Jak przygotować rower do zimy?

Porady, Sprzęt / 

Narty biegowe, basen i indoor cycling może i mają swój urok, ale to jeszcze nie powód, żeby rezygnować zimą z jazdy na rowerze! A tym bardziej powodem nie powinien być sprzęt. Poniższe 17 porad jak przygotować rower do zimy, ułatwi Ci jazdę, kiedy na dworze jest ciemno, zimno, mokro i śnieg.

Porady podzieliłem na dwie duże kategorie: obsługa i kontrola.


Artykuł zawiera lokowanie i linki afiliacyjne do sprawdzonych przeze mnie produktów – zarabiam na ew. sprzedaży, ale Ty nic na tym nie tracisz.


Przygotowanie roweru do zimy - Whyte G-160 RS

Kontrola

Polska zima to chyba najtrudniejsze możliwe warunki. Rower na zmrożonych śnieżnych koleinach poprzeplatanych błotem, często żyje własnym życiem i jego opanowanie wymaga nieco większych umiejętności, niż zjazd Twisterem w środku sierpnia. Poza ćwiczeniem skilla i kondycji, warto też pomóc sobie sprzętem.

Upgrade’y z kategorii Kontrola obejmują przede wszystkim:

  • opony;
  • zawieszenie;
  • punkty kontaktu.

0 zł – Ciśnienie w oponach

Pierwsza rzecz, którą powinieneś zrobić, to obniżyć ciśnienie w oponach o 2-3 psi (0,15-0,2 bara). Na śniegu i tak jeździ się wolniej, więc możesz częściowo poświęcić odporność na dobicie i stabilność w zakrętach na rzecz lepszej trakcji i komfortu (twarda, zmarznięta nawierzchnia rzadko jest gładka). Nie bez powodu fatbike’i jeżdżą na ciśnieniu ok. 0,5 bara!

Przygotowanie roweru do zimy - ciśnienie w oponach

0 zł – Ustawienie zawieszenia

Zmiękczając opony, zrób to samo z zawieszeniem – nieco większy sag poprawi trakcję. Podkręć też tłumienie wolnej kompresji – „platforma” uratuje Cię przed katapultą przy wpadnięciu w miękką śnieżno-błotną pułapkę. Ze względu na mniejsze prędkości i ukrycie większości korzeni i kamieni pod śniegiem, warto też zwiększyć tłumienie powrotu.

Kręcąc pokrętłami pamiętaj jednak, że w niskich temperaturach olej zwiększa swoją lepkość i tłumienie utwardza się „automatycznie”. W czasie jazdy z powrotem się jednak nagrzewa – więc znalezienie idealnego ustawienia „na parkingu” może być trudne, lepiej zrobić to „na czuja” na trasie.

→ Więcej: Regulacja zawieszenia – poradnik

Przygotowanie roweru do zimy - zawieszenie

30-100 zł – Przykręcane gripy

Grube rękawiczki już wystarczająco upośledzają „czucie” roweru – jeśli masz zwykłe gripy wsuwane na kierownicę (które na mrozie i w mokrych warunkach dużo chętniej się przesuwają), lub przykręcane, które towarzyszą Ci od pierwszej komunii, zainwestuj w nowe chwyty „na śrubkę”. Ze względu na wspomniane rękawiczki, celuj raczej w modele o mniejszej średnicy (np. Race Face Half Nelson).

Przygotowanie roweru do zimy - gripy

100 zł – Tubeless lub dętka z uszczelniaczem

Jazda bez dętek pozwala na mocniejsze obniżenie ciśnienia. Ale nawet, jeśli jesteś zagorzałym zwolennikiem dętek, wlej do nich trochę uszczelniacza – naprawa kapcia na mrozie, w śniegu i przy szybko zachodzącym słońcu, to nic przyjemnego.

→ Więcej: Opony bezdętkowe, ghetto tubeless

Przygotowanie roweru do zimy - uszczelniacz Trezado

150 zł – Pedały platformowe

Mógłbym na szybko podać Ci co najmniej tuzin powodów, dla których platformy w zimie są lepsze. Albo przynajmniej trzy: brak problemu zamarzających bloków, możliwość jazdy w ciepłych butach trekkingowych i oczywiście… nieustanne poślizgi. Zima to też dobra okazja do poćwiczenia umiejętności, a platformy bardzo w tym pomagają. Już jeździsz na platformach? Sprawdź, czy nie pora na uzupełnienie uszkodzonych/zgubionych pinów.

→ Więcej: SPD czy platformy?

Przygotowanie roweru do zimy - pedały platformowe

150 zł – Oświetlenie

Dobra lampka nie przekłada się może bezpośrednio na kontrolę nad rowerem, ale kiedy dzień kończy się o 15:30, świadomość gdzie jedziesz na pewno nie zaszkodzi. Największa zaleta dobrych lampek to jednak dużo więcej czasu dostępnego na jazdę. Night-ride’y to nieodłączny element zimy! Ja obecnie korzystam z dwóch sztuk Convoy S2+ – jedna na kierownicy, druga na kasku.

→ Więcej: Convoy S2+ czyli kupujemy latarkę na rower

Przygotowanie roweru do zimy - Convoy S2+

150-400 zł – Opony na błoto

Najdroższy upgrade w tym poradniku, ale prawdopodobnie najważniejszy. Przy ograniczonym budżecie, wymień przynajmniej przednią. Zimą w terenie najlepiej sprawują się opony o błotnym rodowodzie – szukaj agresywnego, wysokiego bieżnika, z dużymi odstępami między klockami. Postaw też na jak najszerszy rozmiar. Większa powierzchnia styku z podłożem daje oczywiste korzyści znane właścicielom fatbike’ów. Większa objętość zmniejsza też ryzyko dobicia przy jeździe na niskim ciśnieniu. Ostrożnie z masą – kiedy bieżnik „złapie” trochę mokrego śniegu i błota, koła będą wystarczająco ciężkie. A co z kolcami? Mają sens tylko na gładkim lodzie, więc jeśli jeździsz w terenie, zazwyczaj są zbędne.

Polecane modele: Maxxis Shorty, Schwalbe Magic Mary.

Przygotowanie roweru do zimy - Maxxis Shorty


Obsługa

W zimowych warunkach sprzęt wymaga dużo więcej uwagi: wszystko zużywa się 3x szybciej i w dodatku… zawsze jest brudne. O ile latem spędzenie paru godzin w garażu na „śrubkowaniu” przy piwie może być całkiem przyjemne, to po zimowej wycieczce myślisz raczej o ciepłej kąpieli i zakładce „Video” na Pinkbike’u.

Celem upgrade’ów z kategorii Obsługa jest więc:

  • trwałość;
  • bezobsługowość;
  • czystość.

0 zł – Ochrona łożysk

Podstawa to wypełnienie łożysk świeżym smarem – zazwyczaj jest to możliwe w przypadku łożysk zawieszenia i sterów (najbardziej narażone!), trochę trudniej może być z suportem. Uszczelnienia pokryj też smarem od zewnątrz – będzie on stanowił dodatkową barierę dla wody.

„Level pro” to nałożenie osłonek ze starej dętki, które będą działać jak mikro-błotniki. Warto jednak wyciąć je tak, żeby woda mogła spod nich swobodnie wypływać.

Przygotowanie roweru do zimy - łożyska

0 zł – Zabezpieczenie gwintów

Jak już wygrzebałeś tubkę ze smarem stałym, zabezpiecz gwinty przed zapieczeniem – przede wszystkim osie pedałów i piast. Obowiązkowo zadbaj też o sztycę w ramie – tu jednak od smaru lepiej sprawdzi się pasta montażowa.

Przygotowanie roweru do zimy - smarowanie gwintów

0 zł – Uszczelnienie ramy

Wszystkie luki i otwory zaklej taśmą lub wypełnij lekką pianką (szukaj tzw. moto-foam), zanim wypełni je ciężkie błoto. Wycinając ze starej dętki „błotniczek” na stery, pamiętaj też zrobieniu trzeciego na zacisk sztycy.

Przygotowanie roweru do zimy - uszczelnienie ramy

Rozwiązanie Whyte’a to wersja pro, ale naciągnięcie na zacisk kawałka dętki da taki sam efekt.

15 zł – Pancerz linki przerzutki

Chyba wszystkie nowe rowery mają już linkę przerzutki poprowadzoną w jednym, nieprzerwanym odcinku pancerza, ale jeśli w Twoim rowerze jest inaczej – czas na tuning. Brak przerw w pancerzu to mniej potencjalnych wejść dla wody i brudu. Przy okazji wymiany, zainwestuj parę złotych w uszczelnione końcówki.

Przygotowanie roweru do zimy - pancerz przerzutki

30-100 zł – Zabezpieczenie lakieru

Jak już jesteśmy przy pancerzach – zabezpiecz ramę przed kontaktem z nimi. W błocie, lakier w ocieranych miejscach potrafi zniknąć w ciągu jednej wycieczki. Warto też nakleić bezbarwną folię zabezpieczającą na górną rurę (ocieranie ubłoconymi spodniami), dolną rurę (częste zrzucanie błota szczotką) i wahacz (ocieranie piętami przy pedałowaniu). Polecam produkty 3M: mocną folię bezbarwną Scotchgard i taśmę gumową „mastic tape”.

Warto też ramę pokryć sprayem silikonowym lub do kokpitów samochodowych – śliska, odpychająca wodę powierzchnia „łapie” mniej błota. Przy psikaniu uważaj jednak na hamulce i punkty kontaktu (siodło, chwyty)!

Przygotowanie roweru do zimy - ochrona ramy

35 zł – Gęsta oliwka do łańcucha

Smary „letnie” są świetne, jeśli chodzi o utrzymanie łańcucha w czystości, ale w warunkach zimowych nie przetrwają nawet jednej wycieczki. Potrzebny jest gęsty, odporny na wypłukiwanie olej. Latami używałem świetnego Rohloffa, ale w tym sezonie przerzuciłem się na godny (i tańszy) zamiennik od polskiego Trezado.

Przygotowanie roweru do zimy - smarowanie łańcucha

50-100 zł – Błotniki

Prosty błotnik montowany na podkowie widelca możesz wyciąć sam, lub zainwestować 50-60 zł w trwałe rozwiązanie (warto). Wariantem pośrednim są trochę brzydkie, ale skuteczne błotniki z Decathlonu. Polecam też błotniczek typu „ass saver” – montowany do prętów siodełka, chroni część ciała, która po odwilży przemaka jako pierwsza…

Przygotowanie roweru do zimy - błotnik Race Fender

120 zł – Klocki metaliczne

Jeśli jeździsz po górach, pewnie już dawnio wymieniłeś klocki na metaliczne, które w trudnych warunkach (długie zjazdy, błoto) spisują się dużo lepiej od żywicznych. Jeśli jednak jeszcze się na to nie zdecydowałeś – zimowe warunki szybko Cię do tego zmuszą, pożerając żywiczne okładziny w tempie Ciasteczkowego Potwora. Omnomnomnom…

→ Więcej: Regulacja i docieranie hamulców tarczowych

Przygotowanie roweru do zimy - klocki metaliczne

250 zł – Budżetowy napęd 1x

Jeśli masz w rowerze nowoczesny napęd 1×11 lub 1×12, jest spora szansa, że zużyty przez zimę łańcuch będzie Cię na wiosnę kosztował co najmniej stówę. Gorzej, jeśli po drodze polegnie też kaseta. Jeśli jeździsz dużo i nie lubisz po każdej jeździe czyścić roweru, bardziej opłacalne może być założenie na zimę budżetowego napędu, np. z używanych części. Warto przy tym pozostać przy jednej zębatce z przodu – bez przedniej przerzutki, okolice suportu trudniej zapchać błotem i śniegiem.

→ Więcej: Napęd 1×10

Przygotowanie roweru do zimy - napęd 1x10


Krok ostateczny

Jak już jesteśmy przy wymienianiu napędu i rzeczach używanych, to może warto… wymienić cały rower?

od 500 zł – Rower na zimę

Wariant idealny to oczywiście fatbike, dzięki któremu będziesz wręcz wyczekiwał zimy. Ale jeśli nie masz w tylnej kieszeni wolnych 3000+ zł, poszukaj używanego hardtaila, albo nawet całkiem sztywnego roweru MTB lub przełajówki. Za cenę nowego napędu bez problemu złożysz sobie zimówkę, której nie będzie Ci żal – a to pierwszy krok do częstej jazdy niezależnie od warunków. Na wiosnę dokupisz slicki i zyskasz idealny środek transportu na miasto.

→ Więcej: Fatbike – po co to komu?

Rose The Tusker - fatbike z amortyzatorem RS Bluto


Mam nadzieję, że moja lista Ci się spodobała i dopiszesz swoje patenty w komentarzu!


Zobacz powiązane wpisy:

 

  1. Co do błotników, to nie warto wydawać 50zł, jeżeli w Decathlonie są po 12zł. Kiedyś były na promocji po 3zł :D. Miał niby szybko popękać, ale mój coś nie chcę i się twardo trzyma.

    1. Dzięki za sugestię! Nigdy mi się te z Decathlonu nie podobały, ale jak komuś nie zależy na wyglądzie, to na pewno lepsze to niż wycinanie z teczki ;) Dodałem do artykułu.

      1. Cały czas śmigam na decathlonowym, może faktycznie wygląd nie jest ich najmocniejszą stroną, ale jak wciągnięty przez koło patyk dość brutalnie go zdemontował to zakup nowego nie był szczególnym wydatkiem :)

        1. No ale na tej zasadzie to można sobie wycinać z teczki… Takiego droższego (Race Fender, Marsh Guard, Mucky Nutz) nie udało mi się jeszcze uszkodzić.

    2. Ło Panie! To żeś przepłacił, u mnie w promocji były po 65gr :)

  2. Całkiem dobry wybór „dupochronów” i błotników na widelec jest też na Aliexpress ;)

    1. Ale zanim dojdzie, zima się skończy ;)

  3. Hej Michał też mam convoy s2+ zakupionego na światełka pl przerobionego z nowym softem, tylko mam krótkie światło na kierunku, jaką masz optyke i skąd masz takie zsjebiste mocowanie na latarkę

    1. Jedną mam zwykłą seryjną z Chin.

      Drugą mam też przerobioną przez Dariusza ze światełka, ale ze zwykłą optyką (OP) – tylko poprawioną.

      Najlepiej by było na kierownicę dać z kolimatorem 60×20 (szeroko), a na kask zwykłą (daleko).

      1. Co to za uchwyt na Convoya? Mam identyczną latarkę i za cholerę nie potrafię do niej znaleźć dobrze trzymającego uchwytu:(

        1. Szukaj na Allegro „opaska silikonowa” / „uchwyt silikonowy”.
          Kosztuje parę złotych i bardzo dobrze trzyma, tylko zakładanie jest trochę upierdliwe…

          Z kolei na kasku zamontowałem Convoya korzystając z plastikowej obejmy mocującej… odblask. Po naklejeniu paru warstw taśmy gumowej idealnie chwycił latarkę. A potem to już można przykręcić do czego się chce – jak na kierownicę, to np. do drugiego mocowania odblasku. Ja na kasku przykręciłem do mocowania GoPro.

          1. Siema,

            Jak możesz i masz chwilkę to proszę podeślij fotkę jak to masz przymocowane do kasku. Nie chodzi o latarkę tylko jak mocujesz sam uchwyt do kasku. Właśnie czekam na latarkę Convoy od Pana Dariusza70 i zastanawiam się jak przyczepić ja do mojego leciwego Uvexa, który nie ma żadnych gniazd na czołówki ;) W pracy jestem specem od trytek, ale nie wiem czy tym razem się uda hehe.

            Pozdro

          2. Nie mam teraz pod ręką fotki, ale korzystam z oryginalnego mocowania GoPro:
            http://www.1enduro.pl/wp-content/uploads/2015/10/bell-super-2r-16-800×531.jpg

            Do tego latarka w plastikowej obejmie odblasku.

  4. Co to za pedały na zdjęciu?

      1. Bastiano spod tater

        To chętnie zapytam jak je kruca dostać?
        HT’ki o podobnej platformie i ładnie stopę trzymają ale za szybkie ”skrzypienia” i co sezonowe zestawy naprawcze.. zniechęcają.
        7Anna nie ma, a brytole po min. pindziesiąt funtów chcą, bez przesyłki.
        Pytam, bo mam zaległy przelew za szybka odpowiedź ;)

        1. 7Anna nie jest dystrybutorem Superstara. Można je kupić tylko bezpośrednio od producenta:
          http://www.superstarcomponents.com/en/nano-x-pedals.htm

          Na kod „MERRYXMAS” jest 25% rabatu do 1. stycznia.

          1. Bastiano spod tater

            Dzięki za odpowiedź.
            Więc, chyba podejdą toporne Saint’y, bo sam dość ciężkawy jestem.
            Poszło ”na piwko”.

  5. na zimę singlespeed. na lato w sumie też.

    1. Niby spoko, ale w góry…?

      1. W miarę miękkie przełożenie, 24/6×32 w 29 naprzykład. Pod górę spokojnie, czasem na stojaka. Na górze do brnięcia w sniegu jak znalazł. na zjazdach pompowanie. Na dole bez konieczności czyszczenia napędu ;)

  6. Ja zamiast taśmy przezroczystej i gumowej używam czarnej taśmy izolacyjnej. Wczoraj smarowałem łożyska :) Ale smarować na zewnątrz maszynowych raczej bym nie polecał. Tak przy okazji dowiedziałem się Michał z forum, że kiedyś miałeś hamulce formuli. Ja mam od września w nowym rowerze the one. Modulacja świetna, siła hamowania jaką spotkałem chyba tylko w guide rsc i z tylnim hamulcem nie robiłem nic od nowości za to przód to jakaś masakra, dzisiaj poszedł na serwis bo szczelina prawie znikła, a hample dwa takie same. Wszystkiego rowerowego :)

    1. Ano, przechodziłem przez różne Formule od K18 po RO. Jeśli chodzi o jakość hamowania, nie miały sobie równych, ale kapryśne były jak prawdziwe włoszki…

      A co do lożysk – czemu nie polecasz nakładania smaru od zewnątrz?

  7. Franciszek Konieczny

    Czyli czysto teoretycznie lanie mleczka do dętki spowoduje, że w razie przebicia dziura się zalepi… czyli mogę cały rok latać na mleku w dętce i mój stres obniży się o jakieś 70%, bo gdy niechcący dobije mi obręcz i będzie snejk to mleko i tak wszystko załata? Czy dętka jest zbyt cienka żeby mog’a zostac uszczelniona?? Proszę o odp bo jestem bardzo ciekawy :)

    1. Szczerze mówiąc nie sprawdzałem tego zbyt dokładnie, bo w MTB od dawna mam tubeless. Ale ostatnio uchodziło mi ciśnienie w miejskim rowerze (dętki) i wlanie mleka załatwiło sprawę. Dwa razy naprawiałem tak też piłki do siatkówki :P

      Z większymi rozcięciami przy snejkach raczej sobie nie poradzi, ale zawsze to trochę większy margines bezpieczeństwa, chociażby na mniejsze przebicia.

  8. Amortyzatory powietrzne nie zdają egzaminu w zimie. W minusowych temp. przestają działać i kicha się robi , ratuje sytuacje blokada jeśli taką mamy. Najlepsza rada to kupić tani rower górski bez amortyzacji z napędem 8 biegowym(tanie łańcuchy) i wiadomo grube opony.

    1. To nie kwestia powietrza, a małej ilości oleju zamkniętego w tłumiku – co jest typowe dla wszystkich dzisiejszych amortyzatorów…

      Zakup osobnego taniego roweru to oczywiście najlepsza opcja z punktu widzenia eksploatacji, ale z drugiej strony – jak ktoś chce zimą jeździć po górach, na Magurkę itp. to taki oldschoolowy sztywniak może go ograniczać. Więc trzeba dobrać rozwiązanie do swoich potrzeb (jak zawsze ;)).

      1. Może i oleju, ale powietrza też bo na zimnym wiadomo ciśnienie zmniejsza się i amor przysiada i do tego olej gęstnieje i tak jakby zblokowało przy równoczesnym siadnięciu skoku(porażka). Nie wiem jak rozwiązujecie problem z tym może jakaś rada?

        1. Zmniejszające się ciśnienie – dopompować.
          Gęstniejący olej – rozgrzać jeżdżąć :P

  9. Na moim decathlonowym błotniku zmieściły się dwie naklejki 1enduro. Dodają błotnikowi +5 do stylu :D

    1. No w takim wypadku to zupełnie inna historia :D

  10. Szersze opony na zime? Nie tędy droga… no chyba ze chcesz jezdzic po stokach narciarskich albo w 3 metrowym puchu… widomo jednak ze większość czasu spędza się w błocie i błociepośniegowym a tutaj anjlepiej spisują się wąskie błotniste kolce… druga sprawa to chyba na fizyce się spało skoro na mrozie gripy mają się mocniej „ruszać”.
    Pozdro

    1. Wąskie błotne opony to specyficzny wybór na specyficzne warunki – kiedy pod cienką warstwą błota jest przyczepne podłoże. Ale jeśli pod spodem masz lód, a umiejętności niekoniecznie pozwalają Ci ciąć zakręt taką sztuczną koleiną… No i to taki trochę mit z przeszłości, bo dziś np. w zawodach DH nikt już nie zakłada wąskich kolców – tylko standardowe rozmiary 2.3-2.5 (Wetscream 27.5″ nawet nie jest produkowany w mniejszym rozmiarze niż 2.5″).

      Co do fizyki – nie wiem, jaką rozszerzalność cieplną ma guma, ale doświadczenie pokazuje, że większe znaczenie ma jej twardnięcie na mrozie w połączeniu z wilgotnością.

      1. No właśnie, zakładają takie same, ale nie szersze :) Nawet we wszystkich testach „plusów” mówi się że spoko trakcja, chyba że jest błoto.
        Ale co do warunków to też racja, ja jestem przyzwyczajony że błoto to błoto i ciężko pod nim znaleźć lód (jeżeli już to odwrotnie), ale może południowy klimat sprzyja innym warunkom

        1. To proszę zalożyć „naciągane” gripy i jechać zimą w trasę ;) Wystarczy położyć rower na gruncie w czasie przerwy na picie/zdjęcie itp i juž wpada śnieg, woda, błoto, piasek w miewielkich ilościach co powoduje ślizganie sę chwytów. Jak dla mnie rozszerzalność czy kurczliwość gumy nie ma wiele do gadania, gdyż w jednakowych warunkach przy temperaturze 30* oraz -10* gripy zachowują się tak samo, jedyne co wpływa na stabilizację ich na kierownicy to wcześniej wspomniane błoto, woda itp.

        2. Po pierwsze, nie pisałem o plusach, tylko o najszerszych możliwych – co w zwykłym rowerze w praktyce sprowadza się do 2.3-2.5″ zależnie od producenta, zakładając że mówimy o oponach na błoto. A mówimy – zwróć uwagę, co jest pogrubione w akapicie o oponach (kontekst!).

          Po drugie, plusy – jak już przy nich jesteśmy – są słabe na błocie właśnie przez bieżnik (nie ma jeszcze plusowych opon na błoto). Więc patrz wyżej ;)

  11. Siema!
    Ja do montażu latarki na wiośle używam…
    https://www.castorama.pl/produkty/ogrod/relaks-w-ogrodzie/kemping/latarki/uchwyt-do-latarki-rowerowej-dpm-solid.html
    …tani (kilka zeta), regulowalny, gumowe podkładki nie rysują kiery i latarkę trzyma jak Putin Ukrainę ;)

    1. Kategoria „relaks w ogrodzie” :D

      Wygląda fajnie, ale ma jedną wadę: brak regulacji na boki. Większość mocowań nie ogarnia kierownic 35 mm, a i 31.8 mm czasem stanowi problem… Trzeba wtedy zamontować lampkę przy klamce (jak na zdjęciu, co przy okazji ułatwia dostęp do przycisku), gdzie kierownica jest wygięta w bok i trzeba to skorygować mocowaniem.

  12. Cześć Wooyek, powiedz proszę co to za stojak na rower (ten z pierwszego zdjęcia z Whyte, do osi suportu) i gdzie można taki zakupić, z góry dziękuję! :)

    1. Snake Bike Stand:
      https://www.facebook.com/snakebikestand
      Na hasło „1Enduro” jest 10% zniżki :)

  13. Na szczescie mieszkam w miejscu, gdzie zima praktycznie nie wystepuje. Wiec problem z glowy.

  14. Andrzej Madrivercanoe

    Smar do łańcucha Trezado 100 ml kosztuje 34.90 zł , a olej do łańcucha Rohloff 100 ml w opakowaniu zastępczym można kupić za 26 zł . Używam oleju Rohloff i nawet nie myślę o innym bo po co ?

  15. Ostatnia porada najlepsza. Zamiast cudować to czyścimy i konserwujemy rower, po czym odkładamy go na wieszak a wyciągamy tanią zimówkę.
    Ja używam w tym celu roweru na bazie starej ramy XC i używanych części, których w miarę rozwoju hobby u każdego zaczyna się waląc multum na zasadzie „przydasię” albo „nikt nie chciał tego kupić a szkoda wyrzucić ”. Napęd 1×9, sztywny wideł, na przodzie opona 2,5” z bardzo miękkiej mieszanki i do boju. A latem po wymianie opon i czyszczeniu mam bułkowóz i rower na wycieczki po mało wymagającym terenie.

  16. Piękna bestia :) a hasło RIDE YOUR WAY pojawia się 12 razy :D

  17. Hej. Michał masz może doświadczenie z zabezpieczaniem ramy folia 3M ale w aerozolu ?
    http://sklepzfoliami.pl/product.php?id_product=523
    Łatwo można ja nałożyć i w najdrobniejsze załamania ramy wejdzie ale co to warte?
    Z góry dzieki

    1. Niestety nie miałem do czynienia. Ale widziałem rowery pomalowane czarną/kolorową folią w sprayu (Plastidip itp.) i wyglądało to całkiem nieźle.

  18. Michał Ślusarczyk

    co to za uchwyt na tego Convoya S2+? Gdzie mogę taki kupić?

    1. Było :P
      Szukaj na Allegro „opaska silikonowa” / „uchwyt silikonowy”.

      1. Michał Ślusarczyk

        faktycznie nie zauważyłem, że ktoś zadał podobne pytanie. Czy ten uchwyt dobrze trzyma Convoya S2+ na wertepach? Testowałem już kilka uchwytów i z każdym są mniejsze lub większe problemy. Albo nie ma regulacji w ogóle, albo ma ale tylko w jednej płaszczyźnie. Miałem jakiś Chiński uchwyt co miał regulację góra-dół, lewo-prawo ale niestety plastiki się wyrobiły i latarka zaczęła „latać”. Ciężko coś dobrego do tej notabene wyśmienitej latarki kupić.

        1. Tak, trzyma elegancko, jedyną wadą jest uciążliwe zakładanie.

Dodaj komentarz do tekstu Jak przygotować rower do zimy?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

44 pomysły na prezent dla rowerzysty

Prezentacje, Sprzęt / 

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta… Szukasz pomysłu na prezent dla swojego własnego enduro-bikera? Ostrożnie! Strasznie wybredne z nas bestie…


Czego nie kupować?

Przede wszystkim wystrzegaj się części rowerowych. A to dlatego, że… kochamy części rowerowe. Tak bardzo, że każda jedna musi być pieczołowicie wybrana i zdobyta. To mniej więcej tak, jakby podarować komuś żonę. Nie lubimy presji do używania czegokolwiek podarowanego. Myślisz, że uda Ci się wstrzelić w nasze oczekiwania? Pod choinką połóż lepiej kupon lotto – szanse powodzenia będą większe.

Unikaj też ubrań na rower, ochraniaczy, plecaków itp., chyba że jesteś pewna, że Twój wybranek o konkretnej rzeczy (w konkretnym rozmiarze i kolorze) śni po nocach. Powód: jak wyżej. Mówiłem, że nie będzie łatwo!


Co więc kupić?

Generalna zasada: najlepiej sprawdzają się prezenty, których nie używa się bezpośrednio podczas jazdy. Z małymi wyjątkami, które poznasz poniżej. Zacznijmy więc od… części i ubrań.



Części

Większość linków to linki afiliacyjne prowadzące do Ceneo (otrzymuję od sklepu prowizję od ewentualnego zakupu, co oczywiście nic Cię nie kosztuje) – zapewniam, że nie gryzą :) Link do wybranej przeze mnie propozycji znajdziesz pod każdym zdjęciem!

Klocki hamulcowe

(40-80 zł)

Najlepszy pomysł, jeśli chcesz kupić coś do roweru. Świeże klocki zawsze się przydadzą i rzadko się zdarza, żeby ktoś miał konkretne preferencje co do producenta. Musisz tylko kupić odpowiedni model – najlepiej zrób komórką zdjęcie zacisków hamulcowych, pokaż je w lokalnym sklepie rowerowym i poproś o metaliczne. Na pewno zostaniesz bohaterem w swoim domu!

klocki-hamulcowe

Żeby uniknąć wtopy, klocki najlepiej kupić lokalnie

Błotnik

(ok. 60 zł)

Jeśli wybranek jeszcze nie ma, możesz mu sprawić minimalistyczny przedni błotniczek, taki jak ten ze zdjęcia. Uwaga! Nie żaden inny, większy i bardziej superowy – nie przyjmie się!

Topcap

(40-70 zł)

Część obarczona niewielkim ryzykiem, zwłaszcza jeśli kupisz np. topcapa pozwalającego na zamontowanie kapsla po ulubionym piwie.

 


Ciuchy

T-shirt firmy rowerowej

(40-120 zł)

Jeden z prezentów-pewniaków. Bonus pointy przyznawane są za zgranie firmy T-shirta ze strojem rowerowym delikwenta. Przykładowe firmy:  Fox, Dakine, Race Face, Alpinestars, Troy Lee Designs, One Industries, Oakley, Royal.

Koszulka termoaktywna (base-layer)

(50-200 zł)

Pomysł może trochę oklepany, ale dobrej jakości base-layer zawsze się przyda i powinien ucieszyć. Producent nie musi być rowerowy.

Bokserki z pampersem

(ok. 100 zł)

Uwaga, nie chodzi tu o pedalskie gacie z lajkry, tylko o przewiewną bieliznę z wkładką, zakładaną pod spodenki właściwe. Dodatkowa para zawsze się przyda na dwudniowe (i dłuższe) wypady.

Buff

Jeden z produktów, których cena wydaje się niewspółmierna do stopnia skomplikowania, ale w praktyce sprawdza się znakomicie. Niezastąpiony przy zimowych wypadach na rower.

Skarpetki

(ok. 30-40 zł)

Pomysł sam w sobie równie czaderski, jak zakup nowego krawata albo dezodorantu. Sekret kryje się we właściwej realizacji. Skarpetki muszą być rowerowe (tak, naprawdę jest różnica w porównaniu do frotowych zoków z targu) i z fajnym motywem. Polecam: Trening Musi Zostać Odbyty.

Zimowe rękawiczki

Grudzień to ostatni moment na zimowe zbrojenia – dobre, ciepłe rękawiczki rowerowe (które poza grzaniem, umożliwiają też kontrolę nad rowerem) to jeden z nielicznych elementów garderoby, które bardzo trudno zastąpić posiadanymi odpowiednikami turystycznymi czy narciarskimi.

Customowa koszulka na rower

(ok. 140 zł)

Jeśli bardzo dobrze znasz swojego bikera i naprawdę chcesz się wykazać, możesz zamówić mu customową koszulkę lub jersey. Projekt możesz przygotować samodzielnie lub poprosić o pomoc wykonawcę. Ryzyko wtopy jest duże, ale tak czy siak, będzie to prezent z gatunku oryginalnych i „niezapomnianych”. Najlepsi polscy producenci: Foog, Stigma.

grucha

Ostrożnie z dizajnem!


Narzędzia

Multitool

(50-200 zł)

Pomysł mocno oklepany, ale nic dziwnego – fajny rowerowy „scyzoryk” zawsze cieszy. Tylko uwaga: musi być naprawdę fajny! Aktualnie przoduje w tym Lezyne i Birzman.

Pompka

(20-200 zł)

Nie, nie taka do penisa. Do opon! Uwagi pomocnicze jak wyżej – on pewnie ma już 3 pompki, ale jeśli zaszalejesz i kupisz jakąś wypasioną, na pewno nie będzie narzekał. Możesz szarpnąć się na taką na naboje CO2, zwłaszcza jeśli startuje w zawodach. Jeśli nie ma pompki stacjonarnej, koniecznie mu taką spraw.

Zestaw „mały serwisant rowerowy”

(200-2500 zł)

Każdy chciałby mieć, a tylko nieliczni to marzenie zrealizowali. Jeśli Twój biker dużo grzebie przy sprzęcie, to pewnie większość narzędzi kupił już osobno. Ale jeśli dopiero zaczyna śrubkować, za walizkę/organizer z narzędziami będzie Ci wdzięczny do końca życia.

Klucz dynamometryczny

(170-700 zł)

Narzędzie, który każdy posiadacz nowoczesnego roweru powinien mieć, a którego nie ma prawie nikt.

Łyżki do opon

(ok. 20 zł)

Tani, ale fajny i praktyczny dodatek do prezentu – łyżki lubią się gubić, łamać, krzywić. Nowy, kolorowy zestaw na pewno go ucieszy.

Smarowniczka

(60-70 zł)

Smar można nakładać bez niej, ale o ile przyjemniej jest z niej skorzystać… Możesz też od razu dokupić tubkę smaru.

Stojak serwisowy

Rzecz, do której zakupu trudno się przekonać, ale duży, stabilny stojak dostarcza dużo radości przy każdym użyciu (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi). A dla minimalistów mieszkających w bloku: np. Snake Bike Stand.



„Chemia” rowerowa

Środek do mycia roweru

(ok. 30-60 zł)

Preparaty takie jak Muc-Off czy Finish Line Bike Wash bardzo ułatwiają mycie roweru. Ich wadą jest to, że szybko się kończą, co czyni z nich idealny pomysł na prezent.

Zestaw do mycia roweru

Jeśli możesz się szarpnąć na coś więcej, kompletny zestaw do mycia roweru na pewno uprzyjemni czynność, która zazwyczaj z przyjemnością nie jest kojarzona.

Myjka

Wszystko fajnie, ale bez wody nawet zestaw za 3 stówy nie da rady. Jeśli nie masz ogródka ze źródłem bieżącej wody, dobra myjka to podstawa!

Preparat do ochrony lakieru

(ok. 25 zł)

Chcesz podarować swojemu bikerowi lśniący nowością rower, a do dyspozycji masz tylko 40 zł? Preparat do pielęgnacji lakieru będzie dobrym substytutem.

Oliwka do łańcucha

(ok. 20 zł)

Jest ryzyko, że ma swoją ulubioną – możesz podejrzeć w garażu/skrzynce z narzędziami i kupić taką samą. Lub wybierz moim zdaniem najlepszą:

Mleczko uszczelniające do opon

(80-100 zł)

Jeśli wiesz, że ma opony bezdętkowe, to na pewno przyda mu się świeży zapas mleczka. Jeśli dalej jeździ na dętkach, może skusi się na ich porzucenie – możesz podsunąć mu artykuł o ghetto tubeless. Najlepsze mleko daje krowa Stan’s.


Elektronika

GPS

(450-1900 zł)

Chcesz zaszaleć? Nie każdy lubi jeździć z GPS, ale jeśli bierzesz pod uwagę taki wydatek, to pewnie Twój biker i tak już od jakiegoś czasu Ci o nim truje. Garmin ma dobre urządzenia w różnych przedziałach cenowych.

Kamera GoPro

(400-1500 zł)

Podobnie jak GPS, jest to drogi gadżet, z którego nie każdy się ucieszy – zdaj się na swoją intuicję. Pewny wybór to dowolny model GoPro, choćby najtańszy Hero lub najnowszy Session. Dobrej klasy tanią alternatywą jest nowa kamerka Xiaomi.

Rowerowy aparat fotograficzny

Jeśli kręcenie wideo nie jest obiektem zainteresowań Twojego obiektu zainteresowania, może bardziej się ucieszy z pancernego aparatu fotograficznego, którym zrobi zdjęcia nawet na najbardziej epicko-błotnej wyprawie?

Dobra lampka

(150-750 zł)

Mocna LED-owa lampka to wydłużenie rowerowej doby i dostęp do zupełnie nowych doznań z jazdy. Sezon na night-ride’y właśnie się zaczyna, więc lampka pozwalająca na jazdę w lesie (czyli generująca co najmniej 1000 lumenów) to świetny prezent. Nawet, jeśli jedną już ma (druga przyda się na kask).

Waga rowerowa

(25-240 zł)

Każdy maniak ogarnięty cyklozą musi (albo chociaż lubi) wiedzieć, ile waży jego rower. Nieźle w tym celu sprawdzają się wagi wędkarskie, ale full-wypas to dedykowana waga Park Toola.

Manometr

(50-80 zł)

Przyrząd, który niskim kosztem potrafi odmienić jakość jazdy – precyzyjnie ustawione i powtarzalne ciśnienie w oponach ma na nią ogromny wpływ.

Powerbank

(ok. 60-150 zł)

Nowoczesne smartfony są fajne (i cholernie przydatne w enduro), ale baterie niezmiennie od lat ssą. Mały i tani zapas prądu wystarczy na przetrzymanie 1-2 dni intensywnego użytkowania, a większy – na kilkudniowy wypad z noclegami w namiocie czy w schroniskach.

Etui na telefon

(150-300 zł)

To akurat nie na prąd, ale też do smartfona. Jeśli wybranek ma jakiś popularny model (dowolny iPhone lub Samsung Galaxy od S3 wzwyż), możesz sprawić mu pancerną obudowę, która pozwoli na bezstresowe używanie drogiej zabawki w najgorszych warunkach.


Bagaże i akcesoria

Pokrowiec na plecak

(60-100 zł)

Wspominałem o tym, żeby nie kupować plecaka, ale pokrowiec przeciwdeszczowy – czemu nie? Zwłaszcza jeśli wkurza Cię zawsze uwalony plecak walający się po białym dywanie w sypialni.

Torba podróżna

(150-1000 zł)

W co Twój biker pakuje rzeczy na wyjazdy rowerowe? Jeśli w starą i śmierdzącą torbę albo worek ukradziony z Ikei, pomyśl nad wypasioną torbą podróżną.

Piersiówka

Jeśli wydaje Ci się, że czasy, kiedy enduro wiązało się ze spożywaniem alkoholu z kumplami na szlaku odeszły w niepamięć, masz rację – wydaje Ci się! ;)

Apteczka

(30-150 zł)

Często pomijany, a w zasadzie niezbędny element wyposażenia górskiego plecaka. Najlepiej sprawdzi się mała saszetka z najpotrzebniejszym wyposażeniem.


Literatura

Książka

(ok. 35 zł)

Trudno o bardziej sprawdzony i niezawodny pomysł na prezent. Najlepsze rowerowe pozycje to: Jazda rowerem górskim (Brian Lopes, Lee McCormack), Zinn i sztuka serwisowania roweru górskiego (Lenard Zinn), Szkoła życia (Maja Włoszczowska). Jeśli Twój wybranek/wybranka poza MTB jeździ też czasem na szosie, możesz mu podarować lekko prześmiewczą (a na pewno śmieszną) biblię zasad kolarskiego savoir vivre: The Rules by Velominati.

Kalendarz

(25-65 zł)

Kalendarz Rowerowego Podhala czy Pinkbike to obowiązkowe wyposażenie każdej sypialni!

Prenumerata czasopisma rowerowego

(95 zł)

Oczywiście nic nie zastąpi 1Enduro, ale czasopisma też czasem mają swoje momenty ;) No i 1Enduro trudniej zabrać w miejsca, gdzie nawet biker chodzi pieszo. Do wyboru masz magazyn Bike i bikeBoard.


Przeżycia

Szkolenie techniki jazdy

(80-400 zł – orientacyjnie)

Chcesz podarować coś więcej, niż tylko przedmiot? Możesz podarować np. szybszą i bezpieczniejszą jazdę na rowerze, opłacając swojemu bikerowi szkolenie techniki jazdy – ceny zaczynają się już od 80 zł. O szczegóły pytaj tu: POMBA, MTB AcademySzkolenia MTB ze SzwedemTotalbikes, Arek Bike Camp, Enduro Trails.

Karnet do bikeparku

(60-100 zł – orientacyjnie)

Zakup karnetu rowerowego w grudniu może wymagać nieco inwencji twórczej, ale efekt na pewno ucieszy każdego endurowca. Dzień spędzony w bikeparku to miła odmiana od podjazdów i najlepszy sposób na doszlifowanie umiejętności zjazdowych. Sprawdzone polskie miejscówki: Stożek, Żar.

Wakacje enduro

Chcesz zaszaleć i spędzić razem upojne wakacje? Albo wręcz przeciwnie – skutecznie pozbyć się drugiej połówki i wyjechać do SPA? Oto prezent ostateczny! Wyjazdy organizuje między innymi Transalp.plSingletrack Trips, Totalbikes, Arek Bike Camp.

Bike fitting

Twój biker skarży się na bóle i niewygody, a żydzi na porządne dopasowanie roweru? Oszczędź mu cierpień i podejmij decyzję za niego. Najczęściej polecane miejsce to krakowski Veloart, ale konkurencji jest coraz więcej, więc możesz też poszukać czegoś w swoim mieście.

Mapy

(ok. 10 zł)

Ten tani i niepozorny prezent potrafi zainspirować do eksploracji zupełnie nieznanych pasm górskich, a w enduro nie ma nic lepszego! Na marginesie: przewodniki typu „Beskid na rowerze” raczej odpuść – są dobre dla XC-bikerów, ale fajne trasy enduro zdarzają się w nich bardzo rzadko. Z dobrej mapy można wyciągnąć dużo więcej!


Enduro-bikerze! Czy wyczerpałem temat? Pochwal się swoim listem do Świętego Mikołaja w komentarzu i pomóż mu w wybraniu idealnego prezentu!

Polecam też udostępnić artykuł na Facebooku – a nuż trafi na niego osoba decyzyjna ;)


rowerowe pomysly na prezent

  1. Dani242 (Daniel Wiśniewski)

    Na Mikołaja dostałem prenumeratę Bike’a ale to po konsultacji z moją żoną ;];]
    Za prezent choinkowy przyjęliśmy opcję książkową –
    „Jazda rowerem górskim” – Biarn Lopes, Lee McCormack
    „Zinn i sztuka serwisowania roweru górskiego” – Lennard Zinn
    „Biblia treningu kolarza górskiego” – Joe Friel

    1. Ja jeszcze bym zaproponował (może na następnego Mikołaja??):
      – Przepis na Rower – Robert Penn
      – Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd – Kazimierz Nowak

      Może coś jeszcze polecacie?

  2. Ja na mikołaja dostałem pościel z rowerem górskim. :)

    1. Dani242 (Daniel Wiśniewski)

      Czyli aktywność całą dobę xD

      1. Trzeba łączyć przyjemne z… przyjemnym :)

    2. wojciech bartnicki

      a jaki rower był dołączony do tej pościeli ? :P

  3. Ja kiedyś dostałem bukłak (sam sobie kupiłem:) przydaje się zawsze!
    idąc dalej jak juz ktoś ma, to można od razu sprawić sprzęt do czyszczenia bukłaka:)

    Teraz marzą mi się rękawice z grubym podbiciem, takie żebym nie musiał ich szukać i mierzyć:D

  4. Cześć,

    apropos klocków hamulcowych, nie rozpędzałabym się tak żeby bezwzględnie kupować metaliczne. Prezent spoko ale trzeba wziąć też pod uwagę, że nie każda tarcza jest przystosowana do takowych. Można komuś zrobić kuku w sprzęcie aniżeli przyjemność…

    1. Yo :)
      Pierwsze słyszę ;)
      Tarcza to tarcza i na ogół przystosowana jest do każdych klocków (nie dotyczy karbonu).
      Problem z przegrzewaniem się tarcz bierze się z nieumiejętnego hamowania na ogół zbyt słabymi hamulcem.
      Tyle w temacie :)
      pozdrolele
      Q

      1. Nie, nie nie :) Najprościej. Tarcza z dużą ilością małych otworów (np. SM-RT51) do żywicznych, z mniejszą ilością większych (np. SM-RT99) pod metaliczne.

  5. Ja dostałem pakiecik – mocna lampa przednia 3000 lumenów, mocna ładowana tylna, multiklucz 22 funkcji oraz miernik cisnienia :)
    A co do artykułu to zamiast mleka Stansa polecam Trezado. Stans drogi a wcale nie jest taki świetny natomiast Trezado które użytkuje przegina pod kątem nie zawodności :)

  6. wojciech bartnicki

    torbę z ikei można kupić – będzie niebieska, a nie żółta :P

  7. ja przez kilka lat dostałem:
    – prenumeratę BikeBoardu (mocne zaskoczenie-super prezent)
    – szczotki do mycia roweru,
    – kask Urge Endur o Matic,
    – multitoola z gornej półki,
    -spodenki z pampersem,
    – kurtkę rowerową,

    Tak więc mam żonkę na medal.

  8. Fajny pomysł, link podesłany.
    (jeżeli czytasz to błotniczka nie chcę :))

  9. A co do błotnika, to polecicie coś na tylne koło? Bo odechciewa mi się już czyścić kurtkę :P

    1. Moim zdaniem do zaakceptowania (w zimie!) jeszcze jest Crud Catcher:
      http://www.crudproducts.com/raceguard/

      Ale prawdopodobnie nie dogada się ze sztycą regulowaną.

      Ewentualnie Ass Saver.

    2. Z moich doświadczeń, do fulla zdecydowanie najlepiej sprawuje się tylny Mudhugger. Tylko wygląda jak kupa niestety i wszyscy będą mieli z niego polew. Ale to jedyny błotnik, który w miarę sprawnie chroni dupsko, bo jest blisko koła.

  10. wojciech bartnicki

    co do błotników – ja prosze mudhuggera na przód i tył :)
    http://rowerowy.com/mtb/akcesoria/blotnik
    pasują do fulla i nie są montowane na sztycy – problem dropperów odpada

  11. Bardzo jestem ciekawa jakie to niby tarcze nie są przystosowane do klocków metalicznych…

      1. Na SM-RT56-M też było napisane Resin pad only, ale spokojnie wytrzymały 2 sezony ostrego katowania na metalikach (jedynie zauważalnie częściej trzeba było je prostować niż SM-RT86-M, ale nic z czym klucz francuski by sobie nie poradził).

  12. Jesteś nieodpowiedzialny pisząc, że spożywanie alkoholu jest choćby w najmniejszym stopniu akceptowalne podczas jazdy na rowerze. Wiem, że budujesz obraz wyluzowanego gościa i ma to pomóc twojej popularności. Ale popularny już jesteś, więc może dla dobra społeczności przestaniesz się wygłupiać?

  13. Grzegorz Duławska

    ta torba z ikei jest świetna sam uźywam od lat i jest tańsza i ma jeden plus nad taką szczelna jak sie zapomni o ciuchach po tripie to wyschną a nie zasmierdną w takiej torbie, ikea jest bardziej praktyczna :)

  14. Wśród pozycji do zrealizowania przez świętego koniecznie zonaleźć się musiały owal HCC i jak najkrótszy mostek (np FG 10)
    Pozdro dla całej braci Ęduro ;)

  15. Hej, a mój mąż zażyczył sobie pod choinkę piastę na przednie koło do roweru DH. Jakiej specyfikacji potrzebujecie by coś sensownego doradzić? Będę ogromnie wdzięczna :-).
    Dzięki i pozdro

    1. 1. Typ osi (powinno wystarczyć zdjęcie lub model amortyzatora).
      2. Ilość szprych (32/36).

      No warto by było rzucić okiem na cały rower oraz tylną piastę, żeby nowa pasowała do reszty :)

  16. :) Dzięki
    Oś 20mm QR20, 36 szprych, 6 śrób na tarcze, koło 26 cali, Amortyzator dwupółkowy marzochi 888

    1. Allegro: http://ujeb.se/WSmRL
      Popularny wybór to Novatec DH41SB.
      Octane One Orbital też powinna być ok.

Dodaj komentarz do tekstu 44 pomysły na prezent dla rowerzysty

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Test długodystansowy: Kross Moon 2.0 2016

Sprzęt, Testy / 

Kross zaczął się interesować, co z ich rowerem – to znak, że już czas podsumować trwający od początku sezonu test długodystansowy. Jak Kross Moon 2.0 2016 spisał się podczas tegorocznych zawodów i wycieczek? Co się zepsuło? Co wymieniłem? Co mnie zaskoczyło? I w końcu: czy warto go kupić?

Test Kross Moon 2.0 2016 - prawa

Rower został mi udostępniony do testu w ramach współpracy z firmą Kross.


Jak to jeździ?

Swoje wrażenia z jazdy opisałem szczegółowo na półmetku testu. Podsumowanie brzmiało tak:

Moon oferuje zdecydowanie więcej, niż tylko bezkonkurencyjną w tym sezonie cenę. Jeśli tylko wybierzesz „za duży” rozmiar, przerośnie Twoje oczekiwania zarówno na podjazdach, jak i zjazdach. I to nie tylko tych najtrudniejszych. Jak na swoją masę i pewność, jaką oferuje na trasach true-enduro, Moon jest bardzo zabawowym i łatwym do ogarnięcia rowerem. A taka kombinacja jest dużo trudniejsza do osiągnięcia, niż stworzenie „czołgu” do wygrywania zawodów.

Zobacz: pełny test Kross Moon 2.0 2016

Z perspektywy kolejnych miesięcy, dwie cechy, których się po nim najmniej spodziewałem, a jednocześnie najbardziej mi się spodobały, to:

Lekkość na podjazdach

Moon to jeden z najlepiej podjeżdżających rowerów trail/enduro, na jakich jeździłem. Budząc się rano przed epickim, górskim tripem, na pewno nie będziesz się martwił tym, czy rower będzie Cię ograniczać.

Budząc się rano przed epickim tripem, na pewno nie będziesz się martwił tym, czy rower będzie Cię ograniczać.

Z czego to wynika? Częściowo z przyzwoitej masy, ale przede wszystkim z dopracowanego zawieszenia. RVS robi naprawdę dobrą robotę, jeśli chodzi o utrzymywanie dampera wysoko w skoku. Dzięki temu neutralna pozycja i rozłożenie masy nie są upośledzane przez zapadanie się tyłu na podjazdach – niezależnie od pozycji (trudno dostępnej) dźwigni platformy.

Test Kross Moon 2.0 2016

A może to przez to tak dobrze mi się podjeżdżało? Hm…

Zabawowość na zjazdach – każdych

Już w pierwszym teście chwaliłem świetną równowagę między stabilnością w trudnym terenie (za co dopowiada płaski kąt główki ramy i jakość pracy Pike’a), a zwinnością, skocznością i skłonnością do zabaw (za co odpowiada dobrze wyważone zawieszenie i reszta geometrii).

Czujesz, że jesteś pilotem, nie pasażerem

Robert Piekara i Mariusz Bryja udowodnili, że Moon w rękach prosa jest w stanie wygrać dowolne zawody enduro (w tym roku nie było ani jednej edycji bez Moona na podium!). Dla 90% riderów bardziej istotne jest jednak to, że do pełnego wykorzystania jego potencjału nie trzeba mieć umiejętności i szybkości prosa.

Moon sprawdza się równie dobrze na zawodach enduro, jak na Twisterze. Niezależnie od warunków, prowokuje aktywny, „trójwymiarowy” styl jazdy – czujesz, że jesteś pilotem, a nie pasażerem.

Test Kross Moon 2.0 2016

Możesz jak tramwaj jechać środkiem, ale jeśli chcesz się pobawić, Moon chętnie zrealizuje wszystkie Twoje zachcianki.

Jedyne zastrzeżenie? Rama mogłaby być dłuższa. Nie zrozum mnie źle: reach 436 mm w rozmiarze M to bardzo dobra, wyważona wartość (ciekawostka: to więcej, niż w zawodniczym Yeti SB6).

kross-moon-geometria

Kross Moon – geometria / Źródło: Kross

Niemniej jednak, jeśli Kross wypuści trzecią generację Moona z bardziej ekstremalną geometrią – biorę w ciemno! Pozwoliłoby to na wyraźniejsze odcięcie od Soila, który w wersji EX, depcze Moonowi po piętach.

Kross Moon 2.0 2016 - jaki rozmiar

Bezpośrednie porównanie potwierdziło: jesteś na granicy? Wybierz dłuższy!


Co się zepsuło / zużyło?

Eksploatację Moona opisałbym krótko: „złe miłego początki”. Zaraz po wyjęciu roweru z kartonu, okazało się że hak przerzutki jest skrzywiony (dzięki, DHL!), a Reverb działa tak, jakby ktoś zamiast oleju wsypał do niego pudełko gwoździ. Na domiar złego, damper zostawiał na tłoku tyle oleju, że można by nim smarować łańcuch.

III Podhalański Zlot Enduro 2016 Kościelisko Zakopane

Moon nie zawsze był traktowany „po bożemu”… oczywiście wyłącznie dla dobra testu – nie róbcie tego w domu! ;) / Fot. Bukol, Stowarzyszenie Rowerowe Podhale

Damper jednak się „dotarł” (najwyraźniej nadmiar smarowania), więc na wyprostowaniu haka (i uzupełnieniu rowerowej apteczki o zapasowy) i serwisie sztycy (i nauczeniu się, że zacisk należy dokręcać z wyczuciem), poważniejsze problemy się skończyły.

Test Kross Moon 2.0 2016 - Reverb zacisk sztycy moment

Z tą śrubką należy obchodzić się bardzo delikatnie.

Test Kross Moon 2.0 2016 - tłok dampera RS Monarch

Moon najbardziej lubi duży sag – ok. 35%.

Te mniej poważne dotyczyły dość delikatnego lakieru i jeszcze delikatniejszych opon. Tyle kapci, ile w tym sezonie, chyba nie miałem przez ostatnie 5 lat…

Trochę też walczyłem z wyjącymi wniebogłosy hamulcami. Ostatecznie, po zużyciu 1,5 kompletu metalików, wróciłem do klocków żywicznych.


Co z tymi śrubami?

Czekałem, czekałem i się nie doczekałem. Zdjęcie pękniętej, albo chociaż zgubionej śruby, ładnie pasowałoby w tym miejscu, ale podczas testu żaden problem z zawieszeniem nie wystąpił. Owszem, na forach można znaleźć sporadyczną skargę na poluzowaną śrubę, ale nie jest to nic, co nie zdarzyłoby się od czasu do czasu również w innych rowerach.

Test Kross Moon 2.0 2016 - pękanie śrub zawieszenia

Poprawione osie przelotowe i tytanowe śruby rozwiązały problemy wieku dziecięcego.

Test Kross Moon 2.0 2016 - wahacz RVS

Więcej o ewolucji zawieszenia RVS pisałem w bikepornie.


Co wymieniłem?

W specyfikacji Moona 2.0 niewiele może zaskoczyć – wyposażenie jest spójne i dokładnie wiesz, czego się po nim spodziewać. Zawieszenie Rock Shoxa, napęd SRAM-a czy koła DT Swissa to sprawdzone komponenty i sprawdziły się też w tym przypadku. Przy okazji trafiając w moje osobiste preferencje – dlatego też zmiany były kosmetyczne:

Tubeless

Taśma na obręczach DT Swiss jest naklejona fabrycznie, a wentyle dostajesz w komplecie z rowerem, więc zalanie opon mlekiem jest pierwszym i najprostszym upgradem, który ogromnie przekłada się na jazdę. Zwłaszcza, że seryjne opony są delikatne i nie oferują wybitnej przyczepności – możliwość bezpiecznego zejścia z ciśnieniem jest na wagę złota.

Przednia opona

Schwalbe Magic Mary Snakeskin Evolution – więcej o tej zmianie w ramce poniżej. Z perspektywy czasu, powinienem był od razu wymienić obie opony na coś mocniejszego, ale jak mówi przysłowie, „mądry Polak po snejku”… Czy jakoś tak.

Test Kross Moon 2.0 2016 - Schwalbe Magic Mary

Agresywna opona na przód – zakup obowiązkowy!

Przednia zębatka

Owalna zębatka HCC Constans 30T, w przepięknym wariancie spiderless (montowana bezpośrednio do ramienia korby), jeszcze bardziej poszerzyła możliwości Moona na podjazdach: zarówno tych długich (przez rozmiar), jak i stromych i technicznych (przez owal). Warto!

Test Kross Moon 2.0 2016 - HCC Constans 30T direct mount

Zębatka HCC obłędnie wygląda, ale też dobrze działa.

Napinacz

Przy zębatce narrow-wide nie jest on niezbędny, a bez niego jest lżej, ciszej i przyjemniej w błocie. Przyznam jednak, że kilka razy spadł mi łańcuch – okazało się, że od nowości jest za długi. Założenie mniejszej zębatki i wywalenie napinacza oczywiście nie poprawiło sytuacji. Skrócenie o parę ogniw załatwiło sprawę, choć założenie górnej prowadnicy już chodziło mi po głowie.

Test Kross Moon 2.0 2016 - napęd

Rower bez napinacza wygląda po prostu lepiej.

Oklejenie taśmą gumową

Moon niestety nie jest fabrycznie wyposażony w osłony najbardziej wrażliwych miejsc, więc na szlaku łatwo zauważyć rowery z lakierem zdartym przez łańcuch do gołego aluminium. Ja u siebie okleiłem wahacz taśmą gumową (3M Mastic Tape), co przy okazji wyciszyło rower. Drugi kawałek powędrował na dolną rurę, w okolice suportu.

Test Kross Moon 2.0 2016 - oklejenie wahacza

Guma chroni lakier, ale też wycisza rower.

Test Kross Moon 2.0 2016 - osłona dolnej rury

To samo tyczy się narażonej na kamienie okolicy suportu.

Prowadzenie przewodu sztycy

Trochę zachodu było z ogarnięciem spaghetti linek i przewodów – zwłaszcza tego prowadzącego do sztycy. W pierwszej serii 2016 nie było jeszcze wejścia do ramy z prawej strony dolnej rury, co wymusiło przewleczenie przewodu z górnej rury… przez główkę ramy. Na szczęście w późniejszych seriach brakujący otwór został dodany (w 2017 jest już standardem).

Test Kross Moon 2.0 2016 - prowadzenie kabla Stealth

Ghetto-prowadzenie w mojej ramie z początku 2016…

Kross Moon 2.0 2016 - otwory sztycy

…i nowa wersja wprowadzona parę miesięcy później.

Naklejki na amortyzator

Customowe pomarańczowe naklejki na Pike’a spowodowały, że z dnia na dzień wskoczyłem na podium zawodów (ekhem jak nikt nie patrzył ekhem). Zupełnie przy okazji, rower dużo lepiej z nimi wygląda!

Test Kross Moon 2.0 2016 - Rock Shox Pike naklejki

Szkoda, że Kross nie zadbał o oryginalne pomarańczowe naklejki…

Test Kross Moon 2.0 2016 - pomarańczowe naklejki Pike

…byłyby trwalsze od „wersji cygańskiej” wycinanej na ploterze.


Test Kross Moon 2.0 2016 - lewa

W takiej konfiguracji masa roweru (z pedałami) w rozmiarze M to 14,3 kg.


Najlepszy upgrade?

Bez dwóch zdań, przednia opona Schwalbe Magic Mary. Kupiłem ją po błotnych (i glebnych) zawodach w Kluszkowcach. Mimo wysokiej ceny, żałuję tylko tego, że z zakupem czekałem tak długo. Agresywny, błotolubny bieżnik i miękka mieszanka (Trailstar) inspirują styl jazdy, do jakiego Moon został stworzony. „Maryśka” pozwala na śmiałe dociążanie przodu i wgryza się we wszystko, co stanie jej na drodze.

Test Kross Moon 2.0 2016 - Schwalbe Magic Mary

Jeśli masz Moona lub planujesz go kupić – bardzo polecam tego typu agresywną oponę na przód.

Test Kross Moon 2.0 2016 - Schwalbe Hans Dampf

Przy okazji pomyśl o czymś mocniejszym na tył – odporność na rozcięcia Hans Dampfa Evolution stanowi poważne wyzwanie dla mleczka uszczelniającego…


Werdykt: czy kupiłbym Moona dla siebie?

Tak! Poważnie się zastanawiałem nad odkupieniem testówki, ale uznałem, że z punktu widzenia bloga, testowanie dwa sezony tego samego roweru jest mało ciekawe (a w każdym razie tak sobie w głowie uzasadniłem potrzebę zakupu nowego roweru). Na myśl o oddaniu „swojego” Moona kurierowi, robiło mi się jednak smutno – jesteśmy razem od nowości i łączy nas tyle dobrych wspomnień!

Test Kross Moon 2.0 2016 - prawa

Test Kross Moon 2.0 2016 - lewa

Test Kross Moon 2.0 2016 - lewa

Pocieszyła mnie moja niezawodna żona… kupując go dla siebie (Moona, nie kuriera)! Objeżdżała też inne świetne rowery, które przewinęły się w tym roku przez bloga, ale jak określiła: „to Moon spowodował, że naprawdę zaczęła mi się podobać jazda na rowerze”.

III Podhalański Zlot Enduro 2016 Kościelisko Zakopane

Można się rozwodzić nad śrubkami, specyfikacjami i kątami, ale ostatecznie trudno o lepszą rekomendację!

Kross Moon 2.0 2016 - porównanie rozmiarów


Bonus: Kross Moon 2.0 2017

Trudno nie zauważyć, że po tegorocznej hibernacji, ceny Krossa idą w 2017 w górę. W przypadku Moona 2.0 udało się uniknąć podwyżki (11 tys. zł), za to trochę oberwała specyfikacja.

To co najważniejsze, pozostało: amortyzacja i sztyca regulowana Rock Shoxa. Największe zmiany to napęd Shimano SLX M7000 i koła na szerokich obręczach WTB ubrane w opony z serii Performance (podobnie jak tegoroczne, do wymiany!). Rama, poza wprowadzeniem kilku drobnych poprawek (które pojawiły się już w późnych seriach modelu 2016), pozostała niezmieniona.

Jeśli więc uda Ci się namierzyć czarno-pomarańczowego Moona 2016 na jakiejś wyprzedaży (możesz poszperać na Ceneo), kupuj śmiało!

Kross Moon 2.0 2017

Bardziej obszerny opis kolekcji Kross 2017 znajdziesz tutaj.


Zobacz też powiązane artykuły (i koniecznie zapisz się do newslettera, żeby nie przegapić kolejnych!):

 

  1. Opona Schwalbe Magic Mar z przodu jest 2.35 czy tak jak z tyłu 2.25?

      1. Dzięki.
        Przy okazji. Bardzo, bardzo fajny blog :)

  2. Gdzie można skołować taką taśmę?

      1. Da się ją potem jakoś usunąć?

  3. Posiadam Krossa Moona 2.0 2016 i jestem bardzo zadowolony z tego zakupy. Jest to mój pierwszy rower typu full. Posiada on rewelacyjne zawieszenie. Moon daje rade również na strach dh oraz w powietrzu na trasach Aline i w bike parkach (twierdzę na własnym przykładzie, ogólnie nie będę się rozpisywać. Ciesze się, że kupiłem model 2016 ze względu na cenę i kolorystykę, gdyż model 2017 posiada gorsze wyposażenie w tej samej cenie (te rzeczy już są opisywane na blogu), prawdą jest ze Kross nie zadbał jak juz było wspomniane o naklejkach na Pika,osłon na rame, minusem jest też słaby lakier. Ogółem jest to świetny rower, który z ręką na sercu mogę polecić.

    1. Dzięki Michał za rzeczową opinię. Fajnie by było, jakby więcej użytkowników Moona się wypowiedziało!

    2. Potwierdzam opinię Michała. Dla mnie też to pierwszy typowo górski rower i mogę polecić. Testowałem w ciężkich warunkach przez dwa tygodnie zaliczając przede wszystkim trasy zjazdowe i nie zawiodłem się!

    3. Również potwierdzam
      Moon 2.0 z 2016 to chyba najlepiej skomponowany rower w tym przedziale cenowym (wliczając rabat u dystrybutora)

      Mógłbyś dodatkowo dokładniej opisać tę zębatkę hcc? Mam na myśli konkretny model. Też się zastanawiam nad owalem

  4. Jaki rower idzie na tapetę w 2017? :)

    1. Jako główny: http://www.1enduro.pl/bikeporn-whyte-g-160-rs-2017/
      Ale pojawi się też kilka innych ciekawych :)

  5. Krótko przejechałem się na tym rowerze, ale zawiecha jest super!

  6. „robi naprawdę dobrą robotę” – dajcie już spokój z tą idiotyczną kalką z angielskiego.

  7. A co z Kross Moon 3.0 2016??

      1. Bałem się takiej odpowiedzi, i o to jest. Ogólnie pytam o 3.0 bo wszyscy tylko o 2.0, warto brać pod uwagę tego 3.0?

        1. Jakie pytanie, taka odpowiedź :P

          Jeśli zależy Ci na wyższej klasy osprzęcie, zawieszeniu Foxa i trochę niższej masie – warto się nim zainteresować. Ale pod względem stosunku ceny do wyposażenia, 2.0 jest optymalnym wyborem.

  8. Hej! Jestem posiadaczem Moon’a już jeden sezon, są plusy i minusy, ale wniosek jeden – super rower! Co prawda nie zrobiłem na nim dużo km, bo gdzieś około 600, ale były i wycieczki i kilka razy góry. Bardzo dobrze się nim podjeżdża, a w bikeparkach mega daje radę na każdej przeszkodzie – ogarnia wszystko! Z minusów muszę jednak wymienić problem z zawieszeniem, gdyż przez jeden sezon (zaznaczam, że nie jeździłem na nim dużo) dwa razy poleciał na gwarancje, bo z łożysk zrobiły się kwadraty. Zakładam, że po prostu miałem jakiś wadliwy egzemplarz. Za pierwszym razem wymienili łożyska, za drugim łożyska i wahacz. Ogólnie to dobry kontakt z Kross’em, zero problemów, szybko to ogarniają :D zobaczymy czy problem nie będzie się powtarzał (mam nadzieję, że to koniec :D). Przy 180cm wybrałem L-kę i to był świetny wybór. Sprzęt super, RS jak zawsze na propsie, heble mocne, opony… dramat. Dobrze się na nich podjeżdża, ale straty w dętkach ogromne! Jeszcze jednym minusem jest cena kasety:D (przy ewentualnej wymianie).

    Ocena: jestem zadowolony z rowerku, bo daje dużo zabawy, a to jest najważniejsze!!!

  9. Zainteresowałem się Moonem v2 właśnie po twoim artykule, a po przetestowaniu oraz porównaniu w praktyce z Strive w Bielsku Białej już następnego dnia złożyłem zamówienie.
    Zdążyłem go już przetargać przez większość Dolnośląskich i Czeskich bikeparków, a nawet przez Saalbach i… wszędzie się świetnie sprawdził. Geometria po przesiadce z trailowego Nerve daje olbrzymią pewność siebie i stabilność (zwłaszcza w locie) co bardzo zachęca do latania. Do tego zawieszenie które wybacza bardzo wiele jeszcze bardziej zwiększa pewność i ochotę do przesuwania granicy komfortu. Zdecydowanie polecam, i to nie tylko ze względu na cenę.

    Z moich uwag:
    – opony do wyrzucenia – 5 gum w 3 dni potrafią zepsuć nawet wypad do Saabach.
    – guma (a właściwie stara dętka) na wahaczu bardzo wskazane. Nawet z napinaczem po tygodniu były ślady po łańcuchu
    – wymiana przedniej zębatki na mniejszą zdecydowanie poprawia podjazdy (zwłaszcza dla kogoś przechodzącego z napędu 3x i preferującego wyciągi tarpany ;)
    – manetka reverba na lewą stronę
    – przydała by się porządna osłona dolnej rury (najlepiej taka chowająca również przewody)

    Ciekawostka: śrubki mocujące zaślepkę przedniej przerzutki idealnie pasują do przykręcenia bloków SPD jakby ktoś zgubił na wyjeździe :P

  10. W Strive miałeś Sram Guide R, w Moonie RS, teraz znowu Whyte z R.
    Jest duża różnica na korzyść RS?

    1. Tak. Jak przesiadałem się R>RS, to tak tego nie poczułem, ale powrót RS>R jest bolesny :(

  11. Co do Yeti to jak to jest z tą geometrią progresywną że Richie Rude (180cm) wygrywa EWS na M z mostkiem 60mm??

    1. Tak, że specyficzne preferencje prosów nie zawsze łatwo zrozumieć ;)

  12. Będzie test NS Snabb T2?

  13. Super ,dzięki.

  14. 11tysięcy za to? Sorry ale w tej cenie mamy YT capre al comp…
    https://www.yt-industries.com/en/detail/index/sArticle/542/sCategory/92

    1. Trochę naginasz rzeczywistość, porównując cenę promocyjną z katalogową i zapominając o kosztach wysyłki YT.

      Katalogowo:
      Moon: 11000
      Capra: 12760
      => 1760 zł różnicy

      W promocjach:
      Moon: 8470 (link na końcu testu)
      Capra: 11430
      => prawie 3000 zł różnicy

      Różnice w osprzęcie wpływające na cenę: kokpit Race Face w YT, ew. Lyrik. Cała reszta jest porównywalna lub identyczna.

      A cały czas jeszcze nie wspomniałem, że Kross jest marką sprzedawaną w klasycznej dystrybucji, więc porównywanie cen jest trochę bez sensu ;)

      Wolisz Caprę? Spoko, to super rower. Ale jak widać nie jest to jakiś turbo-deal i jedyny słuszny wybór ;)

  15. ja mam kross monn v1 i urwała mi się śruba od rvs i gdzie kupić takie śruby

    1. Pisz bezpośrednio do Krossa.

  16. Od jakiegoś czasu planuję zakup enduraka w miarę uniwersalnego .No to mam zagwózdkę , ów Kross , czy Snabb E2 , jeśli ten pierwszy , to przy moich 188 cm , L -ka wychodzi ?

    1. Karol Chytrzyński

      ja niedawno kupowałem moona z1 (identyczna geometria co 2.0) to sprzedawca mi powiedział że rozmiarówka krossa jest mała i raczej nie sprzedają ich osobom powyżej 190cm wzrostu..
      dla mnie jest to pierwszy rower enduro więc nie mam porównania ale jak wsiadłem na L to wydawał mi się mały, a XL odpowiedni.
      Mam 181cm wzrostu z tym że długie nogi (89cm), i bardzo długie ręce (195-200cm rozpiętości… jak małpa).
      Jestem zachwycony rowerem, choć czasem się zastanawiam czy nie jest odrobinę za duży ale w planach mam krótszy mostek (obecny ma 60mm) i myślę że wtedy będzie super.
      Jak myślicie przesadziłem z tym XL?? :)

      1. Wrzucaj mostek 40-50 mm i będzie ideolo :) W przypadku Moona, o ile da się Reverba wsunąć wystarczająco głęboko, jest dobrze.

        1. Karol Chytrzyński

          http://fcdn.mtbr.com/attachments/giant/1039649d1451762758-reverb-reign-uploadfromtaptalk1451762758002.jpg
          Od zacisku sztycy do prętów siodełka (wymiar h1) mam ok 220mm przy ustawieniu „do jazdy”.
          zostawiając 20mm milimetrów zapasu na cieńsze podeszwy i niższe pedały mógłbym się pokusić o sztycę 150mm od gianta

  17. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10208171986157341&set=pcb.10208171987557376&type=3&theater
    questa e’ la mia moon z2 la sospensione RVS perfetta e’fantastica…

  18. Michał,

    Co sądzisz o rowerze cube fritzz 180HPa race i w ogóle samej marce?
    specyfikacja jak dla mnie bomba za 2,200EUR w wyprzedaży?

    1. Najlepiej, jakbyś dał link do konkretnego roweru, żeby nie było wątpliwości o jaki np. rocznik chodzi.

        1. Bardzo fajny rower do hardcore’owego enduro – jeśli jeździsz najtrudniejsze trasy i bikeparki, to się sprawdzi bardzo dobrze. Tylko uważaj na rozmiarówkę Nowe Cube’y mają krótkie podsiodłówki, które nijak się mają do nazw „calowych” – trzeba patrzeć na reach i ew. sprawdzić, czy podsiodłówka nie będzie za krótka (dotyczy wysokich).

          1. dzięki-właśnie na rozmiarówce się doktoryzowałem…

  19. Jaki kask full face masz na zdjęciach? To może ta bell super 2r?

  20. Jeżdżę cały rok ale nie w głowie mi jakieś specjalne zabiegi – jak nie chce jechać to sprawdzam czemu, a ostatnio moim poważniejszym „zadbaniem” było kupienie lampki bo tamta padła i jeździłam bez :)

Dodaj komentarz do tekstu Test długodystansowy: Kross Moon 2.0 2016

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top