Menu
Menu Szukaj

Postanowienia noworoczne, które będziesz chciał zrealizować

Schudnę, pójdę na siłownię, poprawię wyniki na zawodach, rzucę palenie, będę zdrowo jeść, wcześniej wstawać… Taaa, jasne. Czy kiedykolwiek udało Ci się zrealizować takie plany? No way! Ale zdradzę Ci sprawdzony sposób na udane postanowienia noworoczne: muszą być zajebiste! Rzeczy, które faktycznie CHCESZ zrobić. Wbrew pozorom, takie cele też warto sobie spisać i zaplanować, żeby przypadkiem o nich nie zapomnieć.

Poniżej przedstawiam Ci listę najfajniejszych rzeczy, jakie wymyśliłem sobie na 2016. Zrealizowanie wszystkich punktów będzie cholernie trudne, ale odhaczenie choćby kilku z nich = udany sezon!

1. Uporządkuj skrzynkę z narzędziami

Zaczynamy niepozornie od ogarnięcia tych wszystkich kluczy, śrubokrętów młotków, smarów, odtłuszczaczy i innych gadżetów. Na zadbanym rowerze po prostu lepiej się jeździ, a uporządkowany domowy warsztat bardzo temu sprzyja. Poza tym bądźmy szczerzy – każdy facet to uwielbia!

2. Zrób kompleksowy serwis roweru

Jak już warsztat masz ogarnięty – użyj go. Lub zleć to zawodowcom. Nowy rower co sezon byłby fajny, ale w naszej strefie klimatyczno-finansowej to raczej mało realne, więc zrób tak, żeby był jak nowy. Pełne SPA, polerka lakieru, kompleksowy serwis zawieszenia i wszystkich łożysk, nowe linki, pancerze i klocki, a może nawet opony czy gripy? Razem to niemały wydatek, ale większość tych rzeczy prędzej czy później i tak Cię czeka. Zrobienie wszystkiego za jednym zamachem, najlepiej poza głównym sezonem, to oszczędność czasu i wielka satysfakcja z efektu końcowego.

sprzedaz-bezposrednia-13
Co do czego? Na szczęście są tacy, co wiedzą :)

3. Odkryj nowe trasy w starym miejscu

Ciągle klepiesz te same pętle dookoła domu? A może co weekend jesteś w Bielsku, ale ciągle jeździsz tylko Twistera? Spróbuj odkryć te miejsca na nowo – eksploruj i szukaj ścieżek, które nie wiesz, gdzie się kończą. Im węższa, tym lepsza. Często będziesz musiał się przedzierać przez krzaki albo zawracać, ale odkrycie nowego singla, o którym wcześniej nie miałeś pojęcia, jest tego warte.

4. Odwiedź całkiem nowe miejsce

Eksploracja jest pełniejsza, jeśli odkrywasz trasy w nieznanym miejscu. Nigdy nie byłeś w Bieszczadach? Singletracka pod Smrkem znasz tylko z opowieści? Słyszałeś o nowym bikeparku na Słowacji? Wrzucaj mapę do GPS-a i jazda!

trailforks-1
Trailforks jest jednym z wygodniejszych sposobów na szukanie (i znajdowanie!) nowych tras.

5. Przetestuj co najmniej jeden nowy rower

Poznawanie nowych rzeczy jest fajne również w kategoriach sprzętowych. Wypożycz na cały dzień jakąś wypasioną endurówkę z nowoczesną geometrią, a jeszcze lepiej coś odjechanego, czego sam nigdy byś nie kupił – fatbike’a albo e-MTB. Dzięki temu poszerzysz horyzonty i zyskasz argumenty do długich rozmów przy piwie.

6. Pojedź w Bieszczady na fatbiku

À propos Bieszczad i fatbike’ów – czemu by ich nie połączyć? Bieszczady słyną z dzikich, surowych szlaków, a faty idealnie się na takie nadają. Osobiście, ten punkt koniecznie muszę zrealizować!

fatbike-bieszczady
Te śmieszne opony to naprawdę niezła frajda, zwłaszcza jeśli „zwykły” rower trochę zaczyna Cię nudzić. / Fot. Maciej Patrzałek

7. Zalicz kilkudniową wyprawę z noclegami w schroniskach

Większość z nas, jadąc w góry rezerwuje jakąś wygodną bazę noclegową, przez kilka godzin atakuje szlaki i na obiadek wraca do cywilizacji. A co, gdyby zostać w górach na cały weekend, albo jeszcze dłużej? Śpiąc w schroniskach zazwyczaj nie musisz nawet wozić ze sobą śpiwora czy jedzenia – wszystko co potrzebne, zmieścisz w zwykłym plecaku.

8. Spędź weekend w górach ze spaniem na dziko

A jeśli masz chrapkę na jeszcze bliższy kontakt z naturą i odcięcie od cywilizacji, pobaw się w bikepackera – spakuj z kumplem lekki namiot, śpiwory, jakieś żarcie i piersiówkę i zarezerwuj nocleg gdzieś na górskiej polanie lub w opuszczonej bacówce. Spędzenie tak tygodnia to wyzwanie dla asów, ale jedną noc, nawet przy średnim przygotowaniu, prawdopodobnie jakoś przeżyjesz ;) Łyk inspiracji:

9. Zalicz górski night-ride

Pozostając w klimacie intensywnych doznań – wybierz się z kumplami na wschód słońca gdzieś na górskim szczycie. Jeśli nie masz jeszcze odpowiedniego oświetlenia, wpisz je na szczyt noworocznej listy zakupowej.

10. Spędź tydzień w Alpach

Ten punkt jest zdecydowanie najtrudniejszy do zrealizowania, ale to nie powód, żeby wyrzucać go z listy – wręcz przeciwnie. Niezależnie, czy będzie to enduro-tułaczka po alpejskich graniach, czy 5-dniowy karnet do Saalbach-Hinterglemm, wakacje nie mogą się nie udać.

Lago Di Garda Enduro Tremalzo singletrack
Alpy to nie tylko widoki. To też zajebiście długie asfaltowe podjazdy… Ale też srogie single, zwykle bardzo odmienne od polskich

11. Spraw sobie weekendowy karnet do bikeparku

Jeśli nie Saalbach, to może chociaż Kouty albo Stożek? Większość riderów niezwiązanych z DH mówi, że bikepark to najlepszy sposób na trening techniki na zjazdach. Owszem, ale bikeparki nie powstały po to, żeby w nich trenować, tak jak piaskownice nie powstały, żeby uczyć dzieci podstaw budownictwa. Bikeparki są po to, żeby się dobrze bawić na rowerze i głównie dlatego warto chilloutowo spędzić w nich kilka dni w roku, zapominając o planowaniu tras, podjazdach i drogach zwózkowych.

12. Pojeździj trochę na SPD (lub platformach)

Wizyta w bikeparku to dobra okazja, żeby przypomnieć sobie, jak jeździ się na platformach. A jeśli jeździsz na nich cały czas, przerzuć się na jakiś czas na zatrzaski. Tak jak pisałem w artykule o pedałach platformowych i SPD, warto być na bieżąco z obydwoma rozwiązaniami.

13. Wystartuj w co najmniej jednych zawodach enduro każdego organizatora

W tym roku nie napalam się na maksimum startów, ale chciałbym choć raz odwiedzić każdą serię. Zwłaszcza Mistrzostwa Polski i Enduro MTB Series, co niestety nie udało mi się w 2015.

Joy Ride Enduro Zakopane biuro zawodów
Skupianie się na jednej serii to dobry sposób na punkty w generalce, ale też rutynę.

14.Wystartuj w maratonie

Idąc za ciosem różnorodności, chciałbym w tym roku wystartować w przynajmniej jednym maratonie MTB. W 2015 pojechałem dla zabawy dystans mini w Myślenicach, a i tak dało mi to mega motywację do ogarnięcia przed startem swojej kondycji. Sam start też był przyjemniejszym przeżyciem, niż to zapamiętałem z dawniejszych występów. Do atmosfery zawodów enduro nie da się tego porównać, ale w ostatnim sektorze nie było zbyt wielkiej spiny. Najsłabszym punktem była erzacowa trasa, ale czego się spodziewać po familijnym dystansie? Dlatego w tym roku zdecydowanie celuję w średni (mega).

15. Wystartuj w zawodach DH

Żebyście nie myśleli, że zamierzam ogolić nogi, wbić się w spandex i zostać krosiarzem, w planach mam też jakiś gościnny występ w zawodach DH. To też w przeszłości mi się parę razy zdarzyło i… też słabo to wspominam (spina i lans gorsze niż na maratonie). Ale podobno cykl Beskidia Downhill jest przyjazny dla amatorów i nie każdy uczestnik kreuje się na miszcza świata i okolic.

p4pb5151596
Dawne dzieje… Nie zaszkodziłoby sobie przypomnieć, jak się to robi.

16. Pojedź na zawody za granicą

Nie wiem, czy starczy jeszcze czasu, żeby zaliczyć jakieś zawody za granicą, ale takie np. Rychlebskie Enduro wygląda kusząco. Wypadałoby też wybrać się kiedyś na Megaavalanche… co Ty na to?

17. Obejrzyj na żywo Puchar Świata lub Enduro World Series

Jak już start za granicą nie wypali, to fajnie byłoby chociaż obejrzeć innych w akcji. A jak biernie kibicować, to tylko najlepszym! Podobno jest to całkiem inne przeżycie, niż oglądanie swoich mistrzów na ekranie komputera i daje mega kopa i inspirację. Fort William czy Mont-Sainte-Anne są trochę za daleko, ale już np. Leogang można połączyć z tygodniem w Saalbach, a oddalone o rzut beretem Nové Mesto na Morave ma jedną z najlepszych na świecie tras XC.

18. Weź udział w szkoleniu

Zaliczenie pierwszych etapów szkolenia było dla mnie jednym z dwóch najlepszych, najświeższych i najbardziej otwierających oczy wydarzeń minionego roku (obok pierwszych jazd na facie). Zdecydowanie zamierzam kontynuować edukację w 2016! Zarówno pod okiem instruktorów, jak i we własnym zakresie.

19. Naucz się podjeżdżać

Na dobrego uphillowca składa się kilka cech. Na długich podjazdach: kondycja. Na stromych: siła i twarda psychika. Na technicznych: skill. U mnie wszystkie te cechy totalnie ssą. Bez dwóch zdań, podjeżdżanie to moja najsłabsza strona i dlatego w tym roku postanowiłem to zmienić. Jeśli Twoja słabość leży gdzie indziej – popracuj nad nią w tym roku, żeby całościowo najszybciej się rozwinąć.

samoszkolenie-07
Najszybszy progres uzyskasz pracując nad swoją najsłabszą stroną. A szybki progres jest spoko! / Fot. Michał Kuczyński

20. Naucz się wheelie

…albo bunnyhopa. Albo skakania na hopkach. Lub innej umiejętności „dodatkowej”, która sama w sobie może nie jest tak istotna jak chociażby umiejętność skręcania, ale na szlaku jest niezbędnym elementem całej układanki. Ja nigdy nie potrafiłem nauczyć się właśnie wheelie i wstyd mnie zżera za każdym razem, jak widzę dzieci jeżdżące na jednym kole po moim osiedlu… W tym roku do nich dołączę, o!

21. Spędź dzień na pumptracku

Pompowanie jest idealnym dopełnieniem szkolenia w myśl zasady „najpierw zabawa, nauka przy okazji”. Bierzesz skrzynkę piwa izotoniku, ustawiasz się z kumplami i heja! Zabawa jest super, a przy okazji błyskawicznie budujesz siłę, kondycję i technikę. Nadal wolisz kupić w tym roku karnet na siłownię…?

22. Wesprzyj budowę tras

Pumptracki, flow-traile i inne single zaczynają pokrywać mapę Polski, ale niestety uparcie nie chcą budować się same. Cały czas potrzebują dobrej ekipy budowniczych, która swoją wiedzę i ruchy łopaty (tudzież koparki) przekuje na wymarzone kilometry tras. A że chłopaki jeść i pić też muszą, to na pewno przyda im się Twoje wsparcie. Udana akcja Tras Enduro Srebrna Góra na Polakpotrafi pokazała, że umiemy wysupłać kilkadziesiąt złotych na nowe single. Żal Ci kasy? Realna pomoc w terenie może być nawet cenniejsza!

super-trail-brothers
Samo się nie zrobi! / Fot. Super Trail Brothers

23. Zaraź jazdą kogoś całkiem nowego

A jak już jesteśmy przy realnym zaangażowaniu w rozwój naszego sportu… Ciągle narzekasz, że nie masz z kim jeździć, dzieci nie możesz oderwać od tabletu, a w pracy wszyscy pier… toczą konwersacje o piłce nożnej? Czas to zmienić! W tym roku otwarto co najmniej dwa miejsca wręcz stworzone do zarażania dzieciaków i początkujących rowerowym bakcylem: Enduro Trails i Lipowskie Ścieżki. Dużo łatwiej też wypożyczyć jakiś fajny sprzęt, zresztą pewnie masz w zanadrzu drugi rower MTB, który możesz użyczyć koledze lub koleżance w potrzebie. A jeśli Twoje dziecko nie ma jeszcze swojego? Chyba nie jesteś prawdziwym bikerem!


Jak pewnie się zorientowałeś, lista jest dość długa jak na jeden rok – to dlatego, żeby każdy mógł sobie z niej wziąć coś dla siebie i wykorzystać do zaplanowania najlepszego sezonu ever! Byłoby też super, gdybyś w komentarzu dorzucił swoje plany. A jeśli moja lista Ci odpowiada, udostępnij ją na Facebooku – będziesz miał większą motywację, żeby nie odpuszczać! :)


Wspomniane wpisy:


postanowienia noworoczne rower

29
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
MarcinIwona ZaborowskaTomekDominik KiepuszewskiŁukasz Misz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kondi
Gość
kondi

Dodałbym jeszcze jedno przyzeczenie … jeździć więcej niż w ubiegłym roku :)

PS.
U mnie priorytetem będzie eksploracja nowych miejsc.

Tomasz Mechlinski
Gość
Tomasz Mechlinski

Doskonałe propozycje. Wystarczy mi na kilka sezonów.

Torek
Gość
Torek

Co do spiny i lansu na DH – wbij na jesienny memoriał Cegły na Czarnej Górze – zmienisz totalnie zdanie :)

Marek
Gość
Marek

Już myślałem, że nie będzie bunny hopa :)

Darek Suwak
Gość
Darek Suwak

Od jutra zaczynam :)

KULO
Gość
KULO

Ad.1 Jak się ma wspólną skrzynkę z kilkoma innymi osobami to „ogarnianie” jej mija się z celem :P
Ad.2 Pieniądze
Ad.3 Świeradów zjeżdżony już wzdłuż i wszerz, ale się postaram :D
Ad.4 Trzeba jakoś znaleźć transport :P
Ad.5 Kupuję nową ramę, damper i wideł a to chyba to samo co test innego roweru :)
Ad.6 Za daleko i za drogo, ale kiedyś…
Ad.7 Kilkudniowa wycieczka to coś na co czekam od wakacji, ale koledzy marudzą :P
Ad.8 Już w planach :D
Ad.9 Zwykła latarka rowerowa z targu wystarczy :)
Ad.10 Za daleko i za mało $$$
Ad.11 Kusząca propozycja :D
Ad.12 Nie mam laczków do SPD :/
Ad.13/14/15/16 „Wystartuj w jakichkolwiek zawodach” :D
Ad.17 Da się :D
Ad.18 Mieszkam w Świeradowie a na szkoleniach jeszcze nie byłem, aż wstyd :P Ale w tym roku na pewno się wybiorę, bo twój artykuł mnie zachęcił mocno :D
Ad.19 To jest bardzo dobra myśl :D Podjeżdżanie u mnie leży, bo kondycja słaba (mogę powiedzieć że to ta moja astma, ale tłumaczenie się jest dla cieniasów :D)
Ad.20 Hopki :D
Ad.21 Da się zrobić :D
Ad.22 Jak coś będzie w okolicy to musowo pomogę :D
Ad.23 Tu może być ciężko :P Większość znajomych siedzi na du… tyłkach i gra na laptopach, a jeden znajomy, „skejt” mówi że MTB w każdej postaci to pedalstwo :P

Trzeba będzie coś pomyśleć, zrobić jakiś drobny serwis na początek i jeździć, jeździć :D

Seweryn
Gość
Seweryn

Czy foto Alp przy ad. 10. to nie przypadkiem szlak między Hinterglemm a Leogangiem? :D

Konstruktor 3D
Gość
Konstruktor 3D

Ja bym chciał żebym moi znajomi i ja więcej jeździli a mniej o tym gadali. Żeby też nie marudzili przy wyborze kierunku eksploracji:)
Osobiście też życzę sobie i innym żeby nie wymieniać sprzętu z nowego na nowy.

Grześ
Gość
Grześ

Moim skromnym zdaniem Michał zabrakło na twojej liście. Przybycie na co najmniej jedno wydarzenie SRP. Chyba że jest to dla Ciebie oczywiste.
Pozdrawiam i Życzę inspiracji w 2016r.
No i naucz się w końcu tego manuala.

Majeranek
Gość
Majeranek

ja mam inny plan na ten rok:

1. Kup rower am/enduro :P

Koper
Gość
Koper

Postanowienia:
1. Rower am – juz dotarl i jest po serwisie „nowozakupowym” !
2. Wypozyczenie fata, ogarniete na las bielanski w marcu :)
3. Plany wypadowe ze znajomymi : endurotrails i rychleby.
4. Koniecznie szkolenie jazd -minimum 1raz.
5. Jazda na 1 kole !
6. Skrzynka narzedziowa ogarnieta i spersonalizowana pod rower.
7. Plecak i narzedzia w plecaku – zrobione !

Jak sie czlowiek zmotywuje to szybko idzie.

Majeranek
Gość
Majeranek

Możesz się pochwałic co za maszynę kupiłeś?:)

Koper
Gość
Koper

Nowa maszyna to Commencal meta v3 essential, na zawieszeniu rock shocka i x9 type 2. Model 2016 wiec niestety juz nie neon, ale czarny mat z neonowymi logami wyglda niesamowicie. Jezdzi sie na nim intuicyjnie. Podjazdy nie stanowia zadnego problemu i jestem zaskoczony dzialaniem zębatki narrow wid na zjazdach.

Kupowalem przez HorizonFive – wielkie dzieki dla Pawla za fachowa pomoc i cierpliwosc do klientów :) Polecam.

Łukasz Misz
Gość
Łukasz Misz

Świetny artykuł, na pewno parę punktów zaliczę….ale jest tez ale…:
kasy mało to i upgrade roweru pójdzie na dalszy plan,
serwis w trakcie (we własnym zakresie – na razie),
narzędzia prawie uporządkowane,
Bielsko na bank zaliczę,
brata wciągam coraz intensywniej w jeżdżenie,
z kumplami (z roboty) gorzej,
sezon rowerowy skończyłem 31 grudnia zacząłem 07 stycznia :),
w DH nie wystartuje (wiek…)
wheelie i bunnyhop, to bym musiał,
coś nowego w mojej okolicy znajdę,
Austria jak na razie odpada (kasa),
SPD chcę spróbować,
postaram się żonę „wziąć”, tzn. zabrać gdzieś na rower ;),
z fatbikiem może być problem, nie znam nikogo kto ma….,
i to na ten czas tyle….

Majeranek
Gość
Majeranek

Kest coraz wieej opcji zeby za normalne pieniadze wynająć Fata na jakas impreze. Jak cos znajde na Pomorzu to się wybiorę.

Dominik Kiepuszewski
Gość
Dominik Kiepuszewski

Nauczyłem się wiele manewrów znanych np. w trialu, który trenowałem kilka lat jak pedal kick (skoki na tylnym kole), wielominutowy track stand (stójka), nawet przez pewien czas małym rowerkiem (20″ mod) robiłem skoki na przednim kole, bunnyhop już wcześniej poznałem zanim trenowałem trial, robiłem już front pivota na 270 st. i parę innych. Natomiast wheelie lub manuala porządnego za cholerę nie mogłem opanować. Loty na hopkach po mału coś tam się ruszyło, ale przez wiele lat też miałem z tym problem – opór psychiczny. W tym roku postanawiam to zmienić, zaraz obok regularnego pełnego serwisowania, tu bardziej opory lenistwa niż psychiki ;)

Tomek
Gość
Tomek

Hej

W kwestii testów w Krakowie w sklepie dobrerowery.pl można wypożyczyć rower za darmo bez kaucji na dwa dni.. w umowie tylko się zobowiązujesz, że wrzucisz z testów zdjęcia na fejsa. Chyba warto to polecić. Mają tam enduraki między innymi Księżyca od Krossa

Iwona Zaborowska
Gość
Iwona Zaborowska

Które zawody poleciłbyś jako pierwsze dla początkującego?

Marcin
Gość
Marcin

Nawiązując do prologu-może jednak warto zastanowić się nie nad tym czego się chce,ale czego się tak naprawdę potrzebuje? Pozdrawiam :)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top