Szlifuj skilla w akademii enduro [KONKURS]

Konkurs, Skill / 

Chcesz jeździć szybciej, pewniej, bezpieczniej, lepiej? Jeśli śledzisz bloga, wiesz że najlepszym sposobem jest zainwestowanie w szkolenie techniki jazdy. A co, jeśli nie chcesz inwestować…? Wtedy najlepszym sposobem jest udział w dzisiejszym konkursie!


Co możesz wygrać?

Do zgarnięcia jest szkolenie techniki jazdy z Giant Enduro Academy.

A nawet trzy szkolenia, dla trzech zwycięzców!

  • 2x szkolenie podstawowe (1 dzień, ok. 4 godziny);
  • 1x szkolenie średniozaawansowane (2 dni, 8-10 godzin).

Więcej o zakresie szkoleń możesz poczytać na stronie organizatora.

Szkolenia techniki jazdy - konkurs


Kwestie organizacyjne:

  1. Szkolenia odbywają się na ścieżkach Enduro Trails w Bielsku-Białej.
  2. Nagroda obejmuje samo szkolenie (bez noclegu, wyżywienia, alkoholu i panienek).
  3. Termin będziesz mógł wybrać z kalendarza dostępnego tutaj – koniecznie w tym roku, bo szlifowania skilla nie ma co odkładać na później!

Co musisz zrobić?

Jak zwykle, będziesz się musiał trochę wysilić:

  1. Przypomnij sobie pojedynczą, najlepszą jaką w życiu dostałeś, poradę związaną z techniką jazdy na rowerze.
  2. Podziel się nią w komentarzu do tego artykułu (masz czas do końca sierpnia). Napisz też, na które szkolenie (podstawowe lub średniozaawansowane) chciałbyś pojechać.
  3. Trzymaj kciuki! Razem z trenerami Giant Enduro Academy wybierzemy dwie najlepsze porady wśród osób chętnych na szkolenie podstawowe i jedną wśród tych, którzy chcieliby się szkolić 2 dni na poziomie średniozaawansowanym.
Szkolenia techniki jazdy - konkurs

Chcesz tak? Do dzieła!


Nie jesteś przekonany, czy chcesz wygrać darmowe szkolenie? Poczytaj:

 

  1. Krzysztof Bednarek

    Dla mnie najlepszą poradą związaną z techniką jazdy jaką dostałem, to patrzeć do przodu, a nie przed koło. Ten prosty tip pozwala, i pozwolił mi jechać szybciej i pewniej, szczególnie na krętych bandach :) , a chętnie bym się wybrał na szkolenie średnio zaawansowane,oczywiście jak uda mi się wygrać :D

  2. Proste: „Ciężkie nogi, lekkie ręce, otwarta głowa”!!! Chetmie wziąłbym udział w szkoleniu średniozaawansowanym :-) Pozdrawiam

  3. Najlepsza porada?
    „PUŚĆ TE HEBLE!!!”
    ;)

    1. miałem napisać to samo :P

    2. Średnio-zaawansowane w razie jakby co

  4. Podczas zimowego treningu rowerowego najważniejsza poradą jest „nigdy nie jedz żółtego śniegu” poproszę o średnio zaawansowane.

  5. Adam Dziatkiewwicz

    „Synek! Ale nie kręć tak tą kierownicą tylko pedałuj i jedź! Tata jest tuż za tobą!” (to jakieś 25 lat temu) – kurs podstawowy.

    1. chciałem coś zapodać, ale Twój komentarz pozamiatał – moim zdaniem można już zakończyć konkurs :) :)
      Prawdziwe i przydatne ;)

  6. „Dzień bez gleby to dzień stracony”;)
    Chętnie bym się wybrał na szkolenie średniozaawansowane.

  7. Taka prosta, ale dająca bardzo dużo:
    „Zwalniaj przed zakrętem, nie w trakcie skręcania”

    Na podstawowym nie byłem, więc chyba od tego by trza zacząć ;)

    1. Podstawowy to podstawa :)

  8. „Musisz się wyzbyć strachu”:D Chętnie wziąłbym udział w szkoleniu średniozaawansowanym.

  9. Jak robi się stromo to dupa do tyłu i przedniego hebla ani róż…średniozaawansowany

  10. Tomek Wrześniewski

    Najlepsza porada jaką dostałem brzmiała: „Nie pi****ol, jedź.”
    Ja na podstawowe. :)

  11. Na takim jednym ;) blogu rowerowym usłyszałem o różowym…. eeee.. sorry LASEROWYM pempku ;)

    1. A stopień średniozaawansowany ;)

  12. „Patrz tam gdzie chcesz jechać”, wiele razy ratuje dupę przed kraksą i pozwala przelatywać przez trudne miejsca.
    Szkolenie średniozaawansowane poproszę.

  13. Jeśli chodzi o zjazdy – Sztyca niżej! Podstawowe dla mnie ;)

  14. Nie zapadaj się w czasie stromych podjazdów. Chodzi o ucisk na przepone. Średnie

  15. Michał Piórkowski

    „Musisz się wypi****lić żeby wiedzieć kiedy jest ten moment, że się wypi****lasz” od znajomego mającego nie bez powodu ksywe „Kamikadze” :D

    Średniozaawansowane poproszę

  16. Kolana szeroko, rower ma gonić pod tobą. Poproszę średnio zaawansowane :)

  17. „Nogi i ręce to najlepszy amortyzator. Wyluzuj. Korzystaj z nich. Luźno na nogach.”
    Średniozaawansowane :)

  18. Rada od „skury” dawno, dawno temu w lasku wolskim „jak jedziesz szybciej to mniej telepie” :) cytat nie jest dosłowny ale kontekst wypowiedzi zachowany.

    Średniozaawansowany

  19. „Chłopie! Przestań wydawać kase na kolejne ulepszenia, zacznij na tym rowerze w końcu jeździć!”
    Szkolenie podstawowe…

  20. Będąc pierwszy raz w Bielsku (w ogóle był to mój pierwszy wypad enduro w życiu), doświadczony kumpel najpierw zabrał mnie na „Twistera” a zaraz potem na dzikiego OS’a. Wpychając rower pod górę powiedział „Kamil, ku*wa, teraz nauczę Cię agresywnej pozycji. Wiesz, łokcie szeroko, ugięte; dupa nisko, za siodło. No, i w sumie to tyle, resztę jakoś ogarniesz” Do dzisiaj, zjeżdżając przypominam to sobie.
    Ponieważ nie nauczył mnie niczego więcej, chętnie wezmę udział w szkoleniu podstawowym.

  21. Przemysław Rasała

    hmm jedna najlepsza rada, którą w życiu dostałem na temat techniki jazdy do zdecydowanie była „zapisz się na szkolenia techniki jazdy”, każde inne porady nie brałem sobie tak do serca niestety :)
    szkolenie średniozaawansowane

  22. Skoro „puść te heble” jest już zajęte a moim zdaniem nie ma sobie równych to 2 w kolejności: „Chłopie co za oldschool, to na czymś takim jeszcze się jeździ? Lepiej jedź do domu…”

    podstawa dla staruszka…

  23. Rada od starego wyjadacza dh:”A rzuć to w pizdu!” ,szkolenie podstawowe

  24. Skoro puszczenie hebli jest już zajęte a moim zdaniem nie ma sobie równych to 2 w kolejności: „Chłopie co za oldschool, to na czymś takim jeszcze się jeździ? Lepiej jedź do domu…”

    podstawa dla staruszka…

  25. Jeżdżę już jakiś czas, a najlepsza rada jaką dostałem to: „luzna dupa” ma to skrótowo obrazować aktywną pracę ciałem podczas jazdy w terenie, balans przód/tył i na boki, a wszystko to przy jak najbardziej luznym organizmie ;)

  26. średniozaawansowany

  27. Najpierw 10 x pumptrack (mocno przydatne na świerzym rowerku ale nie tylko) i dopiero 1 x ryhleby.
    Średniozaawansowane (z braku laku zadowole się podstawowym).

  28. Rada powieszona nad łóżeczkiem: najpierw ostro hamuj, potem tocz się dalej i dociążaj:-) Sredniozaawansowany.

  29. „Wyłącz myślenie o niebezpieczeństwach, dając działać zebranemu doświadczeniu i Twemu przewspaniałemu rowerowi!” – rzekł mi kumpel.. chyba ma podobny rower

  30. „Nie ważne na czym jeździsz, ważne jak to robisz” :) Wolałbym średnie…
    Pozdro:))

  31. Nie wolno za wolno, jak mówi stare porzekadło i wiele osób na ścieżkach.
    podstawy sam ogarnąłem, średniozaawansowany prosze :D

  32. Nie pamietam od kogo ale powiedział tak: „Dla treningu siadasz na miękkiej kanapie i starasz się jakby gibać góra-dół, nie odrywając pośladów od kanapy i nóg od ziemi. To naprawdę pomaga, jak wsiądziesz na fulla, poczujesz się pewniej”

    1. Oko, ale z czego było to szkolenie? :P

      1. …no właśnie nie wiem – dlatego proszę o szkolenie podstawowe :)

    2. To moje!

  33. Porada, którą dostałem niedawno, i której wykorzystywania cały czas się uczę, to ciężar ciała na zewnętrznym pedale przy ostrym zakręcie. A niech będzie średniozaawansowane!

  34. 1.Daj jechać rowerowi, ręce luźno, a stopy na pedałach równoważą temat.
    2.Szkolenie średniozaawansowane poproszę.

  35. Jak to mi powiedział jeden zawodnik DH „Szybciej znaczy bezpieczniej!”
    Poproszę o kurs średnio zaawansowany.

  36. „nie hamuj, tu nic nie ma” usłyszane na maratonie w czasie zjazdu, który kiedyś wydawał mi się trudny i zbyt szybki. Podstawowe jakby co. Podstawy nigdy dość.

  37. W czasie skręcania (w płaskich zakrętach) dognij do ramy przeciwną nogę do kierunku skrętu (która jest na dole).
    Interesuje mnie szkolenie średniozaawansowane.

  38. Najlepsza rada dla zaawansowanych (by Michał Jurewicz): Jeżeli się zastanawiasz, czy dasz radę coś zjechać/skoczyć, najlepszym testem jest, czy możesz sobie wyobrazić, jak to robisz w tym konkretnym momencie (bez kraksy – przy. red. ).
    Rzeczywiście, sprawdza się. Jeżeli oczyma wyobraźni widzisz jak ryjesz o ziemię, zapewne tak się stanie. Jeżeli natomiast wierzysz, że się uda i wiesz dokładnie jaką linią pojechać, kiedy się wybić itp. – raczej będzie dobrze. Ale to działa tylko przy pewnej dozie doświadczenia.

  39. Najważniejsze to nie panikować
    Kurs średniozaawansowany

  40. „Zawsze jeździj z głową” chętnie wybiorę się na szkolenie podstawowe

  41. Łukasz Wiśniewski

    Dupa niżej, pięty w dół szeroko ręce
    średniozaawansowany

  42. Najlepsza porada jaką dostałem była odnośnie trzymania ugiętych rąk, szeroko, tak jak do pompki. Pomaga to lepiej panować nad rowerem w trudnym terenie. Raz o tym zapomniałem i szybko sobie o tym przypomniałem po upadku ;)
    Kurs średniozaawansowany

  43. Teening Musi Zostac Odbyty…haslo, ktore motywuje mnie do szkolenia kazdego dnia. Na kurs podstawowy jestem gotowy

  44. „Trzymaj się ramy to się nie posramy”
    Podstawowe:)

  45. Twój rower przejedzie więcej niż ci się wydaje, tylko mu zaufaj i patrz przed siebie, tam gdzie chcesz jechać, tam właśnie pojedziesz. Szkolenie podstawowe.

  46. „Nie wypinaj dupy. Ciało centralnie nad rowerem.” – to od kumpla przed próbami na hopkach. Poproszę dla początkujących.

  47. Nie wywraca się ten co nie jeździ. Pamiętne porady Ojca;)

  48. Piotr Bartoszewski

    Shadok kur…
    Masz być luźny kur$$$, a rower ma pod tobą kur… Tańczyć… Kur….

    Pamiętam do dziś :)

    Porada mego mistrza :)

    Kurs podstawowy – podstaw nigdy za wiele :)

  49. Dopiero zaczynam swoją przygodę z rowerem i chyba najcenniejszą podstawową radą jaką do tej pory otrzymałam jest konieczność ustalenia prawidłowego środka ciężkości podczas jazdy: „Błędem, który popełnia wielu ludzi jest przesunięcie środka ciężkości całkowicie na tył roweru podczas jazdy na wprost. Musisz pamiętać o dociążaniu przedniego koła. Jeżdżąc enduro nie znasz trasy i jesteś w ciągłym oczekiwaniu na to, co będzie przed Tobą, więc aby mieć maksymalną kontrolę nad kierunkiem jazdy i hamowaniem środek ciężkości musi być położony prawidłowo. Ugnij ręce w łokciach, co ułatwi ustawienie linii ramion w prawidłowej pozycji i dociąży przód roweru, pięty trzymaj nisko, a kolana lekko ugnij, nie tylko rower amortyzuje jazdę, ale również robi to Twoje ciało.”

    1. Szkolenie podstawowe oczywiście :)

  50. Dla mnie najlepszą radą było to żeby nie trzymac kurczowo kierownicy i rozluźnić przedramiona. Ja głupi kombinowalem z amortyzatorem a wystarczyło tak nie wiele. Dodatkowo pare pompek dziennie na wzmocnienie rąk i zero drętwienia palcow i dłoni. A z czasem wyszlo ze im szybciej sie leci po kamieniach tym mniej je czuć.

    Z chęcią pojechalbym na szkolenie podstawowe

  51. Sztyca w dół i lecimy średnio zaawansowany

  52. Rada aby pociągać za dźwignie hamulca tylko palcami wskazującymi aby mieć lepszą kontrolę nad rowerem podczas hamowania :)
    szkolenie średniozaawansowane.

  53. Doping na zawodach w stylu „Daaajeesz Speeedyyy!!!!”. Wygraną przekazuję drugiemu w kolejce.

  54. „Przestań przeglądać allegro i zacznij jeździć”
    Szkolenie podstawowe.

  55. Hamuj przed sekcją techniczną (tam gdzie jest najlepsza przyczepność), nigdy na sekcji technicznej – średnio zaawansowane :)

  56. Grzegorz z Kalisza

    Porada, która teraz jest czymś naturalnym a kiedyś rewelacją to tyłek za siodło na zjazdach. Jak się uda to podstawowy. Pis

  57. Chciałem odchudzić rower by zacząć jeździć również pod górę, pytam zaawansowanego kolegę o karbon, koła i osprzęt. Spojrzał na mnie i rzekł: szybciej, taniej i więcej zrzucisz z siebie niż z roweru.
    Szkolenie podstawowe.

  58. Kiedyś na szczycie Wielkiej Góry usiadłem na skale obok Guru Enduro. Zapytałem:
    -Mistrzu, czy pamiętasz któryś ze Swoich zjazdów, który był tym najlepszym, w którym złapałeś mityczne „flow” i Twa dusza zjednoczyła się z rowerem, a taki twór zbratał się ze ścieżką w dół?
    Guru odpowiedział:
    -Pamiętam.
    Licząc, że mistrz zdradzi mi sekret zjednoczenia ciała, umysłu i roweru poprosiłem, aby mi opowiedział o tym zdarzeniu.
    Mistrz rozpoczął opowieść:
    -Kiedyś, w zamierzchłych czasach, gdy enduro jeszcze nie nazywało się enduro, byłem na szlaku. Dzień był słoneczny jak ten dzisiejszy. Pamiętam jak dziś, że nagle niewytłumaczalny bodziec mego ciała zmusił umysł do porzucenia wszelkiego strachu i wykorzystania wszystkich sił i umiejętności aby pokonać trudny szlak w dół. Wszystko inne przestało się liczyć. Poczułem, że muszę to zrobić. Nabierałem prędkości nie martwiąc się o nic, nie czując strachu, a jedynie przemożną chęć dotarcia na dół. Z każdym wybojem chęć się potęgowała. I tak dotarłem na dół.
    Nieco byłem rozczarowany opowieścią Guru Enduro, gdyż nie zawierała żadnych wskazówek technicznych. Jak tego dokonał? Czy to lata treningu? Asceza? Celibat? Dieta wegetariańska? Medytacja? Joga? Nieśmiało zapytałem o to.
    Mistrz odpowiedział:
    -Synu, ten zjazd był moją walką o honor. Srać mi się chciało. Walczyłem o czyste gacie.
    Radę w skróconej wersji pamiętam do dziś: „Postaw klocka przed wyprawą”.

    Zaawansowane proszę.

  59. To ja też sie podziele może nie do końca z techniki ale ważne; „najważniejsze w Enduro to sie dobrze przespacerować z rowerem” i drugie „jedziesz Ty a nie rower”. Szkolenie podstawowe drugie dokupie sam :p

  60. Trochę oklepana, ale jakże prawdziwa rada: „Żeby jeździć, to trzeba jeździć” No to zacząłem! I jestem gdzieś tak na średniozaawansowanym poziomie ;)

  61. „NEVER GIVE UP!!!”
    Średniozaawansowany

  62. „Otwórz oczy jak lecisz” nie wierzylem ale troche to pomaga ;) Szkolenie podstawowe, bo bardzo chce sie nauczyć backflipa.
    Eat, sleep, ride, repeat.

  63. Najważniejszy jest fun, w końcu o to chodzi w Enduro
    Podstawa ;)

  64. Najlepszą dla mnie poradą była ta o „laserowym pępku” według której należy sobie wyobrazić, że z pępek jest laserem, a laser należy kierować zawsze dokładnie tak, jak przebiega trasa. Jestem żółtodziobem, ale dzięki tej poradzie skutecznie poprawiłem szybkość i czuję się pewniej na rowerze :D Wybrałbym się na szkolenie podstawowe.

  65. Michał Lewandowski

    A mnie nikt nigdy nie dał jakiejś rady ;(. Sam musiałem znaleźć na blogu 1enduro. Sredniozaawansowany

  66. Najlepsza porada jaką dostałem od bikera którego spytałem o technikę skakania: „Po prostu musisz zajebiście chcieć to zrobić” ;)
    Średniozaawansowane lub początkujący – do ustalenia (i tak dokupię drugie)

  67. Dupa za siodełko i baw się! No i zmieniła się moja rowerowa rzeczywistość :)
    średniozaawansowane poproszę :)

  68. „Ziomek, bo rotacja do fronta wychodzi z głowy, tak jakbyś chciał wyje***ć łysem z dyńki.”

  69. Patrz do przodu jakieś 10m przed siebie nie na przednie koło! Ponieważ nie zauważysz drzewa które jest schowane za długim zakrętem i większości przeszkód na ziemi!

  70. Patrz do przodu jakieś 10m przed siebie nie na przednie koło! Ponieważ nie zauważysz drzewa które jest schowane za długim zakrętem i większości przeszkód na ziemi!
    Szkolenie średniozaawansowane.

  71. Jak zaczynałem przygodę z rowerem (4x) i mieliśmy się już zwijać to powiedziałem: „tylko ostatni raz przejadę”. Skończyłem w szpitalu ze złamanym obojczykiem. Starsi kumple wtedy powiedzieli – „NIGDY NIE JEŹDZIJ ‚OSTATNICH RAZY'”. Później sprawdziło się to jeszcze wiele razy – ale już nie na mnie, i ja wtedy ‚cały na biało’ mówiłem – ‚nigdy nie jeździj ostatnich :D Zawsze na ‚ostatnim’ albo gleba, albo guma, albo awaria sprzętu… oczywiście chodzi o to żeby nie mówić, że jest to ostatni przejazd, bo któryś i tak zawsze będzie ostatni ale lepiej stwierdzić to już po jego skończeniu. taki trochę zabobon:) Średnio-zaawansowany jak coś :)

  72. Łączymy trzy informacie:
    „Termin będziesz mógł wybrać z kalendarza dostępnego tutaj – koniecznie w tym roku”

    „masz czas do końca sierpnia”

    oraz z terminarza szkoleń:
    „Wrzesień:
    •3 – Poziom podstawowy
    •3-4 – Poziom Średniozaawansowany”

    Trochę słabo, bo wybór terminów w zasadzie żaden (albo inaczej: szeroki wybór terminów, pod warunkiem, że wybierzesz weekend 3/4 września)… Poza tym zakładając, że wyniki zostaną ogłoszone 1 września rano pozostaną niecałe 2 dni na spakowanie się i dojazd – dla tych z Bielska I okolic żaden problem… Dla tych ze Szczecina już znaczny…
    No chyba, że pojawią się następne terminy…

  73. „Chcesz mieć skilla lepszego, upuść powietrza z opon kolego!!” Średnie proszę.

  74. „W sporcie jak zaczniesz myśleć – to przegrałeś”
    Jestem żywo zainteresowany średniozaawansowanym szkoleniem – to dla mnie jakby Bałtyk się otworzył i zrobił przejście do Szwecji.

  75. Historia ani piękna, ani wesoła, ale zmieniająca moje czucie roweru najbardziej z wszelakich detali które staram się wdrażać czyli:
    Wbijanie pięt w ziemię

    Całe życie stopy układałem tak jak było mi wygodniej do machania korbami do skakanie bunny’ego czyli zupełnie nijak do jazdy w dół.
    Opanowanie trzymania pięt nisko poprawiło głównie pozycję – biodra poszły w dół, zrobiło się wygodnie z ugiętymi rękoma, a co za tym idzie bardzo mocno poprawiło czucie roweru i spowodowało większą stabilność przez lepszą kontrolę i obniżenie środka ciężkości zarówno na zjazdach jak i dohamowaniach.
    Chętnie przytulę jeszcze jakąś złotą radę na średnim :)

  76. „CHICKENHEAD zamiast CHICKENLINE”

    Podstawowy.

  77. Większość powyższych do kupy i: Trenuj, trenuj! [średniozaawansowane]

  78. „Jeśli chcesz grać w piłkę – musisz myśleć jak piłka.” – czy jakoś tak. A na poważnie – to chyba usłyszane akurat na kursie motocyklowym: „Patrz gdzie jedziesz, bo jedziesz tam gdzie patrzysz”.

    początkujące

  79. Jedyna porada techniczna jaka dotychczas dostalem,ale bardzo mi pomogla:”Na winklach z bandami lokcie szeroko i wysoko, w czasie skretu kladz rower do srodka przez prostowanie lokcia reki wewnetrznej a tulow zostaw naturalnie”.I dziala!Reszta na czuja.
    Podstawowe prosze.

  80. Nie hamuj! Z hamowania są same problemy!

  81. Najlepsza rada dotycząca podjazdów.

    „Jak się toczy to się wtoczy”

    Czyli nigdy nie przestawaj pedałować na podjeździe.
    Szkolenie podstawowe.
    Pozdrawiam

  82. „Gdzie Ty masz k*rwa kask?!”
    poziom podstawowy :)

  83. „Głowa rządzi całym ciałem, każdy manewr zaczyna się w głowie, całe ciało podąża za głową. Dojedziesz tam na czym się skoncentrujesz, jeśli koncentrujesz się na ziemi po nogami to najlepszy sposób na glebę” i ta porada jest bardzo uniwersalna nie dotyczy tylko rowerów, ale również nart, rolek, samochodu, łyżew, biegania, …

    1. Szkolenie podstawowe mnie interesuje

  84. …rower jedzie tam gdzie patrzysz…
    Sredniozaawansowany.

  85. „…wykazujesz poziom zaangażowania równy zaangażowaniu aktorek porno w dialogi”…usłyszane podczas mega długiego, nudnego podjazdu w Alpach.
    Przypomina mi się też zaraz zdanie, które powiedział pan Jacek Walkiewicz, że w życiu trzeba być zaangażowanym, ale nigdy się nie poświęcać, bo efekt niby zawsze ten sam…ale inne skutki. Jak jajecznica na boczku: kura była zaangażowana a świnia się poświęciła.
    Podstawowy poproszę…albo zaawansowany…pewnie wtedy bardziej się zaangażuję! ;)

  86. Nieważne czy będziesz jezdził dobrze czy zle ! obyś tylko jezdził dobrze !

    kurs podstawowy

    pozdrawiam

  87. ” Nie reguluj dampera w czasie jazdy w krossie moon bo dupę będziesz wycierał łokciem ” – średniozaawansowany

  88. „To że jedziesz szybko to jeszcze nie znaczy że musisz hamować” – podstawowy

  89. Sebastian Smolucha

    Jechałem w zawodach i usłyszałem z publiki: ” pedałuj to nie parking!” motywacja +500. Średniozaawansowane poproszę.

  90. Dla mnie najważniejsze:
    Pięty nisko – lepsze przeniesienia środka ciężkości na zjazdach.

    Jeśli mam wybierać to podstawowe – nigdy na żadnym nie byłem, a uważam, że warto mieć otwarty umysł.

  91. „Przestań się mazać”
    :]

    -podstawowe

  92. Powiele, ale pusc k#?!+?#a te heble to najlepsza porada na poczatku kariery

  93. Ja moim dzieciakom zawsze przypominam „pamiętaj – prędkość boli”, a szkolenie podstawowe dla mojej małżonki.

  94. rady udzielił mi Piotrek ;)

    W odpowiedzi na to, że nie jeżdżę teraz na rowerze, bo oglądam w tv Rafała Majkę na Tour de France (2014):
    „Ty … nie oglądaj TV i RAFAŁA MAJKI, tylko IDŹ NA ROWER!”

  95. „Kask wkładasz na głowę, nie zamiast!”
    -podstawowy

  96. Rozluźnij się.

    Kurs podstawowy.

  97. Jak do tej pory najlepsze było „siodełko w tyłek”…. czyli przesunięcie masy ciała (tyłka) na przod siodelka na ostrych podjazdach ;)
    Preferowalbym średniozaawansowane ;)

  98. 1.”Za dużo filozofujesz, to nie forum o enduro tylko góry. Ciśnij! Wytłumacze Ci na dole.”

    2. „Chłopcze, do tego niepozornego lasku nawet nie próbuj wjechać bez kasku!”

    Chętny na podstawowe dla Białowłosej.

  99. „Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania” mistrz Yoda

    1. średnio zaawansowane jeśli można:)

  100. Ojciec mój, wyznawca teorii: „Nie umiesz? Naucz się sam” tak oto zrealizował swój podły plan nauki mnie jazdy na rowerze -> Wsadził na BMX i popchnął z górki mówiąc donośnie „JEEEDŹ, Jak nie czaisz do się naucz!” Of kors była tam mikro hopa więc poleciałem na twarz:P

    1. Bym zapomniał średnio-zaawansowany!

  101. „Zjeżdżaj debilu bo pojedziemy bez ciebie.” Zawsze działa bo zawsze jeździmy autem kolegi, a zapieprzać dziesiątki kilosów w nocy na chatę mi się zbytnio nie widzi :P
    Średniozaawansowane :D

  102. „Bez kasku wypad z lasku” i „Jak sie nie wy***iesz, to sie nie nauczysz”. Sredniozaawansowane prosze;)

  103. Jakub Majmurek vel TarZan

    Dostałem w życiu kilka ważnych porad. Jedna której nie mogę się nauczyć to w zakrętach trzymać tą nogę z przodu,w którą stronę skręcam. Z chęcią nauczyłbym się podstaw bo tego mi mało.

  104. „Luz w gaciach to luz na hopach” – jakos nie zluzowalem… sredniozaawansowane

  105. W terenie sztyca w dół. Z górki nie żałuj wentla…
    Zdecydowanie podstaeowe

  106. „Nie sprzęt lecz technika zrobi z ciebie zawodnika”. Niby każdy z nas to wie ale nie znam nikogo kto najpierw zainwestował w szkolenie, a dopiero później w sprzęt ;) A skoro sprzęt już jest to teraz czas na szkolenie podstawowe :)

  107. „Kręć tymi biodrami dziewczyno!” (w zakręcie). Ale ja w sumie w ten weekend bedę się szkolić więc ten.. średnio(zaawansowane)

  108. Chyba najlepsza rada z dzisiaj( od kumpla)”wejdz sobie na 1enduro i poczytaj uważnie komentarze w ostatnim artykule SZLIFUJ SKILLA W …masz wszystko o technice jazdy”
    Pozdrwaiam

  109. To wlasciwie nie byla rada tylko obserwacja… Dawno temu, za gorami za lasami..osobnik plci meskiej jadacy przede mna mial strasznie wielkie stopy…Trzymanie przezen piet w dol potegowalo przekomiczby efekt. „Czegoz on tak wygina te pietiska!” pomyslalam zywiolowo,po czym sprobowalam niesmialo iiii Oooooo my good!!!Iiii-haaa;) ! Podstawowe

  110. Porada sprzed 25 lat od taty ” synek boisz się zjechać z górki to pchnij rower, jak sam zejdzie to zejdziesz sam, jak się rower przywróci to wsiadaj i zjerzdzaj ” rodzaj szkolenia odpadam, skrecony kręgosłup

  111. Enduro to nie tylko w dół. A w górę, gdy wiesz, że masz moc, ale mniej techniki, warto zwolnić przed miejscowymi najtrudniejszymi fragmentami. Pomiędzy sekcjami dać sobie odsapnąć, by zebrać moc na kolejną przeszkodę. Starać się jechać w ciągłości pewne odcinki, by nie tracić sił na rozpędzanie się i „szarpanie” z terenem.
    A w dół: na początku poznać możliwości zawieszenia, tyłu i przodu. Stopniować trudność zjazdu i dać porwać się euforii po każdym udanym przejeździe. I stale w głowie mieć włączony bezpiecznik!

    Szkolenie średniozaawansowane poproszę, ale podstawowe też przygarnę :)

  112. „Czy zima, czy lato – zapierdalaj na rower szmato” !:) I to zdanie chyba najlepiej oddaje podnoszenie skilla- ćwiczyć niezależnie od warunków. Średniozaawansowane będzie ok, chociaż podstawy też chętnie powtórzę

  113. Pojedyncza rada:
    „…oddychaj, oddychaj jak jedziesz, cały czas oddychaj i luźno…”

    Niewstrzymywanie oddechu pomogło mi się rozluźnić, rozluźnienie pomogło płynniej pokonywać zakręty i przeszkody, czyli uzyskałem szybszy i radośniejszy zjazd.

    Szkolenie:
    średniozaawansowane

  114. Michał Puszkiewicz

    Jeżdżę AM/MTB/Enduro porada od kardiologa monitoruj puls i poza 80%HR Max staraj się jak najmniej jeździć przecież chcesz jeździć jak najdłużej. Wg mnie puls też determinuję odpowiednią technikę jazdy na rowerze, średnio-zaawansowany proszę.

  115. Dużo jeździć. Reszta przyjdzie sama. Średnio wysmażone poproszę ;-).

  116. „Żeby jeździć trzeba jeździć” uniwersalna prawda plus trochę wiedzy od kompetentnych instruktorów i recepta na flow gotowa. Podstawowe.

  117. A tak poza konkursem odnośnie tekstów w rodzaju na czym ty jeździsz „nie ważne jaka różdżka, ważne jaki czarodziej”
    Pozdro!

  118. Paweł Kisiel-Dorohinicki

    „rozluźnij się, reszta przyjdzie sama”, „puść te heble”, jakby się udało to podstawowe :D

  119. Prawdziwego mężczyznę zrobi z ciebie Pump.
    Rozpędzaj się powoli i nie ścinaj band.

    Szkolenie, hm… może zaawansowane.

  120. Tak na serio, to miejsce zostawię innym.

  121. „Prawdziwa siła żadnej techniki się nie boi” co prawda była to rada wspinaczkowa ale góry to góry;), dlatego poproszę podstawowe

  122. Schudnij 20 kilo bo rower jęczy. Kurs podstawowy

  123. Krzysztof Grzywocz

    To już może trochę już pachnie DH, ale niech będzie:
    …(dużo głupich pytań teoretycznych)…
    „…a jak wylecę z tej hopy prosto w te drzewa to co?”
    „Jak to co? To co zwykle: KIERA NA SIEBIE”

    Wersja tl;dr: Keep calm & Kiera na siebie
    Pozdro dla Piotrka

  124. „patrz gdzie jedziesz bo pojedziesz gdzie patrzysz” średnio zaawansowane poproszę :)

  125. Rzecz nie w tym, z jaką prędkością wchodzisz w zakręt, ale z jaką z niego wychodzisz. Podstawowe, jakby co.

  126. Najlepsza porada, którą stosuję do tej pory. „Zanim polecisz tego dropa, stań na nim, zamknij oczy i wyobraź to sobie krok po kroku, jak najeżdżasz, wybijasz się i gładko lądujesz. Jeżeli tego sobie nie potrafisz wyobrazić, złaź z stamtąd! Kluczem do jazdy na rowerze jest wyobraźnia.”

    Średniozawansowane. ;)

  127. Komentarz na szkoleniu podstawowym – „pozycja, pozycja i raz jeszcze pozycja. Pozycja determinuje wszystko.”
    Poproszę średnio zaawansowane

  128. Krzysztof Muśkiewicz

    Najlepsza rada jaką dostałem to chyba taka żeby po prostu jeździć jak najwięcej.
    podstawowy mi się marzy.

  129. Rzecz o której często zapominam:
    „Patrz czy masz gdzie wylądować”
    Podstawowy

  130. „Ręce na kierownicy, nogi na pedałach i jakoś to będzie”

    Dla początkujących poproszę:)

  131. Jeździsz w spd i coś nie idzie?, jesteś wolniejszy, to wróć do platform…uwolnij swoje lęki…psychologia jazdy. Kurs średnio-zaawansowany bo już wiem gdzie są hamulce.

  132. RIDE WITH STYLE OR DIE :) głowa kurczaka, laserowy pępek, pięty w dół !

    Średnio zaawansowane, najchętniej zaawansowane.

  133. Mnie powtarzali dwie rzeczy:
    1. Oddychaj
    2. Uśmiechaj się :-)

    Średniozaawansowane
    Pozdrawiam

  134. Maciej Domaszewicz

    Moja historia usytuowana jest w czasach moich początków z kolarstwem grawitacyjnym. Miało to miejsce około 5-6 lat temu w czasach szkoły średniej, kiedy to jeszcze ujeżdżałem swój pierwszy rower do bardziej ekstremalnej jazdy w postaci sztywaniaka Kross Sign DS 2 z Domainem z przodu (oczywiście rower nie z najwyższej półki, ale na ówczesne czasy szczyt moich marzeń, dobrze go wspominam).

    Będąc po raz 2-gi w górach z rowerem, a dokładnie w Wierchomli postanowiłem spróbować swoich sił i sprawdzić się na zawodach downhillowych organizowanych w wyżej wymienionym miejscu. Bardziej chodziło mi o fun i sprawdzenie samego siebie niż o jakaś rywalizację, jednak jak wiadomo – w takich warunkach rywalizacja udziela się automatycznie.

    Po kilku zjazdach treningowych nadszedł czas na przejazdy czasowe. Wsiadłem po raz ostatni tego dnia z rowerem na wyciąg. Dosiadł się do mnie profesjonalnie wyglądający rider (rower z pełnym zawieszeniem, profesjonalny strój a’la piżama – generalnie wyglądał jak na tamte czasy dla mnie na doświadczonego i wzbudził moje zaufanie). Wyciąg na Wierchomli nie należy do najszybszych (kto był, ten wie), więc nawiązała się między nami rozmowa. Po pewnym czasie ów raider postanowił udzielić mi praktycznej rady na temat odpowiedniego ciśnienia w oponach. Złapał za moją oponę i srogo ocenił ciśnienie w moich gumach na zdecydowanie zbyt wysokie i zaproponował mi, że spuści tyle powietrza, żeby guma się dobrze kleiła. Jako niedoświadczony jeszcze wtedy młody człowiek (nie żeby teraz był jakoś doświadczony, jednak na pewno bardziej niż te 5-6 lat wstecz) zgodziłem się bez wahania. Poszło szybko, nakrętka z wentyla zdjęta, presta odkręcona… słychać syk, szybkie sprawdzenie ciśnienia… – wszystko działo się podczas jazdy na wyciągu. Byłem zadowolony z rady i praktycznego zabiegu, który miał pozwolić mi na „lepszy” przejazd. Zsiedliśmy z wyciągu i gdzieś zgubiłem kolegę w gąszczu osób czekających na przejazd.

    Nadszedł czas mojego przejazdu… wtedy poczułem, że regulacja ciśnienia w oponach tak drastyczna bez wcześniejszych przejazdów i wyczucia roweru nie była dobrym pomysłem… rower zdecydowanie inaczej się prowadził, balon opony uciekał na boki, jednak trakcja była lepsza. Czułem na rowerze (zarówno z przodu jak i z tyłu) każdy korzeń i kamień… jak opierają się bezpośrednio o moje obręcze. To cud, że udało mi się dojechać do mety bez złapania gumy, jednak obręcz po tym przejeździe (szczególnie z tyłu – jak to w sztywniaku) nie wyglądała zachęcająco. Podczas tego jednego przejazdu złapała więcej wgniotów (w tym parę naprawdę sporych) niż przez następny sezon użytkowania.

    Suma sumarum, szybka praktyczna porada na wyciągu nie była zbyt dobrą opcją bezpośrednio przed ostatnim przejazdem, ale dzięki niej i poczuciu kolosalnej różnicy pomiędzy zbyt mocno i zbyt nisko napompowanej oponie bardziej zainteresowałem się tematem i poszerzyłem swoją wiedzę (jeszcze na aktywnym wtedy dh-zone’ie) na temat ciśnienia w oponach w późniejszym czasie co pozwoliło mi potem podnieść komfort jazdy na rowerze. Teraz już wiem, że ciśnienie to indywidualna sprawa, zależna od roweru (sztywniak czy full), konkretnego modelu opon, wagi rowerzysty, terenu, a nawet używanych dętek.

    Wybieram kurs średniozaawansowany.

  135. Uniwersalna rada od naszych skoczków narciarskich: „Luz w d…e” :) (podstawowe)

  136. Nie pedałuj!!! Rada szkolenia podstawowego enduro. Była to rada oczywiście przed braniem zakrętu. Niedopedołowywć tylko ustawić pozycję równowagi.
    Kurs średniozaawansowany

  137. Rada którą widziałem/usłyszałem za dzieciaka w programie Ride Guide Mountainbike na Extreme Sports Channel prowadzonym przez ekipe z Norco: Zakręt pokonujemy całym ciałem, pochylając się, balansując a nie tylko skręcając kierownicą. Całkowicie zmieniło to mój ówczesny pogląd na jazdę, miałem może z 11-12lat :D

    Średniozaawansowany:)

  138. Pedał lekko w górę, stopa na niego, patrzysz na wprost, nie pod koło i… dajesz! To mi powiedział Paps, jak miałem pięć lat. Czyli jakieś czterdzieści z hakiem lat wstecz ;)) Średniozaawansowany proszę ;)

  139. „Nie pie*dol, jedziemy” rada od brata, kiedy miałem obawy przed jakąś trasą. Chętnie skorzystałbym ze szkolenia podstawowego.

  140. Kto hamuje, ten nie jedzie.
    proszę od podstaw

  141. Amory za 8k nie dają rady,karbonowe kierownice amortyzuja za słabo, Teraz trzeba mieć jescze specjalne opony na mikro nierownosci … weź ludziom przypomnij lepiej ze najlepiej amortyzuja łokcie i kolana, bo od tych Bosow, karbonowych kokpitow i opon na mikro nierownosci ludzie zapominają dupe z siodełka podnieść ;)

  142. Jak czujesz, że gleba jest blisko nie myśl o rowerze tylko o sobie – wbrew pozorom bardzo częsty błąd (zwłaszcza jak jedziemy na rowerze za ponad 10k ;)…

    średnio-zaawansowany

  143. Z tego bloga, ale:

    SKRĘCAJ LASEROWYM PĘPKIEM!

    Ryczę ze śmiechu do tej pory, a sama rada jest bardzo celna.

  144. Jak dla mnie hitem jest „głowa kurczaka” i „laserowy pępek”.
    Nawiązując do 10 podstaw techniki jazdy wybrałem 10 ciekawych praw Murphy’ego,:
    Przede wszystkim:
    „Nic nie jest tak proste jak się wydaje.”- patrząc na to z boku.
    Zaczynamy od tego że:
    „Gdy nie uda Ci się za pierwszym razem, zniszcz wszystkie ślady, że w ogóle próbowałeś.” – wstawaj szybko, może jednak nikt tej gleby nie widział,
    oraz:
    „Jeśli wiesz, że coś może pójść źle i podejmiesz stosowne środki zapobiegawcze, to źle pójdzie coś innego.” – lepiej bez środków zapobiegawczych?
    ponieważ:
    „Jeżeli przewidzisz cztery możliwe sytuacje, w których coś może się nie udać i zdołasz je obejść, natychmiast wyłoni się piąta.”- a potem szósta, siódma itd…
    A wyłoni się tak czy inaczej:
    „Jeśli jest jakiś gorszy moment, w którym coś może się nie udać – zdarzy się to właśnie wtedy”- no kur…czaka głowa -nie przewidzisz
    W sytuacji w której jednak wszystko idzie zgodnie z planem:
    „Jeżeli wydaje ci się, że wszystko jest w porządku – na pewno coś przeoczyłeś.” – jak przeoczyłeś a jedziesz dalej to nie ma już znaczenia.
    A jak już wiesz co przeoczyłeś to musisz wiedzieć że:
    „Doświadczenie jest czymś, co zdobywasz wtedy, gdy przestajesz go już potrzebować.” – może się jednak jeszcze przyda…
    Należy tez pamiętać aby nie popadać w rutynę:
    „Jeśli udoskonalasz coś dostatecznie długo – na pewno to zepsujesz.” – lepsze wrogiem dobrego?
    A także:
    „Jeżeli coś nie może się zdarzyć, to się nie zdarzy.” – logiczne.
    Finalnie można dojść do wniosku że:
    „Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie” – ale ktoś kto patrzy z boku jeszcze tego nie wie i wraca do p.1 :-)
    Pozdrawiam
    średnio-zaawansowane

  145. przy nauce skakania , buny hop a nawet drop podstawowy błąd to ciągniecie kierownicy (odciążanie) zamiast pchać (dociążać);

    można to sobie wyobrazić na przykładzie piłki zrzuconej z 1 m i z 10 m ;

    w uproszczeniu siłę jaka włożysz – taka z powrotem uzyskasz w czasie wybicia czyli dociążasz mocno skaczesz wysoko daleko

Dodaj komentarz do tekstu Szlifuj skilla w akademii enduro [KONKURS]

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 2016

Prezentacje, Sprzęt, Testy / 

Rower XC na 1Enduro? Ale jak to?! Masz prawo być zdziwiony, ale regularni czytelnicy na pewno wychwycili zapowiedź sporadycznych odchyłów w stronę lżejszych odmian MTB, oraz powrotu na bloga marki Canyon… w nieco innym wcieleniu. No to dziś mamy combo 2-in-1!

Skąd ten rower się tu wziął? Jest to prywatny nabytek Tomka – mojego brata. Po kilku miesiącach wspólnego wertowania katalogów i jazd próbnych na różnych sprzętach (z fatbikiem włącznie!), wybór padł właśnie na gwiazdę niekończących się forumowych dyskusji i równie niekończącej się nazwy. Oto (wdech!) Canyon Grand Canyon AL SLX 29 7.9 2016 (uff…)


Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - 2016

Tomek szukał roweru, który zastąpiłby jego retro-Authora podczas dłuższych wycieczek MTB w naturalnym terenie i sporadycznych wypadów m.in. na Rychlebskie Ścieżki. Czyli dobrej klasy wszechstronnego roweru MTB, przez większość czasu użytkowanego poza górami.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9

Głównym konkurentem był Kross Dust 3.0, którego przedstawiałem Ci niedawno. Ostatecznie jednak, postawiliśmy na połykanie terenowych kilometrów w żwawym tempie – zwyciężyły koła 29″ i niższa masa Canyona.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9

Ale jeśli myślisz, że Grand Canyon to taka terenowa szosówka dla golinogów (drodzy producenci: sorry, ale Wasze rowery właśnie tak wyglądają), pomyśl jeszcze raz! Nowa rama Canyona to prawdziwa nowa fala w kategorii XC.

Canyon GC AL SLX 7.9 2016

Szukaliśmy połączenia kół 29″ i niskiej masy z możliwie płaskim kątem główki ramy: poniżej 69 stopni. Na placu boju zostały 2 (dwa!) rowery. Grand Canyon AL SLX z kątem główki 68,5 stopnia może nie robić wrażenia na osobach przyzwyczajonych do geometrii enduro, ale w tej klasie rowerów, to naprawdę solidna wartość.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - mostek Iridium

Do tego rama jest dość długa – reach 420 mm w rozmiarze M to praktycznie tyle samo, co w Strive! Pozwoliło to na skrócenie mostka do bardzo sensownych 70 mm (80 mm w rozmiarach L i XL). Werble i fanfary: geometria progresywna zapukała do drzwi XC (choć na razie weszła tylko jedną nogą)! Również kierownica jest niewąska: 720 mm we wszystkich rozmiarach.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - tylny trójkąt

XXI wiekiem zalatuje też krótki tylny trójkąt: 427,5 mm w M-ce (przypominam: koła 29″!). Jednak najciekawsze jest to, że długość ta rośnie/maleje o 5 mm z każdym rozmiarem ramy – dzięki temu rozłożenie masy między kołami jest niezależne od rozmiaru. O słuszności takiego podejścia pisałem już dawno.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - rozmiar M

Co ciekawe, wraz z rozmiarem ramy zmienia się też… rozmiar koła. XS i S toczą się na 27,5″.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9

Zostając jeszcze chwilę z tyłu roweru – zwróć uwagę na eleganckie haki i grubość rurek (rureczek?) tylnego trójkąta. „Pencil-thin” nie jest tu przesadzonym określeniem. W porównaniu do fulli enduro wygląda to… przerażająco, ale dzięki temu rama zapewnia mile widzianą elastyczność.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - prześwit dookoła opony

Zapewnia też bardzo dużo miejsca na oponę – zalepiony błotem bieżnik na pewno nie zmusi Cię do finiszowania maratonu MTB z rowerem na plecach.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - Continental X-King

Bieżnik z tyłu to szybki Continental X-King RaceSport 29×2.2″

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - Conti Mountain King 29

…z przodu bardziej agresywny Mountain King II w tej samej wersji.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - miejsce na oponę

Szerokość 2.2″ w wykonaniu Continentala jest równie przesadzona, jak czasy na Stravie – niemniej jednak, miejsca w ramie bez problemu wystarczy na sporo większe gumy.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - Continental

Conti RaceSport, delikatnie mówiąc, nie należą do najbardziej pancernych opon. Warto od razu przerzucić się na tubeless, żeby nie wydawać całej wypłaty na zapas dętek. Papierowe ścianki nie ułatwiają zadania – zaraz po uszczelnieniu zadbaj o dobre rozprowadzenie mleka (najlepiej sprawdzi się kilkukilometrowa przejażdżka). W przeciwnym wypadku, nazajutrz rano zastaniesz opony bez powietrza.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - DT Swiss X1900 Spline 29

Koła DT Swiss X1900 Spline są fabrycznie oklejone taśmą,  będziesz musiał tylko dokupić wentyle i mleko. Szerokość wewnętrzna obręczy to 20 mm – mam nadzieję, że w ofercie 2017, DT Swiss trochę nadgoni konkurencję i doda po 5 mm do wszystkich modeli.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - piasta DT Swiss 142x12

Piasty to klasyczny duet sztywnych osi 100×15 i 142×12 mm.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - zacisk tylnej piasty

Z tyłu wygodny i szybki w obsłudze zacisk Canyona, na licencji DT Swissa.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - Rock Shox Reba RL 110 mm

Z przodu piastę prowadzi po szlaku Rock Shox Reba RL. W rowerach z tego przedziału cenowego, to prawdziwy rarytas! Skok 110 mm potwierdza nowoczesne spojrzenie Canyona na temat cross country.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - blokada widelca

Producent puszcza jednak oko do miłośników klasyki – obawiam się, że rynek jeszcze nie dojrzał do rowerów XC bez blokady zawieszenia.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - manetka blokady Rock Shox

Nawet jeśli ceną, jaką trzeba za to zapłacić, jest olbrzymia manetka stercząca z kierownicy. Na szczęście, jako tako nadaje się ona do zamontowania pod prawą stroną kierownicy.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - klamka Shimano SLX

Jak już jesteśmy przy guziczkach i dźwigienkach: te obsługujące hamulce (SLX) i przerzutki (XT), niestety nie zostały zamontowane na wspólnej obejmie.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - manetka blokady

Po lewej stronie zrobiło się więc tłoczno. Po dokupieniu sztycy regulowanej, będzie centrum sterowania wszechświatem.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - oś piasty

Na drugim końcu tych wszystkich kabli znajdziesz m.in. hamulce Shimano SLX z klockami IceTech (z radiatorami) i tarczami 180/160 mm. Siły hamowania na maratońskich zjazdach raczej nie zabraknie.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - napęd Shimano Deore XT 2x11 M8000

Inne kabelki prowadzą do pełnego napędu Shimano Deore XT M8000 w konfiguracji 2×11.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - Shimano Deore XT sideswing Dynasys 2x11

Przednia przerzutka to oczywiście latest-and-greatest od Shimano, czyli bardzo udany system side-swing. OK, zmienia biegi bardzo sprawnie, ale nadal jest to przednia przerzutka, vel gatunek wymierający. Kolejny ukłon w stronę miłośników klasyki…?

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - Shimano Deore XT korba

Walczący w maratonach Skandii tatusie z brzuszkami pewnie przymkną oko na stosunkowo płaski kąt główki ramy, a na „reach” i tak nie patrzą, bo nie wiedzą, co to. Ale napęd 1×11?! Panie! Przecie to się nadaje tylko do dałnhilu!

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - napęd Shimano XT

No trudno, niech tak będzie. A tatusiów z mazowieckich szutrów znających się na geometrii i uznających 1×11, z góry przepraszam.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - kaseta 11-40T

Dodam jeszcze tylko, że kaseta ma zakres 11-40T, więc ewentualna konwersja na 1×11 raczej będzie się wiązać z jej wymianą (np. na nowy model 11-46T).

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - sztyca Iridium

Zamiast kombinować z napędem, lepiej przeboleć te dodatkowe pół kilo masy, a luźną gotówkę przeznaczyć na sztycę regulowaną. Grand Canyon AL SLX jest jednym z nielicznych rowerów XC, które w pełni na nią zasługują! Naprawdę nie ogarniam, dlaczego ludzie ścigający się w maratonach ciągle nie odkryli tego wynalazku.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - Reverb stealth

I tu kolejny przebłysk projektantów – rama jest przystosowana do montażu sztycy z wewnętrznym prowadzeniem kabla („stealth”).

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - folia ochronna

Gdybyś zdecydował się na sztycę regulowaną, jej przewód będziesz musiał przyczepić zipami do biegnącego pod dolną rurą przewodu tylnego hamulca, bo przelotki nie zostały przewidziane.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - prowadzenie przewodów

Alternatywa: wywalenie przedniej przerzutki i wykorzystanie jej otworów w dolnej rurze.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - zacisk sztycy

W seryjnej specyfikacji będziesz się musiał zadowolić najlepiej działającym zaciskiem, jaki kiedykolwiek obsługiwałem.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - siodło

Grafika sztycy ładnie zgrywa się z siodłem, ale jeśli dokupisz myk-myka, nie będzie Ci jej żal – prawdopodobnie siodło wymienisz dużo wcześniej. Siodełka typu „deska” dzielą się na te jakimś-cudem-wygodne i te brutalnie-zabijające-prokreację. Canyon Iridium jest reprezentantem tej drugiej grupy.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - chwyty Ergon GA1 Evo

Na pocieszenie: wypasione gripy Ergon GA1 Evo w miejscu, gdzie większość producentów oszczędza, wrzucając jakieś chińskie pianki. Masa 118 g miłośnikom odchudzania będzie się śnić po nocach, ale długodystansowcy docenią ich wygodę. Zdrętwiałe po podjeździe palce na pewno dołożą na maratonie więcej sekund, niż cięższe o 50 g chwyty.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - 2016

Masa realna w rozmiarze M, na dętkach i z pedałami: 11,5 kg. A ile to wszystko kosztuje? Około 6700 zł z dostawą. Na pierwszy rzut oka niemała kwota, jak za sztywniaka. Ale kompletna, solidna specyfikacja z powietrzną Rebą, pełnym Deore XT M8000, kołami DT Swissa i przede wszystkim nowoczesną i wykonaną po niemiecku ramą, tłumaczą każdą wydaną złotówkę. W ofercie są też oczywiście tańsze modele, ale są one złożone na prostszej ramie, z bardziej klasyczną geometrią, bez sztywnej osi, mocowań przerzutek direct-mount itd.

Canyon GC AL SLX 7.9

Jak pewnie zauważyłeś, jaram się Grand Canyonem AL SLX 7.9 dość mocno. Ale nie dlatego, że rama ma jakieś tam gadżety, ani dlatego, że oferuje dobry stosunek ceny do jakości. Jaram się, bo jest on reprezentantem nowej fali rowerów przeznaczonych do ścigania – nie tylko po szutrach pod górę, ale też po trasach rodem z Pucharu Świata XC, które coraz bardziej przypominają downhill przeniesiony na nieco bardziej płaski teren. Prawdziwe XC Evo.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - mocowanie bidonu

Geometria ramy, skok widelca, wymiary kokpitu, hamulce… W każdym elemencie Grand Canyona AL SLX 7.9 widać, że product manager usiadł i pomyślał: „Jak powinien wyglądać rower cross-country A.D. 2016?”.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - logo

Rowery enduro przyzwyczaiły nas do pojawiającego się od czasu do czasu wizjonerstwa, innowacyjności i nieustannej ewolucji, ale w kategorii XC ciągle jest to rzadkość.

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 - główka ramy

Czytając fora internetowe, również klienci – nie wiedzieć czemu – preferują powielanie starych schematów. Czy nowatorska koncepcja Canyona spotka się ze zrozumieniem nabywców? Jeśli tylko tym nabywcom uda się zabrać GC na jazdę próbną – na pewno!

Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9

A jakie ja mam dla niego plany? Na pewno zaliczę jakiś górski maraton MTB, żeby przetestować go w naturalnym środowisku. Odwiedzę też ścieżki enduro, żeby sprawdzić na ile nowoczesny rower XC nadaje się do czerpania czystej frajdy z jazdy w bardziej technicznym terenie. Czy przy zmieniającej się ciągle technologii, rower trail/enduro nadal jest do tego jedynym słusznym wyborem? Jeśli nie chcesz przegapić rezultatów tego testu, zapisz się do newslettera! A jeśli zaciekawił Cię Grand Canyon, zajrzyj na stronę producenta.


Zobacz też powiązane wpisy:

 

  1. Ja bym wybrał Nerve’a na dobrych komponentach. Waga byłaby zbliżona za to możliwości… Wszechstronność tego roweru jest bardzo duża. Full robi robotę nawet w XC. Taka historia. Kiedyś na Strivie pojechałem na maraton XC :). Oczywiście bez szczególnego sukcesu ale za to usłyszałem coś takiego w czasie wyścigu: „Po co ja się męczę na tych podjazdach jak koleś mija mnie na każdym zjeździe”. Powiedziała niewiasta do mężczyzny z którym jechała jakby w parze. Poza tym to jak zwykle fajny artykuł.

    1. Nerve też był mocno brany pod uwagę, ale najbliższy model jest o 500 zł droższy i ok. 2 kg cięższy. No i osprzęt to już nie jest pełne Deore XT, tylko 10-rzędowy mix Deore/SLX:
      https://www.canyon.com/pl/mtb/nerve/nerve-al-6-0.html

      Gdyby rower miał być częściej używany w górach, byłyby to kompromisy do przełknięcia, bo tak jak piszesz – w górskim terenie full to full. Ale przy planowanym zastosowaniu, Grand Canyon wydaje się bardziej optymalnym wyborem :)

      1. Nigdy nie kwestionuje wyboru rowerów samochodów i żon :) To tylko moje osobiste odczucia i spostrzeżenia.

      2. Ja tam nie rozumiem w czym do codziennej jazdy SLX jest gorszy od XT. Wiem za to, że full na dłuższe wycieczki jest lepszy niż sztywniak :)

        1. To zależy od terenu, a tu zdaje się miał być rower który większość czasu spędzi na nizinach. Ja z takiego samego powodu nie kupuję fulla, bo na Mazowszu to śmiech na sali, a w górach raczej trzymam się pieszych szlaków bez parcia na jakąś solidną rąbankę, skoki, itp.
          A do wycieczek po nizinach to mam „pełnego sztywniaka”, full jest w tym wypadku dla piździpączków :p ;)

        2. 100% się zgadzam :) 20 lat jeżdziłem na HT i po zmianie na Fulla świat nabrał barw :) Fakt faktem,że po 80km na HT tyłek mnie już bolał na fullu nie mam takiej dolegliwości. Pozdrawiam

          1. Siodełko, siodełko i jeszcze raz siodełko. Dobór i ustawienie. Mnie tam tyłek nie boli nawet po 70 czy 80km na zupełnym sztywniaku. Wygoda podczas jazdy a pełne zawieszenie to dwie kompletnie różne rzeczy, zresztą wystarczy spojrzeć na szosowców, triatlonistów czy przełajowców.

          2. m0d dobrze prawi – fulla nie kupuje się ze względu na komfort, od tego jest siodełko, gripy, opony i buty.

        3. Dla mnie SLX i XT to jest to samo, poza jednym szczegółem. Manetki SLX są beznadziejne, za to XT mają funkcje dual release i instant release które są prawdziwymi game changerami. Bez nich napęd na komponentach XTR a manetkach SLX lub niżej jest identyczny jak Alivio

  2. Zdjęcia takiego roweru powinno się robić tylko i wyłącznie obiektywem Tamron SP AF 17-50 mm f/2.8 XR Di II LD Aspherical (IF). I kudosy i propsy temu kto te dwie nazwy zamknie i wymówi bez pomyłki w jednym zdaniu.

    1. Dobre :) Całe szczęście, że producenci rowerów nie wpadli jeszcze na możliwość wykorzystania w nazwach nawiasów!

  3. I to jest właśnie prawie idealny HT do jazdy po wszystkim !

  4. Haha dzięki tak sobie rozmyślam Grand ale jaki a może Nerve :)
    I jeszcze 2017 Neuron AL 9.9 SL :)

  5. Odchyłów w stronę lżejszych odmian…
    Patrząc na współczesne trasy XC, to na mnie nieraz większe wrażenie robi golinoga zjeżdżający ściankę rodem z DH na hardtailu i bez myk-myka niż ęduro-luzaczek skaczący na fullu 160mm… Można by się poważnie zastanowić co tu jest „cięższe” w tym przypadku :)

    1. Coś w tym jest. Kiedyś gdzieś nawet czytałem ciekawostkę o kierownicach, że nie ma sensu dzielenie ich na modele XC/DH, bo są one poddawane bardzo podobnym naprężeniom – teoretycznie większe obciążenia w DH/FR równoważy zawieszenie. Czy to samo dotyczy obciążeń przenoszonych na kolarza…?

  6. wow, Canyon po trzech latach skopiował Treka Stache :-)

  7. No właśnie, Trek odpadł ze względu na budżet? Stoję przed podobnym wyborem, do tego HT czy FF? Ktoś wspomniał o mazowszu :) dodam rekreacyjnym, nie Scandia Golę Nogi :). I Twój test Djambo mnie zainspirował, teraz „klasyczny” XC… jak żyć :)

    1. Problemy pierwszego świata ;)

  8. W sumie to też niedawno gdybałem sobie na temat nieco bardziej hardkorowego sztywniaka do bardzo podobnego użytkowania i bardzo spodobał mi się (przynajmniej na papierze) Romet Jig :)
    Z jednej strony jest bardziej toporny niż przedstawiony tu Kanion, ktory jest po prostu rowerem xc o nieco ciekawszej geometrii, ale ma to czego zabrakło przy tym Dustowi – koła 29”. Do tego skok 120mm, tylne widełki 430mm, główka 68 stopni i myk-myk w komplecie.

    1. Zgadza się – Jig wygląda bardzo ciekawie, ale już kilka osób mi się żaliło, że… nigdzie nie da się go kupić :P

      1. Czyli podobna akcja jak z Toolem :p
        Niby firma próbuje zmienić wizerunek rodem jeszcze z PRLu, ale chyba do końca nie są przekonani że takie rowery pójdą i boją się wtopić kasę w większą ilość. O ile to w ogóle nie są modele czysto katalogowe w takich przypadkach. Smutne. Ale z drugiej strony wiem, że sporo ludzi patrzy na napis na ramie i potrafi mocno wybrzydzać. Jeszcze inna sprawa, że taki Kross może się pochwalić swoimi konstrukcjami, a Romet zdaje się wybiera po prostu z dalekowschodnich katalogów, co nie musi znaczyć że to złe rowery.

  9. A ja się zastanawiam nad NERVE AL 7.9, bo cenowo to taka sama półka cenowa jak ww. HT.
    Wiadomo, że napęd 3×10 trochę mocno nie fituje (aż dziw że takie czary tutaj włożyli), no ale zawsze to można wymienić. A co ładna baza pod fulla będzie, to będzie.

    1. Teraz akurat jest w promocji, ale patrząc po normalnych cenach, 1800 zł różnicy to nie do końca „ta sama półka cenowa” ;)

  10. Fajny rowerek. Ale jak dla mnie idealnym rowerem do „wszystkiego” czyli w moim przypadku caly rok plasko + jeden wyjazd w gory na rok to Specialized Rockhopper Pro Evo 650b. Polecam wszystkim ktorzy szukaja czegos uniwersalnego.

  11. Nowy xtc gianta z możliwością zamontowania 27.5+ też wydaje się dobrą opcją .

  12. Obstawiam, że ten rower dla kilkudziesięciu procent wielbicieli pełnego zawieszenia byłby zdecydowanie lepszy niż to co posiadają (zwłaszcza dla „mazowieckich” tatusiów – chyba się zaliczam). Na wielu trasach hardtail XC nie jest ani wolniejszy ani wygodniejszy niż full ( oczywiście nie biorę pod uwagę rąbanek po telewizorach ale już jakieś Smerki, Twistery itp). Jak zawsze „rower sam nie jedzie” i od tego jaki będzie wynik jazdy zależy układ rower – rowerzysta z naciskiem na to drugie. Obstawiam, że wielbiciele Stravy mogliby na niejednej trasie długo gonić wynik tego roweru.
    P.S. Tak, używam przedniej przerzutki, jestem stary i można mnie teraz zbesztać ;-)

    1. Właśnie to jest to! Dwa rowery byłoby najlepszym rozwiązaniem gdyby tylko hajs się zgadzał ;)

  13. Mógłby ktoś szerzej opisac o co chodzi z tą zachwalaną sztycą regulowaną manetką?
    Jakoś zawsze wolalem wyjsc za siodło na zjezdzie niz siedziec na opuszczonym ale moze chodzi o cos jeszzcze innego?;)

    1. To jest właśnie po to żeby łatwiej wyjść dupą za siodło czy mieć więcej miejsca na balansowanie gdy potrzeba oraz za jednym kliknięciem mieć znowu siodło wysoko np. do podjazdu.
      W internetach znajdziesz mnóstwo filmików itp. na ten temat, 2s szukania. A i braki w technice chyba znaczne skoro wyobrażałeś sobie że to po to by siedzieć w siodle na zjeździe… ;>

    2. „Wychodzenie za siodło” to jeden z przerażających terminów krążących wśród krosiarzy :P Wystawiając dupę tak daleko do tyłu, odciążasz przód roweru i maksymalnie prostujesz ręce, przez co tracisz możliwość sterowania.

      No i strzał siodłem w brzuch, jak jakiejś przeszkody nie uda się ominąć – bezcenne ;)

      Obniżenie siodła oblokowuuje pełny zakres ruchu rąk i nóg, przez co możesz między innymi:
      – obniżyć maksymalnie środek ciężkości *nad* siodłem (oczywiście nie na siedząco!), co daje podobny efekt jak „wyjście za siodło”, tylko z możliwością kierowania rowerem ;)
      – amortyzować nierówności, aktywnie (z wyprzedzeniem) reagować na teren – coś, czego nawet najlepsze zawieszenie nigdy za Ciebie nie zrobi;
      – pochylać rower w zakrętach niezależnie od ciała;
      – pompować;
      – wyjść za siodło ;) jeśli już jest to konieczne (zjazd po pionowej ścianie).

      Lektura obowiązkowa:
      http://www.1enduro.pl/mind-hacks-10-podstaw-techniki-jazdy/

  14. Jakie to pedały? mam ten sam rower ale nie trafiłem z pedałami i po 1tys km do wymiany a te na załączonym obrazku wizualnie bardzo mi leżą stąd pytanie cobym mógł doczytać itp

    1. Pedały o dźwięcznej nazwie HT PA01A.

  15. Jak dołożysz sztyce regulowaną to zrówna się wagą prawie z Krossem Dust 3. Moim zdaniem Kross bije Canyona na łeb i szyje, a na Ceneo Krossa widziałem po 6300zł. Poza tym Canyon wypchnął niektóre części ,jak wąskie obręcze i napęd z przerzutką z przodu. W przyszłym roku jak wejdą tańsze systemy od Srama to wszystko na jednym blacie wyjdzie 2017r. Dolicz koszt sztycy regulowanej i popłaczesz się ,że nie byłeś patriotą i nie kupiłeś zajebistego polskiego roweru. PS; Niemcy kupują tylko niemieckie rzeczy w wiekszości. haha taka prawda

    1. Wszystko fajnie, ale pominąłeś największą różnicę między nimi: rozmiar koła.

  16. Czemu nie Djambo :D (zapomniałem zapytać)

    1. Patrz: zastosowanie i oczekiwania ;)

      1. Dżołk ofkors :) Tak jak pisałem rower to mój ideał w kategorii uniwersalny, do ideału brakuje tylko Reby z czarnymi lagami :)

  17. Też bym pakował wszędzie sztyce regulowane po tym jak mogłem poużywać reverba. A tak z ciekawości spytam nie było czegoś lepszego od reby i jak już to czemu nie 120 mm. Te 10 mm robi aż taką różnicę, że nie dali 100 mm.

    1. Coś, przynajmniej teoretycznie, lepszego od Reby to Sid. Oczywiście komuś przyzwyczajone do „pluszu” z przodu wyda się on beznadziejny, bo to ściganckichciganckich wideł. Nie zapominaj, że to rower XC, nie znajdziesz w takim fabrycznie nic o większym skoku i przeznaczonego do mniejszej czy większej łupanki. 110mm to i tak dużo.

  18. Mój brat, który jest moim rowerowym przeciwieństwem (on woli jeździć pod górę, ja w dół), spytał wczoraj „jakim prawem w takim rowerze są platformy” :D

      1. Wiem, wiem – sam zresztą wolę platformy z uwagi na to, że na nich nie mam takiego kagańca psychicznego jak na zatrzaskach :) Brat poprostu ma zwichrowaną psychę przez ciągłe ważenie wszystkiego i depilacje :D

        1. Zdecydowanie za dużo ludzi jeździ w klikach, „bo tak wypada”…

          Ale może brata przekona, że te platformy ze zdjęć ważą tylko 40 g więcej od zatrzaskowych XTR-ów ;)

  19. hardcorowe sztywniaki o masie ok. 10kg to temat rzeka. Ludziska wymieniają w tym temacie takie marki jak Trek, Giant… bla, bla, bla…
    tylko dlaczego nikt tu nie napisze o Dartmoorach – moim zdaniem Primal 29 to właśnie wytrzymały rower wielozadaniowy. fakt, lekki nie jest i trzeba go poskładać samodzielnie, bo producent nie sprzedaje gotowca, ale to żaden problem ;)

    Mam Naczelnego 29-go (żałuję tylko, że wybrałem czerwoną ramę zamiast czarnej) i uważam, że jest to o wiele lepszy wybór niż JIG.
    (moja skromna subiektywna opinia)

    1. Primal 29 ma bardzo klasyczną geometrię. Stroma główka, płaska podsiodłówka, ciasny reach, wysoki stack… Do tego ośka na szybkozamykacz i robi się nieco oldschoolowo. Zdecydowanie lepiej wziać nowego Primala 27+, który też przyjmie koła 29″. Tylko trzeba ogarnąć piastę pod Boost.

      A Jig to przede wszystkim dobra cena za kompletny rower – nie ma opcji, zeby na Primalu złożyć taką specyfikację w zbliżonej cenie.

  20. „nie ma opcji, zeby na Primalu złożyć taką specyfikację w zbliżonej cenie”

    racja! jednak Primal 29 nie jest żadną nowością i już dawno wybaczyłem mu szybkozamykacz na ogonie.
    ponadto na FB są juz foty najnowszego Horneta…

    https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10154237930664404.1073742106.290736499403&type=3

    …więc może i Naczelny doczeka się aktualizacji w 2017 r…

    1. W sumie już się doczekał (Primal 27+) :)

      Primal 27,5 i Hornet zawsze dla mnie się mocno pokrywały – bez większej różnicy w masie, Hornet miał po prostu lepszą geometrię ;)

      Moim skromnym zdaniem sensownie byłoby uprościć ofertę:
      1. Nowy Hornet 27,5″ – do bardziej zabawowych zastosowań.
      2. Primal 27+/29 – dla tych co wolą szybkość i stabilność.

      Biorąc pod uwagę, że i tak wszystkie nowe ramy mają Boosta, za starymi Primalami 27,5 i 29 raczej nikt nie będzie tęsknił. Oczywiście pod warunkiem, że zarówno nowy Hornet, jak i Primal 27+ doczekają się solidnych specyfikacji kompletnych rowerów.

      1. Idealnym 29er byłby Djambo gdyby nie mała ilość miejsca z tyłu, co by nie mówić to 2,1 to trochę mało.

  21. Karolina Kwiatkowska

    To ja powiem tak: moją rebę przysłali zepsutą, gripy wyrzuciłam od razu. A montowanie hamulca i przerzutki na osobnej obejmie też ma pewien plus bo jednak regulację można jakąś przeprowadzić

  22. Z ciekawości czy do XC z fajną geometrią da się zaliczyć Treka xcaliber ? Bo chce takiego sprawić żonie :) Minus brak stożkowej główki, ale wg. to żaden problem bo i tak więcej niż epixona tam nie wsadzę, a te w zasadzie dostępne są w każdej odmianie :)

  23. A jaki jest typ suportu w tym modelu Canyona? Wkręcany czy pressfit?

  24. nie jest prawdą jakoby ludzie na maratonach nie odkryli sztycy regulowanej. cały poprzedni sezon pomykałem po trasach maratonów na sztywnym 29erze z myk-mykiem. Nawet na trasie w bikeatelier maratonu w Katowicach się przydał ten wynalazek :)

    1. Czyli jest nadzieja… Zgodzisz się chyba jednak, że wciąż jesteś w zdecydowanej mniejszości?

      1. oczywiście, że byłem w mniejszości, możliwe nawet sam byłem tą mniejszością.:D
        Od tego roku przestałem być w tamtej mniejszości, kupiłem maratońskiego fulla 29 z myk-mykiem i jestem w innej mniejszości,nawet całkiem licznej. Sztywniaków ze sztycami regulowanymi ciągle jednak jak na lekarstwo, mimo że próbuje ludziom pokazać zalety tego cuda. Jednak kasa lub/i choroba zwana light-bike robią swoje.

        Choć może to się zmieni dzięki Mai Włoszczowskiej, która założyła taką sztycę na mistrzostwa świata do swojego roweru.

  25. O Matko ,ten rower ma suport pressfit !

  26. cześć
    Ja również zgadzam się z większością moich przedmówców. Jako „niedzielny” bakier, który zawsze po zmianie na fulla wracał do sztywniaka cr-mo, uważam, że rower na ramie cr-mo + (opony+) w jedynym słusznym rozmiarze 27,5+ to idealna para. To będzie druga młodość hardtaili ze stali cr-mo czyli idealny nieskomplikowany rower, który wyciągasz z piwnicy, wsiadasz i jedziesz a nie dumasz nad ilościami możliwych ustawień fulla. Z drugiej strony widziałbym też fulle 27,5+ o skoku 120-140mm z oponami 2,8-3,0, kwestia tylko, żeby koła nie były za ciężkie. Opieram się na tym, że mając fulla do XC o skoku po 100mm, z przeznaczeniem do jazdy po górach, brakowało mi możliwości wrzucenia grubszej opony jak 2,2.
    Fatbike z oponami 4,5-5 dla mnie nie mają prawa bytu poza plażami, pustyniami i biegunami;-)

  27. Kiedy opublikujesz test :)

  28. Oglądałem dziś Krossy 2017 i modele w górę od b7 mają zbliżoną geometrię do Canyona :)

  29. Po sezonie użytkowania canyona mogę powiedzieć jedno: Siodełko do wywalenia :). Twistera da się ogarnąć bez problemu (nawet końcówka starego zielonego od wysokości stefanki nie jest niemożliwa). Reba to nie Pike i nawet nie chodzi o 5cm mniej skoku tylko amortyzację w stylu „łykam dopiero konkretne dziury” więc łapy dostają trochę na średnich dziurach i tarkach. Hamulce klasa, jedyne zastrzeżenia mam do napędu, a raczej zestopniowania – chyba jednak przekonałem się do 1×11. No i na przyszły sezon obowiązkowo regulowana sztyca. Może zamiast przedniej przerzutki :)

  30. Michał masz jakieś wieści o oponach 26+, są już/będą jakiekolwiek dostępne w PL?

    U żadnej ze znanych firm Maxxis/Schwalbe/ WTB, etc nie widzę takiej oferty…

    1. Maxxis i Schwalbe chyba jeszcze nie mają takich opon.
      Pytaj u dystrybutora WTB, gdzie można kupić: http://www.wtb.com/products/rangerplus

  31. Pytałem, na razie nigdzie nie można kupić.

    Dystrybutor ma mieć w 2017…

Dodaj komentarz do tekstu Bikeporn: Canyon Grand Canyon AL SLX 7.9 2016

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Regulacja i docieranie hamulców tarczowych

Porady, Sprzęt / 

Piszczenie, wibracje, siła hamowania poniżej oczekiwań. Dzisiejsze hamulce są wyjątkowo bezobsługowe, a mimo to niejednego z nas spotkały takie przeciwności losu. A może właśnie przez to? Bo choć eksploatacja hydraulicznych hamulców tarczowych jest o niebo łatwiejsza od np. V-brake’ów, to jednak pewne czynności są niezbędne, żeby działały one na 100% swoich możliwości. Z tego poradnika dowiesz się, co to za czynności i jak je prawidłowo wykonać.

Regulacja i docieranie hamulców tarczowych

Poradnik ten ma charakter niekomercyjny, ale ze względów praktycznych zawiera lokowanie produktów, których aktualnie używam – znaczy się Moona.


Regulacja hamulców tarczowych

Precyzyjna regulacja zacisków to dość upierdliwe i obciążające psychicznie zajęcie. Raczej nie ma co oczekiwać, że pracownik na linii montażowej, który pewnie ma na to jakieś 7 sekund, zrobi to dobrze. Uzbrój się więc w cierpliwość (i ulubiony napój) i zadbaj o idealne ustawienie.

Regulacja hamulców tarczowych - piwo

O właśnie – lokowanie produktu.

Przygotowanie:

  1. „Zresetuj” położenie tłoczków hamulca – odkręć zacisk, wyjmij klocki i dokładnie wyczyść jego wnętrze (np. sprayem do czyszczenia hamulców lub innym odtłuszczaczem i czystą szmatką). Następnie wciśnij tłoczki do końca*.
  2. Skontroluj, czy tłoczki pracują równomiernie – *delikatnie* ponaciskaj klamkę. Nie przeginaj, bo zapowietrzysz układ – około milimetr wysunięcia wystarczy. Jeśli jeden z tłoczków jest „ospały”, możesz spróbować przytrzymać pozostałe i rozruszać go, znów lekko naciskając klamkę. Jeśli idzie w zaparte, konieczna będzie rozbiórka i czyszczenie zacisku.

Regulacja i docieranie hamulców tarczowych - reset tłoczków

Regulacja i docieranie hamulców tarczowych - tłoczki

*powierzchnia okładzin hamulcowych jest bardzo delikatna, więc pod żadnym pozorem nie rozpychaj klocków śrubokrętem! Metodę tą stosuj tylko wtedy, gdy wymieniasz stare klocki i ich trwałe zniszczenie nie robi Ci różnicy. Nie używaj też metalowych narzędzi na tłoczkach – do ich rozpychania idealnie nadaje się plastikowa łyżka do opon.

Regulacja właściwa:

  1. Włóż klocki i przykręć zacisk z powrotem do adaptera lub ramy/widelca – zostaw śruby lekko luźne, na tyle, żeby zacisk mógł się swobodnie przesuwać na boki. Dociśnij zacisk do adaptera; możesz wstępnie ustawić go centralnie względem tarczy.
    Ustawienie zacisku
  2. Drugą ręką zaciśnij klamkę hamulca – jeśli ręka jest za krótka, możesz też użyć zipa czy innego o-ringa. Dzięki temu zacisk ustawi się idealnie na środku.
    Regulacja i docieranie hamulców tarczowych - zip na klamce
  3. Trzecią ręką delikatnie dokręć śruby, obserwując, czy przy dokręcaniu zacisk się nie przekrzywia. Jeśli tak – odpuść i dokręć jeszcze raz. Jeśli problem się powtarza, upewnij się, że powierzchnie zacisku i adaptera są czyste i gładkie.
    Regulacja i docieranie hamulców tarczowych - ustawienie zacisku
  4. Sprawdź, czy powierzchnia okładzin jest idealnie równoległa do tarczy i czy odległość z obu stron jest równa (dla lepszej widoczności, możesz użyć białej kartki jako tła). Następnie naciśnij klamkę kilka razy i zobacz, czy tarcza nie wygina się przy hamowaniu. Jeśli wszystko jest OK, sprawdzenie czy nic nie ociera to formalność…
    Regulacja i docieranie hamulców tarczowych - ustawienie względem tarczy

…chyba, że tarcza ociera tylko w jednym miejscu, z powodu skrzywienia.


Bonus: prostowanie tarczy hamulcowej

Są do tego specjalne, drogie narzędzia (które z powodzeniem można zastąpić dwoma kluczami nastawnymi) ale żadne narzędzie nie będzie tak precyzyjne i nieszkodliwe dla tarczy, jak… Twoje palce. Pamiętaj tylko, żeby były ultra-czyste, a jeszcze lepiej – ubrane w nową parę lateksowych rękawiczek.

Prostowanie tarczy hamulcowej

Zacznij od zaznaczenia markerem całego fragmentu obwodu, który ociera o klocek (wyżywaj się artystycznie tylko na zewnętrznej ściance tarczy, nigdy na powierzchni hamującej!).

Prostowanie tarczy hamulcowej

Następnie powoli, cierpliwie i delikatnie wyginaj tarczę dociskając palcami na zaznaczonym odcinku. Pamiętaj o zasadzie, że lepiej 5 razy wygiąć za mało, niż raz za dużo.

UWAGA! Pracując przy tarczy zawsze cholernie uważaj na palce – jej krawędzie są ostre, a bezwładność obracającego się nawet powoli koła, jest wystarczająca do przypadkowej amputacji. Potem zostaje już tylko tłumaczenie żonie, że „to był moment!”.

Docieranie klocków hamulcowych

Jeśli przygotowujesz do jazdy nowy rower lub montujesz nowe klocki i regulację masz za sobą, możesz przejść do najczęściej pomijanego etapu, czyli prawidłowego docierania hamulców. Bo w końcu zjazd z największej góry w okolicy to najlepszy sposób, prawda?

Nieprawda.

Nieciekawa teoria - nie klikaj!

Nowe klocki hamulcowe podczas docierania tworzą na powierzchni tarczy hamulcowej równomierną, cienką „warstwę transferową”, która jest niezbędna do optymalnej współpracy powierzchni hamujących. Jej brak (lub nierównomierna grubość) ogranicza siłę hamowania, powoduje wibracje, piszczenie, przyspieszone zużycie klocków, dzielenie przez zero i inne problemy pierwszego świata.

Ponadto klocki mogą mieć zewnętrzną warstwę ochronną, która podczas docierania jest usuwana, czyszcząc przy okazji tarczę. Gwałtowne przegrzanie klocków przy pierwszych hamowaniach może doprowadzić do jej „zeszklenia” i wymienionych wyżej kataklizmów.

 

Jak więc prawidłowo dotrzeć nowe klocki?

Przygotowanie:

  1. Jeśli wymieniasz tylko klocki, przed ich założeniem BARDZO dokładnie umyj i odtłuść tarczę (włącznie z „wewnętrznymi” ściankami otworów). Możesz też delikatnie przetrzeć ją drobnoziarnistym papierem ściernym.
  2. Jeszcze raz upewnij się, że zacisk jest przykręcony idealnie równo względem tarczy. Głupio byłoby dotrzeć nowe klocki krzywo.

Czyszczenie tarczy hamulcowej

Docieranie właściwe:

  1. Zacznij na płaskim placu. Przez kilka minut pedałuj z lekko wciśniętą klamką – poczujesz, jak siła hamowania rośnie. Celem jest stopniowe, równomierne nagrzanie tarczy i klocków do temperatury roboczej.
  2. Następnie zahamuj kilka razy nieco mocniej, z prędkości 20-30 km/h zwalniając niemal do zera – ale bez zatrzymywania i bez blokowania koła!
  3. Przejedź kawałek bez naciskania klamki, żeby hamulec równomiernie się schłodził.

Docieranie hamulców tarczowych

Et voilà, hamulec dotarty. Teraz powtórz z drugim i ruszaj na największą górę w okolicy!

Krążą też po internetach mity o polewaniu docieranego hamulca wodą czy smarowaniu tarczy… błotem. Odniosę się do nich krótko: nie rób tego.

UWAGA 2! Nie sprawdzaj też palcem (ani łydką), czy hamulec w czasie docierania jest ciepły, chyba że myślisz o nowym tatuażu. Jeśli robisz wszystko zgodnie z opisem – tak, JEST ciepły!

Podsumowanie

Przygotowanie „świeżych” hamulców tarczowych do jazdy wymaga jak widać świadomego podejścia, nieco cierpliwości i odrobiny piwa (grzebanie bez niego przy rowerze to proszenie się o nieszczęście).

Potraktuj to jednak jako inwestycję – czas włożony w precyzyjną pierwszą regulację i prawidłowe dotarcie, zwróci się z nawiązką na długich, bezproblemowych wycieczkach, zgodnie z zasadą: więcej hamujesz ⇒ wolniej jedziesz ⇒ więcej czasu spędzasz na rowerze!

Docieranie hamulców tarczowych


Już niedługo kolejne porady – jeśli nie chcesz ich przegapić, ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA! Zobacz też wcześniejsze poradniki:

 

  1. Trzecią ręką… czekałem na ten tekst. Jednak czwartej brakło i czuje nie dosyt.

    1. Przegapiłeś część związaną z przygotowaniem – czwartą ręką trzymasz piwo :P

  2. ..a najlepsza metoda jesli (j)leszcze nie wiecie, nasmarowac psia kupa tarcze na przedzie

    1. …niesamowite pomoglo, zero piszczenia, dziala jak maselko

  3. czy kazdego piszczenia hamulcow mozna sie pozbyc? czy czasem konieczne bedzie wymiana klockow/tarczy ?

    1. Niestety, czasem konieczna jest wymiana klocków. Ale zawsze jeszcze zostają eksperymenty, typu lekkie przetarcie klocków papierem ściernym (przesuwając klocki w jedną stronę, po drobnym papierze leżącym na płaskiej powierzchni). Jeśli jednocześnie dokładnie wyczyścisz tarczę, zawsze jest jakaś szansa na poprawę – zanim wyda się pieniądze ;)

  4. „więcej hamujesz ⇒ wolniej jedziesz ⇒ więcej czasu spędzasz na rowerze!”

    Tzw. Made my day :D

  5. Mam aktualnie hamulce sram db-3, przy hamowaniu wydają taki dziwny bulgoczący dźwięk, chciałem się tylko dowiedzieć czy masz tak samo, bo o ile dobrze pamiętam w ns djambo siedzą identyczne. Wydaje mi się, że to wina tarczy, ale może orientujesz się co jest na rzeczy ? :)

    1. w Moonie z1 mam ten sam problem z tym samym modelem…

    2. Bolesław Niedzielan

      W moich Avidach x0 Trial działo się tak samo na długich zjazdach, na których rozwija się prędkości wyrażane w warpach (przynajmniej dla mnie), według mnie to oznaka przegrzania.

    3. Tak, mam tak samo (i raczej na zimno – na gorąco są ok). Aktualnie czekam na nowe klocki do dalszych eksperymentów :)

      1. Dzięki wszystkim za odpowiedź ;) też mi się wydaję, że po rozgrzaniu dźwięk zanika, ale na razie się nie przejmuję bo hamują całkiem nieźle. Mam też drugi komplet avida: juicy 3 i dźwięk jest identyczny, założone są na te same tarcze więc pewnie czeka mnie ich wymiana :)

    4. W DB5 mam to samo z przodu. zużyłem oryginalne klocki i założyłem półmetaliczne. Efekt o którym mówisz zniknął =, ale pojawiło się małe piszczenie, w pełni akceptowalne.

  6. …a RADEGAST to bardzo dobre piwo :D

  7. Ryze Hořká lepsza!

  8. Zapomniałeś o ćwiczeniu tłoczków techniką Pad Advancement®
    http://www.youtube.com/watch?v=ACGyA1QVWIg&t=2m30s

  9. O super! W końcu trafiłem na dobry blog o piwie. :-)

  10. Adrian Prądziński

    Po pierwszej glebie na pierwszym tripie na Szpindlerowym Młynie, bezcenna rada od kolesia: „od wewnętrznej pedał w górze!”. Takie kozaki byliśmy że podstawy z autopsji leciały :)

    *jak się da, to przyjadę na cokolwiek z zacinką na zaawansowany… pozdro!

    1. Cześć! Dzięki za zgłoszenie, ale dodałeś komentarz nie do tego artykułu ;) Napisz proszę jeszcze raz w właściwym: http://www.1enduro.pl/szlifuj-skilla-akademii-enduro-konkurs/

  11. „NEVER GIVE UP!!!”
    Średniozaawansowany

    1. Cześć! Dzięki za zgłoszenie, ale dodałeś komentarz nie do tego artykułu ;) Napisz proszę jeszcze raz w właściwym: http://www.1enduro.pl/szlifuj-skilla-akademii-enduro-konkurs/

  12. Michał Lewandowski

    A mnie nikt nigdy nie dał jakiejś rady ;(. Sam musiałem znaleźć na blogu 1enduro. Sredniozaawansowany

    1. Cześć! Dzięki za zgłoszenie, ale dodałeś komentarz nie do tego artykułu ;) Napisz proszę jeszcze raz w właściwym: http://www.1enduro.pl/szlifuj-skilla-akademii-enduro-konkurs/

  13. Można używać śrubokręta to rozpychania klocków ;) ale z głowa. Jeżeli np robiliśmy to już kilka razy i nie chce nam się n-ty raz wyjmować koła/klocków, można wścibić śrubokręt między tłok a metalową płytkę klocka. Jednak tak czy inaczej możemy uszkodzić tłoczek i wskazane jest by owy narządź nie był ostry.

Dodaj komentarz do tekstu Regulacja i docieranie hamulców tarczowych

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top