Hajlajtsy: Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Hajlajtsy, Zawody / 

No i po racingowym sezonie! Trzeba powiedzieć, że sezonie trochę wtórnym – nowych tras było jak na lekarstwo. 6 imprez odbyło się w tych samych lokalizacjach co w zeszłym roku, w większości na tych samych OS-ach. Zaprzeczeniem tego trendu była dopiero ostatnia impreza 2016: Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series w gminie Baligród.


Bieszczady!

Była to jedyna edycja w całkiem nowym miejscu i pierwsze zawody enduro w Bieszczadach. W październiku. Opady śniegu, ulewa przez cały tydzień przed zawodami, filmik z wilkami obgryzającymi zwłoki jelenia i niedźwiedzie gromadzące zapasy na sen zimowy podgrzały ochłodziły atmosferę przed startem.

Rzeczywistość okazała się dużo mniej złowroga. Nic nikogo nie zjadło, deszcz zaczął padać dopiero na ostatnim OS-ie, a śniegu zalegało tylko odrobinę na szczytach. Nawet niesławne bieszczadzkie błoto okazało się w miarę łaskawe i odcinki specjalne w większości pokonywaliśmy jadąc przodem, a nie bokiem. Przy czym przez większość, mam tu na myśli jakieś 51%.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

 

Trasy

Ze względu na krótki dzień, ścigaliśmy się na 3 odcinkach specjalnych. Ich najlepszy opis to: „krótko, ale treściwie”.

  • OS1 był szybką pobudką – krótki, ale wolny, techniczny i w większości stromy. Mnóstwo śliskich zakrętów gotowało hamulce i rozrzedzało smar w sterach.
  • OS2 był jego przeciwieństwem – bardzo szybki, z małą ilością zakrętów, zmuszający do puszczenia hamulców na łagodnych singlach. Takie odcinki zwykle nie są lubiane. Są po prostu niebezpieczne, bo wygrywa ten, kto wyłączy instynkt samozachowawczy i poleci dzidą w dół. Mimo, że zapędy trochę hamowało błoto, właśnie na tym – najłatwiejszym – OS-ie rywalizację z wybitym barkiem zakończył broniący tytułu Arek Perin.
  • OS3 był mieszanką tych dwóch smaków – początek bardzo przypominał OS1, z wieloma trawersami, interwałowymi podjazdami i miejscami tak śliskimi, że tylko nieliczni pokonali je bez podpierania się nogą/ręką/tyłkiem/twarzą. Druga część to już mniej stromy, płynny i szybki zjazd do urokliwej przystani nad jeziorkiem.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Gdyby nie błoto, trasy nie byłyby szczególnie epickie (były dużo łatwiejsze, niż np. w Przesiece), ale każdy chwalił ich różnorodność i wyrazisty charakter – opowiadając żywiołowo przy piwie o swoich bohaterskich poczynaniach na trasie, nie dało się pomylić jednego OS-u z drugim. Jedynie „dzidowy” OS2 z perspektywy czasu budzi mieszane uczucia, choć na jego mecie nastroje były w większości radosne.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Podobnie było na dojazdówkach – w połowie biegły one łagodną szutrówką, ale potem przechodziły w grań Głównego Szlaku Beskidzkiego, który sam w sobie dał kilka okazji do złapania flow.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Dlatego, mimo że OS-y były krótkie (suma czasów najlepszego zawodnika była o połowę krótsza, niż w Przesiece), nie było niedosytu jazdy: w sumie nakręciliśmy ponad 35 km i 1300 m przewyższenia.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Organizacja

Zawody enduro bez komitetu kolejkowego do OS1? Z punktualnym co do minuty startem? Z każdym odcinkiem otwartym już od pierwszego zawodnika? Bez wtop i kontrowersji z pomiarem czasu? Nieeee, to nie może być możliwe!

A jednak! Było to wszystko, plus wzorowe oznakowanie tras (z 8 km taśm i obstawą kluczowych miejsc), bufet po OS1 i OS2 (z ciepłą herbatą, batonami energetycznymi, ciastkami, bananami…), posiłek regeneracyjny po OS3 (kiełbasa i piwo – a jakże!), całkiem przyjemny pakiet startowy i losowanie nagród wśród wszystkich uczestników.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Duża w tym zasługa gminy Baligród, która zapewniła m.in. scenę i strażaków do obstawy trasy, oraz nadleśnictwa, które pomogło w jej przygotowaniu. Przedstawiciele tych instytucji zebrali zasłużone brawa od zawodników i najkrótsze podsumowanie: „Da się!”.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Jedyne, czego trochę zabrakło, to lepszej oprawy medialnej (chociażby bieżących informacji na Facebooku – dużo osób nieobecnych na imprezie było ciekawych, kto został nowym Mistrzem Polski) i szybciej dostępnych wyników on-line.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Po wpadce z Przesieki (rozsypane wyniki kategorii masters) organizator wyciągnął jednak wnioski i zainwestował w system pomiaru czasu znany z EMTB Enduro oraz Enduro World Series. O „twardą kopię” wyników zadbali też na wszelki wypadek sędziowie PZKol. A właśnie…

Co z tymi Mistrzostwami Polski?

Hajlajtsy z zeszłorocznych MP podsumowałem stwierdzeniem, że polskie enduro nie potrzebuje do szczęścia imprezy tej rangi. Od tego czasu dojrzałem do tego, że:

a) jeżdżę wolno;
b) nie mam sponsorów;
c) nie mam nawet licencji.

Więc w sumie ch*j mi do tego nie powinienem zabierać głosu w tej dyskusji.

Głos zabrali natomiast zawodnicy z czołówki, którzy po odwołaniu MP w Czarnej Górze, sami zwrócili się do organizatorów Enduro MTB Series z prośbą o uratowanie sytuacji. O ile dla zawodników ze środka stawki, Mistrzostwa Polski to tylko dodatkowe parę minut na odśpiewanie hymnu, to dla prosów jest to okazja na pokazanie się na imprezie wysokiej rangi (również przed sponsorami) i powieszenie sobie biało-czerwonej koszulki nad kominkiem. Kim ja jestem, żeby im tego zabraniać?

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Impreza Enduro MTB Series w Baligrodzie wydawała się idealną okazją do przeprowadzenia Mistrzostw Polski, bo całkiem nowe trasy i formuła on-sight powinny wyrównywać szanse i zapewniać sprawiedliwą rywalizację. Zapowiadało się jednak, że to nierealne – regulamin PZKol zakłada treningi na trasie, a organizator zawodów w Baligrodzie w kwestii formuły on-sight był nieugięty (no raczej!). Warunek był jasny: robimy to po swojemu, albo w sezonie 2016 Mistrzostw Polski nie będzie.

Dzięki temu dla „zwyczajnych” uczestników, MP nie różniły się od „zwyczajnych” zawodów. Również dzięki temu, że PZKol przysłał bardzo ogarniętą ekipę sędziowską, która faktycznie pomogła – a nie przeszkadzała – w sprawnej organizacji.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Jedyne kontrowersje wzbudziła „podwójna” klasyfikacja. Zawodnicy z licencjami byli jednocześnie klasyfikowani razem z amatorami. Jako że do podium mi daleko, też nieszczególnie mnie to zmartwiło, ale trzeba przyznać, że podział jak na zawodach DH („elita” z licencją osobno, „hobby” osobno) daje najlepszym amatorom szansę, żeby też stanąć na pudle i zgarnąć kilka nagród, przed przejściem do bardziej ambitnego ścigania. Z drugiej strony – wśród startujących w enduro, pojęcia „amatora” i „prosa” są dość luźne, bo nikt ze ścisłej czołówki nie żyje ze ścigania. Więc manie czy niemanie licencji to tylko kwestia formalna.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016


Podsumowanie

Zawody w Baligrodzie były dla mnie żelaznym punktem w kalendarzu. Po świetnej Przesiece wiedziałem, że połączenie formuły on-sight z zupełnie świeżą miejscówką jest skazane na sukces, jeśli tylko uda się uniknąć jakiejś organizacyjnej wtopy.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Udało się. Profesjonalizm i zaangażowanie organizatorów stworzyło warunki konieczne do uczciwej rywalizacji w ramach Mistrzostw Polski.

Spina zawodników jest odwrotnie proporcjonalna do spiny organizatora.

O dziwo jednak, ten profesjonalizm okazał się też idealnym tłem dla luźnego ścigania amatorów. Kiedy nie trzeba się martwić opóźnieniami, kolejkami i nawalającym pomiarem czasu, atmosfera kwitnie, bo można się skupić na tym, po co wszyscy przyjechali – na spotkaniach ze znajomymi i jeździe na rowerze. Okazuje się, że spina zawodników jest odwrotnie proporcjonalna do spiny organizatora.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Nie mam niestety porównania do powszechnie wychwalanego Rychlebskiego Enduro, ale wśród naszych rodzimych imprez, seria Enduro MTB Series może pod tym względem uchodzić za wzór. A to dopiero trzecia edycja! Na przyszły sezon już zostały zapowiedziane kolejne trzy, z czego jedna ma być zupełnie nowym, tajemniczym projektem związanym z enduro. Mam nadzieję, że „konkurencja” weźmie to sobie do serca i w 2017 nowości na miarę Baligrodu będzie więcej!


Wyniki

Mistrzem Polski został Mariusz „Brian” Bryja (Kross Rowerowe Podhale), który ambitnie zadecydował o ściganiu się w elicie, mimo że wiekowo kwalifikuje się do mastersów (według regulaminu Mistrzostw Polski to wiek 30+). Od Briana szybszy był tylko Marcin Motyka (Romet Racing), który jednak walczył w mastersach – i zgarnął tytuł Mistrza Polski w tej kategorii. Z kolei Mistrzynią Polski została Magdalena Zielińska (Kellys Team).

Pełne wyniki znajdziesz TUTAJ.

Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016


Na zakończenie, tradycyjnie aktualizowane na bieżąco galerie zdjęć:


Zobacz też inne wpisy:

 

  1. Co do wyciągania wniosków przez orgów.

    Ekipa Enduro Mtb Series jest jak na razie wyjątkowa i (moim zdaniem) godna)naśladowania.
    W niedzielnej rozmowie jaką z nimi przeprowadziliśmy (ja + kilka innych osób) poprosili o przekazanie im naszych (zawodników) opinii,sugestii, a konkretnie co byśmy zmienili, poprawili, dodali… itp. Jest duża szansa, że nasze pomysły zostaną wzięte pod uwagę.

    1. Jak znam Grzegorza i Łukasza, raczej nie pytali, żeby to zignorować ;)

  2. o ciekawe Kellys był jednym z organizatorów a mimo to nic nie pękło w imprezie :D

  3. Skoro Pana Michała nie było na Rychlebach to wrzucę swoje 3 grosze bo ja miałem ta przyjemność. Otóż:
    1. Trasy podobne choć w błocie Baligród trudniejszy.
    2. Organizacyja samego scigania na podobnym poziomie.
    3. Rychleby wiekszy rozmach ale to pewnie wynika z tego ze lepiej znane. Wyróznienia dla 10 najlepszych zawodników w kategorii i każdy odprawiony z nagrodą i dyplomem powoduje że aż chce się za rok wrócić i byc jeszcze wyżej.

    1. Dzięki Josef! Właśnie byłem ciekaw opinii kogoś, kto zaliczył obie imprezy. Do tej pory pod względem zachwytów, nic się nawet nie zbliżyło do Rychlebskiego Enduro ;)

  4. Gdzieś można ściągnąć tracki?
    Widzę na zdjęciach, że start z ośrodka Wisan w Bystrem.
    Wybieram się w najbliższym czasie w bieszczady, spróbował bym zaatakować trasy w trybie „turystycznym” ;)

    1. Wszystkie odcinki były przeprowadzone szlakiem czerwonym: OS1. z rozwidlenia szlaków przed Chryszczatą, OS2. z Jawornika, OS3. z Chryszczatej, 2 pierwsze kończyły się przed szutrem na wysokości pola namiotowego, ostatni koło Jeziorka bodajże Bobrowego. Dojazdy szutrem z ośrodka Wisan, potem czerwonym.

      Mimo teoretycznie Mistrzostw Polski fajna atmosfera i profesjonalna organizacja. Dla OS1 na pewno tam wrócę.

  5. Wygląda świetnie, zwłaszcza OS1 moim zdaniem to był strzał w dziesiątkę!

    Dla wszystkich nowych którzy dopiero rozpoczynają przygodę z MTB polecam parę podstaw w formie fajnych wideo :https://www.youtube.com/playlist?list=PLvoI3enE0zP6y3ezMUxXBYZ1LFJkUtLiH

    Byc może zobaczymy któregoś początkujących na MP za parę lat? Oby :)

    Powodzenia!

Dodaj komentarz do tekstu Hajlajtsy: Mistrzostwa Polski Enduro MTB Series Baligród 2016

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Showtime: Kielce Bike Expo 2016

Showtime, Sprzęt / 

No w końcu tam dotarłem! Podjeżdżając – pierwszy raz w życiu – pod główną bramę targów Kielce Bike Expo, czułem podniecenie na miarę zeskakiwania z wyciągu w nowej miejscówce. Choć wiedziałem, że wszystkie wielkie nowości już dawno zostały odsłonięte, i tak nie mogłem się doczekać, aż własnoręcznie je pomacam i obślinię.

Najwięcej DNA zostawiłem na stoiskach polskich producentów. To właśnie na nowościach (i cenach!) NS Bikes, Dartmoora, HCC czy Trezado skupi się ta relacja, choć oczywiście nie zabraknie obowiązkowej porcji ciekawostek od zagranicznych producentów


Polscy producenci na Kielce Bike Expo

Kross

Kross Grist 2.0 2017 - Kielce Bike Expo

Na wprost wejścia, odwiedzających witało stoisko Krossa z Gristem 2.0 na czele. Model ten nie był dostępny na testach w Świeradowie, więc dla mnie – i chyba nie tylko – był gwiazdą stoiska. Na żywo wygląda obłędnie! Aż nieco przygasła moja miłość do Smooth Traila…

Kross Smooth Trail 2017 - Kielce Bike Expo

Smooth Trail też oczywiście był. O ile Grist to absolutnie nowa szkoła, stalowe rurki Reynoldsa puszczają oko do miłośników klasyki, ale takich szukających roweru na miarę 2017.

Kross Soil EX - Kielce Bike Expo

Subtelnie na tle kolorowych Moonów i Soili prezentowała się jedna z ciekawszych nowości Krossa: Soil EX. Więcej o tym rowerze znajdziesz w mojej relacji z pierwszych testów.

Kross Level B+ Maja Włoszowska Rio - Kielce Bike Expo

Tak, to TEN rower! Na targach była też okazja do spotkania się z jego właścicielką i zgarnięcia autografu.






Dartmoor

Dartmoor Primal Pro Plus - Kielce Bike Expo

Przepiękne sztywniaki Krossa będą miały w tym roku poważną konkurencję ze strony Dartmoora. Coś czuję, że Primal Plus, w końcu jako kompletny rower za 5200 zł, będzie w przyszłym sezonie częstym widokiem na polskich szlakach.

Dartmoor Primal Plus 29 - Kielce Bike Expo

Kompletnego Primala można też kupić na kołach 29″, jeśli nie przekonują Cię plusy (4000 zł).

Dartmoor Primal 27.5 2017 - Kielce Bike Expo

Duże zmiany przeszła konfiguracja najtańszego Primala. W zeszłym roku Primal Basic był bardzo biedny – większość wyposażenia prosiła się o wymianę. W 2017 cena poszła o kilka stówek w górę (3400 zł), ale nowa rama i bardziej spójne wyposażenie zdecydowanie są tego warte.

Dartmoor Hornet 2017 Plus - Kielce Bike Expo

Wybór między Primalem a Hornetem zawsze był trudny i w 2017 nic się w tej kwestii nie zmieni. Całkiem nowy Szerszeń dalej ma z przodu świetnego Aurona, ale tym razem kula się na Minionach 2.8″. Cena 5000 zł wygląda jak pomyłka w dziale sprzedaży. Chcemy więcej takich! Niestety Horneta nie było jeszcze na targach – po ostrej krytyce zdjęć prototypu, rama została zaprojektowana od nowa. Miło widzieć, że firma słucha swoich klientów tak bardzo, że jest gotowa wyrzucić do kosza praktycznie ukończony projekt.

Dartmoor Blackbird - Kielce Bike Expo

Dartmoor pokazał też ofertę nowych fulli: Blackbird to klasyczne enduro (160 mm skoku, koła 27,5″). Do wyboru będą dwie wersje wyposażenia (7000 i 10000 zł) lub sama rama w bardzo sensownej cenie 2400 zł (bez dampera).

Dartmoor Bluebird - Kielce Bike Expo

Bluebird to model wpisujący się w modę na ścieżkowce na kołach 29″/27+. Właśnie w takich wariantach będzie dostępny (29″: 6300 zł; 27+ ze zdjęcia: 7300 zł).

NS Bikes

NS Bikes Djambo 1 - Kielce Bike Expo

Na stoisku NS Bikes moją uwagę najbardziej przykuł – a jakże – Djambo. W 2017 będzie dostępny w dwóch wersjach wyposażenia. Ta droższa to odpowiednik modelu z 2016, tyle że… tańszy. Cena spadła z 5800 do 5300 zł, a przy tym zostały poprawione wszystkie bolączki opisane przeze mnie w teście. Amortyzator pochodzi teraz od Rock Shoxa, a agresywne Nobby Niki dużo lepiej pasują do przeznaczenia tego roweru. Napęd też przeszedł upgrade do 11-rzędowej grupy SRAM NX. Nawet siodełko zmienili! Co ciekawe, obręcze o szerokości 45 mm zastąpiono dużo węższymi: 29 mm.

NS Bikes Djambo 2 - Kielce Bike Expo

Nowość to Djambo w wersji budżetowej, kosztujący 3700 zł, zastępujący popularnego Eccentrika Alu 2. Najtańszy plus na rynku, w końcu osiągalny dla początkujących riderów…? To może być ważny model. W obu wersjach znajdziesz poprawioną ramę: tylna ośka to w końcu Boost, reach urósł o 10 mm, suport spadł o 6 mm, a kąt główki ramy to teraz 65 stopni – rewelacja! Ktoś tu chyba czyta 1Enduro ;)

NS Bikes Eccentric Cr-Mo 2017 - Kielce Bike Expo

Jeśli wolisz coś bardziej premium, czeka na Ciebie stalowy Eccentric za 6400 zł. Domyślnie na kołach 29″ i w retro-stylistyce, ale nowa rama przyjmie też koła 27+. Nawet jeśli nie chcesz „plusa„, powinieneś podziękować komuś, kto je wymyślił. Dzięki nim w końcu da się za sensowne pieniądze kupić sztywniaka pod koła 29” z dobrą, nowoczesną geometrią!

NS Bikes Snabb Plus 29 - Kielce Bike Expo

Świetnie na żywo prezentuje się też nowy ścieżkowy full: Snabb 29. Do niego też założysz koła 27+, jeśli masz takie zapędy. Na (nieostrym – sorry…) zdjęciu droższy model za 14000 zł, ale równie ciekawie wygląda wersja kosztująca 10000 zł – do szczęścia brakuje tylko sztycy regulowanej. Dostałem informację, że niższy model również będzie wyposażony w mykmyka!

NS Bikes RAG+ - Kielce Bike Expo

Jesteś mountainbikerem z krwi i kości, ale szukasz drugiego roweru do treningu, szybkich przelotów po okolicznych lasach i na dojazdy do pracy? Rag+ powinien się nadać!

Romet

Romet enduro carbon Marcin Motyka - Kielce Bike Expo

Romet nie przyłożył się do targów z punktu widzenia rowerów enduro – nie było Toola, Keya, Mattocka ani Jiga+ w nowych specyfikacjach. Najciekawszym elementem stoiska były rowery zawodników, między innymi carbonowy full Marcina Motyki, z asymetryczną ramą a’la Specialized Demo i sprężynowym damperem, wyciskającym co się da z umiarkowanych 140 mm skoku.

Romet Tool Mamba on Bike Dorota Juranek - Kielce Bike Expo

Jako czytelnik blogów rowerowych, ten egzemplarz powinieneś kojarzyć ;)

Romet Nduro ERE 500 e-bike 2017 - Kielce Bike Expo

Jedyna nowość do jazdy po górach, to prototyp elektrycznego Nduro ERE 500. Rama ma zawieszenie i design żywcem wziete z Toola, z dodatkiem silnika Shimano Steps M8000.

Romet Nduro ERE 500 e-bike 2017 - Kielce Bike Expo

Na chwilę obecną to najbardziej kompaktowy napęd do e-MTB, dzięki czemu całkiem nieźle komponuje się z ramą. Czego nie można powiedzieć o baterii…

Shimano STEPS - Kielce Bike Expo

Podobną ramę (prototyp?), uzbrojoną w elektryczną grupę XT i komponenty PRO, można było obejrzeć na stoisku Shimano. Również Kellys w 2017 będzie miał w ofercie bliźniaczo podobnego e-bike’a, więc konkurencja cenowa może być ciekawa (Rometa można mieć za 13600 zł, co jak na e-bike’a jest całkiem niezłą ceną).

HCC, Antidote, Beastie Bikes

HCC, Beastie Bikes, Ibis, Cane Creek - Kielce Bike Expo

Najlepsze stoisko targów? Zdecydowanie wspólne dzieło Beastie Bikes (Ibis, Knolly, Cane Creek, 9point8), HCC i Antidote.

Zębatka owalna HCC constans 22t - Kielce Bike Expo

Jednym z nagrodzonych produktów była zębatka HCC Constans (czyli owalna) w rozmiarze 22T (czyli do przedniej przerzutki). Jeden z produktów typu „czemu nikt nie wpadł na to wcześniej?”. Przy tak lekkim przełożeniu, dodatkowa trakcja oferowana przez owal na pewno się przyda. W zestawieniu z normalną (okrągłą) większą zębatką, zmiana biegów podobno jest bezproblemowa.

Prowadnica łańcucha HCC - Kielce Bike Expo

Ja za przednią przerzutkę podziękuję, za to z niecierpliwością czekam na prowadnice łańcucha, również w wykonaniu HCC. Będzie też wersja z osłoną zębatki.

Cane Creek DB Inline - Kielce Bike Expo

Najważniejszą nowością w ofercie Cane Creeka jest Double Barrel InLine, czyli damper sprężynowy mogący masą (prawie) konkurować z modelami powietrznymi.

Antidote Darkmatter - Kielce Bike Expo

Biżuteria taka jak HCC czy Cane Creek, zasługuje na prezentację na równie butikowych rowerach. Pełna oferta polskiego Antidote – z prototypem zjazdowego Dartmattera na czele – zasługuje na takie traktowanie bardziej, niż jakakolwiek inna marka.

Zumbi

Ciekawy polski produkt czaił się też na soisku POC - customowe malowanie tego Zumbi F-11 to lekki powrót do przeszłości, ale i tak robi wrażenie!

Ciekawy polski produkt czaił się też na soisku POC – customowe malowanie tego Zumbi F-11 to lekki powrót do przeszłości, ale i tak robi wrażenie!

Trezado

Trezado - Kielce Bike Expo

Polskiej ofensywy ciąg dalszy – Trezado uzupełniło swoją ofertę bardzo dobrego uszczelniacza do opon. Niby to tylko mleko, ale jednak sukces wycieczki czy zawodów zależy w dużej mierze od jego skuteczności. O Trezado ciężko znaleźć jakieś negatywne opinie, a ja przez ostatnie 1,5 roku zużyłem już 2 litry (mieszanie oponami w rowerach testowych ma swoją cenę…) i niedawno zamówiłem kolejną porcję.

Trezado - Kielce Bike Expo

Nowe spraye montażowo-naprawcze bazują na tym samym uszczelniaczu, ale połączenie go ze sprężonym powietrzem pozwala na montaż bez użycia pompki czy kompresora. Wygląda to też na świetny zestaw ratunkowy pozwalający szybko reanimować rozszczelnionego tubelessa na odcinku specjalnym zawodów. Nowością w ofercie są też wentyle, ze stożkowym – czyli właściwym – osadzeniem w obręczy. Ja swoje już zamontowałem :)


Niezbyt polskie nowości z Kielce Bike Expo

Whyte

Whyte T-130 S 2017 - Kielce Bike Expo

Jeden z najciekawszych rowerów tego sezonu. Whyte T-130 S to podstawowy model najlepiej skręcającego roweru, na jakim jeździłem. Rama jest identyczna, a wyposażenie to kompletny SRAM GX, Rock Shox Yari i koła na szerokich obręczach. To zdecydowanie najgroźniejszy konkurent Soila EX – zwłaszcza, że cena jest identyczna (13000 zł).

Whyte G-160 S 2017 - Kielce Bike Expo

Jeśli wolisz więcej skoku, G-160 w wersji S też wygląda smakowicie (i kosztuje 13500 zł). To jeden z najbardziej progresywnych rowerów na rynku – widoczna na zdjęciu S-ka ma reach 455 mm. Tyle, ile L-ki większości producentów!

Whyte G-160 RS 2017 - Kielce Bike Expo

Ostrzegam: tego roweru będzie w tym roku dużo na blogu, ponieważ… go kupiłem :) G-160 RS kosztuje ok. 16 tys. zł – niemały piniondz, ale za to na pokładzie znajdziesz m.in. SRAM-a Eagle, Lyrika czy carbonową korbę.

Whyte - Kielce Bike Expo

Ale nie tylko drogimi rowerami człowiek żyje – Whyte w tym roku odświeżył ramy najtańszych modeli (od 3 tys. zł). Przede wszystkim mają one teraz geometrię progresywną, mocno nawiązującą do topowych sztywniaków z serii 900. Do tego jako jedyny producent na rynku, Whyte dla każdego rozmiaru ramy stosuje dedykowany zestaw rur – dzięki temu cieniowanie jest zoptymalizowane dla riderów o różnych gabarytach.

Whyte Gisburn - Kielce Bike Expo

Sztyca regulowana i baranek rzadko występują na jednym zdjęciu, a jeszcze rzadziej w jednym rowerze. Po pokazanym wyżej NS-ie, to kolejna idealna „szosówka” dla ridera przyzwyczajonego do geometrii i charakteru rowerów MTB.

Cannondale

Cannondale Slate - Kielce Bike Expo

Jeszcze grubiej do tematu góralo-szosy podszedł Cannondale. Slate toczy się na kołach 650b z balonami odpowiadającymi średnicą zewnętrzną kołom szosowym. Do tego ma… amortyzator! I to dwupółkowy. Specjalna wersja Lefty’ego ma 30 mm skoku. Połączenie zalet szosówki i roweru MTB… czy odwrotnie? Bardzo specyficzny rower dla bardzo specyficznego ridera.

Cannondale Scalpel - Kielce Bike Expo

Na stoisku Cannondale’a najbardziej w oczy rzucał się nowy Scalpel, wybrany jako najlepszy rower targów. Absolutny high-end i uosobienie idei projektowania systemowego – tutaj mało który komponent nie pochodzi z fabryki Cannondale. Charakterystyczny ficzer to asymetryczny tył, dzięki któremu udało się upchnąć sztywne koło 29″ i napęd z przednią przerzutką, bez korzystania z Boosta (dzięki czemu rower jest węższy).

Commencal

Commencal Meta AM Arek Perin - Kielce Bike Expo

Zostając przy markach na „C” – na targach można było obmacać Commencale Arka Perina (samego Arka zresztą też), między innymi Metę AM.

Commencal Meta HT Arek Perin - Kielce Bike Expo

Jeszcze ciekawiej była złożona Meta HT, której Arek używa szlifując technikę jazdy Mai Włoszczowskiej. Taki rower XC to ja rozumiem!

Sztyca regulowana JBG-1 carbon - Kielce Bike Expo

Prototypowa, mocno oryginalna i ultralekka sztyca regulowana produkcji JBG-2 i siodełko z bielskiego Dodek Bike Service.

Marin

Marin - Kielce Bike Expo

Świetne stoisko – z przyczepą Airstream – miał Marin. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem, że ta marka ma w Polsce dystrybutora. A jednak!

Marin Hawk Hill 2017 - Kielce Bike Expo

To dobra informacja, głównie ze względu na model Hawk Hill – to chyba najfajniejszy niskobudżetowy full na rynku. W cenie 6500 zł oferuje progresywną geometrię i naprawdę solidną specyfikację: m.in szerokie obręcze i kierownicę. Nie jest to może rowerowa biżuteria, ale nic tutaj nie prosi się o natychmiastową wymianę.

Marin Pine Mountain 2017 - Kielce Bike Expo

Podoba mi się też dość niszowy Pine Mountain, skierowany głównie do bikepackerów. Sztywny widelec pozwolił obniżyć cenę tego stalowego, wyprawowego sztywniaka na plusowych kołach do 3900 zł.

Author, RST

Author Versus - Kielce Bike Expo

Dużo mniej niszowy, ale też przystępny cenowo (5000 zł) jest nowy Author Versus, czyli duchowy spadkobierca A-Ganga i konkurent Horneta.

RST Rebel - Kielce Bike Expo

Author ma też w ofercie e-bike’a (Elevator), którego najciekawszym elementem jest nowy amortyzator upside-down RST Rebel (bez przyczepionego roweru kosztuje 3200 zł).

Author Elevator - Kielce Bike Expo

Rama Elevatora stanowi jednak przykład najgorszej (dez)intergacji baterii.

 

Haibike

Haibike Xduro - Kielce Bike Expo

Niezbyt pięknie wyglądają też elektryki Haibike, choć trzeba przyznać, że jeśli chodzi o wybór modeli ze wspomaganiem, ta marka nie ma sobie równych.

Haibike Xduro Fatsix Fatbike - Kielce Bike Expo

Mają nawet elektrycznego fata, czyli odpowiednik grubego i kulawego dziecka w szkole, na które z każdej strony sypie się hejt i złośliwe dogadywanie. Jednak na tym podobieństwa się kończą – w odpowiednio trudnym terenie, grubotryczny Haibike powinien dawać niezłą frajdę!

Haibike 2.6" - Kielce Bike Expo

Ten budżetowy sztywniak Haibike’a był jednym z niewielu (na razie) rowerów toczących się na oponach o szerokości 2.6″.

G-Bike

G-Bike - Kielce Bike Expo

O brzydocie elektrycznych Haibike’ów byłem przekonany, aż dotarłem do stoiska G-Bike.

G-Bike - Kielce Bike Expo

Mózg rozjebany.

Jeszcze nie masz dość…?

Rotwild - Kielce Bike Expo

Absolutnym przeciwieństwem są e-bike’i Rotwilda – chyba najlepiej wyglądające, z baterią elegancko ukrytą w grubej, prostej dolnej rurze.

Fatbike Polska Prosto Rowerem 2016 - Kielce Bike Expo

„Grubo” i „prosto” to słowa kluczowe pasujące jak ulał do roweru Marcina, który zrealizował dość kontrowersyjną wyprawę „Polska Prosto Rowerem”, pokonując nasz kraj… wzdłuż południka.

Fatbike bikepacking - Kielce Bike Expo

Moda na tłusty bikepacking była na targach mocno odczuwalna.

Trekking - Kielce Bike Expo

Ale dobrze ma się też trekking w bardziej klasycznych odmianach.

Topeak Ninja TC Mountain - Kielce Bike Expo

Jeśli jednak preferujesz zdecydowanie bardziej minimalistyczne podejście do bagażu, koszyk na bidon Topeak Ninja Mountain ze zintegrowanym multitoolem na pewno Ci się spodoba. W przeciwieństwie do oryginału Specializeda, zestaw narzędzi jest kompletny (jest m.in. skuwacz do łańcucha).

Fabric Cageless bottle - Kielce Bike Expo

Istotą minimalizmu jest jednak bidon Fabric, który zamiast do koszyka, wsuwa się na dwa małe bolce przykręcane do roweru. Idealne rozwiązanie, jeśli z bidonu korzystasz sporadycznie i nie chcesz, żeby koszyk szpecił Ci rower. W pełni zasługuje na określenie Enduro-Pro, które właśnie wymyśliłem.

Uvex Jakkyl HDE - Kielce Bike Expo

W kwestii produktów enduro-specific, Bellowi Super 2R wyrosła w tym roku spora konkurencja. Uvex Jakkyl HDE to główne zagrożenie – na żywo wygląda naprawdę nieźle.

Cratoni enduro - Kielce Bike Expo

Tego samego nie można powiedzieć o modelu Cratoni. Po pobieżnym obmacaniu, chyba nie mógłbym mu w 100% zaufać…

Catlike enduro - Kielce Bike Expo

Swój niezbyt urodziwy kask z odpinaną szczęką ma też Catlike.

Catlike testy - Kielce Bike Expo

Na ich stoisku można było zobaczyć, jak wyglądają kaski po testach laboratoryjnych. Trzeba przyznać, że tak publiczne pokazywanie totalnie zniszczonych produktów to odważne, wyróżniające się posunięcie.

Hutchinson - Kielce Bike Expo

Inne stoiska wyróżniały się znacznie mniej. Ostatecznie, oferta kilkudziesięciu podobnych do siebie opon nie są zbyt wdzięcznym produktem to prezentowania zmęczonej zwiedzaniem gawiedzi…

Continental - Kielce Bike Expo

Nic dziwnego, że niektórzy sięgnęli po argument ostateczny.

CST - Kielce Bike Expo


Na stoisku CST najbardziej zaciekawił mnie… jego rozmiar. Było dużo większe i ładniejsze od Maxxisa, który przecież jest marką premium tego samego producenta, w dodatku dużo bardziej popularną na naszym rynku. Tak mi się przynajmniej wydawało.

Chaoyang Cougar - Kielce Bike Expo

Ale CST bynajmniej nie była najbardziej egzotyczną marką oponiarską. Ciekawe, jak takie wynalazki spisują się w porównaniu do popularnych, sprawdzonych modeli? Mieszanka świeci się trochę niepokojąco… Ale cena czyni cuda, jak sądzę?

Chiny - Kielce Bike Expo

Niezbyt swojsko brzmiących stoisk było zresztą więcej. Niezależnie od tego, czy chcesz…

Haotu basket - Kielce Bike Expo

…zbudować brand sprzedający najlepsze koszyki na psa…

Koło 10" - Kielce Bike Expo

…wylansować nowy, lepszy rozmiar kół…

Apec Creative downhill carbon - Kielce Bike Expo

…czy podbić świat carbonowych zjazdówek, nie musisz wydawać fortuny na bilet do Chin, żeby znaleźć firmy gotowe do przybicia Twojego logo do swoich produktów.

POC - Kielce Bike Expo

Wróćmy jednak do „nieco” bardziej rozpoznawalnych i kolorowych marek.

Evoc - Kielce Bike Expo

Na stoisku Evoca – poza wspomnianymi już rowerami Arka Perina – można było obejrzeć i przymierzyć pełną ofertę plecaków…

Evoc Hip Pack Race 3l - Kielce Bike Expo

…chyba że akurat wolisz jeździć z nerką.

Camelbak - Kielce Bike Expo

Ten sam motyw…

Camelbak Palos LR - Kielce Bike Expo

…na stoisku Camelbaka…

Plecaki V8 - Kielce Bike Expo

…oraz V8.

Crankbrothers Mallet - Kielce Bike Expo

Dystrybucję V8 ogarnia 7Anna, podobnie jak Crankbrothers, który pokazał nowy model jednostronnych zatrzasków, z niemal pełnoprawną platformą po stronie płaskiej.

Colnago vintage - Kielce Bike Expo

Na targach było też kilka fajnych szosówek. Między innymi to piękne Colnago. Obok stał współczesny odpowiednik i mimo pięknych carbonowych kształtów i kosmicznej ceny, to właśnie na model widoczny na zdjęciu zdecydowanie chętniej bym wskoczył.

Napęd FSA - Kielce Bike Expo

Ups! Ponieważ strasznie się rozpisałem, pozostałe fajne szosówki… wyleciały z relacji ;) Czas znikać!


Podsumowanie

Czy warto wziąć urlop w środku tygodnia i jechać 2,5 godziny w jedną stronę, żeby pooglądać rowery? Warto!

Kielce Bike Expo

Kielce Bike Expo

Rozmiar i jakość przygotowania imprezy przerosły moje oczkiwania. W 8 godzin udało mi się pospiesznie przejść wszystkie hale i zamienić słowo z najbliższymi sercu firmami. Ledwo starczyło czasu na posiłek regeneracyjny.

Karczek i piwo - Kielce Bike Expo

Mimo, że wszelkie nowinki śledzę na bieżąco, zaskoczyło mnie też kilka produktów, jeszcze pachnących tajwańską fabryką.

Ale to nie premiery są najważniejsze na Kielce Bike Expo. Najważniejsza jest „swojskość” tej imprezy. Mimo nieobecności wielkich graczy (Specialized, Giant, Trek, Kellys…), targi dają badzo konkretny przekrój polskiego rynku. Są okazją nie tylko do pogadania z ludźmi, z którymi kontakt ma się zwykle tylko przez maila, ale też do uświadomienia sobie istnienia firm, o których nie miało się pojęcia: tak było w moim przypadku z dystrybutorem Marina, a dla wielu osób dużą niespodzianką był Whyte.

Kielce Bike Expo

Kielce Bike Expo

Najbardziej jednak cieszy, że w tym gronie, jak równy z równym, walczą polskie marki: zaraz po wejściu na halę widać, że pierwsze skrzypce gra Kross, ale nowa oferta Dartmoora czy NS Bikes przyciągnęła co najmniej tyle samo uwagi. Z kolei stoisko HCC/Antidote/Beastie Bikes stało się nieoficjalną jaskinią uzależnionych od bikepornu.

W przyszłym roku znowu więc zostawię swoje odciski palców na rowerach wystawionych na Kielce Bike Expo. Ale tym razem zarezerwuję sobie na to dwa dni!

Kielce Bike Expo


Podobał Ci się ten wpis? Uważasz, że 1Enduro jest spoko? Pamiętaj, żeby zagłosować w plebiscycie Enduro Award 2016! :)


Zobacz też powiązane artykuły:

 

  1. Za mało enduro w 1enduro.

    1. Niestety nowych/ciekawych rowerów enduro było ile było…

  2. bieda na tych targach że aż dupę ściska

    jakby nie to że byłem w delegacji to bym powiedział dzień stracony :D

    1. Jak widać, wszystko zależy od punktu widzenia ;)

    2. Też byłem służbowo, jechałem do Kielc dwa razy dłużej niż Wooyek i nie uważam tego dnia za stracony. Do tego spotkałem kolegów z forum, kolegów z innych sklepów, kolegów dystrybutorów i jednego kolegę organizatora najbliższych zawodów w Baligrodzie, których z tego miejsca serdecznie pozdrawiam :)

  3. Trochę mam już dość czytania o fatbajkach i plus sajzach…

    1. Czyli czas przestać czytać, a zacząć jeździć ;)

  4. Zgodzę się z opinią dotyczącą grubasów i plusiaków.

  5. Marin Pine Mountain, łza się w oku kręci. Mój pierwszy poważny góral, rocznik chyba 1996, rurki Tange i czasy, kiedy na Skrzycznem jeszcze rosły drzewa. W sumie chyba dopiero 2 lata temu poszedł dalej w świat. A myślałem, że to se ne vrati.

    1. Musisz przyznać, że nowa wersja fajnie nawiązuje do tych klasycznych, stalowych modeli. Też mam do Marina sentyment, bo jak zaczynałem jeździć, ta marka była w Polsce całkiem mocna.

      1. Zwłaszcza jak się mieszkało w Krakowie – Bikershopy to były chyba pierwsze sklepy z prawdziwego zdarzenia.

  6. To samo, ciągle plus, fatbike, plus, fatbike…

  7. Wow to po cenach Krossa miła odmiana. Chyba będę wybierać między Primalem+ a Djambo – ten tańszy Django jest w kolorach jak dla mnie :o

  8. O kurde !!! Gratuluję zakupu Whyte i czekam z niecierpliwością na testy !!! A swoją drogą nadal nie wiem, co stało się ze Strivem… Ktoś mnie oświeci ? Masz go nadal ? :P

    1. Strive poszedł w dobre ręce rok temu – nie było sensu (i miejsca :P) go trzymać, mając na cały sezon testowego Moona.

  9. Jaki widel w tym djambo, bo przy tej cenie to raczej nie Yari, tylko siakiś sektor?

    Ps. za mało plusów n 1enduro!! :)

    1. W Djambo 1 jest Rock Shox Recon Silver RL.

      1. No to w takim razie – jednak GRIST 2.0:) (wygląda zajebiście!), chociaz ten laczek 3,0 na 45 mm trochę mnie onieśmiela – wolałbym jakiś lżejszy set.

      2. Zastanawiam się czy w plusach ma to jakieś większe znaczenie – w tym sensie, że wystarczy jakiś względnie sensowny powietrzny amor bo i tak większość roboty opony robią ?

        1. No nie do końca , opona nie ma tłumienia, do tego masz niskie ciśnienie – wolę w tej sytuacji mieć dobry tłumik i koło w sztywnych goleniach 35 mm niz 32 mm.

        2. Trochę tak – czułość na małe nierówności i trakcję na nich załatwia opona. Ale sztywność i tłumienie to już inna historia.

          1. Co nie zmienia faktu, że wyjściowa cena Krossa jest z dupy. Zaczynam mieć głupie pomysły typu, kupi sie Djambo i wymieni wideł jak się Auron na boost-cie pojawi, albo weźmie sie Primala z Revelationem (i cały misterny plan goleni 35mm w pizdu).

  10. No i mam zgrzyt…
    Teraz nie wiem czy składać rower w budżecie 5.000 zł na (starej) ramie Primal 29 i 140 mm Auronie
    czy
    brać tego tłentynejnera w ukraińskich barwach.

    1. Ja bym brał Ukraińca, bo ma nową ramę z dużo lepszą geometrią od starego Primala 29. Boost też na pewno nie zaszkodzi przy 29″…

      Za różnicę w cenie możesz zrobić upgrade amora albo dorzucić sztycę regulowaną.

      Lub brać od razu Primala Plus i nie bawić się w półśrodki ;)

      1. Nie chcę PLUSa tylko Duże Koło.

        Woojek, jak masz jakiegoś znajomego u Dartmoorze, to weź im podpowiedz, że w gamie ram 29 brakuje jednego (najważniejszego) malowania – czarnego. Nie mylić z Miami Vice.

        1. A czy to aż takie istotne…?

  11. Nie było żadnych ciekawych sztyc regulowanych?

    1. Były, np. nowa RST. Ale wszystko już opisywałem w poprzednich Showtime’ach ;)

  12. Jak wygląda polityka rabatowa Whyte’a? Można w ogóle liczyć na upust?

    1. To chyba będzie odpowiedniejsze miejsce na takie pytania: info@whyte.pl

  13. Co to za widelec jest w trekingowym specu bo chyba nie fox z v-rekami.
    Bardziej od plusów zaciekawiła mnie owalna zębatka 22 HCC. Wjeżdzałem po ścianie, będę wjeżdżał po suficie.

  14. To żarcie na zdjęciu wygląda jak gówno…..

    1. Jeśli Tobie karkówka wygląda jak gówno, to ja nie wnikam, co kładziesz na grilla.

  15. Odnośnie Djambo nie wiesz czy dorzucili rozmiar XL ?

    1. Nie, ale L-ka ma teraz reach 460 mm, więc jak na hardtaila całkiem nieźle (w sagu będzie więcej).

      1. Tyle, że 19,5 to tak na dla osoby max 190cm :) Marudzę, ale życie mnie nauczyło stosowania pewnej zasady: min. insert + 2/3cm dla świętego spokoju.

  16. Nie wiem ile czasu już szukałem ramy ze skokiem 130 do scieżkowego 29era w sensownej cenie i dostępności. Bluebird wydaje się idealny. Nie orientujesz się przypadkiem jaka ma być cena samej ramy?
    Przy Blackbirdzie była taka informacja, więc może wiesz ;)

    1. Ni ma i nie bedzie.

    2. Michu 36, masz słabe informacje :P

      Mariusz – cena ramy Bluebirda to 2299 zł bez dampera. Z Monarchem RL była wywieszona cena 2899 zł, ale to raczej błąd (=> 3899 zł).

      1. Podziękował. Cena 2300 jak za nową ramę bez dampera rzeczywiście wygląda jak „pomyłka w dziale sprzedaży”… chyba się skuszę :D
        Pozostaje tylko dobrać rozmiar pod 180 centów. Patrząc na rozmiarówkę Dartmoora myślę, że albo medium albo long. Najlepiej byłoby się przymierzyć, ale obawiam się, że zanim by mi ta przymiarka wyszła, to wszystkie Bluebirdy już się sprzedadzą :\
        Co myślisz Michał, czekać i mierzyć czy w ciemno uderzać do Mbike’a po jakiś konkretny rozmiar?

        1. Tej decyzji niestety nie podejmę za Ciebie ;)

  17. Michał, ja mam takie pytanie, cy myślisz,że ns djumbo przy zredukowanej szerokości obręczy na 29 mm byłby w stanie przyjąć opony np 2.25″ ?
    Szukam z kumplem jakiegoś fajnego sztywniaka i stwierdziliśmy, że byłoby ciekawie móc mieć plusa, ale czasem przerzucić się na zwykłe opony, bez zmiany kół.
    Pozdrawiam

    1. Z punktu widzenia szerokości obręczy – tak, na pewno.

      Jedynie obawiałbym się wysokości suportu. Nowy model ma BB drop -45 mm. Na zwykłych oponach oznacza to – jeśli dobrze liczę – suport ok. 305-310 mm od ziemi. To jest już bardzo nisko, ale jeszcze nie ZA nisko, więc powinno się udać.

  18. Michał,
    Jak byś ocenił nowy model Rometa Mustang Trail jest to takie w katalogu połączenie xc/trail pod kątem całkowitego amatora lubiącego zabrać rower na przygotowana ścieżkę typu Twister , Stary Zielony raz przejechany i to zdecydowanie jeszcze nie ten etap wtajemniczenia. Na ta chwile jeżdżę Merida Big Seven i zdecydowanie jej geometria niedomaga podczas jazdy w dół a ten Romet ma zdecydowanie ciekawszą geometrie i w mojej ocenie nie najgorszy osprzęt. Nie jest to NS, Dart a tym bardziej Spec ;) ale od czegoś trzeba zacząć. ps testowałem Krossa Dust 3.0 fajny rower ale momentami dość przerażający daje kopa w każdym zakręcie tak jak go opisywałeś stąd pomysł na coś spokojniejszego ;) i jeszcze jedno to Twój blog sprawił, że zabrałem rower w góry i za to już wielkie dzięki :) tak dalej :)

    1. Ten Mustang Trail wygląda całkiem ciekawie dla kogoś, kto w 90% jeździ XC, a od czasu do czasu ma jakiś singlowy odchył. Szkoda jednak, że nie ma kół 29″, jakoś bardziej by mi pasowały… choć z drugiej strony, od tego jest Jig w ofercie. I to jego raczej bym wybrał :)

  19. Romet to szajs, jest tyle zajefajnych rowerów ,a kolega chce Rometa?

    1. Co z nimi dokładnie nie tak?

      1. Też bym chętnie dowiedział co dokładniej im dolega bo ocena może zniechęcić do zakupu czy wynika ona z własnych doświadczeń ważne jednak żeby nie były to komunijne doświadczenia rocznik 81 ;)

  20. Michał czy ten podstawowy Dartmoor Primal 27,5 to fajna opcja dla początkującego wybierającego się na Twistera, nie chce inwestować na start 5 tysi w rower a pewnie bliżej trójki będzie do wyhaczenia po negocjacjach :) w tej cenie może jest coś ciekawszego chodzi o nowy rower dzięki za jakiekolwiek info ;)

    1. Filip, jeśli masz na myśli ten:
      http://velo.pl/rowery/gorskie-sztywne/trail-275/dartmoor/primal-275-2017
      …to myślę, że to niezła opcja. Trochę tylko razi amortyzator z ośką 9 mm, ale reszta wygląda solidnie, dużo lepiej niż zeszłoroczny Primal Basic.

      Wydaje mi się, że o konkurenta w tej cenie będzie trudno, ale jest teraz trochę wyprzedaży, więc na pewno warto poszukać – najlepiej zaczynając od rowerów z zestawienia:
      http://www.1enduro.pl/hardtaile-enduro-6000-zl-prezentacja-modeli-2016/

      1. Dzięki Michał z tego zestawienia wpadł mi oko Kross Dust 2.0 do wzięcia za 4200 sporo więcej ale może warto :) tylko ciężko go gdzieś zobaczyć zamawiać trzeba w ciemno bo na stanie jedynie na zamówienie w pobliskim mi sklepie :( dziś byłem pytać po lekturze artykułu w pracy ;)przy wzroscie 179cm celowac w rozmiar „L” gdybym tak musiał zamawiać ?

        1. Dobre znalezisko, na Duście zrobiłem wszystkie swoje Personal Recordy na Twisterze i Singlu pod Smrkem :)

          Tak, L-ka powinna być idealna. Ew. na wszelki wypadek zweryfikuj zgodnie z tym poradnikiem: http://www.1enduro.pl/wybrac-rozmiar-ramy/

  21. „L” wychodzi na ten rozmiar :) jest jeszcze fajny Romet Jig ale pewnie z jego dostępnością w sklepie będzie problem tu bym celował w „M”-ke nigdy na 29 nie jeździłem na 27,5 miałem już okazje dodam ze zależy mi na przedniej przerzutce ze względu na początki w górach :)stad takie wybory większość nowych modeli celuje w 1×10 lub 1×11 mam do nich jeszcze obawy co do łydki :)

  22. Przy swoim wzroście jaki rozmiar Dusta miałeś okazje testować ?

    1. 170 cm – rozmiar M (jestem na dolnej granicy).

  23. No to myślę, że „L” będzie idealna sprzedawca ma mi jeszcze potwierdzić dostępność bo już nowe modele wchodzą a w tej cenie nowy to jest Dust 1.0 co już chyba nie jest tak dobra ofertą ;)tego Jiga przemilczałeś znaczy Dust bardziej godny polecenia :) ?

    1. Dust 1.0 2017 to w zasadzie Dust 2.0 2016. Jakby były w tej samej cenie, to może nawet lepiej 2017…? Ma gorszą korbę, ale za to ciut szersze obręcze i ze względu na rocznik mniej straci na wartości.

      Jig wygląda bardzo apetycznie, ale jakoś brakuje mi w nim charakteru… Może jakbym pojeździł, to bym zmienił zdanie. Tak czy siak – na flow-traile jednak koła 27,5″ są lepsze :)

  24. Z tymi wyborami nigdy nie jest łatwo a co do obręczy na starcie myślę je wymienić na model ale wtb stp i29 te które toczą sie w Dust 3.0 mam plan obdzwonić sklepy w Bielsku czy maja te rowery fizycznie bo jeśli nie tam to gdzie i wybrać na miejscu ;) dzięki za podjęcie dyskusji pada na Dusta model jeszcze do rozważenia odnośnie oferty handlowej w sklepie :) na sztyce coś też trzeba uskubać :)

  25. Michał Kross Dust 2.0 2016 zamówiony czekam na telefon, że rower jest do odbioru dzięki za wsparcie w podejściu do tematu wyboru modelu.

  26. Cześć, wiesz może jakie zmiany zaszły w geometrii NS Eccentrica cromo? Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam :)

    1. Niestety nie :( Ale oferta już się pojawiła na WWW, więc geometrię też powinni lada moment opublikować.

      1. Szkoda :( Jeszcze Cię tak lekko podpytam co sądzisz o ht-ach od ns-a, są warte swojej ceny? Bo od Dartmoora będzie dosyć solidna konkurencja. Wydaje mi się, że najwyższy Djambo mogłby mieć lepszego amora, a jeśli chodzi o cromo to nie mogę być obiektywny bo ten rower zawsze mi się podobał, ale z chęcią też usłyszę Twoją opinię :)

        1. Sam rok temu kupiłem Djambo, więc powiedziałbym, że są warte swojej ceny ;) Na 2017 oferta jest jeszcze ciekawsza, o czym pisałem wyżej w artykule.

          Dartmoor też przygotował świetną ofertę. Do tej pory NS miał mocną przewagę w postaci geometrii, ale na 2017 Dartmoor nadgonił. W najbliższym czasie będę testował nowego Primala Pro, to zobaczymy jakie są różnice na szlaku :)

          1. To czekamy na test ;) Btw na stronie 7anny są już zaktualizowane geo rowerów ns-a.

Dodaj komentarz do tekstu Showtime: Kielce Bike Expo 2016

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Showtime: Interbike 2016

Showtime, Sprzęt / 

Ale jak to? Wszyscy piszą o Kielcach, a tu… Las Vegas? Spokojnie – będą i Kielce (w czwartek)! A póki co, zaległa wycieczka po stoiskach Interbike 2016.

Interbike to największe targi rowerowe po tej bardziej uzbrojonej stronie Atlantyku. Już w zeszłorocznym podsumowaniu wspominałem, że nie są one zbyt ciekawe z punktu widzenia rzeczy, które mógłbyś chcieć kupić. Jednak nie znaczy to, że nie są w ogóle ciekawe.

Oto subiektywny przegląd najciekawszych zjawisk z targów Interbike 2016.


s1600_alchemy_arktos

Zeszłoroczną galerię z Interbike otworzył Alchemy Arktos – butikowy rower ręcznie produkowany w USA i sprzedawany za milion piniendzy ludziom, którzy nie będą na nim jeździć. Okazuje się, że Amerykanie nie są aż tak bogaci – Alchemy wprowadza więc tańszą alternatywę: model produkowany na Dalekim Wschodzie. Swoją drogą, w nowej kolorystyce inspiracja Yeti jest jeszcze bardziej ewidentna… / Fot. VitalMTB

s1600_ellsworth2_1

Kolejny rower, którego w Europie nikt pewnie nie kupi: Ellsworth Rogue 40, czyli trailbike o skoku 140 mm sprzeciwiający się modzie na koła 29/27+. / Fot. VitalMTB

Współczesnym trendom zdecydowanie nie opiera się RST Wildcat. Mocno nowofalowy rower, biorąc pod uwagę zestawienie skoku ramy 123 mm z amortyzatorem 150 mm i Minionami 3.0". / Fot. Pinkbike

Współczesnym trendom zdecydowanie nie opiera się RSD Wildcat. Mocno nowofalowy rower, biorąc pod uwagę zestawienie skoku ramy 123 mm z amortyzatorem 150 mm i Minionami 3.0″. / Fot. Pinkbike

Nowego "plusiaka" ma też w ofercie GT (Pantera).W tym roku mamy prawdziwy wysyp progresywnych hardtaili na szerokich oponach. To dobra wiadomość dla osób chcących jeździć po górach, ale nie posiadających budżetu o równowartości PKB środkowoafrykańskiej republiki. / Fot. VitalMTB

Nowego „plusiaka” ma też w ofercie GT (Pantera).W tym roku mamy prawdziwy wysyp progresywnych hardtaili na szerokich oponach. To dobra wiadomość dla osób chcących jeździć po górach, ale nie posiadających budżetu o równowartości PKB środkowoafrykańskiej republiki. / Fot. VitalMTB

Zazwyczaj mówiąc o jakimś komponencie rowerowym, że jest "drewniany", nie mam na myśli najwyższych komplementów. Właściciel firmy Renovo najwyraźniej ma inne zdanie na ten temat. / Fot. VitalMTB

Zazwyczaj mówiąc o jakimś komponencie rowerowym, że jest „drewniany”, nie mam na myśli najwyższych komplementów. Właściciel firmy Renovo najwyraźniej ma inne zdanie na ten temat. / Fot. VitalMTB

Z całą pewnością "drewniany" nie będzie poprawiony damper Push Elevensix. Jest to jeden z nielicznych damperów sprężynowych polecanych do ram zaprojektowanych z myślą o modelach powietrznych. / Fot. NSMB

Z całą pewnością „drewniany” nie będzie poprawiony damper Push Elevensix. Jest to jeden z nielicznych damperów sprężynowych polecanych do ram zaprojektowanych z myślą o modelach powietrznych. / Fot. NSMB

Uwaga! Publicznie deklaruję, że kiedyś będę miał rower ze skrzynią biegów. To rozwiązanie jest po prostu lepsze. Może jeszcze nie teraz lepsze, ale... lepsze. Nowy model Piniona przybliża nas do momentu, w którym będzie można normalnie kupić rower bez dyndającej z tyłu przerzutki. Ograniczenie liczby biegów do 12 i uruchomienie produkcji korpusów odlewanych z magnezu pozwoliło znacznie zwiększyć wydajność produkcji i tym samym ograniczyć jej koszty. Podobno za rok kilku producentów ma pokazać rowery seryjnie wyposażone w Piniona C1.12. / Fot. Pinkbike

Uwaga! Publicznie deklaruję, że kiedyś będę miał rower ze skrzynią biegów. To rozwiązanie jest po prostu lepsze. Może jeszcze nie teraz lepsze, ale… lepsze. Nowy model Piniona przybliża nas do momentu, w którym będzie można normalnie kupić rower bez dyndającej z tyłu przerzutki. Ograniczenie liczby biegów do 12 i uruchomienie produkcji korpusów odlewanych z magnezu pozwoliło znacznie zwiększyć wydajność produkcji i tym samym ograniczyć jej koszty. Podobno za rok kilku producentów ma pokazać rowery seryjnie wyposażone w Piniona C1.12. / Fot. Pinkbike

Póki co, zostańmy przy klasycznych przerzutkach. X-Shifter to wihajster pozwalający sterować nimi bezprzewodowo. To znaczy nie do końca - linki trafiają do przerzutek zupełnie normalnie, ale za sznurki pociąga silnik elektryczny. Sygnały trafiają do niego z pozbawionej kabli manetki. Co ciekawe, system potrafi obsługiwać dwie przerzutki jedną manetką - podobnie jak Shimano Di2. Nie aż tak głupie, jak mogłoby się wydawać... / Fot. VitalMTB

Póki co, zostańmy przy klasycznych przerzutkach. X-Shifter to wihajster pozwalający sterować nimi bezprzewodowo. To znaczy nie do końca – linki trafiają do przerzutek zupełnie normalnie, ale za sznurki pociąga silnik elektryczny. Sygnały trafiają do niego z pozbawionej kabli manetki. Co ciekawe, system potrafi obsługiwać dwie przerzutki jedną manetką – podobnie jak Shimano Di2. Nie aż tak głupie, jak mogłoby się wydawać… / Fot. VitalMTB

Jeśli nawet jedna manetka przerasta Twoje możliwości poznawcze, możesz zdecydować się na system ProShift, który obsłuży elektryczne napędy (SRAM eTAP, Shimano Di2) bez Twojego udziału. Biegi zmieniają się automatycznie na podstawie danych z czujników prędkości, kadencji i pulsu. Nie od dziś wiadomo, że Amerykanie mają problem z manualną zmianą biegów... ale żeby w rowerze? / Fot. Pinkbike

Jeśli nawet jedna manetka przerasta Twoje możliwości poznawcze, możesz zdecydować się na system ProShift, który obsłuży elektryczne napędy (SRAM eTAP, Shimano Di2) bez Twojego udziału. Biegi zmieniają się automatycznie na podstawie danych z czujników prędkości, kadencji i pulsu. Nie od dziś wiadomo, że Amerykanie mają problem z manualną zmianą biegów… ale żeby w rowerze? / Fot. Pinkbike

To jest oficjalnie najbardziej designerski produkt targów. A na serio, tak urzekająco/rozczulająco wygląda prototyp miernika mocy... hamowania. Docelowo ma być (dużo) mniejszy i dostarczać zawodnikom danych pozwalających jeździć szybciej, dzięki hamowaniu w odpowiednich momentach, z odpowiednią siłą. Wstępne wnioski nie są zbyt odkrywcze: zdecydowane, mocne dohamowania są efektywniejsze od ciągłego zsuwania się na zaciśniętych klamkach. / Fot. Pinkbike

To jest oficjalnie najbardziej designerski produkt targów. A na serio, tak urzekająco/rozczulająco wygląda prototyp miernika mocy… hamowania. Docelowo ma być (dużo) mniejszy i dostarczać zawodnikom danych pozwalających jeździć szybciej, dzięki hamowaniu w odpowiednich momentach, z odpowiednią siłą. Wstępne wnioski nie są zbyt odkrywcze: zdecydowane, mocne dohamowania są efektywniejsze od ciągłego zsuwania się na zaciśniętych klamkach. / Fot. Pinkbike (polecam kliknąć i zobaczyć, jak wygląda „manetka” :)

Kończąc temat elektroniki, warto wspomnieć o premierze nowych kamer GoPro Hero 5. Od razu w zestawie z dronem Karma. I z gimbalem. Całość jest o tyle sprytna, że gimbala można kupić i używać osobno, co pozwoli zmniejszyć o 68% ilość wymiotów przy oglądaniu nagrań. Jest jeszcze drugi powód, dla którego premiery GoPro zawsze przyciągają moją uwagę, mimo że nic nie nagrywam: świetny film reklamowy (tak, są rowery). / Fot. Pinkbike

Kończąc temat elektroniki, warto wspomnieć o premierze nowych kamer GoPro Hero 5. Od razu w zestawie z dronem Karma. I z gimbalem. Całość jest o tyle sprytna, że gimbala można kupić i używać osobno, co pozwoli zmniejszyć o 68% ilość wymiotów przy oglądaniu nagrań. Jest jeszcze drugi powód, dla którego premiery GoPro zawsze przyciągają moją uwagę, mimo że nic nie nagrywam: świetny film reklamowy (tak, są rowery). / Fot. Pinkbike

Zostawmy jednak prąd i wróćmy do teraźniejszości. A nawet do przeszłości, bo nowe korby Rotora mają możliwość stosowania wymiennych osi, do których ramiona korby są montowane na wielowypuście. Tak oto rozwiązanie z przeszłości pozwala zabezpieczyć się przed nowymi standardami czyhającymi na nas w przyszłości. Swoją drogą, nie wiem co sądzić o tych gumowych osłonach. Niby praktyczne, ale... / Fot. VitalMTB

Zostawmy prąd i wróćmy do teraźniejszości. A nawet do przeszłości, bo nowe korby Rotora mają możliwość stosowania wymiennych osi, do których ramiona korby są montowane na wielowypuście. Tak oto rozwiązanie z przeszłości pozwala zabezpieczyć się przed nowymi standardami czyhającymi na nas w przyszłości. Swoją drogą, nie wiem co sądzić o tych gumowych osłonach. Niby praktyczne, ale… / Fot. VitalMTB

Jeśli jednak pomysł osłonek Ci się spodobał, Bopworx ma dla coś Ciebie. Poszczególne elementy można kupić osobno, zależnie od tego jak bardzo sci-fi ma być Twój rower spakowany w torbę. / Fot. Pinkbike

Jeśli jednak pomysł osłonek Ci się spodobał, Bopworx ma dla coś Ciebie. Poszczególne elementy można kupić osobno, zależnie od tego jak bardzo sci-fi ma być Twój rower spakowany w torbę. / Fot. Pinkbike

W podobnym klimacie jest nowe siodło Tioga Spyder Stratum. Trochę wygodniejsze od oryginalnego modelu dzięki zastosowaniu gumowych poduszek. Wygląda niezmiennie dobrze. / Fot. Cyclingtips

W podobnym klimacie jest nowe siodło Tioga Spyder Stratum. Trochę wygodniejsze od oryginalnego modelu dzięki zastosowaniu gumowych poduszek. Wygląda niezmiennie dobrze. / Fot. Cyclingtips

Idealny kandydat do takiego siodła to Argon 18 - concept-bike, którego najciekawszym elementem są zintegrowane hamulce. Trzeba przyznać, że to prawdziwie nieszablonowe podejście - czegoś takiego nie widziałem nawet w F1 czy Moto GP. / Fot. VitalMTB

Idealny kandydat do takiego siodła to Argon 18 – concept-bike, którego najciekawszym elementem są zintegrowane hamulce. Czegoś takiego nie widziałem nawet w F1 czy Moto GP. / Fot. VitalMTB

Dużo bardziej swojsko - zwłaszcza dla kolarzy górskich - wygląda nowa szosówka (?) Masi. Takich tworów z pogranicza MTB i szosy robi się coraz więcej, podobnie jak nazw określających to zjawisko. / Fot. Cyclingtips

Dużo bardziej swojsko – zwłaszcza dla kolarzy górskich – wygląda nowa szosówka (?) Masi. Takich tworów z pogranicza MTB i szosy robi się coraz więcej, podobnie jak nazw określających to zjawisko. / Fot. Cyclingtips

Za trendem nadążą WTB, oferując obręcze o szerokości wewnętrznej 25 mm (tak, do rowerów z barankiem!) i opony 45c (ok. 1.8"). Czy to już MTB, czy jeszcze nie? / Fot. Cyclingtips

Za trendem nadążą WTB, oferując obręcze o szerokości wewnętrznej 25 mm (tak, do rowerów z barankiem!) i opony 45c (ok. 1.8″). Czy to już 29er, czy jeszcze 700c? / Fot. Cyclingtips

Do szerokich obręczy dojrzał też w końcu DT Swiss - najpopularniejsze modele urosły o ok. 5 mm, ale są też sporo szersze sztuki przeznaczone do plusów. / Fot. VitalMTB

Do szerokich obręczy dojrzał też w końcu DT Swiss – najpopularniejsze modele urosły o ok. 5 mm, ale są też sporo szersze sztuki przeznaczone do plusów. / Fot. VitalMTB

Plusy to dla Ciebie ciut za dużo? O oponach 2.6" mówi się od dawna, choć tak naprawdę mało kto widział je na oczy. Na Interbike swój model (Forekaster) pokazał Maxxis. / Fot. VitalMTB

Plusy to dla Ciebie ciut za dużo? O oponach 2.6″ mówi się od dawna, choć tak naprawdę mało kto widział je na oczy. Na Interbike swój model (Forekaster) pokazał Maxxis. / Fot. VitalMTB

Swoje ćwierć-faty ma też Schwalbe: do wyboru zaktualizowany Smart Sam oraz Nobby Nic, czyli kandydat na najpopularniejszy bieżnik dekady. / Fot. VitalMTB

Swoje ćwierć-faty ma też Schwalbe: do wyboru zaktualizowany Smart Sam oraz Nobby Nic, czyli kandydat na najpopularniejszy bieżnik dekady. / Fot. VitalMTB

Ten niepozorny czarny orzeszek Kali's może być nośnikiem bardzo istotnej innowacji. Standardową piankę EPS zastąpiła pianka akrylowa, która potrafi - do pewnego stopnia - sama się naprawiać. Dzięki temu kask może przetrwać kilka solidnych gleb - klasyczny model powinien trafić do kosza już po pierwszej. / Fot. Pinkbike

Ten niepozorny czarny orzeszek Kali’s może być nośnikiem bardzo istotnej innowacji. Standardową piankę EPS zastąpiła pianka akrylowa, która potrafi – do pewnego stopnia – sama się naprawiać. Dzięki temu kask może przetrwać kilka solidnych gleb – klasyczny model powinien trafić do kosza już po pierwszej. / Fot. Pinkbike

"- Mogę wsadzić Ci do plecaka swój bidon? - W dupę se wsadź!". Niemożliwe stało się możliwe. / Fot. Pinkbike

„- Mogę wsadzić Ci do plecaka swój bidon? – W dupę se wsadź!”. Niemożliwe stało się możliwe. / Fot. Pinkbike

Osobiście wolałbym skorzystać z koszyka na bidon, np. takiego jak Syncros Matchbox. Modele pozwalające "podpiąć" najbardziej niezbędne narzędzia, ma też w ofercie Topeak i oczywiście Specialized, który wymyślił to jako pierwszy. / Fot. MTBR

Osobiście wolałbym skorzystać z koszyka na bidon, np. takiego jak Syncros Matchbox. Modele pozwalające „podpiąć” najbardziej niezbędne narzędzia, ma też w ofercie Topeak i oczywiście Specialized, który wymyślił to jako pierwszy. / Fot. MTBR

Kolejny produkt rozwiązujący problem pierwszego świata. Jeśli jesteś jedną z 7 miliardów osób, którym trzeszczy pressfit, kup miski suportu Enduro, skręcane z dwóch połówek wewnątrz ramy. / Fot. VitalMTB

Kolejny produkt rozwiązujący problem pierwszego świata. Jeśli jesteś jedną z 7 miliardów osób, którym trzeszczy pressfit, kup miski suportu Enduro, skręcane z dwóch połówek wewnątrz ramy. / Fot. VitalMTB

Sztyce regulowane się psują - nagminne zapowietrzanie się części przeznaczonej wyłącznie na olej to fakt. Rozwiązanie w BikeYoke Revive jest dość specyficzne, bo nie ma na celu wyeliminowania tego problemu. Umożliwia za to samodzielne odpowietrzenie sztycy - nawet na szlaku. W przeciwieństwie do wielu nowych mykmyków, tłumik Revive jest też w pełni rozbieralny. Cóż, jeśli nie da się wyprodukować bezawaryjnego mechanizmu, to lepsze to niż nic... / Fot. Bikerumor

Sztyce regulowane się psują – nagminne mieszanie się powietrza z olejem to fakt. Rozwiązanie w BikeYoke Revive jest dość specyficzne, bo nie ma na celu wyeliminowania tego problemu. Umożliwia za to samodzielne, błyskawiczne odpowietrzenie sztycy – nawet na szlaku. W przeciwieństwie do wielu nowych mykmyków, tłumik Revive jest też w pełni rozbieralny. Cóż, jeśli nie da się wyprodukować bezawaryjnego mechanizmu, to lepsze to niż nic… / Fot. Bikerumor

Również Thomson w drugiej generacji swojej sztycy postawił na możliwość serwisu przez użytkownika. Do tej pory, fabrycznie zamknięty tłumik trzeba było odesłać do ich siedziby na drugim końcu świata. Wygląda na to, że było to konieczne w większej liczbie przypadków, niżby sobie tego życzyli tamtejsi serwisanci... / Fot. VitalMTB

Również Thomson w drugiej generacji swojej sztycy postawił na możliwość serwisu przez użytkownika. Do tej pory, fabrycznie zamknięty tłumik trzeba było odesłać do ich siedziby na drugim końcu świata. Wygląda na to, że było to konieczne w większej liczbie przypadków, niżby sobie tego życzyli tamtejsi serwisanci… / Fot. VitalMTB

Nietypowe rozwiązanie pokazał też RST - tłok ich sztycy ma wewnątrz kwadratowy profil i opiera się na łożyskach igiełkowych - dokładnie tak, jak w Lefty'm. Dzięki temu połączenie ma być sztywne i pozbawione luzów. / Fot. VitalMTB

Nietypowe rozwiązanie pokazał też RST – tłok ich sztycy ma wewnątrz kwadratowy profil i opiera się na łożyskach igiełkowych – dokładnie tak, jak w Lefty’m. Dzięki temu połączenie ma być sztywne i pozbawione luzów. / Fot. VitalMTB

Krok wstecz - na prośbę klientów - zrobił 9point8, czyli producent prawdopodobnie najbardziej bezproblemowej sztycy regulowanej na rynku. Nowy Fall Line X ma zewnętrznie doprowadzony przewód. Przy okazji pozwoliło to na wyprodukowanie modelu o średnicy 27,2 mm. / Fot. VitalMTB

Krok wstecz – na prośbę klientów – zrobił 9point8, czyli producent prawdopodobnie najbardziej bezproblemowej sztycy regulowanej na rynku. Nowy Fall Line X ma zewnętrznie doprowadzony przewód. Przy okazji pozwoliło to na wyprodukowanie modelu o średnicy 27,2 mm. / Fot. VitalMTB

Dla miłośników klasycznych sztyc i za krótkich ram, prawdziwym szokiem będzie nowy Thomson z setbackiem - koniec z kultową "złamaną" rurą! Nowy model wygląda... zwyczajnie. / Fot. Bikerumor

Dla miłośników klasycznych sztyc i za krótkich ram, prawdziwym szokiem będzie nowy Thomson z setbackiem – koniec z kultową „złamaną” rurą! Nowy model wygląda… zwyczajnie. / Fot. Bikerumor

Thomson poszedł do przodu, za to TOGS wraca do czasów, kiedy obowiązkowym wyposażeniem roweru MTB były rogi. Żeby się zbytnio nie ośmieszyć, nieco zmodyfikowali dawne rozwiązanie, tym razem montując "rożki" wewnątrz gripów, tak żeby można było na nich oprzeć... kciuki. Mind blown! / Fot. MTBR

Thomson poszedł do przodu, za to TOGS wraca do czasów, kiedy obowiązkowym wyposażeniem roweru MTB były rogi. Żeby się zbytnio nie ośmieszyć, nieco zmodyfikowali dawne rozwiązanie, tym razem montując „rożki” wewnątrz gripów, tak żeby można było na nich oprzeć… kciuki. Mind blown! / Fot. MTBR

Podobne odczucia - tylko na większą skalę - budzi elektryczny fatbike na ramie z carbonowej zjazdówki. Brakuje tylko rekina-giganta żonglującego płonącymi deskami surfingowymi. / Fot. Vital MTB

Podobne odczucia – tylko na większą skalę – budzi elektryczny fatbike na ramie z carbonowej zjazdówki. Brakuje tylko rekina-giganta żonglującego płonącymi deskami surfingowymi. / Fot. VitalMTB


Podsumowanie

VitalMTB (skąd pochodzi duża część zdjęć – zachęcam do odwiedzenia, jeśli chcesz zobaczyć wszystkie nowości) dzieli swoje galerie z targów na kategorie. W przypadku Interbike 2016, liczba zaprezentowanych w nich produktów prezentuje się następująco:

  • rowery DH: 4
  • rowery trail/enduro: 16
  • ochraniacze i ubrania: 31
  • dla kobiet: 38
  • części: 46
  • kategoria „what the fuck”: 64

Te statystyki dobrze podsumowują Interbike 2016: zdecydowanie więcej dziwactw i absurdów, niż istotnych premier. Te miały miejsce albo na ledwo zakończonym Eurobike, albo (częściej) na oddzielnych, bardziej kameralnych prezentacjach poszczególnych producentów. Taką drogę wybrał między innymi Giant, Specialized, Trek, Yeti, Intense i Santa Cruz. Czyli z punktu widzenia amerykańskiego rynku MTB: wszyscy.

Nie mówmy jednak o tym, czego nie było, a o tym co było, jest i… będzie. Spośród wszystkich nowinek trudno wyłowić jakąś wyraźną zmianę kierunku. Tłuszcz (fatbike) dalej ustępuje miejsca produktom nieco bardziej lekkostrawnym (plusom i pół-plusom 2.6″), a oferta e-bike’ów ciągle rośnie jak na drożdżach, nadziewana całą resztą elektronicznych gadżetów. Całość posypana dużą szczyptą nowych sztyc regulowanych, których projektanci powoli chyba zaczynają dojrzewać do stworzenia produktu, który robi jedną prostą rzecz: nie psuje się.

Zatem rewolucja 2017 odwołana. Interbike to już ostatnie w sezonie duże targi zagraniczne. Do opisania zostały tylko targi Kielce Bike Expo. Biorąc pod uwagę, że było na nich wielu producentów liczących się na naszym (a nie amerykańskim czy niemieckim) rynku, dużo ciekawsze, niż mogłoby się wydawać! O nich już w czwartek – jeśli nie chcesz przegapić, zapisz się do NEWSLETTERA!


Zobacz też podobne wpisy:

Pamiętaj też o zagłosowaniu w plebiscycie Enduro Award 2016!

 

  1. pod pinionem podpisuję się rękami i nogami. Jak to będzie uskutecznione, to nastąpi rewolucja prawdziwa, a nie udawana z tylnymi trybami wielkości patelni ;)

  2. „Uwaga! Publicznie deklaruję, że kiedyś będę miał rower ze skrzynią biegów.” to ja trzeci !!!!

    ten polepszony Pinokio jeszcze fajniejszy, może coś tam trzeba odpuścić przy zmianie biegów itp. ale do szlakowego ęduro gdzie liczy się fun i niezawodność to jest SUPER

  3. taaaa….to sobie jeszcze poczekamy na te super skrzynie :D

  4. Rewolucja w rowerach (rozmiary kół, szerokości piast, obręczy, kierownic itp.) paradoksalnie sprawiła to, że z miłą chęcią spogląda się znów na klasyki (osobiście cieszę się z rewolucji, bo sam posiadam rower enduro na kołach 27,5 i z napędem 1×11). Jednakże po każdej rewolucji przychodzi opamiętanie… Mój drugi rower jest całkiem klasyczny i staroświecki (jak na nowe standardy), sprawuje się wyśmienicie mimo, że ma niemodny napęd 3×10 i koła 26 cali. Jest zaprojektowany w przemyślany sposób i powoli urasta do roli klasyka…
    Będąc we wrześniu w Austrii (Innsbruck) zauważyłem, że tam królują elektryki… a nie fatbike czy plusy, które promują producenci. Na górze ponad 1900 m. nie widziałem ani jednego roweru z takimi oponami. Przypadek? A może fakt, że rower z taką oponą to ogromy wysiłek dla rowerzysty…

    1. Zaraz Ci Autor zripostuje, że nieprawda, bo dał radę ;) Może po prostu na elektryku lżej, niż na jakimkolwiek innym rowerze??

    2. Myślę, że niedługo większość elektryków będzie miała plusowe opony i problem się rozwiąże ;)

    3. No tak, ale teraz wyprzedają się elektryki projektowane 2,3,4 lata temu… A z tego co widzę na mtb-news.de, te nowsze haibiki są albo FS na plusach albo HT na fatach.

  5. Ty i te twoje plusy…..

Dodaj komentarz do tekstu Showtime: Interbike 2016

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top