Najpopularniejsze wpisy wszech czasów!

Blog / 

Pisanie wielkich podsumowań przed Sylwestrem jest równie oryginalne jak Kevin na Boże Narodzenie, ale równie nieuniknione – to pierwszy rok 1Enduro i ciągle się uczę, co Was najbardziej interesuje. Od marca bloga odwiedziło ok. 38 tysięcy osób, które w sumie natrzaskały 750 tysięcy odsłon – przede wszystkim, dziękuję Wam za to! Co najchętniej czytaliście? Oto top 10… wszech czasów! ;)


Top 10 wpisów na blogu

10. Sztyce regulowane – 12,1 tys. odsłon

Ostatnim z pierwszej dziesiątki jest wpis o sztycach regulowanych. Bardzo mnie to cieszy, bo zebranie zad i walet wszystkich popularnych modeli wymagało sporo „riserczu” i wypitego piwa.

9. SPD czy platformy? – 12,2 tys.

Dyskusja między zwolennikami jednego i drugiego rozwiązania ciągnie się jak Golf 1.4 na lewym pasie autostrady – ilość odsłon tego wpisu tylko to potwierdza. Jednoznacznej odpowiedzi na tytułowe pytanie nie udzieliłem, ale mam nadzieję, że namówiłem choć kilka osób do uchylenia klapek z oczu.

8. Full czy hardtail? Enduro za średnią krajową – 14 tys.

Czyli jednak ktoś zarabia średnią krajową…? Mając już te 3000 zł netto w garści, lepiej kupić starszego fulla, czy nowoczesnego hardtaila?

7. Miejsca: Trasy Enduro Srebrna Góra – 14,3 tys.

Cieszę się, że miałem okazję dołożyć swoją cegiełkę do promocji tego miejsca, któremu udało się później zebrać społecznościowo ponad 66 tys. zł na rozbudowę świetnych tras. Polecam szczerze to miejsce (a artykuł jeszcze bardziej)!

6. Trendy: na czym będziemy jeździć w 2016? – 15 tys.

Tak to jest z przewidywaniem przyszłości – do wróżki to niby żodyn nie chodzi, ale horoskop w poczekalni u dentysty to każdy przeczyta! W tym tekście z kwietnia gdybałem, co będzie na topie w nowych rowerach na rok 2016.  Jako że 2016 praktycznie już mamy, bardziej polecam Ci analogiczne wróżby na 2017 i dalszą przyszłość.

5. Napęd 1×10 – 15,8 tys.

Po premierze nowej grupy Shimano XT, samodzielne składanie napędu 1×10 straciło nieco na popularności i sensowności, ale w kategorii „ghetto” to rozwiązanie dalej wymiata. Mój poradnik odpowiada na kilka pytań dotyczących też 1×11, przede wszystkim: czy napęd bez przedniej przerzutki jest dla Ciebie?

4. Rozmiar kół do enduro: 26″ / 27.5″ / 29″ – 17 tys.

Wybór rozmiaru kół był trudny już z tymi trzema rozmiarami, a teraz mamy jeszcze „plusy” i rosnącą popularność fatbike’ów… Trzeba będzie je opisać! Testy już trwają.

3. Rower EVO – jak dostosować rower do enduro – 17,6 tys.

Jeden ze starszych wpisów, chętnie czytany przez osoby, które mają rower XC, a chciałyby jeździć ostre DH. I wszystkich innych gdzieś pośrodku tej skali.

2. Test: Canyon Strive Al 6.0 Race – 21,8 tys.

Srebro wędruje do testu mojego osobistego roweru. Spokojna głowa, test długodystansowy na który tak czekacie, już się robi! Czekam tylko, aż popsuję Shapeshiftera. Jak na złość, mój jest chyba jedynym, który jeszcze całkiem nieźle się trzyma…

And the winner is…

1. Rowery enduro do 8000 zł – prezentacja – 28 tys.

To zestawienie najtańszych fulli enduro wymiotło konkurencję, głównie za sprawą wejść z Google. Jako że oferta 2016 większości producentów jest już doskonale znana, szykuję jego aktualizację i więcej takich przeglądów w różnych zakresach cen. Na pierwszy ogień poszły hardtaile enduro do 6000 zł.


Bonus: Top 5 wpisów na Facebooku

Co ciekawe, popularność na blogu nie pokrywa się z zasięgiem postów na Facebooku. Które wpisy dotarły do największego grona twarzoksiążkowców?

5. Ile skoku powinien mieć rower enduro? – 9,4 tys.

Dyskusja na ten temat to Neverending Story – pozwoliłem sobie ją streścić i dopisać swój rozdział.

4. Miejsca: Ścieżki Enduro Trails Bielsko-Biała – 9,8 tys.

Otwarcie bielskich singli to moim zdaniem najważniejsze wydarzenie roku – chociażby ze względu na jeżdżące tam tłumy. Nic dziwnego, że mój opis tego miejsca dotarł do tak wielu osób.

3. Jak dbać o amortyzator? Podstawowy serwis – 10,6 tys.

Popularność tego wpisu wzięła się głównie z kontrowersji związanych z „odpierdywaniem” dolnych goleni. Ale i tak cieszy, że poradnik podstawowego serwisu dotarł do ponad 10 tys. osób. Gdyby jedna na sto faktycznie sama zrobiła przegląd – byłby to wiekopomny sukces.

2. Geometria roweru MTB: o wpływie cyferek na jazdę – 15 tys.

Przy szybkim rozwoju geometrii w ostatnich latach, można się w tych całych tabelkach pogubić. Moje wyjaśnienie nie jest może najkrótsze, ale za to po jego lekturze nie powinieneś mieć problemu z ich rozszyfrowaniem.

1. Mind-hacks: 10 podstaw techniki jazdy – 16,9 tys.

Miałem duże opory przed pisaniem o skillu – sam raczej nie jestem najlepszym przykładem do naśladowania… Nie obeszło się więc bez konsultacji z pro-instruktorami i sądząc po Waszym zainteresowaniu – chyba się udało!


I co dalej?

Tak więc wygląda 1Enduro A.D. 2015 w liczbach. Czego się spodziewać w 2016? Mogę uchylić Ci rąbka tajemnicy, że na blogu pojawi się nieco „plusów”, fatbike’ów i bikepackingu – to coś nowego i nie wiem czy ęduro, ale w ostatnich miesiącach zajarałem się na te klimaty, więc sorry, będziesz musiał czytać o torbach podsiodłowych ;) No, może nie aż tak drastycznie, ale poza „standardowymi” tematami będę się starał dorzucać nieco nowinek, nie tylko sprzętowych.

I właśnie tego – całkiem nowych rowerowych przeżyć, odświeżających radość z jazdy – bardzo życzę też Tobie na rok 2016!


Może zainteresuje Cię też:

 

  1. Dobra robota. Prosimy o więcej. Wszystkiego rowerowego w 2016

  2. Gratuluję świetnego bloga! U mnie to absolutny poranny „must read”. Przyznaję również, że pod wpływem lektury tego bloga po 20 latach jazdy w klikach i obciślakach na wiosnę kupuję swojego pierwszego ścieżkowca na platformach. Także niewątpliwie jesteś Michale ojcem sukcesu ;))
    Dziękuję i kolejnych blogowych sukcesów w 2016 roku.

  3. Naprawdę świetny blog! Napisany w sposób zrozumiały dla każdego. Dzięki Tobie Michale, nowe trendy stały się dla mnie przyjaźniejsze, a dzisiejszy rowerowy świat prostszy. Stąd też, po kolejnej lekturze Twojego bloga, pojawił się pomysł na kolejny rower w mojej kolekcji, właśnie enduro (hardtail do 6tyś :) Dzięki za natchnienie.
    W Nowym Roku 2016 życzę Ci kolejnych udanych wpisów i wielu przejechanych kilometrów!

  4. Brakuje mi jedynie lepszej integracji Twojego bloga z czytnikiem Feedly, obecnie zamiast nowych artykułów wyświetlają się komentarze :)

    1. Też mi brakowało.
      Okazało się, że można po prostu dodać następujący adres do czytnika: http://www.1enduro.pl/feed i voilla :)

  5. Niewiele mam stron na twarzoksiążce które wyświetlają się przed innymi i dodają się do powiadomień, ale 1enduro znalazło się na pudle.
    Gratuluję bloga, łatwości z jaką się go czyta i solidnej porcji wiadomości okraszonych humorem na poziomie.
    Chętnie poczekam do StageII kiedy to producenci ustawią się w kolejce aby powierzyć Ci sprzęt do testów, a my będziemy o tym wszystkim tutaj czytać :)

    You’re doing it right!

Dodaj komentarz do tekstu Najpopularniejsze wpisy wszech czasów!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Hardtaile enduro do 6000 zł – prezentacja modeli 2016

Prezentacje, Sprzęt / 

Prezentacja najtańszych rowerów enduro nieustannie cieszy się dużym zainteresowaniem, ale co jeśli 6000 zł za najtańszego fulla ciągle jest dla Ciebie zaporową kwotą? Z pomocą przychodzą hardtaile enduro/trail/all-mountain, których na sezon 2016 wysypało, jak grzybów w piwnicy. Poniżej znajdziesz aż 25 propozycji hardcore’owych sztywniaków od 3000 do 6000 zł.

Jakie były kryteria wyboru rowerów do zestawienia?

  • skok widelca 120-150 mm – co w przypadku hardtaili jest dość mocno powiązane z przeznaczeniem. Większy skok nie był mile widziany z powodów wspomnianych we wpisie o geometrii.
  • kąt główki ramy maksymalnie 68 stopni – to i tak za dużo, ale niestety producenci ciągle boją się bardziej radykalnych wartości…
  • przydatność do jazdy górskiej – przejawiająca się w geometrii i zastosowanym osprzęcie (kokpit, opony itd.).
  • cena do 6000 zł – z lekkim okładem na rabaty (ok. 5%). Na sztywniaka powyżej tej kwoty raczej zdecydują się tylko hardtailowi zapaleńcy.

A jakie kryteria nie były brane pod uwagę?

  • rozmiar kół – pełny liberalizm, w zestawieniu znalazły się rowery na kołach 27,5″, 29″ i 27,5+. Zwłaszcza ten ostatni uważam za idealny do tej klasy rowerów, ale nie uprzedzajmy faktów. Niestety do zestawienia – ze względu na cenę – nie załapał się żaden fatbike.
  • dostępność w Polsce – choć polskie mają cholernie dużo do zaoferowania, to jednak ojczyzną hardtaili enduro jest Wielka Brytania. Wadą brytyjskich rowerów jest wysoka cena, ale i tak znalazło bardzo dużo wyspiarskich propozycji godnych zainteresowania.
  • marketing – zestawienie ma charakter niekomercyjny, więc jeśli chwalę jakiś rower, to tylko dlatego, że mi się podoba ;)

Czy zestawienie uwzględnia wszystkie warte uwagi rowery w tym zakresie cenowym? Moim zdaniem tak, ale pewnie się mylę. Jeśli pominąłem jakiś model, koniecznie daj znać, a uzupełnię listę!

Uwagi pomocne przy czytaniu danych technicznych:

  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • napęd to: manetki / tylna przerzutka

Rowery są ułożone od najtańszego, do najdroższego:


Dartmoor Primal Basic Turquoise2899 zł

darmoor primal basic turqoise hardtaile enduro do 3000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 120 mm
  • kąty: 68°/72°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 402 mm
  • amortyzator: Suntour XCR 32 LO coil 
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM BB3 mechaniczne
  • napęd: SRAM X4 / X4 (2×8)

Chcesz absolutnie jak najtańszy rower nadający się do ścieżkowej jazdy i odrobiny szaleństw? Bazowa wersja Primala to właśnie taki sprzęt. Bardzo biedne wyposażenie, z kiepskim 8-rzędowym (!) napędem i jedynymi w zestawieniu hamulcami mechanicznymi, w zasadzie w całości będzie wymagało wymiany, ale sprawdzona rama z pewnością będzie warta zatrzymania. No i nie zapominajmy, że ten rower jest o okrągłego tysiaka tańszy od drugiego w kolejności Mondrakera, przez co wiele można mu wybaczyć.

Czy w tej cenie dałoby się złożyć lepszy rower? Szukając okazji i decydując się na używane części – jak najbardziej. Ale w przypadku osób początkujących, raczej czarno to widzę… Więc jeśli 3000 zł to Twój limit, Primal Basic jest jedynym, ale całkiem przyzwoitym, wyborem.

Mondraker Vantage3899 zł

mondraker vantage hardtaile enduro do 5000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 130 mm
  • kąty: 67° / 74°
  • długość górnej rury (M): 635 mm
  • reach (M): 461 mm
  • amortyzator: RST Blaze TNL LO
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Tektro HDM290
  • napęd: Shimano Acera / Acera (2×9)

W najtańszej wersji swojego hardcore’owego hardtaila Mondraker przekonuje przede wszystkim Forward Geometry. Trochę jednak rozczarowuje kąt główki ramy 67° – taki jak u większości konkurentów, a od tak nowoczesnej geometrii można by oczekiwać więcej (a w zasadzie mniej). Wyposażenie opierające się na własnych produktach Mondrakera wygląda obiecująco, a największe oszczędności widać w napędzie. W przeciwieństwie do tańszego Dartmoora jest on już jednak 9-rzędowy, więc przyszły upgrade będzie łatwiejszy. Słabym punktem jest na pewno amortyzator – zresztą jak w większości tanich rowerów. Ale golenie 30 mm i oś 9 mm w rowerze do agresywnej jazdy to już przesada – WTF? To zdecydowanie pierwsza rzecz do wymiany.

Mimo tych słabości, bazowy Vantage to ciekawa propozycja do 4000 zł, przede wszystkim ze względu na wypasioną ramę z progresywną geometrią i brak poważniejszych słabości – pod warunkiem jak najszybszej wymiany amortyzatora (najlepiej zaraz przy zakupie).

NS Bikes Eccentric Alu 23999 zł

ns eccentric alu 2 hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 120 mm
  • kąty: 66,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 613 mm
  • reach (M): 425 mm
  • amortyzator: Rock Shox Silver TK
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB1
  • napęd: SRAM X5 / X5 (1×10)

Eccentric zawojował rynek jako przystępny hardtail ze stali Cr-Mo. Jednak najtańszy model oparty jest na klasycznej aluminiowej ramie ze stosunkowo świeżą geometrią. NS, jako jeden z nielicznych, nieśmiało zaczyna schodzić poniżej magicznej granicy 67°, dorzucając do tego długi reach i krótki mostek. Bazowa konfiguracja Eccentrica jest obwieszona dobrej jakości własnymi komponentami NS Bikes i siostrzanego Octane One. W oczy rzuca się napęd 1×10, z zębatką narrow/wide i poszerzonym zakresem kasety (11-42T). W cenie poniżej 4000 zł to prawdziwa niespodzianka. Podstawowy Rock Shox z osią 9 mm dupy nie urywa, ale niestety słaby widelec jest cechą wspólną większości przedstawionych tu rowerów poniżej 4500 zł.

Jeśli jesteś początkujący i kupujesz swój pierwszy rower enduro, brak przedniej przerzutki niekoniecznie będzie zaletą. Ale jeśli i tak planujesz przesiadkę na jeden blat (o czym więcej możesz poczytać tutaj), to propozycja NS-a jest naprawdę ciekawa.

On-One Parkwood X5 – ok. 4120 zł

on-one parkwood x5 hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 29″
  • skok: 120 mm
  • kąty: 68° / 72°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 401 mm
  • amortyzator: Rockshox Recon Silver TK SoloAir
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB3
  • napęd: SRAM X5 / X5 (2×10)

Najtańszy ścieżkowy 29er pochodzi z Wielkiej Brytanii. Wyposażenie jest raczej… normalne. Napęd 2×10 to optymalne rozwiązanie we wszechstronnym 29erze. Na X5 raczej nie wyrwiesz żadnych dup, ale przynajmniej producent zadbał o to, żeby cały napęd (włącznie z korbą!) był z tej samej grupy, co powinno przełożyć się na dobre działanie. Amortyzator na szczęście ma sztywną oś, która przy długich goleniach wersji 29″ bardzo się przyda.

Podstawowa konfiguracja Parkwooda jest zdecydowanie najtańszą drogą do kół 29″. Może nie są one dla każdego, ale w hardtailu są świetnym rozwiązaniem – bardzo poprawiają kontrolę nad rowerem i komfort jazdy, odciążając z tych obowiązków amortyzator. W tym przedziale cenowym jest to szczególnie istotne.

Kross Dust 1.04499 zł

kross dust 1.0 hardtaile enduro do 5000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 130 mm
  • kąty: 67,5° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 603 mm
  • reach (M): 425 mm
  • amortyzator: RockShox Recon Silver Solo Air
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB1
  • napęd: Shimano Altus / Alivio (3×9)

3-rzędowa korba wprawiła mnie w konsternację i zmusiła do zajrzenia w kalendarz. Nie! Jednak 2016! Trudno powiedzieć, co autor miał na myśli, ale chyba nie łatwość konwersji na jeden blat, bo to utrudnia 9-rzędowa kaseta. U konkurencji w tej cenie standardem jest już „dycha”. Rama jest za to jedną z ładniejszych w zestawieniu, w dodatku ma sztywną oś (podobnie jak amortyzator). Ale kąt główki 67,5° rozczarowuje, zwłaszcza że pozostałe wymiary są naprawdę dobre, podobnie jak solidne, ścieżkowe wyposażenie.

Dust, zwłaszcza w najtańszej wersji, ma lekki kryzys osobowościowy. Z jednej strony chce być „enduro”, ale jednocześnie stara się spełnić oczekiwania riderów nastawionych na XC i rekreację. Drogi Krossie: co najmniej jeden stopień mniej na główce i będzie hit!

Vitus Sentier – ok. 4660 zł

Vitus Sentier hardtail enduro do 5000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 120 mm
  • kąty: 66,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 605 mm
  • reach (M): 418 mm
  • amortyzator: Suntour Raidon XC LO-R
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Shimano M355
  • napęd: Shimano Deore / Deore (2×10)

Vitus jest marką sprzedawaną bezpośrednio przez sklep internetowy Chain Reaction Cycles – to taki brytyjski odpowiednik Canyona. Dzięki takiemu modelowi sprzedaży wyposażenie może się równać z modelami o parę stów droższymi. Największym minusem są bardzo wąskie obręcze (19 mm), ale napęd 2×10 Deore, podstawowe ale dobre hamulce Shimano, Suntour Raidon (moim zdaniem lepszy od podstawowych RS-ów) i dwie sztywne osie, w tej cenie robią wrażenie.

Najważniejsza w Vitusach jest jednak geometria, dzięki której Sentier zgarnął dwa lata z rzędu tytuł „Hadtail of the Year” w magazynie MBR. Widać, że producent podchodzi do tej kwestii poważnie – na tyle, że tańszy model ma zewnętrzne stery, dzięki którym kąty są zachowane mimo mniejszego skoku widelca. Bardzo ciekawa propozycja z  gatunku tych nieco bardziej nietypowych.

Dartmoor Hornet4699 zł

darmoor hornet hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 150 mm
  • kąty: 66,5°/73°
  • długość górnej rury (M): 590 mm
  • reach (M): 400 mm
  • amortyzator: Suntour Auron LO–RC
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Avid DB1
  • napęd: SRAM X5 / X5 (1×10)

Scrollujesz już któryś rower i ciągle te srebrne Recony… Aż tu nagle: Auron! Whaaat??? Nie jestem wprawdzie przekonany, czy hardtail enduro potrzebuje aż 150 mm skoku, ale Hornet jest pozycjonowany jako rower do większych szaleństw, więc nie wybrzydzam. Zastosowanie widelca o dwie (trzy?) klasy lepszego od konkurentów nie odbiło się zbyt drastycznie na reszcie wyposażenia: jest napęd 1×10 z fabryczną kasetą 11-42T, są podstawowe hydrauliczne hamulce SRAM-a i sporo własnych części Dartmoora, z których żadna nie prosi się o natychmiastową wymianę. A to wszystko w pięknym, męskim kolorze.

Nie wiem, jak Dartmoor to zrobił, ale w rowerze za grubo poniżej 5000 zł upchnął najlepszy amortyzator w tym zestawieniu. W dodatku zarówno widelec, jak i rama mają sztywne osie, a geometria jest jedną z lepszych: stosunkowo krótka rura podsiodłowa w niektórych przypadkach umożliwia zakup „za dużej” ramy i uzyskanie geometrii progresywnej – choć niestety rozmiary są tylko dwa. Do pełni szczęścia brakuje tylko sztycy regulowanej, ale przy dobrym rabacie powinno udać się ją upchnąć w budżecie 5000 zł (!).

Commencal Meta HT AM Origin – ok. 4700 zł

commencal meta ht origin hardtaile enduro do 5000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 65,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 580 mm
  • reach (M): 398 mm
  • amortyzator: Rock Shox Sektor TK Silver Solo Air
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB1
  • napęd: SRAM X5 / X5 (2×9)

Wyposażenie najtańszej Mety nie odstaje od konkurencji – najsłabszym punktem jest napęd 2×9. Po miłej odmianie w postaci Horneta wracamy też do bazowego modelu Rock Shoxa, ale uwaga, już ze sztywną osią. Nie ma jej wprawdzie w ramie, ale w hardtailu to bez większego znaczenia. Rama wyróżnia się za to pięknymi kształtami (przewody są sprytnie poprowadzone we wgłębieniu na górnej rurze) i płaskim kątem główki ramy, jaki powinien mieć każdy rower w tym zestawieniu.

Tym bardziej rozczarowuje fakt, że nie poszła za tym nowoczesna długość ramy, która jest o rozmiar za mała. Pod tym względem Commencal został w tyle – reacha nawet nie podaje w swoich tabelkach… Bazowa Meta HT jest więc rowerem spójnym, troszkę zbyt konserwatywnym, ale zdecydowanie godnym uwagi, jeśli chcesz coś bardziej charyzmatycznego od Dartmoora czy Vitusa.

On-One 45650b X5 – ok. 4800 zł

on-one 45650b x5 hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 65,7° / 71,2°
  • długość górnej rury (M): 603 mm
  • reach (M): 397 mm
  • amortyzator: Rockshox Sektor Gold RL
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB3
  • napęd: SRAM X5 / X5 (2×10)

Cr-Mo w rowerze za mniej, niż 5000 zł? Jak widać, da się! Jeśli zależy Ci na klasycznych kształtach  i „feelingu” stalowej ramy, On-One o wpadającej w ucho nazwie, jest najtańszą opcją na rynku. W dodatku całkiem nieźle wyposażoną – ma 10-rzędowy napęd, a amortyzator i hamulce są o klasę lepsze od większości konkurentów. Widać, że ktoś ruszył też głową projektując geometrię – kąty są płaskie, czyli takie, jak powinny być w hardtailu. Po obciążeniu roweru będą takie, jak fullach o podobnym przeznaczeniu.

Doceniając to wszystko, aż mi serce pęka patrząc na długość ramy… Podobnie jak w Commencalu, jest co najmniej o 20-30 mm za krótka, a długa rura podsiodłowa uniemożliwia zakup „za dużego” rozmiaru. Napisałbym: „świetny zakup, jeśli nie zależy Ci na geometrii progresywnej”, ale hellou! – to jest hardtail enduro, więc zależy Ci na geometrii, jak na niczym innym. Mimo to, 45650b to cholernie kusząca propozycja…

Kross Dust 2.04999 zł

kross dust 2.0 hardtaile enduro do 5000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 130 mm
  • kąty: 67,5° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 603 mm
  • reach (M): 425 mm
  • amortyzator: Rock Shox Sektor TK Solo Air
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB1
  • napęd: Shimano Deore / SLX (2×10)

Od tańszego modelu „dwójka” różni się przede wszystkim lepszym napędem: 2×10 zamiast archaicznego 3×9. Są też ciut lepsze hamulce i amortyzator. I 500 zł różnicy w cenie, które zdecydowanie warto dopłacić. Identyczna jest natomiast rama, z pięknymi, nowoczesnymi kształtami i osią piasty 142×12 mm.

Środkowy model Dusta jest zdecydowanie bardziej sensowny od najtańszego – przede wszystkim ze względu na dobry napęd i potencjał do upgrade’u. Pomyślałbym zwłaszcza nad lepszym amortyzatorem, może ze skokiem 140 mm? Złagodziłoby to kąt główki ramy przynajmniej do tych standardowych 67°. Gdyby główka była o 1-2° bardziej płaska, Dust wymiatałby w kategorii enduro, a tak – pozostaje bardzo fajnym ścieżkowcem.

Vitus Sentier 29 – ok. 5290 zł

Vitus Sentier 29 hardtail enduro do 6000 zł

  • koła: 29″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 67,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 603 mm
  • reach (M): 407 mm
  • amortyzator: Manitou Minute Comp
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Shimano M396
  • napęd: Shimano Deore / SLX (2×10)

140 mm skoku w 29erze? Odważnie! Rama i widelec ze sztywnymi osiami powinny utrzymać skok w ryzach. Reszta wyposażenia już nie szokuje – jest przede wszystkim napęd Deore, bez sensu ozdobiony tylną przerzutką SLX, zwłaszcza że reszta jest analogiczna jak w tańszym o ponad 600 zł podstawowym modelu na kołach 27,5″. Są więc wąskie obręcze (19 mm) i dużo własnych części Vitusa, które jednak sprawiają dobre wrażenie. Jedynie kierownica mogłaby być ciut szersza (740 mm).

Niezła geometria, koła 29″, duży skok widelca i solidne wyposażenie powinny pozwolić na agresywną jazdę nieosiągalną dla większości zaprezentowanych tu rowerów. Szkoda, że trochę nie nadążają za tym wąskie obręcze i kierownica. Mimo to, Vitus na dużych kołach jest jednym z najciekawszych rowerów w tym zestawieniu, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę.

On-One 45650b X9 – ok. 5400 zł

on-one 45650b x9 hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 65,7° / 71,2°
  • długość górnej rury (M): 603 mm
  • reach (M): 397 mm
  • amortyzator: Rockshox Sektor Gold RL
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM Guide R
  • napęd: SRAM X9 / X9 (2×10)

Dorzucając 6 stówek do najtańszego modelu, dostajesz porządny napęd X9 (cała grupa, z korbą umożliwiającą montaż zębatek spiderless), lepsze hamulce (wyróżniające się w tym zestawieniu czterotłoczkowe Guide R, często montowane w dwukrotnie droższych endurakach) i lepsze koła. Amortyzator, kokpit i opony – bez zmian.

Czy warto dopłacić? Jeśli nie musisz z tego powodu rezygnować z nerki, to pewnie, że tak. Komponenty tego modelu prezentują już naprawdę dobry (niekoniecznie budżetowy) poziom i po dokupieniu sztycy regulowanej dadzą kompletny rower enduro na stalowej ramie, bez przekraczania założonego budżetu. Gdyby nie ten krótki reach…

Ragley Marley – ok. 5400 zł

ragley marley hardtail enduro do 6000 z

  • koła: 27,5″
  • skok: 130 mm
  • kąty: 65,5° / 72°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 415 mm
  • amortyzator: Manitou Minute Comp
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Shimano M396
  • napęd: Shimano Deore / Deore (2×10)

Ragley na 2016 zrobił wielki redesign swojej kolekcji, między innymi mocno wypłaszczając kąty – jako jedyny producent podaje zarówno geometrię statyczną, jak i dynamiczną (w SAG-u). Tym bardziej dziwi dość krótki (jak na całkiem nowy model) reach i długa rura podsiodłowa utrudniająca montaż sztycy regulowanej. Wyposażenie jest dosyć oryginalne – zwłaszcza amortyzator Manitou i hamulce Shimano (które w klasie „econo” zawsze wymiatały).

Geometria w hardtailach enduro jest zaskakująco trudna do ogarnięcia, nawet dla firmy, która od lat w nich się specjalizuje. Szkoda, że nowe ramy Ragleya nie są ciut dłuższe/niższe, ale i tak pod względem geometrii wyprzedzają konkurentów. Idealna propozycja dla rastafarian i wszystkich lubiących wyróżniać się z tłumu.

On-One Parkwood X9 – ok. 5400 zł

onone parkwood x9 hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 29″
  • skok: 120 mm
  • kąty: 68° / 72°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 401 mm
  • amortyzator: Marzocchi 320 LCR
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM Guide R
  • napęd: SRAM X9 / X9 (2×10)

Czym Parkwood X9 różni się od tańszego o prawie 1300 zł modelu podstawowego? Trwalszym i lepiej działającym napędem X9 (jak zwykle w On-One, mówimy tu o kompletnej grupie, a nie tylko o tylnej przerzutce!) i dużo lżejszym widelcem Marzocchi zamiast „defaultowego” Recona. Bomber powinien też przewyższać go pracą, ale jego trwałość pozostaje niewiadomą.

Czy warto? Parkwood X9, podobnie jak jego stalowy odpowiednik na kołach 27,5″ (45650b) to kompletny rower, któremu brakuje jedynie sztycy regulowanej. W kategorii kół 29″, jest bardzo ciekawą (i dość oryginalną) propozycją. Co ważne, Parkwood przyjmuje też nowy rozmiar kół 27,5+ – niestety seryjne konfiguracje „balonowe” przekraczają założony budżet, ale możesz śmiało planować upgrade na przyszłość.

NS Bikes Eccentric Alu 15499 zł

ns eccentric alu 1 hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 130 mm
  • kąty: 66,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 613 mm
  • reach (M): 425 mm
  • amortyzator: X-Fusion Streat RL
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB3
  • napęd: SRAM X5 / GX (1×10)

Tańszy Eccentric Alu 2 wymiata w klasie do 4000 zł – droższa wersja celuje już znacznie wyżej. Co zaskakujące, oba modele różnią się ramą – mimo, że na pierwszy rzut oka są identyczne, droższy rower ma sztywną oś. Ma też lepsze piasty, hamulce, tylną przerzutkę i… przykręcane chwyty. Nie są to wybitnie istotne różnice, jest nią natomiast amortyzator: nowy model X-Fusion to lekka niewiadoma, ale do tej pory wszystkie modele tej firmy oferowały pracę o klasę lepszą od najtańszych Rock Shoxów. Streat ma też oczywiście sztywną oś 15 mm.

Porównując Alu 2 z Alu 1 można odnieść wrażenie, że najtańszy Eccentric jest perfidnie zubożoną wersją Alu 1 – bo to ten drugi model oferuje najbardziej spójną i przemyślaną specyfikację. Ghetto-murzyńska kombinacja kolorystyczna nie każdemu przypadnie do gustu, ale jeśli „złota keta” to Twoje klimaty, śmiało bierz Eccentrica Alu 1. Biorąc pod uwagę 1500 zł różnicy w cenie w stosunku do tańszego modelu, nie jest on wprawdzie żadną okazją, ale jako całość, jest bardzo sensownie złożonym rowerem, wymagającym tylko dołożenia sztycy regulowanej (co ciekawe, NS ma wejście na przewód „Stealth”).

Vitus Sentier VRS – ok. 5560 zł

Vitus Sentier VRS hardtail enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 66,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 605 mm
  • reach (M): 418 mm
  • amortyzator: Manitou Minute Comp
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Shimano Deore M615
  • napęd: Shimano Deore / SLX (2×10)

Najdroższy Vitus, jaki załapał się do zestawienia to praktycznie bliźniak Sentiera 29, tylko na mniejszych kołach. Wyposażenie różni się wyłącznie hamulcami Deore w miejsce podstawowego modelu pozagrupowego. Trochę więc dziwi aż 270 zł różnicy w cenie.

Osobiście wolałbym model na kołach 29″, ale jeśli jesteś wierny standardowemu rozmiarowi, Sentier VRS jest jednym z najciekawszych rowerów w tym zestawieniu – przede wszystkim dzięki nieco lepszej od konkurentów geometrii. Traktuj go jako mocną alternatywę dla Eccentrica Alu 1, jeśli preferujesz napęd 2×10.

Dartmoor Primal Pro Red Devil5599 zł

darmoor primal pro red devil hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 67°/71°
  • długość górnej rury (M): 604 mm
  • reach (M): 393 mm
  • amortyzator: Rock Shox Revelation RL
  • sztyca regulowana: Kind Shock E–Ten R
  • hamulce: Avid DB1
  • napęd: SRAM X5 / X7 (1×10)

Uwaga, uwaga… Tak jest! Sztyca regulowana! A do tego Rock Shox Revelation i napęd 1×10 z fabryczną (nie „poszerzaną”) kasetą 11-42T. Wyposażenie nie jest najwyższych lotów, ale jest spójne i przede wszystkim kompletne, z akcentem na to co najważniejsze, czyli sztycę regulowaną i dobry amortyzator.

Dartmoot Primal Pro jest jak Mazda MX-5 na forach entuzjastów samochodowych – stanowi odpowiedź na każde pytanie. W każdym wątku o tani rower enduro jest on pierwszą i domyślną odpowiedzią i trudno się temu dziwić. Szkoda, że Dartmoor nie zdecydował się w Primalu na bardziej nowoczesną geometrię – rama jest krótka, a dużo ciekawsze kąty ma… Hornet. Osobiście kupiłbym właśnie tańszego o 900 zł Horneta, a różnicę w cenie przeznaczył na dobrą sztycę regulowaną.

Commencal Meta HT AM Essential – ok. 5600 zł

commencal meta ht essential hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 65,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 580 mm
  • reach (M): 398 mm
  • amortyzator: Marzocchi 350 R
  • sztyca regulowana: Kind Shock E–Ten R
  • hamulce: SRAM DB1
  • napęd: SRAM X5 / X7 (2×9)

Często pomijany bezpośredni konkurent Primala Pro. W tej samej cenie również oferuje sztycę regulowaną i wyposażenie podobnej klasy, choć według nieco innej filozofii. Zamiast napędu 1×10 jest tu przednia przerzutka i 9 rzędów z tyłu. Zamiast bardzo przyzwoitego Rock Shoxa – bardzo przyzwoity Marzocchi. Zmiast prostych, surowych kształtów – hydroformingowe porno. Obie ramy niestety są krótkie, ale za to Commencal ma zdecydowanie lepsze kąty.

Biorąc pod uwagę popularność Dartmoora, Meta HT AM Essenstial musi być najbardziej niedocenianym rowerem na rynku. Który z nich wybrać? Osobiście poświęciłbym nowoczesny napęd Primala na rzecz bardziej nowoczesnej geometrii Commencala. Największe znaczenie będą tu miały osobiste preferencje.

NS Bikes Eccentric Djambo5799 zł

ns eccentric djambo hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5+
  • skok: 120 mm
  • kąty: 67° / 73°
  • długość górnej rury (M): 613 mm
  • reach (M): 425 mm
  • amortyzator: Suntour Raidon LO-R
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB3
  • napęd: SRAM X5 / GX (1×10)

Jeden z dwóch rowerów na kołach 27,5+. Sprawdzone opony WTB o szerokości 2,8″ połączono tu z bardzo szerokimi (50 mm) obręczami, dzięki czemu koła mają średnicę zewnętrzną zbliżoną do 29erów. Oferują jednak jeszcze lepszą amortyzację i przyczepność, kosztem minimalnie większych oporów toczenia na twardych nawierzchniach (mówi się o 3% różnicy). NS dostosował też wyposażenie: kąt główki jest o pół stopnia bardziej stromy od pozostałych Eccentriców, ale amortyzator ma o 20 mm mniej skoku, więc geometria dynamiczna będzie podobna. Z przodu znajdziesz sztywną oś w nowym standardzie Boost, z tyłu klasycznie: 142×12 mm. Ciekawostką jest ekstremalnie krótki tył: 420 mm to bardzo mało nawet przy mniejszych kołach. Stąd pewnie brak przedniej przerzutki. Napęd 1×10 z koronką 42T został „zmiękczony” przednią zębatką 30T, co przy większych kołach jest bardzo dobrym ruchem.

Wyposażenie Djambo jest nieco uboższe od konkurencji, prawdopodobnie przez wysoki koszt zastosowania nowego, jeszcze mało popularnego rozmiaru kół. Idea grubych opon wydaje się jednak idealnie pasować do hardtaila enduro, a NS bardzo sprawnie wdrożył ją w sprawdzoną gamę Eccentriców. Na tyle sprawnie, że… zamówiłem ten rower dla siebie! Spodziewaj się więc dogłębnego testu :) A póki co zapraszam do bikeporna!

Orbea Loki 29 H305799 zł

orbea loki h10 29 hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 29″
  • skok: 120 mm
  • kąty: 67° / 73°
  • długość górnej rury (M): 599 mm
  • reach (M): 410 mm
  • amortyzator: RockShox Recon Silver TK
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Shimano M425
  • napęd: Shimano Deore / SLX (2×10)

Orbea Loki H30 jest dostępna w dwóch wersjach: tej tutaj, z kołami 29″ i droższej o 400 zł z kołami 27,5+. To by potwierdzało moją tezę o wysokim koszcie zastosowania nowego rozmiaru kół… Wyposażenie hiszpanki jest szczerze mówiąc takie sobie – tańszy o 4 stówy On-One Parkwood oferuje więcej. Orbea ma jednak bardziej nowoczesną geometrię i tylną oś w nowym standardzie Boost, dzięki czemu w przyszłości łatwiej będzie przerzucić się na koła 27,5+.

Loki H30 to bardzo nowoczesna rama z podstawowym wyposażeniem. Jest dobrym wyborem, jeśli w przyszłości chcesz mieć koła 27,5+ ale np. czekasz, aż producenci ogarną lepsze opony. Szkoda tylko, że nie udało się wykroić budżetu na lepszy amortyzator… 

Romet Jig5899 zł

romet jig hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 29″
  • skok: 120 mm
  • kąty: 68° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): ?
  • amortyzator: X-Fusion Trace RL2
  • sztyca regulowana: X-Fusion Hilo
  • hamulce: Shimano Deore M615
  • napęd: Shimano Deore / SLX (2×10)

Dzik jest dziki, dzik jest zły. Dzik ma bardzo ostre kły. Z „wielką kichą” i przyzwoitą jak na 20era geometrią Jig nie powinien być zbyt dziki, a wyposażenie z całą pewnością nie jest złe. Bardzo mocnym punktem jest sprawdzony i bardzo doceniany widelec X-Fusion oraz sztyca regulowana do kompletu. Napęd, piasty i hamulce to Deore w bezpiecznej konfiguracji 2×10 – przy kołach 29″ przełożenia są efektywnie twardsze, więc lepiej żeby przejście na 1×10 było świadomym wyborem. Romet nie oparł się pokusie wsadzenia przerzutek z wyższej grupy (SLX) – trochę bez sensu, ale nie ma co narzekać, bo cena i tak jest atrakcyjna.

Premiera „Dzika” była dla mnie miłym zaskoczeniem – po tak zachowawczej marce jak Romet, nie spodziewałem się wejścia w wąską niszę hardtaili enduro na dużych kołach. W dodatku całkiem nieźle im ta akrobacja wyszła – geometria jest całkiem przyzwoita (na tle konkurencji), rama i bardzo dobry widelec mają sztywne osie, a w budżecie udało się nawet zmieścić sztycę regulowaną. Niestety nie wiadomo nic o kompatybilności z kołami 27,5+.

On-One 45650b GX1 – ok. 6000 zł

on-one 45650b gx hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 65,7° / 71,2°
  • długość górnej rury (M): 603 mm
  • reach (M): 397 mm
  • amortyzator: Rockshox Sektor Gold RL
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: SRAM DB5
  • napęd: SRAM GX / GX (1×11)

On-One zmieścił w założonym budżecie topową odmianę 45650b z – uwaga! – napędem 1×11. Reszta wyposażenia jest zbliżona do tańszych modeli: m.in. ten sam amortyzator, a hamulce nawet gorsze. Napęd zeżarł też budżet na sztycę regulowaną.

Jeśli zależy Ci na 1×11 i stalowej ramie, jest to dobry (czyt. jedyny) wybór. Jednak w moim odczuciu konfiguracja tej wersji jest zbyt dużym kompromisem. Zdecydowanie wolałbym napęd 1×10 i sztycę regulowaną lub lepszy amortyzator.

Mondraker Vantage R6099 zł

mondraker vantage r hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 67° / 74°
  • długość górnej rury (M): 635 mm
  • reach (M): 461 mm
  • amortyzator: RockShox Sektor Silver TK Solo Air
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Shimano M396
  • napęd: Sram GX / GX (2×10)

Porównując specyfikację droższej wersji Vantage’a z rowerami za 4500-5000 zł pewnie drapiesz się w głowę i zastanawiasz, co takiego w nim jest, że kosztuje ponad 6 kafli. Niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na to pytanie.

Vantage R to niezły rower, ale niestety zyskuje tytuł najbardziej nieopłacalnego w zestawieniu. Jedynym argumentem za jego zakupem może być geometria, ale tańszy model na tej samej ramie kosztuje o 2200 zł mniej.

Orbea Loki 27+ H306199 zł

orbea loki h10 27+ hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5+
  • skok: 120 mm
  • kąty: 67° / 73°
  • długość górnej rury (M): 599 mm
  • reach (M): 410 mm
  • amortyzator: Suntour Raidon LO-R
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce: Shimano M425
  • napęd: Shimano Deore / SLX (2×10)

Loki 29 już poznałeś. Ten sam rower można też kupić na kołach 27,5+. Poza nimi i amortyzatorem, oba rowery są wyposażone identycznie. Różnica w cenie 400 zł trochę zbija z tropu, zwłaszcza że Suntour Raidon raczej nie jest dużo droższy od podstawowego Rock Shoxa (powinien jednak lepiej działać). Cóż, taka cena postępu. Czym Loki różni się od drugiego w tym zestawieniu „plusa” – NS-a Djambo? Przede wszystkim ma szersze, 3-calowe opony. Są one jednak założone na węższe (40 mm) obręcze, więc w praktyce różnica może być niewielka. W przeciwieństwie do NS-a, Orbea zdecydowała się na napęd z przednią przerzutką oparty o komponenty Shimano. Ten sam jest za to amortyzator, wyposażony – podobnie jak rama – w oś Boost.

Koła „plus”, nieco krótsza od NS-a rama i napęd z przednią przerzutką – to cechy, dzięki którym Loki jest idealnym hardtailem dla początkujących. Bardziej zaawansowani riderzy raczej wybiorą tańszego o 400 zł Djambo.

NS Eccentric Cromo6339 zł

ns eccentric cromo hardtaile enduro do 6000 zł

  • koła: 27,5″
  • skok: 140 mm
  • kąty: 66,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 613 mm
  • reach (M): 425 mm
  • amortyzator: Rock Shox Sektor TK
  • sztyca regulowana: brak
  • hamulce:  SRAM DB5
  • napęd: SRAM X5 / GX (1×10)

Stalowa wersja Eccentrica ma dwóch konkurentów. Po pierwsze… aluminiową wersję Eccentrica. Alu 1 ma lepszy amortyzator i jest aż o 840 zł tańszy (!). Cromo bije go na głowę stylem i „feelem” stalowej ramy, ale czy jest to dla Ciebie warte tak dużej różnicy w cenie? Zwłaszcza, że drugi konkurent – ciut lepiej wyposażony On-One 45650b X9 – kosztuje prawie tysiaka mniej od Eccentrica. Przed nim NS próbuje bronić się nieco lepszą (dłuższą) geometrią i ładniej wykonaną ramą.

Żeby kupić stalowego Eccentrica za 6000 zł, potrzebujesz nieco umiejętności negocjacyjnych, a i tak będziesz musiał doliczyć kilka stówek na sztycę regulowaną. Czy warto? Na papierze wydaje się, że nie. Ale Eccentric Cromo celuje w odbiorcę, który kupuje rower sercem, a nie na podstawie danych katalogowych. Takiego, który jest gotów dopłacić za śliczną ramę „premium” i przymknąć oko na kompromisy w osprzęcie.


Wnioski

Geometria

Niektóre ramy robią się coraz dłuższe. W niektórych rury podsiodłowe się skracają. W niektórych kąt główki robi się płaskawy. Niestety żaden z rowerów nie zalicza się do wszystkich „niektórych” jednocześnie. Jak pokazuje przykład Ragleya, geometria hardtaili enduro jest trudna do ogarnięcia nawet dla firm specjalizujących się w takich rowerach. Jak to możliwie? Nie wiem. Ale z pełną odpowiedzialnością twierdzę, że nie ma w tym zestawieniu ani jednego roweru ze ŚWIETNĄ, nowoczesną geometrią. Drodzy producenci. Geometria progresywna jest za darmo – a zwiększa możliwości roweru dużo bardziej, niż najlepszy amortyzator czy którykolwiek rozmiar kół. A jeśli o nich mowa…

Amortyzacja

Na szczęście producenci nie uszczęśliwiają nas na siłę i trzymają się optymalnego zakresu skoku: 130-140 mm. Dlaczego nie warto ładować więcej, pisałem w artykule o skoku w rowerach enduro. Jeśli chodzi o klasę amortyzatora (która w hardtailu jest szczególnie ważna), to już tak różowo nie jest. Standardem są Rock Shoxy z najbiedniejszej serii Silver TK, a sensowne widelce zaczynają się pojawiać dopiero powyżej 4500-5000 zł. Chlubnym wyjątkiem jest Dartmoor Hornet z rewelacyjnym Auronem.

Rozmiar kół

W zdecydowanej większości jest to standardowe 27,5″. Poczciwe 26″ wymarło całkowicie, a 29″ jakoś słabo się przyjęło, mimo że ma w sztywniaku ogromne zalety. Na tą chwilę większe nadzieje wiążę z nowym rozmiarem 27,5+, który ma szanse sporo namieszać w tej kategorii. Średnica zewnętrzna podobna do 29″ i grube opony dające namiastkę amortyzacji i mega przyczepność, wydają się być idealnym rozwiązaniem do hardtaila enduro. W zestawieniu nie znalazł się żaden fatbike, bo poniżej 6000 zł można kupić jedynie modele bez amortyzatora – opony jednak częściowo to rekompensują, więc jeśli mieszkasz w terenie, który pozwala wykorzystać grubasa, to czemu nie…?

Szerokość obręczy

Praktycznie wszystkie rowery mają obręcze o dość konserwatywnej szerokości 23 mm. Szkoda, że producenci nie zdecydowali się na nowoczesne, szerokie koła, które przełożyłyby się na niższy zakres użytecznych ciśnień w oponach – rzecz bardzo pożądaną w ostrym hardtailu. Wyjątkiem są tu oczywiście rowery na kołach 27,5+.

Kierownice i mostki

Wszyscy producenci zastosowali nowoczesne kokpity z krótkimi mostkami (40-60 mm) i szerokimi kierownicami (w większości przypadków 760 mm). Brawo! Jeszcze niedawno była to pierwsza rzecz, jaką wymieniało się po zakupie.

Napęd

W zestawieniu mamy pełen rozrzut, od 3×9 do 1×11. Na szczęście większość rowerów ma kasety 10-rzędowe, co ułatwia ew. upgrade i konwersję do 1×10. Niektóre rowery od razu oferują napędy z pojedynczymi zębatkami narrow/wide, ale czy jest to optymalne rozwiązanie w rowerze dla początkującego endurowca, pozostawiam Wam do dyskusji…

Materiał ramy

Stal Cr-Mo winduje cenę, ale mimo to jest osiągalna przy tym budżecie. Czy jest sens za nią dopłacać? Raczej bym nie tęsknił za jej zaletami w rowerze na kołach 29″/27,5+, ale przy standardowych oponach 27,5″, różnica wynikająca z lepszego tłumienia drgań, może być dla niektórych wyczuwalna. Większe znaczenie ma jednak mityczna aura otaczająca stalowe rowery i dla wielu osób warta każdych pieniędzy ;)

Sztyce regulowane

Niestety mają je tylko 3 rowery, więc jest to pierwszy konieczny upgrade, który trzeba doliczyć do ceny roweru. Zady, walety i ceny popularnych modeli znajdziesz w artykule o sztycach regulowanych.

Polscy producenci

Jeszcze niedawno hardcore’owe hardtaile były domeną Brytyjczyków. Wyspiarskie marki bardzo mocno zaznaczyły swoją obecność w tym zestawieniu, ale w moim odczuciu polscy producenci urośli w tej kwestii na drugą światową potęgę! Jest to bardzo dobra informacja, bo ściąganie roweru z UK to spory koszt, który też trzeba doliczyć do ceny roweru.


Który bym wybrał?

Tym razem nie muszę gdybać, bo zestawienie przygotowywałem wybierając następcę dla mojego 29era GT. Jak już Ci zdradziłem, moim prywatnym zwycięzcą tego porównania jest NS Eccentric Djambo.

Moim prywatnym zwycięzcą jest NS Eccentric Djambo

Warunkiem koniecznym były dla mnie koła 27,5+, bo choć nie jestem co do nich przekonany w fullach enduro, to w zabawowym hardtailu wydają się być idealnym sposobem na poprawienie kontroli i komfortu – których przy standardowych kołach zawsze w sztywniaku brakuje. Czemu wybrałem NS-a, a nie Orbeę? Poza ceną, zadecydowała dłuższa rama i napęd 1×10 – gdybym jednak miał wybrać rower dla początkującego znajomego, pewnie poleciłbym mu Loki.

Ale co, jeśli na razie nie przekonują Cię „plusy”? Moim zdaniem warto w takim wypadku postawić na koła 29″, które też znacznie zwiększają możliwości hardtaila, bez problemów z oponami typowych dla 27,5+. W tej kategorii wybieram Rometa Jig, który jest kompletnie wyposażonym rowerem z przyzwoitą geometrią (do ideału jej daleko, ale nie licz na nic lepszego u konkurentów). Poza tym jest z Polski i fajnie się nazywa :) Po piętach depcze mu jednak Vitus Sentier 29.

Jeśli jednak chcesz po prostu zwykłe, sprawdzone koła 27,5″, masz najcięższy orzech do zgryzienia. Standardowy, wręcz oklepany wybór to Dartmoor Primal Pro Red Devil, ale NS Eccentric Alu 1, Vitus Sentier VRS i Commencal Meta HT AM Essential stanowią realną alternatywę, jeśli wolałbyś coś bardziej oryginalnego. Bardzo kuszą też stalowe ramy NS-a i On-One. Czarnym (dosłownie) koniem zestawienia jest jednak Dartmoor Hornet, który oferuje lepszą geometrię od Primala i lepszy amortyzator od praktycznie każdego roweru w tym zestawieniu – a to wszystko przy zawstydzającej konkurentów cenie.

Ostatecznie niech więc zadecydują osobiste preferencje – nie tylko odnośnie rozmiaru kół, ale też zastosowanego wyposażenia (np. napędu) czy… wyglądu. W końcu te rowery to typowe fun-bike’i, więc niech cieszą na jak najwięcej sposobów! :)


Jak wspomniałem na wstępie, koniecznie daj znać, jeśli zapomniałem o jakimś ciekawym modelu. Jeśli miałeś okazję jeździć na którymś z wymienionych – napisz proszę, na ile trafne są moje teoretyczne spostrzeżenia! A jeśli myślisz, że zestawienie może się komuś przydać, udostępnij je na FB – dzięki! :)


Podobne artykuły:

 

  1. Pozytywny komentarz

  2. Super robota!

  3. A co byś powiedział na temat ramy NS SURGE EVO ?

    1. Super rama, ale niestety do enduro tylko dla niskich :( Rozmiar L (a jest tylko M i L) jest idealny na ok. 170-175 cm wzrostu. No i jest ciężka, ale to akurat można przeżyć.

    2. Surge jest świetny do ostrej jazdy celującej już w freeride, świetna skrętność, stabilność w locie i z dużymi prędkościami i prowadzenie na zjazdach(jak na sztywniaka oczywiście)jednak zrezygnowałem z niego na rzecz eccentrica tylko z jednego powodu. Męczył,zrobić wiecej kilosów to była męczarnia, jego geo wielkość kierunkowały go bardziej na lokalne napiżdżanie że tak powiem, dłuższa jazda niszczyła ;)Ale rama świetna w tym do czego została zaprojektowana.Mam do niego duży sentyment :) A eccentric jest mocny wystarczająco jeśli o to chodzi, sprawdzone potwierdzone, jest mocno elastyczny z lekikimi kapciami nawet turystycznie na wyprawy można pomykac ;)

  4. W tym roku rozpocząłem przygodę z bardziej ekstremalną jazdą. Po pierwszym wypadzie okazało się, że stary kross lvl A6, typowo do XC się nie nadaje.
    Wybór trafił na horneta 2015, z tą różnicą, że składany. Miałem to szczęście, że jeden znajomy wie wszystko, drugi przykręci wszystko ;)

    Założyłem, że zacznę budżetowo, zobaczę czy się wkręcę, jeśli tak to będę z czasem modyfikować rower. M.in. dlatego sztywniak. Hornet jest polecany z widelcami z większym skokiem, jest na sztywną oś czy ma główkę tapered, więc przechodząc w przyszłości na fulla, jest szansa, że wymienię tylko ramę.
    Ze względu też na budżet i niski wzrost (168) zostałem przy oldschoolowych kołach 26″. Jeżdżąc wcześniej na eccentricu albo snabbie z 27,5 nie odczułem mega różnicy, a bałem się, czy rower nie będzie na mnie za duży.

    Jak do tej pory całość wyszła mnie 3800zł i masę frajdy przy składaniu i grzebaniu przy nim ;) Do dokończenia został napęd, który mam w większości przelożony z krossa (dokupione tylko manetki i przerzutka x2 na przód). Aha, i jeszcze mostek :D Obecny to ciężki kloc, kupiony również za grosze, jeszcze do krossa – pierwsza modyfikcja.

    Z ciekawostek. największą różnicę poczułem, nie podczas zmiany ram, zmiany amortyzatorów, tylko opon. Z drugiej też strony, te na których jeździłem przed mininami dhf były praktycznie bez bieżnika, przyjęte za darmo :D

    Rozpisałem się… Jeszcze z uwag: tabele dartmoora podają, że hornet z 2015 ma kąt główki 65,5. Błąd czy zrobili krok w tył w 2016?

    1. PS. fotka: https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/12301609_832827246831155_6582393906768242581_n.jpg?oh=3dcd463eae17ecd8033e23f31b025e06&oe=571E1F93

      Od tego czasu doszła kiera octa one chemical pro, przerzutka na przód i łańcuch :D

      Ogólnie specyfikacja trzymając się Twojego schematu:

      koła: 26″
      skok: 150 mm
      kąty: 65,5° / ??° (o ile to na pewno jest 65,5)
      długość górnej rury (M): 590 mm
      reach (M): 400 mm
      amortyzator: Rock Shox Revelation RL. 2012 lub 2013, stan igła.
      sztyca regulowana: brak
      hamulce: shimano deore m615
      napęd: obecnie 2×9, shimano deore m590 + stary LX

    2. Co do tego kąta, też to zauważyłem – napisałem do nich z tym pytaniem.

      Z budowaniem swojego roweru widzę, że radzisz sobie bardzo dobrze, więc mam dla Ciebie tylko jedną radę: zostaw sobie gdzieś w szufladzie ten mostek :) Pierwsza świadoma modyfikacja roweru to pamiątka warta zachowania ;)

  5. Ten najtańszy ht, primal, to nie porozumienie. Lepszym wyborem jest pokombinowanie i wzięcie francuza z decathlonu (nowy Btwin Rockrider 560 na kółkach 27,5) za 2,5tys dokupić rame za 700 (?), wymienić i wychodzi taniej z lepszą gwarancją, 9 rzędami z tyłu na x7 i hydrauliką od tektro.

    1. Koncepcja ciekawa, za 750 zł faktycznie można kupić Primala z 2015. Tyle że do ramy musisz dokupić jeszcze stery, sztycę, zacisk – niby nic, ale ~150 zł dochodzi. Mamy już 3400 zł, nową ramę z B’twina za 4 stówki może sprzedasz – więc cena wyjściowa podobna lub ciut wyższa, a do tego dochodzi jeszcze parę zgrzytów:
      – amortyzator to ten sam słaby model, ale tu ma tylko 100 mm skoku – trzeba by wymienić chociażby ze względu na geometrię;
      – korba 3-rzędowa rodem z zamierzchłych czasów, trzeba kombinować z blatami (min. +100 zł);
      – kierownica 660-680 mm – do wymiany (+100 zł)
      – mostek 80 mm – do wymiany (+50 zł)
      – opony XC – do wymiany (+150 zł)

      Do tego dochodzą koszty wysyłki, a odchodzi to, co uda się odzyskać ze sprzedaży gratów z Francuza. Wkładasz więc ładnych parę stów i dużo pracy/kombinowania, żeby tylko mieć 9 rzędów i podstawowe hydrauliczne hamulce.

      Jasne, tak jak napisałem, bazowy Primal jest strasznie cienki. Ale mimo wszystko, za tą cenę jest dużo bardziej spójny, niż takie kombinowanie z przekładkami czy składaniem z okazji/używek. Dla początkującego jest to lepsza opcja.

  6. Ragley Bluepig (tylko czemu az o tyle drozszy), Stanton Switchback, DMR Trailstar

  7. Ja mimo wszystko mając budżet 3000 w górę wolałbym sam składać :) Przy odrobinie cierpliwości można na znanym portalu aukcyjnym wyhaczyć ciekawe okazje. Problem tylko, że musisz na to poświecić trochę czasu.

    Jak ciekawostkę dodam tylko, że do 27,5 kupisz części szybciej i taniej (chodzi ty o koła i amortyzator). Wynika to z tego, że często ktoś kupuje fajnego fulla i wywala z niego ww. elementy puszczając je za śmieszne pieniądze (nowy epixon 140mm za 500 złoty z hakiem to jak dla mnie świetny deal, ostatnio widziałem recona gold również nowego w licytacji który sprzedał się za … 380zł). W przypadku 29er takich okazji ze świecą szukać.

  8. Zapomniałem dopisać odnośnie zabawy w sprzedaż ramy Btwina – jak dla mnie nie ma to sensu. Pomijając już to co Michał napisał, że wymieniasz pół kokpitu, amor, opony itd. to sama rama francuza to rarytas jak cycki starej baby i sprzedać za sensowne pieniądze będzie ciężko :D Ludzie świadomi za te same pieniądze kupią kolorowego Cube’a z rodowodem z samego Wehrmachtu (nieświadomi też go kupią tylko na allegro z marżą pośrednika :D)

  9. Artykuł bardzo fajny jak zawsze ale w hornecie korby że sztywną osią będą tylko na zdjęciu tak samo było z primalem red devil 2015 na zdjęciu ładnie pięknie a tam isis XD

  10. A może warto dorzucić do zestawienia to na czym Akrigg zabija grudniowa nude
    https://www.youtube.com/watch?v=zQly80iRVag

    Moongoose Rudy 27,5+ . Polecam filmik, jest moc

    1. Po obejrzeniu tego filmiku pewnie zabrzmię śmiesznie, ale Ruddy nie łapie się w kryteria :P Kąt główki 69 stopni jest typowy dla rowerów XC i tak też Mongoose ten rower klasyfikuje.

      Myślę, że ten model powstał bardziej z myślą o bikepackingu, gdzie „plusy” są już dużo bardziej zadomowione, niż w klimatach trail/enduro.

  11. Dziękuję autorowi! Już wybrałem model na 2016 rok – będzie to ten sam rower co Twój!

    1. Cholera, i nici z oryginalności ;) Gratuluję wyboru :)

  12. Jedno spostrzeżenie, być może istotne: Loki 29 w najniższej konfiguracji dostał amortyzator bez boosta. Nie wiadomo czy tak chętnie przyjmie 27,5+

    1. Słuszna uwaga. Z wpasowaniem opony 27+ problemu na pewno nie będzie, jedynie trudniej będzie kupić kompletne koło „plusowe” z piastą 100×15 mm.

  13. Author ma w przygotowaniu rower Versus 650b+. Są jedynie wzmianki że to wersja prototypowa i trudno doszukać się informacji o geometrii i zakresu cenowego. Ale po zdjęciach na fb widać że też będzie ostro z przodu.

  14. Swietny artykul, tym bardziej mnie on cieszy poniewaz w zeszlym roku wrocilem do HT po ponad trzy letniej przerwie, spowodowanej uzytkowaniem jedynie fulli. Jednak funbike to funbike i nie z „dupy” nosi ten przydomek :-D uwielbiam ten dziko narwisty styl jazdy, ktory w zestawieniu do jazy na fullu przenosi jakby w czasy szalenczej mlodosci :-)
    PS: przepraszam za brak polskich znakow / najzwyczajnej ich nie posiadam.

  15. Tak przy okazji: ten tańszy eccentric ma podawaną geometrię dla skoku widelca 140mm przy czym sprzedawany jest z widelcem 120mm. Kąty zapewne będą lekko się różnić.

  16. Dani242 (Daniel Wiśniewski)

    W zeszłym roku urodził się pomysł złożenia sztywniaka na ramie Dartmoor Primal – zestawienie nowych części zamknęło licznik na kwocie 8000zł.
    Po sugestiach i opiniach na forum zdecydowałem się w tej cenie na Trance 2 z 2016 roku.Po kilku wyprawach coś mnie tknęło, że powinienem zmienić na poziom wyższy a więc Reign 2. Trance sprzedany,cena za Reigna ustalona- no i pojawiły się wątpliwości- czy nie jest to przerost formy nad treścią- przy braku techniki i braku doświadczenia w jakichkolwiek zawodach enduro.
    Wizja samotnych wypadów ale także opcje wspólnej jazdy z żoną, która preferuje jazdę spokojną i nie wymagającą technicznie – spowodowały kolejne przemyślenia.
    Czytam ten artykuł i zastanawiam się nad pierwszą myślą, którą był sztywniak- tym razem gotowy Dartmoor Hornet.
    Trasy, o których mowa to cała Strefa MTB Sudety, Enduro Srebrna Góra a także powstające Suliwoods- mieszkam we Wrocławiu a pochodzę z Kotlini Kłodzkiej, także dostępność tras jest urozmaicona.
    Czy Hornet sprosta temu zróżnicowaniu?
    Trasy enduro jak i puchar Strefy MTB- i nie chodzi tutaj o jakiekolwiek sukcesy na podium.

    1. Daniel, możesz jeszcze rzucić okiem na ten artykuł, może pomoże Ci lepiej określić swoje potrzeby: http://www.1enduro.pl/ile-skoku-zawieszenia-rower-enduro/

      Ogólnie, przy takiej kwocie, do górskiej turystyki po wszelkich szlakach i przygotowanych trasach, rower typu Trance jest idealny.

      Hardtail też jest spoko, jeśli nie chcesz wydawać więcej, niż te 5-6 tys. zł. Ale ostatecznie HT to zawsze HT – więcej wymaga, bardziej męczy, na mniej pozwala. Przy „chilloutowym” podejściu do jazdy fajnie jednak mieć szerszy margines bezpieczeństwa.

      Z kolei Reign to przecinak na typowe trasy enduro (mam na myśli najtrudniejsze szlaki i OS-y zawodów, a nie ścieżki typu Srebrna Góra czy Suliwoods) i bikeparki. Lajtowe wycieczki też bez problemu na nim przejedziesz – ten rower całkiem sprawnie podjeżdża. Ale jednak osobiście wybrałbym coś lżejszego, z mniejszym skokiem i dobrą geometrią (Trance spełnia te kryteria ;)).

  17. Daniel Wiśniewski

    Jak człowiek jest niezdecydowany to jest tragedia.
    Im dłużej się zastanawia tym wiecej rodzi się pomysłów.
    Także sprzedałem Trance-a, zrezygnowałem z kupna Reigna i teraz przyjąłem główne kryterium jakim jest budżet- 5000-6000 tyś.
    Składam w tej kwocie Dartmoor Hornet-a i oblatam nim ten rok,który mam nadzieje wskaże drogę,którą powinienem iść.
    Wtedy będę już mam nadzieje wiedział jaki rower kupić w 2017 roku.

    1. No to trochę „zamienił stryjek siekierkę na kijek”… :P

      Tak jak piszesz, podstawą przy podejmowaniu decyzji jest JAZDA. Siedząc przed kompem, zawsze przychodzą głupie pomysły, decyzje pod wpływem impulsu i niepotrzebne wydatki. Im więcej czasu spędza się na szlaku, tym mniej się ich pojawia. A jak już coś wtedy zmieniasz, to przynajmniej faktycznie jest to coś, co Cię wkurza/ogranicza na szlaku.

  18. Daniel Wiśniewski

    Kupno Trance-a właśnie było wynikiem zbyt długiego siedzenia przed kompem.
    Dlatego teraz wolę sumiennie przejechać sezon aby sprawdzić sam siebie i nie chce testować tego wydając 8000-9000 tysięcy.
    Na to przyjdzie czas.
    Wyślę Ci zestawienie komponentów pod horneta aby doświadczone oko zobaczyło i w miarę możliwości doradziło.
    Wpis na temat napedu 1×10 już pomógł.
    Kontaktować się z Toba poprzez bloga czy któreś ze znanych forum??

    1. Doświadczone oko doradza Ci, żebyś kupił gotowca, a nie tracił kasy na składanie samemu ;)

      Pisz najlepiej przez bloga, a w bardziej indywidualnych sprawach (z których inni czytelnicy nie skorzystają) bezpośrednio na maila: http://www.1enduro.pl/kontakt/

  19. Dani242 (Daniel Wiśniewski)

    Kupuję gotowego Hornecika- wymieni się hample i ewentualnie koła.
    Planowana też sztyca regulowana.

    1. „Będzie pan zadowolony…” :)

  20. django z tylu nie ma boosta?

  21. Witam czy warto kupić krossa dust 2, mieszkam za granica i niestety nie mam duzego wyboru tutaj poniewaz musze kupic rower w sklepie (chodzi o dofinansowanie z rzadu na rower).Wcześniej jezdzilem DH/FR na starym big hicie,jednak przesiadlem sie na motor enduro rower teraz bedzie służył na lżejszy teren ścieżki etc.

    1. Cześć, do takiego zastosowania jak piszesz, powinien być idealny.

  22. Dzięluje za odpowiedź a czy pomógł byś mi z wyborem odpowiedniego rozmiaru ramy wydaje mi sie ze powinienem kupic o 1 rozmiar mniejasza.
    Mam 186cm i 86cm w kroczu :P
    Według rozmiarówki Krossa powinna to być 19 wiec kupić 18 zeby zwinniej sie jezdziło.

    http://www.kross.pl/pl/poradnik/dobor-ramy

    Dziekuje za Pomoc

    1. Moje wskazówki co do rozmiaru znajdziesz tutaj: http://www.1enduro.pl/wybrac-rozmiar-ramy/

      Co do Twoich osobistych preferencji związanych ze zwinnością, zastosowaniem roweru czy długością mostka, to już Ci nie doradzę ;) Zarówno w L jak i XL na pewno się wpasujesz.

  23. Analizuje te rowery i zastanawiam się co by było lepsze jako sprzęt do wszystkiego ? Czy jeden z wymienionych HT czy może jakiś tani full bądź składanie czegoś na ramie Cube AMS120 które są cholernie tanie tyle, że z geometrią trzepaka …

  24. A co bys powiedzial na Specjalized Rockhopper Pro Evo 2015 w cenie 2800??? Czy warto takie cos kupic???

    1. Poczytaj testy w necie – to bardziej rower XC, do tego zestawienia by się nie załapał nawet w tej cenie. Więc wszystko zależy od zastosowania.

  25. Chyba z 50 razy czytałem ten wpis i dalej sam nie wiem jakiego roweru szukam. Na chwilę obecną mam ochotę kupić Horneta i lekko go zmienić, tj.:

    – opony o mniejszych oporach toczenia (Conti RaceKing), bo aktualnie na takich pomykam a do najbliższego lasu, ścieżek i pagórków muszę dopedałować 15-20 km po utwardzonych drogach,

    – przedni napęd na 2 blaty (może coś z Deore), bo… wciąż te 15-20 km.

    Zastanawiam się tylko czy w ten sposób nie „popsuję” roweru.

    P.S.: krytykę wezmę na klatę.

    1. Jakieś dobre opony zawsze są spoko pomysłem. Czy akurat Conti, to bym się zastanowił… jeśli tak, to koniecznie w porządnej wersji z Black Chili, a nie tej najtańszej z plastiku. No i tubeless, co bardziej wpłynie na opory toczenia, niż same opony.

      Zanim kupisz przednią przerzutkę, najpierw przetestuj 1×10, bo pewnie się okaże, że nic więcej Ci do szczęścia nie potrzeba. Jeśli te 15-20 km pokonujesz asfaltem o nachyleniu >10% i uznasz, że koniecznie chcesz dwa blaty, upewnij się, czy korba w Hornecie umożliwia ich montaż (podejrzewam, że może nie być gwintów na małą zębatkę).

  26. Mam pytanie,przymierzam się do zakupu pierwszego roweru MTB i zastanawiam się czy jako kompletny laik odczuje różnicę między Dartmoorem Primalem Basicem a np. Kross Dust 1.0 lub 2.0 ? Mieszkam na mazowszu więc na prawdziwe trasy enduro w górach będę trafiał do 10 razy w roku , resztę czasu spędzę pewnie w lokalnym lekkim terenie? czy opłaca się tyle dopłacać?

  27. Ragley chyba czyta 1enduro :P bo wszystkie modele na 2017 mają 0 15-25mm dłuższy reach, 25mm krótszą rurę podsiodłową, bardziej płaskie kąty główki i finalnie większą bazę kół
    http://www.pinkbike.com/news/ragley-launches-2017-range-quick-look.html
    Szkoda, że BIGWIG na stalowych rurkach kosztuje majątek

    1. Trzeba przyznać, że bardzo elegancko poprawili swoją ofertę :)

  28. Hej,

    Jakich różnic można się spodziewać w użytkowaniu DJAMBO vs. ALU1 ?

    1. Anna, rzuć okiem na artykuł o kołach plus i test Djambo – powinny sporo wyjaśnić, bo rozmiar kół to zdecydowanie największa różnica.

Dodaj komentarz do tekstu Hardtaile enduro do 6000 zł – prezentacja modeli 2016

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Geometria w hardtailu – robisz to źle

Opinie, Porady, Sprzęt / 

Last – niszowy niemiecki producent – przeprowadził ostatnio crowdfundingową kampanię mającą na celu sfinansowanie nowego hardtaila enduro. Na uruchomienie produkcji potrzebowali ok. 20 tys. euro. Zebranie tej kwoty zajęło… 24 godziny. Ostatecznie na zakup ramy zdecydowało się 150 osób, wpłacając w sumie 60 tys. euro. Sto pięćdziesiąt osób wydało po minimum 400 eurasów w ciemno, na nieistniejącą ramę, która światło dzienne ujrzy za dopiero za 3-4 miesiące! Jakim cudem?

Słowo-klucz: geometria. Last postanowił odejść od „wzorców przemysłowych” i zaproponował geometrię progresywną, która na tle konkurencji może wydawać się totalnie odjechana i radykalna:

64°

Tyle właśnie wynosi kąt główki ramy tej rozchwytywanej ramy. Tu trzeba zaznaczyć, że to rama pod koła 29″/27,5+, w których mainstreamowi producenci bardzo niechętnie schodzą poniżej 68°. A nawet przy kołach 27,5″ ze świecą szukać ram bardziej płaskich, niż 67°.

Last Fastforward - dobra geometria w hardtailu

Last Fastforward / Fot. Last

Może wydawać się to uzasadnione – w końcu żaden hardtail z widelcem 140 mm nigdy nie będzie rasowym rowerem enduro, więc kąt wzięty żywcem ze zjazdówki musi być bez sensu? Wartości typowe dla fulli all-mountain o podobnym skoku powinny sprawdzić się najlepiej, prawda?

Problem w tym, że hardtail nie działa tak samo, jak full.

Geometria statyczna a dynamiczna (efektywna)

Praktycznie wszyscy producenci podają w swoich tabelkach geometrię statyczną – czyli przed obciążeniem masą rowerzysty. Są to więc czysto teoretyczne parametry, które zmieniają się w momencie, kiedy wsiadasz na rower i zawieszenie osiada w SAG-u.

Nie robi to wielkiej różnicy w fullach – zazwyczaj mają mniej więcej tyle samo skoku z przodu i z tyłu, więc nawet jeśli zawieszenie „siądzie” o 50 mm, to kąt główki 67° dalej będzie wynosił mniej więcej 67°.

Skrócenie widelca o 20-25 mm zmienia kąty o 1 stopień.

Problemy zaczynają się jednak w hardtailach, w których rama nie „siada” równomiernie, tylko obraca się wokół osi tylnego koła.

Skrócenie widelca o 20-25 mm skutkuje wystromieniem kątów o 1 stopień. W enduro-hardtailu (z widelcem o skoku 140 mm), z kąta 67° robi się 69° – w momencie, kiedy tylko wsiadasz na rower! To tyle co w fullach do XC!


Geometria klasyczna

Dynamiczna geometria w hardtailu z geometrią klasyczną

Parametry: widelec 140 mm, baza kół 1110 mm (rozmiar M w geometrii klasycznej)

Jak widać, w hardtailu o skoku 140 mm kąty zmieniają się w czasie jazdy aż o 8°. Przypominam, że w fullach ta różnica raczej nie przekrocza 3-4° (na dohamowaniach i ściankach, kiedy zawieszenie nurkuje).

Najbardziej do myślenia daje wartość kąta przy dobiciu zawieszenia – np. na nieudanym lądowaniu sporego dropa. Czyli wtedy, kiedy najbardziej potrzebujesz stabilności. Co na to Twój hardtail? 75° to stromiej od najbardziej radykalnych szosówek!

Geometria progresywna

Dynamiczna geometria w hardtailu z geometrią progresywną

Parametry: widelec 140 mm, baza kół 1200 mm (rozmiar M w geometrii progresywnej)

Tak to wygląda na przykładzie Lasta. Projektanci wykazali się nieco większymi jajami od 95% konkurencji, dzięki czemu Ty nie musisz aż tak bardzo wykazywać się nimi na trasie. Przede wszystkim, po wdrapaniu się na rower, kąt jest typowy dla fulli enduro.

Przy dobiciu dalej jest stromo, ale 71° to już o niebo lepiej, niż 75°. W dodatku dzięki dłuższej bazie kół, rozrzut jest tu o stopień mniejszy – geometria mniej „pływa”, więc rower jest bardziej przewidywalny.

Hardtail bottomed out - geometry at G-out - dobicie

Nie myśl, że widoczny na zdjęciu Primal to jakiś wyjątek – tak samo zachowuje się każdy hardtail, większość ma identyczny kąt główki (67 stopni), o czym już niedługo przekonasz się w prezentacji wszystkich popularnych modeli. Dobrze, że chociaż suport nisko…

Wnioski

Apel do riderów: nie wsadzajcie do swoich hardtaili amortyzatorów od dużym skoku (>140 mm)! To bez sensu, bo choć rower teoretycznie się wypłaszczy, to geometria dynamiczna dalej będzie do dupy, a rozrzut kątów w czasie jazdy utrudni dobre wyczucie roweru. W sztywniaku tak czy siak nie możesz polegać na zawieszeniu, więc zadbaj, żeby cała reszta była cacy. Dobra geometria i opony to podstawa!

Apel do producentów: odważcie się złamać wzorzec i wyprodukujcie wreszcie masowego hardtaila z prawidłową geometrią! Kąt główki 64-65 stopni naprawdę nie jest przesadą. Fulle ogarnęliście całkiem nieźle, ale dobra geometria w hardtailu to ciągle egzotyka. Rozumiem, że ogranicza Was strach przed reakcją plebsu, któremu takie wartości kojarzą się z downhillem. Ale jak widać na przykładzie Lasta – świadomość riderów jest coraz większa i istnieje ogromne zapotrzebowanie na takie rowery. Zwłaszcza, że nowe rozmiary kół dały sztywniakom nowe życie w bardziej ekstremalnych zastosowaniach.

Poza tym od czego jest marketing? Skoro da się sprzedać każdy shit (jak większość sądzi), to czemu by nie „wcisnąć” klientom czegoś naprawdę fajnego i potrzebnego? Konstruktorzy, projektanci, product managerowie – do roboty, pieniądze leżą na ulicy!


Zachęcam Cię do udostępniania tego artykułu – może apel dotrze do jakiegoś Diabła Marketinga i w przyszłych sezonach dostaniemy w końcu zajebiste hardtaile enduro za rozsądne pieniądze?


Powiązane artykuły:

 

  1. „Skrócenie widelca o 20-25 mm zmienia kąty o 1 stopień.”. Przydałoby się napisać, że to pewna aproksymacja, działająca w miarę dobrze dla kątów 60-75 stopni. Prawdziwa zależność nie jest liniowa tylko jest wyrażona funkcjami trygonometrycznymi. Zmiana kąta główki nie jest zależna jedynie od różnicy między wysokościami widelców. Mając widelce o skokach (choć bardziej chodzi o Axle-to-crown niż o skok): 160, 140 i 120 mimo różnicy 20 mm między 160->140 i 140->120 zmiana kąta główki będzie mniejsza dla 140->120.

    1. Jasne, że jest to uproszczenie – ale jak sam napisałeś, całkiem nieźle się sprawdza w zakresie 60-75 stopni, czyli dokładnie takim, jaki nas interesuje ;)

      Co do drugiej części, to już się nie zgodzę. Możliwe, że nie do końca zrozumiałem, albo źle rozrysowałem, ale przy założeniu tej samej bazy kół i tego samego kąta początkowego, wysokość amortyzatora nie ma wpływu na zmianę kąta po ugięciu o 20 mm (w każdym razie nie do szóstego miejsca po przecinku ;)).

      1. Zakładając tę samą bazę kół, ten sam kąt początkowy i różną wysokość widelca musimy mieć różne ramy, żeby dało się zbudować trójkąt :) Moje założenia były takie: ustalamy długość ramy od haków do główki, kąt między rurą sterową a odcinkiem główka-haki i wysokość widelca. Te trzy dane wystarczą, żeby opisać trójkąt i poznać np. kąt główki czy bazę kół. Jak widać na zdjęciu uginającego się Primala, należy w obliczeniach uwzględnić również inną bazę kół.

        Cytowany fragment to jednak bardzo dobra metoda oszacowania zmiany kąta główki i jest to wartościowa informacja. Dodaję tylko, że zmiana kąta główki zależy również od początkowej wysokości widelca (a dokładniej od stosunku tejże wysokości do długości główka-haki).

        Pisząc tego i poprzedniego posta chciałem Ci przekazać, że masz również czytelników spragnionych dokładnej analizy zależności w rowerze (co wpływa na co, a nie tylko liczby).

        1. No widzisz, czyli jednak nie zrozumiałem ;) Po rozrysowaniu wszystkiego tak jak piszesz (czyli w tej samej ramie, na podstawie odległości haki-główka) wyszło, że:
          – przy ugięciu amora 160 mm o 20 mm, kąt zmienia się o 0,95 stopnia;
          – przy ugięciu amora 140 mm o 20 mm, kąt zmienia się o 0,97 stopnia.

          Myślę, że 0,02 stopnia różnicy nikt na szlaku nie odczuje ;) Ale dobrze, że zwracasz na to uwagę. 1Enduro ma charakter zdecydowanie bardziej popularnonaukowy, niż naukowy, ale w komentarzach możemy sobie pozwolić :)

  2. 62-63 na główce, 150mm widła i 700-720 górnej – biorę w ciemno.

    1. Zawsze mozesz sobie sprawic customa pod choinke :)

      1. Było bardzo blisko! Jeśli w ciągu 2016 nic się w tej kwestii nie zmieni, to kto wie :) 700 górnej wprawdzie nie będzie miał, ale biorąc pod uwagę proporcje wzrostu Uzurpatora do moich, to coś w tym stylu ;)

  3. No i oto zrozumiałem matematycznie dlaczego dużo pewniej czuje się na kompletnie sztywnym facie niż na 29″ AM skoku 140.

  4. czy zmiana przodu 650b ze skokiem 140mm na 29″ 100mm w Primalu ma sens? spoczynkowe kąty nie powinny się zmienić a zmiana geometrii w czasie jazdy mniejsza

    1. Dość radykalny pomysł, nie powiem ;) Ja bym się do tego nie posunął, ale efekt może być ciekawy.

  5. Jak tylko zobaczyłem tytuł – od razu wiedziałem, że gdzieś pojawi sie rama Primal 29 :) To jedyna opcja w małym budżecie w PL chyba. Właśnie się nad nią zastanawiałem, czy naprawdę jest taka zła do all mountain/enduro? Primal 29 Large ma w spec 68 stopni!

    1. 68 statycznie ;) czyli przy sagu siądzie o jakieś 2*

    2. Sam byłem bliski zakupu Primala 29 :) Absolutnie nie jest to zła rama – po prostu geometria powiela schematy tak samo stosowane przez Speca, Treka czy… praktycznie każdą inną firmę.

      Co do Horneta – no niestety, na Twój wzrost raczej będzie maławy… Poza długością przodu problemem może być długość rury podsiodłowej.

      W ofercie jest też Primal 27,5 w rozmiarze XL, który siadłby Ci najlepiej. Ale mając >190 cm osobiście jednak celowałbym w koła 29″…

      Możesz też rzucić okiem na Primala 27,5+ – powinien się z dużą kichą dobrze dogadać, a gemetria (i wygląd :)) ciut lepsza od Primala 29. Wada: musiałbyś się szarpnąć na tylną piastę w standardzie Boost.

      1. Ja właśnie jestem na etapie ciągłego wahania przy wyborze ramy: Dartmoor/NS. Nie jest łatwo. Mam 181cm/80kg (rozmiary M/L). W zestawieniu HT do 6K podajesz np przy NS Bikes Eccentric Alu 2 kąty: 66,5°/73°, które producent podaje dla amora 140.. tutaj jest 120.. idąc dalej tokiem myślenia art. o geometrii/sagu rozumiem, że przy mnie rowerek siądzie na jakieś ~70°(mniejszy amor niż w geo producenta plus moja waga). Poklikałem sobie i widzę teraz, że zarówno NS jak i Dartmoor dla wszystkich 27,5 z + lub bez oraz 29 podaje geo dla skoku 140. Czyli dla gotowych rozwiązań ze sklepu (skok 120 dla NS Bikes Eccentric Alu 2/NS Bikes Eccentric Djambo) musimy dodać po 2 stopnie przy geo wyjściowo plus jeszcze stopień za wagę/sag? Czyli ze sklepowymi rozwiązaniami NS lądujemy przy ~70°?

        1. Dodam jeszcze, że 1 myślą był pomysł na primala 29 ze skokiem 120 (mazowsze jest płaskie, a w góry pojadę 1-2 razy w roku – tam mogę też coś wypożyczyć) ale przy 68° dla 140 to dla 120+sag jestem przy ~71° .. Dla mazowieckiego nie jest to dramat ale ponoć mamy iść ku lepszej/przyszłościowej geo :)

        2. Bartek, trochę przesadzasz ;)

          Po pierwsze, akurat dla Djambo geometria jest podana dla 120 mm: http://nsbikes.com/eccentric-djambo,1422,pl.htm

          Po drugie, z 66,5 stopnia przy 140 mm nie zrobi się 70 stopni przy 120 mm. Kąty zmieniają się o 1 stopień co 20-25 mm różnicy w długości widelca. W amorze 120 mm będziesz miał ok. 30 mm sagu. Plus oczywiście ok. 20 mm wynikajace z różnicy skoku. Razem 50 mm, czyli ok. 2 stopnie różnicy.

          A Primal 29 niestety faktycznie słabo wygląda, lepiej już kupić nowego Primala 27+.

          1. Bartek Fila

            No to mają rozdźwięk na własnej stronie bo dla całego roweru z Twojego linka podają 67 (przy owszem 120) ale już przy samej ramie
            http://www.ns-bikes.com/eccentric-djambo,1472,pl.htm
            (i skoku 140) 67,5 ;)
            Żeby było ciekawiej dla eccentric całego roweru
            http://nsbikes.com/eccentric-alu-1,1420,pl.htm (przy 140) jest 66,5
            http://nsbikes.com/eccentric-alu-2,1421,pl.htm (przy 140) jest 66,5
            ale już przy samej ramie
            http://www.ns-bikes.com/eccentric-alu,1169,pl.htm (też 140) 67,5

            Ciekawie, ze dla eccentrica (zarówno 1 jak i 2) geometrie przy całym rowerze podają dla 140 jednocześnie pisząc w bike spec i sprzedając go z 120 skokiem…

            .. przesadzam ?? :)

          2. Racja, na same ramy nie patrzyłem. Żeby uzupełnić ten chaos przypomnę, że z moich pomiarów w Djambo wyszło 66,5 stopnia ;)

            Odnośnie przesady, mam na myśli różnice między geometrią tabelkową a dynamiczną – przyjmując dany kąt wyjściowy, nie są aż tak duże, jak podałeś.

  6. Ps. myślę nad primal 29 L bo mam 194cm wzrostu :) i boję się, że 18 calowy hornet będzie dla mnie za mały :)

    1. Mike, mam rame primala rozm L w stanie do-poskładania-nigdy-nieposkładana. Plany sie pozmieniały a rama została. Jeśli masz resztę rupieci możesz sobie ją potestować i zdecydować czy ci leży.

      1. Andrzej odezwij się do mnie ze szczegółami: innerside(at)gmail.com. Pzdr

  7. Zgadzam się z tekstem, ale nie do końca z założeniem, że podczas uginania się zawieszenia z przodu zmienia się nam kąt główki w tak drastyczny sposób, że nagle z 67st. robi się 75. W końcu amortyzator działa w przeciwnym kierunku niż narysowałeś to na przykładzie Primala – amortyzator odbija na przeszkodzie w kierunku ridera, a nie dobija ridera kiedy jedzie po prostym (huh?). Więc w praktyce na szlaku zawsze ten odczuwalny kąt główki pozostaje (na oko) +/- 3-4st. równy temu z katalogu. Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno. :)

    1. Większość czasu amortyzator spędza gdzieś między SAGiem a środkiem skoku – tak. Więc będzie tak jak piszesz jakieś 3-4 stopnie większy od tego z katalogu (ale nigdy mniejszy).

      Zwróć też uwagę na ten fragment:
      „Najbardziej do myślenia daje wartość kąta przy dobiciu zawieszenia – np. na nieudanym lądowaniu sporego dropa. Czyli wtedy, kiedy najbardziej potrzebujesz stabilności.”

      Owszem, okolice 90-100% ugięcia to pewnie znikomy procent czasu na szlaku. Ale często w tym znikomym procencie dzieją się gleby ;)

      EDIT: jeszcze nawiązujac do Twojej wypowiedzi – tak, część ugięcia pochodzi od uderzeń w przeszkody. Ale są też ugięcia „idące z góry”, np. wspomniane lądowania, dohamowania czy szybkie bandy. Wtedy rower zachowuje się tak, jak na tej ilustracji.

    1. Dostaniesz odpowiedź już niedługo, w porównaniu hardtaili w tym przedziale cenowym :)

  8. No i przydałoby się coś o 27+ i 29+ :)

  9. Eee tam przesada z tą geometrią. Przy małych predkościach 64stopnie spowoduje ,że zakręcanie takim rowerem będzie jak jazda na Harleyu. Tak więc nie jest tak ,że firmy boją się produkować takie rowery, tylko to jest towar niszowy . Dla małych wyspecjalizowanych firm to szansa na zaistnienie. To nie tylko geometria spowoduje ,że jedzie się szybko w dół, tylko technika i obniżana sztyca !

    1. A czy full z kątem 66-67 stopni skręca jak Harley…?

  10. Według mnie hardtail ma ograniczenia ,jak sama nazwa wskazuje. Po co mi hardtail z takim kątem ,który sprawdza się wyłącznie przy dużych prędkościach. Prędkości takich na trasach hardcorowych natomiast nie osiągniesz sztywniakiem. Dla mnie jest to rodzaj roweru specyficznego, pod konkretną trase i jazde i nie uważam aby nastąpiła rewolucja w tym temacie.Będą to rowery niszowe jak dirtowe rowery itp. Idąc twoim tokiem rozumowania w branży siedzą ludzie nie znający się na tym .Jeśli twierdzisz ,że płaski kąt nie wpływa na skrętność roweru to nie będę polemizował.

  11. Ciekawe jak ten patent podjeżdża?

Dodaj komentarz do tekstu Geometria w hardtailu – robisz to źle

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top