trzeba mieć zepsuty rower bo sprawny odetnie przy 25 i mecz się.

Piotr
Piotr
2 miesięcy temu
Reply to  Maciek

Ja ma baterie 500 rower Haibike robie te trasy bateria wytrzymuje do 50km. na jednym ładowaniu .

Tomek S.
Tomek S.
6 miesięcy temu

Fajny jezdzilem ale starsznie halasuje, brzeczy jak cholera i brak mu troche tego kopniecia typowego ebike. Zwyklego Levo nie slychac

Piotrek
Piotrek
6 miesięcy temu

Nie wiem czy tylko mnie to razi w Trekach, czy inni też to mają. Te nowe napisy na ramie (również w wersjach szosowych) zdają się wyglądać jakby się im fonty rozjechały w produkcji i nie chcą zmieścić na ramie. Czyżby mieli takie kompleksy jak posiadacze nowych BMW 7, gdzie nerki zachodzą na maskę i wyglądają potwornie

Cyryl
Cyryl
6 miesięcy temu

Od kilku dni moja żona jest szczęśliwą posiadaczką Gianta Trance E+ 3 PRO. Sam jeżdże Levo Comp 2019, więc mam skalę porównawczą z najlepszym silnikiem na rynku (podobno :-) ), miałem okazję jeździć też Focusem z Shimano E8000. Nie potestowałem solidnie Gianta jeszcze ale po krótkich przejażdżkach w okolicy mogę spokojnie powiedzieć, że silnik Yamahy jest bardzo ok. Jest może trochę głośniejszy od Brose, ale na pewno cichszy niż Shimano. Nie zaobserwowałem też „tików nerwowych” o których pisał Michał, ale może za mało testowałem jeszcze. Wysoki moment faktycznie czuć, więc dla fanów Levo SL albo E-Zesty to nie będzie dobry wybór :-)

Maciej
Maciej
6 miesięcy temu

a co z Bulls E-Stream Evo AM 3 i tą ich dużą baterią?

Jan
Jan
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej

No całkiem fajny gdyby nie ten 10-rzędowy napęd

Przemek
Przemek
6 miesięcy temu
Reply to  Jan

Bulls E-Stream Evo AM 3 wersja 2020 ma 12-rzędowy napęd cena 19000. AM4 2020 jest do wyrwania za 21000 – zastanawiam się na tymi rowerami , co o nich sądzisz i który byś wybrał. Teraz śmigam na Hibiku ale już mi nie wystarcza.

Marian
Marian
6 miesięcy temu

Ghost sądzę że ma 2 ciekawe modele które powinny być na liście. Nowy model asx na Bosch i starszy slamr x na Shimano

KaNiOn
KaNiOn
6 miesięcy temu

Trochę brakuje mi tu rowerów Meridy np.: eONE-SIXTY 800 SE lub droższego eONE-SIXTY 5000.
Dlaczego się nie załapały?

Dodatkowo sformułowanie: „…jest w tym zestawieniu najlżejszym rowerem (…), więc na szlaku powinien zapewnić wrażenia z jazdy najbardziej zbliżone do zwykłego roweru.” wydaje się delikatnie mówiąc – naciągane. Przy wadze zwykłego roweru enduro w zakresie +/- 15kg, to mam dużą wątpliwość w kwestii czy 22kg rower jest „najbardziej zbliżony”, a tym samym taki 24kg najmniej zbliżony… Dla mnie to ten sam kaliber masy… Fakt – można zauważyć, że lżejszy jest lżejszy, ale te stwierdzenie jw. jest po prostu naciągnięte.

Voyteksen
Voyteksen
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

A ktoś stwierdził niedawno przy okazji innego zestawienia z tego roku, że kilogram mniej na zwykłym ścieżkowcu nie robi różnicy :-)

Wojciech
Wojciech
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Zamierzam kupić nowego Spectrala ON 8.0 2020 na moje tegoroczne 50 urodziny. Właściwie go już zamówiłem (przełom czerwca i lipca) ale kilka dni temu Shimano wprowadziło nową baterię bt-e8036 o pojemności 630 Wh. Niestety nie uzyskałem od przedstawiciela jednoznacznej odpowiedzi czy ta większa bateria bedzie pasowała do Spectrala ON 2020. Na zagranicznych forach znalazłem informację, że ta większa bateria jest dłuższa więc raczej nie bedzie pasować. W tej sytuacji poważnie rozważam zaczekanie do przyszlego roku i zakup Canyona na następny sezon.Czy ma Pan jakieś informacje w tym zakresie. No i jaka jest Pana opinia o tym rowerze. Pozdrawiam

Wojciech
Wojciech
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Dzięki.

Wojciech
Wojciech
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Uzyskałem informacje w Merida Polska, że ta nowa bateria będzie mogła zostać zamontowana do eOne-Sixty 9000 model 2020 po zmianie zamka (jeżeli Shimano wypuści zestaw), co byłoby nową jakością w przypadku tego roweru. Mam jednak wątpliwości czy rzeczywiście będzie to możliwe. Gdyby tak było to byłby to dla Meridy ogromny atut na tle całej konkurencji, tym bardziej że w przeciwieństwie do Canyona ma wyższą (150 kg) dopuszczalna masę całkowitą, co w przypadku takich starych dziadów jak ja może mieć pewne znaczenie. Próbuje zweryfikować te informacje żeby mieć pewność wydając sporo kasy. Gdy coś ustalę to pozwolę sobie zamieścić stosowny komentarz, może komuś się przyda taka informacja.
Ps. Oczywiście możemy po imieniu.

Wojciech
Wojciech
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Z oficjalnej odpowiedzi Canyon wynika, że nowa bateria zintegrowana nie może być zastosowana w Spectral ON 2020. Co ciekawe Canyon utrzymuje, że Shimano ma w planach baterię o większej niż obecna pojemności ale z zachowaniem dotychczasowych wymiarów, ktora byłaby kompatybilna z obecnie stosowaną. Do tej drugiej informacji podchodzę jednak z dużą ostrożnością. Ciekawi mnie natomiast czy w warunkach polowych wymiana baterii w Spectralu ON 2020 jest łatwa. Ze zdjęć wynika, że bateria inaczej niż w Meridzie e160 2020 jest połączona z osłoną. Zdjęcie osłony i baterii jest jednoczesne. Na czym polega połączenie tej osłony z baterią tego nie wiem. W każdym razie w Meridzie gumowana osłona nie jest połączona z baterią. Merida z niezrozumiałych względów nie posiada natomiast osłony silnika co z mojej perspektywy jest poważną wadą. Pozdrawiam oczekując na recenzję Spectrala 2020

Wielebny
Wielebny
6 miesięcy temu

Czekaj, SX Eagle 1×10? Czy eagle z definicji nie miał być czasem dwunastobiegowy?

Adam
Adam
6 miesięcy temu

Testowałem Spec Turbo Levo. Ok frajda podjazdów może jest ale mam większą satysfakcję podjazdu o własnych siłach – o zjeździe już nie powiem – elektryk w bikeparku to słoń wśród porcelany. Transalp zrobiłem w dwójkę z synem na normalnych rowerach enduro – da się i nie trzeba myśleć o prądzie no i przy wnoszeniu na plecach strach pomyśleć dźwigać elektryka.
Jak dla mnie elektryk może się sprawdzić na dłuższe wyprawy po lekkich górach, gdy tergetem jest przejechanie długiego odcinka na dzień. Problem z ładowaniem, bo oznacza to szukanie na koniec dnia kwatery z prądem.
Żeby nie było tylko krytyki – do pracy dojeżdżam na elektrycznymi trekingu żony i tu widzę glowne zalety wspomagania

mito
mito
6 miesięcy temu
Reply to  Adam

„Testowałem ” – i to jest właśnie słowo klucz w twojej wypowiedzi , powiem tylko tyle – nie wiesz o czym piszesz ( zresztą jak większość ludzi którzy tylko tknęli elektryka) , pozdrawiam

Adam
Adam
6 miesięcy temu
Reply to  mito

To rozwiń myśl. Jadę w góry dla frajdy, dla kondycji, dla satysfakcji. Jak widzę osoby mlode podjeżdżające na ebikeach np. na Szyndzielnię to się zastanawiam nad sensem takiej jazdy. Elektryka doceniam na codzień w dojeździe do pracy (mam 15km) i tu bez spiny mam średnie prędkości pow. 30km/h czyli czasowo niemal jak autem a nie jestem spocony.

Jan
Jan
6 miesięcy temu
Reply to  Adam

15 km do pracy można dojechać na zwykłym rowerze, tym bardziej że w elektryku przy 25 km/h odłącza się wspomaganie, a Ty masz średnią prędkość 30 km/h.
Z Twoich wypowiedzi odnoszę wrażenie że nigdy nie siedziałeś na elektryku, dlatego nie wiesz po co elektryk w górach.
Ja ma 46 lat, mam hardtaila którym jeżdżę po płaskim Mazowszu, w tym czasami do pracy (30 km) i mam elektryka fulla z którym jeżdżę właśnie w góry. Ale co ja tam wiem, według Ciebie powinienem robić odwrotnie.

Piotrek
Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Jan

To ja podpowiem, kolega ma zapewne rower odblokowany, a taki na płaskim pojedzie do 50 km/h, co w mieście jest kolosalną różnicą. Każdy może mieć swoje zdanie, ale ja nie czuje przyjemności podczas podjeżdżania na zwykłym rowerze, szkoda mi na to czasu. Pisanie, ze ebike nie nadaje się do bike parków wydaje mi się natomiast grubą przesadą.

Adam
Adam
6 miesięcy temu
Reply to  Jan

Mam 47 lat i podejrzewam, że szybciej wjadę pod górę na zwykłym rowerze niż Ty na ebiku. Wnioskuję to z Twojej wypowiedzi. Do pracy jadę na elektryku by nie musieć brać prysznica. U mnie nie jest płasko jak u Ciebie. Tu nie chodzi o odległość, bo nie mam problemu zrobić 200km tripa czy 2000m przewyższeń na dzień (a u mnie w domu każdy ma po min 2 – 3rowery do różnych zastosowań ale to nie ma znaczenia. Nic nie zrozumiałeś z wypowiedzi. EBike wg mnie w górach jest dobry jeśli exploratujesz nowe miejsca czyli zakładasz, że chcesz zrobić dłuższe odcinki jednego dnia albo gdy nie masz kondycji.

Rower w górach traktuje jak skitury – wyjeżdżam a wisienką na torcie jest… zjazd.

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu
Reply to  Adam

Chyba przesadziłeś z tym szybciej :))) jednak do elektryka nie ma podejścia jeżeli chodzi o prędkość. I niestety to samo jest na singlach w dół – wydaje mi się ze od pewnego poziomu techniki kluczem do zrobienia dobrego czasu jednak jest możliwość dopedalowania. I tu elektryk pomaga jak cholera. Jeżeli nie wierzycie – popatrzcie sobie na Strave – na znanych wszystkim singlach srednio-dobrze jeżdżący goście na eelektykach robią czasy porównywalne z czołówka zawodników. A jak ktoś widział zawodnika w akcji to wie, ze oni polowe zjazdu nie maja kontaktu z podłożem. I tu wskakuje erowerzysta, który nie odrywa się raczej od podłoża, ale ma o wiele łatwiej utrzymać prędkość na nawet niewielkich podjazdach albo płaskich fragmentach

Adam
Adam
6 miesięcy temu
Reply to  Maciek

nie, no jasne, że przesadziłem z tą szybkością – tak mnie poniosło ;)
Aczkolwiek jadąc w ostatni weekend pod Szyndzielnię bywały przypadki, że spokojnie się trzymaliśmy ludzi na ebikeach (zależy jaki stopień wspomagania, ktoś miał ustawiony), albo podjeżdżając Daglezjowym widzę, że zaczyna mnie ktoś powoli doganiać i se myślę „ale ma kondychę” – dopiero jak mnie mija widzę, że to ebike (charakterystyczny dźwięk) – więc tragedii znowu nie ma).
Za rzadko jestem w górach by brać ebike’a :-D Lubię mieć tą satysfakcję wjazdu i tylko wówczas docenia się zjazd jak się natrudzi człowiek z wjazdem.
Ebike’y są teraz w górach na tyle popularne, że spotkałem się już z uwagą: „o, popatrz, na normalnym też można”
A jak chcę się wyszaleć samymi zjazdami – korzystam z bikeparków z kolejką/krzesłąmi/wagonikiem wwożącym do góry.

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu
Reply to  Jan

To ze w elektryku odłącza się wspomaganie przy 25km/h nie oznacza wcale ze bateria nie pomaga w osiągnięciu średniej powyżej 30, prawda?

Tomasz
Tomasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciek

eeee, w jaki sposób bateria w rowerze elektrycznym zdławionym seryjnie do 25km/h wspomaga rozpędzanie do prędkości wyższych niż 30km/h?
Chyba lecąc w dół i „korzystając” z wagi baterii:D

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Mówiliśmy o średniej. 1. Pomaga rozpędzić się do 25 – jak uczy nas fizyka to głównie przyspieszanie jest procesem energochłonnym. 2. Pozwala zachować „świeżość” na to ostatnie 5km/h przyspieszenia.

Adam
Adam
6 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Duży szybciej się rozpędzasz. Wspomaganie się wyłącza przy ok 30km/h (u mnie – tzn działa coraz słabiej – przy 30km/h 1 kreska na 10) – co nie powoduje, że na prostych czy lekko z górki osiąga się prędkości pod 50km/h
Wspomaganie pozwala za to uzyskać w miarę dobre tempo pod wzniesienia, gdzie normalnie wlókłbym się z 12-16km/h z baterią mam wciąż prędkość w okolicach 25km/h

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu
Reply to  Adam

Ciekawym zjawiskiem są tez ludzie zazwyczaj w wieku średnim plus,, którzy na Szyndzielnie podjeżdżają na ebiku i zjeżdżają nartostrada. Większość ma Hibike 160 skoku – dystrybutor musi mieć wyjątkowo skutecznych sprzedawców.

Leszek
Leszek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciek

Chyba lepiej tak niż ma siedzieć na kanapie i pić piwo.

Maciek
Maciek
5 miesięcy temu
Reply to  Leszek

Chodziło mi o srednio „doradzony” rower – 160 skoku na szutry trochę wydaje mi się chybione

Rafał
Rafał
6 miesięcy temu

Zamiast Giant Trance E+3 nie lepiej było wziąć do zestawienia E+2 ? Osprzętowo/cena moim zdaniem dużo lepiej wypada. Boli tylko brak większej baterii i aluminiowa rama.

Guncar
Guncar
6 miesięcy temu

Elektryki i te cienkie napędy 11-12b to jak dla mnie słabe połączenie

Jan
Jan
6 miesięcy temu
Reply to  Guncar

To zależy jak kto jeździ. Jeśli będziesz jeździł siłowo na twardych przełożeniach korzystając tylko ze zmiany trybów wspomagania i najczęściej na boost, to oczywiście połączenie będzie słabe. I napęd szybko się będzie zużywał i bateria szybko padała. Ale do takiej jazdy lepiej kupić skuter, a dla bardziej ambitnych motor enduro.
Napęd w rowerze służy do wspomagania pracy mięśni, a nie do ich zastępowania. Przy jeździe kadencyjnej i zmianie przełożeń jak w normalnym rowerze wszystko jest ok z elektrykami.

Grzegorz
Grzegorz
6 miesięcy temu

to nie jest rower , to jakiś pojazd , ale nie rower . góry tylko do pedałowania i koniec

Paweł
Paweł
3 miesięcy temu
Reply to  Grzegorz

ostatnio na wypychu biegacz powiedział że e-bików to powinni w ogóle zakazać ;) wiec zdanie Pana nie jest odosobnione choć osobiście jestem innego zdania

Mack
Mack
6 miesięcy temu

Popularność e-bike będzie rosła czy się to komuś podoba czy nie. Obecnie ich ceny są zaporowe, jednak ich potencjał spadkowy jest ogromny, wzrost sprzedaży go wyzwoli.
Druga sprawa to obniżenie masy, Levo SL wyznaczył kierunek, w kolejnym sezonie każdy liczący się producent będzie miał w ofercie e-bika poniżej 20 kg o ograniczonej mocy / pojemności baterii. To pchnie branżę do przodu.

quiros
quiros
6 miesięcy temu
Reply to  Mack

Dokladnie na to licze. Nie ma sensu sie spieszyc :)

Vincent
Vincent
6 miesięcy temu
Reply to  Mack

Jesteś pewien, że Levo SL wyznaczył kierunek? https://shop.lapierrebikes.com/ezesty-am-ltd

Mack
Mack
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Niezależnie od wieszczonego przeze mnie spadku cen e-bików, pozostaną one kosztowną zabawką. Duże pieniądze na zabawkę jest w stanie wyłożyć ktoś bardzo zamożny. Nie ma ich tyłu wśród rowerzystów aby zapewnić odpowiedni wzrost sprzedaży rowerów ze wspomaganiem.
Ale są średnio zamożni, nie w pełni władz umysłowych. Czyli pasjonaci. Mają rowery droższe niż samochody. Albo zamiast. Tych już jest więcej. W tej chwili większość z nich pogardza motorowerzystami. Słaby i lekki e-bike ma wszelkie szanse przeciągnąć wielu z nich na drugą stronę płotu pod napięciem ;). To jest game changer.

Mack
Mack
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Aktualna popularność e-bików enduro tego nie potwierdza. Przynajmniej w Polsce, być może na zachodzie jest inaczej. W dobie globalnego ocieplenia bikeparki z wyciągami rosną jak grzyby po deszczu. Jak ktoś chce się zabawić na flowtrailu wybierze zwykłego fulla i wsiądzie na wyciąg.
Ebajki są dla pasjonatów. Nie wszyscy są ortodoksyjni, wielu po prostu uważa że kontrola 25 kg maszyny pędzącej grawitacyjnie zbyt mało przypomina zjazd z górki na rowerze….

quiros
quiros
6 miesięcy temu
Reply to  Mack

Jezusku, jakze Ty sie mylisz! Na zachodzie jest potezna ilosc ludzi smigajacych na gorskich elektrykaach ( juz o trekkingach etc. nie wpominajac).

Ludzie sa jak prad: ida po najmniejszej linii oporu. :)

Ja sporo jezdze po gorach, jeszcze na tradycyjnym, ale chetnie wspomagalbym sobie czasami moje kilkudziecisciokilometrowe wypady wlasnie w ten sposob.

W tym momencie odrzucaja mnie jeszcze wyglad i gabaryty ( bo cena to kwestia do dogadania wszedzie) tych wynalazkow.

Nie widze nic specjalnie zlego w ebajkch i nie zamierzam oceniac w zaden sposob tyche ludzi czhyba, ze na szlaku ( lub poza) okaza sie chamami.

Tomasz
Tomasz
6 miesięcy temu
Reply to  Mack

Nie zgodzę się. Na zachodzie elektryki są o wiele bardziej popularne niż u nas – pewnie z racji dysproporcji w zamożności społeczeństwa. Rzekłbym, że nawet zaczynają grać wiodące role. Bike parki, nawet jeśli rosną jak grzyby po deszczu, to są zaledwie małym procentem dostępnych tras górskich. A i nawet bike parki przystosowują się do klientów na ebike, dając im jedną-dwie trasy.

Bart
Bart
4 miesięcy temu
Reply to  Mack

A jakie ma znaczenie dodatkowe 5kg roweru przy wadze zawodnika np. 85-110 kg i wspomaganiu elektrycznym? Waga ma znaczenie wyłącznie w tradycyjnych rowerach. W przypadku e-bike dodatkowe kilka kilogramów jest pomijalne, zarówno przy wjazdach, jak i zjazdach… Uwierz – da się skakać (i to wysoko) na e-bikach :-)

Jan
Jan
6 miesięcy temu
Reply to  Mack

Każde hobby kosztuje. Rozejrzyj się dookoła – ludzie dla frajdy kupują motory, aparaty foto i obiektywy, łodzie motorowe i wiele innych rzeczy które są o wiele droższe niż rower elektryczny.
Przecież facet jest dzieckiem przez całe życie, tylko z wiekiem ceny zabawek się zmieniają. Czy 15-20 tys. za coś co przez kilka dobrych lat będzie sprawiać frajdę to aż tak duże pieniądze? Bardzo zamożni kupują samochody wyścigowe, jachty, samoloty i td. A rower może kupić każdy, kto ma pracę i zarabia trochę więcej niż pensję minimalną.

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu
Reply to  Jan

Jeśli ktoś zarabia trochę więcej niż pensję minimalną to owszem może kupić ale najtańszego Rockridera z Deca, a nie elektryka za 15-20 k. Chyba że mieszka u mamy, która go żywi i odziewa:)

Jan
Jan
6 miesięcy temu
Reply to  Maciek

No cóż, jeżeli w naszych czasach zdrowy facet zarabia pensję minimalną, to znaczy za młodu nie chciało mu się uczyć, a teraz jest leniem i nie chce mu się pracować. Dla takich odpowiednie rowery są w Auchan.

Maciek
Maciek
6 miesięcy temu
Reply to  Jan

Ta, zapomniałeś jeszcze napisać, że każdy jest kowalem własnego losu oraz sky is the limit. Ale koniec off-topa:)

Vincent
Vincent
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Przez pół roku zastanawiam się (jeżeli już mam wydac katalogowo ok 30k) czy bardziej rajcuje mnie bateria 500/700Wh i jakieś 22/24 kg roweru, czy też takie e-Zesty z bateria 250 Wh i 18,5 kg z możliwością drugiej baterii o wadze 1,2 kg w plecaku. Do tego możliwość wyjęcia silnika i baterii i posiadanie roweru enduro o wadze trochę powyżej 15 kg. Nie jestem uprzedzony do Levo SL, jednak nie biorę go pod uwagę. Uważam, że oprócz b. dobrego napędu nie ma wiele do zaoferowania. Cena to kosmos i nijak się ma do oferowanego wyposażenia. Do tego wymyśliłem sobie koła 27 cali lub mix 29/27. Levo jest oczywiście ładny, ale to subiektywne odczucia, a e- Zesty jest równie urodziwy :-). Hmmm…takie wynurzenia nie przybliżają mnie jednak do wyboru koncepcji „siła czy lekkość” :-).

Piotrek
Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Vincent

Jak chcesz e-zesty to myślę, że można je teraz w bardzo dobrej cenie kupić. Pytanie tylko czy Fazua po aktualizacji lepiej chodzi bo jak do tej pory te silnik nie miał dobrych opinii.

Maciej
Maciej
5 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Ciekaw jestem dlaczego piszesz ze eZesty to trafienie kula w plot…. zastanawaim sie d levo sl albo eZesty I ciekaw opini

Wojtt
Wojtt
6 miesięcy temu

Bralbym Stilusa, powód: nie lubię przepłacać. Poza tym wszystkie wyglądają jak elektryki;)
Na razie noga jeszcze podaje. Prąd tak, ale kilka lat pewnie jeszcze minie.

Bartek
Bartek
6 miesięcy temu
Reply to  Wojtt

Też o tym myślałem, tylko wygląda na to że nie ma dostępnej ani jednej sztuki… Brawo :)

razz
razz
6 miesięcy temu

tylko co tu robi Canyon Neuron ??

quiros
quiros
6 miesięcy temu
Reply to  razz

Michal wsadza neurona wszedzie gdzie sie da…. ;)

quiros
quiros
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

upssss :)

Bartek
Bartek
6 miesięcy temu

Czyżby wszyscy już wykupili elektryki z decathlonu po tym artykule.. :D
Nie ma dostępnego ani jednego rozmiaru :)

Mietek
Mietek
6 miesięcy temu

Widziałem na żywo Levo, widziałem wiele innych, nawet jeździłem kilkoma elektrycznymi , ale jak mam porównać kloce typu Trek Rail do Speca, to on jest nawet piękny przy nich. Te baterie są wielkie, a Levo ma zgrabną sylwetkę, a jak ponoć ( Majkel pewnie nie kłamie) jeszcze jeździ ciszej i po prostu lepiej to dla mnie jak i większości widzę nr 1. Nie że nie lubię Treka, właśnie kupiłem Fuel ex 9.7 nówka i to z rabatem dwucyfrowym z dwójką z przodu, co na pewno jest argumentem dla marek sklepowych . Nie pracuję w sklepie rowerowym, to jest drugi bike u nich i dało się… U Speca też trzeba próbować.

Marek
Marek
6 miesięcy temu

Stilus 13.300 promka dla mnie jeden z ładniejszych w tym zestawieniu

Jan
Jan
6 miesięcy temu
Reply to  Marek

Do tego w tak niskiej cenie dostaje się najwięcej kilogramów roweru :))

rbs
rbs
6 miesięcy temu

Focus ma jeszcze wersję zarówno 27,5 plus jak i 29 (z możliwością zmiany punktu mocowania koła tył) z silnikami Boscha i zintegrowaną baterią 625. Nie wiem czy to kwestia roczników czy konkretnych modeli bo ze strony ciężko się połapać, ale to pomijając amor też może być ciekawa opcja

Loki
Loki
6 miesięcy temu

Drobna nieścisłość: KROSS SOIL BOOST 1.0 630 w opisie ma napęd 1×10, a wypunktowany jest 1×12.

Mateusz
Mateusz
6 miesięcy temu

Rowery po naście albo i więcej tysięcy i Rock Shox 35 Gold, trochę komicznie to wygląda :P

Voyteksen
Voyteksen
6 miesięcy temu

Test Stilusa … no niestety po włosku. Może ktoś przetłumaczy ? https://youtu.be/odmLM5Zewgo

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu

Michał Lalik gdybyś miał wytypować drugą i trzecią pozycje najlepszych TWOIM zdaniem rowerów z tej listy to były by to ???

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Dzięki. Spectral jak dla mnie najpiękniejszy i do tego od razu w pakiecie ma koła 29/27.5, ale niestety niedostępny od ręki i drogi. Decoy tez mi się podoba ale napęd shimano i drogie euro. Minus to także brak dużej baterii.
Właśnie zamawiam Cube, bateria 625Wh, silnik Bosch no i podoba mi się. Cena po małym rabacie 17.6k i wysyłka praktycznie natychmiast. Ewentualnie kiedyś wymienię tylne koło na 27.5 tak jak ty.
Od teraz Cube jest najpiękniejszy, najlepszy, ogólnie najcudowniejszy :D

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Oczywiście miałby rację ale ja wziąłem wersje’ cube stereo hybrid 140 hpc sl 625 29′ do jazdy trailowej dla starych dziadków :D

Paweł
Paweł
5 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Mój Cubek przyszedł i jest świetny. Skill marny więc już hak prostowałem i leczę rany ale w kwestii wspomagania elektrycznego Bosch CX4 z baterią 625Wh:
Trip 45km w ciężkim skalistym terenie z przewyższeniem 1100m pozostawił mi jeszcze 72% dostępnej baterii (wyczerpałem zaledwie 28%), całość na wspomaganiu ECO czyli 30%.
Teren to Błędne Skały w PNGS.
Napęd wybacza brak techniki, można przestać pedałować pod mocne wzniesienie i spokojnie ruszyć prawie z miejsca, to samo w głębokiej kałuży, generalnie gdziekolwiek „utknie” przednie koło i tak da się ruszyć dalej bez schodzenia.
Cała trasa pokonana z lokalnym Prosem i pod bardzo mocne lub długie wzniesienia chłopak nie miał szans :D
Generalnie REWELACJA
 

Last edited 5 miesięcy temu by Paweł
Michał
Michał
6 miesięcy temu

Cześć, mam problem z głosowaniem w ankiecie z poziomu telefonu. Aktualnie korzystam z transmisji danych w telefonie.

Ireneusz
Ireneusz
6 miesięcy temu

Cześć! Wiecie może jaki rower obecnie da siękupić? Niestety ale ani specialized 2019, 2020 ani canyon ani stilus są niedostępne… Pozdrawiam! :)

Wujas
Wujas
6 miesięcy temu

Generalnie te rowery są jak kobieta z krótkimi włosami – podoba się po co najmniej czterech piwach.

Maciej
Maciej
5 miesięcy temu

Swietne zestawienie… niestety wiekszosc rowerow jest na ten momeny wyprzedane… Szczegolnie jak szukam w ramie XL (w Giancie L bedzie OK). Ale nie o dostepnosci mialo byc… Szukajac dostepnych trafilem na https://shop.lapierrebikes.com/overvolt-am-76 i zastanawiam sie czemu jego (lub tanszej wersji 66 albo 65) nie ma na liscie…

Robert
Robert
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Również zwróciłem uwagę na tego Lapierre AM 7.6, Hamulce do wymiany i docelowo przedni widelec, ale cała reszta trzyma się kupy. Do tego nowy Bosch z dużą baterią, którego testowałem w Trek’u i pomimo początkowych obaw okazał się rewelacyjnym silnikiem, o niskiej głośności i świetnym trybie emtb. Cena poniżej 17 000 zł.

Piotr
Piotr
5 miesięcy temu

Super robota.
Brakuje tylko porównania E-hardtail

Piotr
Piotr
5 miesięcy temu

A czy ktoś z szanownego grona może rzucić światło na ofertę BH Bikes? Chodzi mi zwłaszcza o modele z 2019 roku z silnikiem Brose i baterią 700. Czy wg was przy aktualnych cenach (lub nawet ofertach rowerów używanych) jest to godny rozważenia sprzęt? Zastosowanie dla mnie raczej TRAIL.

Luigi
Luigi
5 miesięcy temu

Z tego wynika, że jak jesteś tatą i masz przyczepkę, a ochotę czasem na mini enduro to musisz kupić Spectrala on ;)

Slaw3sko
Slaw3sko
4 miesięcy temu

Jestem na kupnie CANNONDALE Habit Neo 3 2020 Proszę o Wasza opinie na temat wspomnianego roweru

Paweł
Paweł
4 miesięcy temu

Witam

Ciekawą alternatywą jest tez Bulls AM4. Silnik Brose S Mag z bardzo dużą baterią 750WH, zawieszenie zawieszenie przód – FOX 36 Rythm eBike skok 150 mm -zawieszenie tył – FOX Float Performance skok 150 mm i cena około 20tys. Chciałbym zapytać autora o zdanie bo ciężko znaleźć jakieś rzetelne opinie odnośnie tego roweru a opinia Michała jest dla mnie bardzo ważna bo jak nie kupie Levo to zdecyduje się na Bullsa. Pozdrawiam

Kowal SG
Kowal SG
3 miesięcy temu

Ja od miesiąca cisne na Stilusie i powiem że nic mu nie brakuje. Trzyma się kupy, ciągnie jak wściekły. Stilus to tak naprawdę Lombardo bike.

Łukasz
Łukasz
3 miesięcy temu

Cześć. Czy ktoś może się podzielić wrażeniami z użytkowania elektryka firmy GHOST? Model ASX lub SLAMR

Konrad
Konrad
1 miesiąc temu
Reply to  Łukasz

Cześć, od ok. 4 miesięcy jeżdżę na Ghost Hybride ASX 6.7, na liczniku nieco ponad 1000km, kilka wypadów w góry m.in. Olbrzymy, Jakuszyce. Jednym słowem polecam:) Rower zapewnia taką ilość frajdy, że wszyscy znajomi okoliczni sceptycy elektryków, którzy jeździli na nim, już zmienili zdanie. A konkretnie to moim zdaniem rower świetnie wyposażony, hamulce Cura4 dają genialną modulację, amortyzacja RS Yari i Deluxe to optymalne rozwiązanie do tego roweru, cały napęd (silnik i reszta elementów Sram’a) bez zastrzeżeń. Z elementów nadających się fabrycznie na śmietnik to manetka sztycy (luzy nie do usunięcia), siodełko po 200km zaczęło się rozklejać (gwarancja). Widziałem na sieci, że na identycznej ramie można kupić bliźniaczą konstrukcję Lapierre Overvolt.

wilazek
wilazek
3 miesięcy temu

Jestem zupełnie prawiczkiem w temacie, ale od zeszłego roku dość mocno pedałuję na ile wiek 50+ pozwala ( dzieci wreszcie dorosły ) i znalazłem coś takiego:
https://allegro.pl/oferta/rower-elektryczny-lapierre-overvolt-am-6-5-2020-9125081372
Prosiłbym znawców tematu o ustosunkowanie sie do oferty.
pozdro

Maciek
Maciek
2 miesięcy temu
Reply to  wilazek

Przyzwoity rower do jazdy w cięższym terenie. Szaleństw enduro na nim nie uprawiaj raczej.

Lukasz
Lukasz
2 miesięcy temu

Zasięg;
Kross soli boost 1.0 630 Wh ( waga roweru 26.3 kg)
waga kolarza 90kg. Trasa 42km , przewyższenie spadek wysokości -1351 m, przyrost wysokości 1204m, min wysokość 354mnpm max wysokość 926mnpm, odległość pod gore 18km z góry 15,21km.
Zużycie baterii ok 85%
Pozdrawiam

Ostatni sprawiedliwy
Ostatni sprawiedliwy
2 miesięcy temu

Gdzie jest marka Fuji???

Robert
Robert
2 miesięcy temu

A marka Centurion? Kiedyś miałem okazję śmigać na wypożyczonym No Pogo E R860i. Bardzo mi się podobało. Prosiłbym o opinie. Średni Centurion No Pogo E R2600i chyba mieści się w budżecie.

Robert
Robert
2 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Dzięki za linka, poczytałem:) Przy obecnym kursie euro zdecydowanie nie mieści się w budżecie;)

Jacek
Jacek
1 miesiąc temu

Pytanie odnośnie napędu Brose S Mag – bardziej pod kątem Bulls’a niż Spec’a. Dziś byłem z kolegą pooglądać parę sprzętów i sprzedawca na moje pytanie o Brose stwierdził, że jest bardzo awaryjny. Niby w nowych modelach ma być soft obniżający moc i moment oraz nowy pasek napędowy. Czy ktoś może zweryfikować takie informacje?

Slautar
Slautar
1 miesiąc temu

Stilus fakt TOP1. Cena/osprzęt nie do pobicia. Pytanie jak z jakością, ale w DEC-u problemów z gwarancją raczej niema.

W zestawieniu brakuje moim zdaniem BH Bikes atomX. Za 21.000 całkiem ciekawa maszyna

Odwiedź mój profil na
Instagram Top