1Enduro Bicycles [PRIMA APRILIS ;)]

Prezentacje, Sprzęt / 

Może się tego nie spodziewałeś, ale artykuły na blogu o geometrii, rozmiarze kół czy skoku, a ostatnio testy konkurencyjnych rowerów, były tylko przygotowaniem do długo planowanego kroku – stworzenia własnego opus magnum (nie mylić z lodami) i rozpoczęcia produkcji rowerów pod własną marką 1Enduro Bicycles™!

Ten wpis był tylko żartem Prima Aprilisowym – hej, nigdy nie założyłbym do roweru mostka regulowanego! ;)

1Enduro Bicycles

Pierwszym produktem 1Enduro Bicycles™ będzie najbardziej zaawansowany w historii ludzkości hardtail enduro/allmountain. Do kogo jest on skierowany? Nowy startup pozbawiony jest strachu księgowych przed złym przyjęciem przez konserwatywnych klientów (ponieważ za 100 zł miesięcznie opłacam osiedlową księgową, która ma to w dupie). 

Targetem 1Enduro Bicycles™ nie są mazowieccy górale, a progresywni riderzy bez klapek na oczach i z umysłami otwartymi na prawdziwie innowacyjne rozwiązania, które w dzisiejszych czasach są jedyną szansą na przebicie się w tłumie takich samych rowerów.

Przez ogół chwalona jest normalność i przeciętność, ale to pomysły nieszablonowe przynoszą rozwój.

Jakie to rozwiązania?

Materiał ramy: lekki szkielet ze stali Cr-Mo z zewnętrzną strukturą z carbonu

Zastosowanie stalowego szkieletu znacznie ułatwia proces laminacji włókna węglowego. Pozwala też na połączenie trwałości i elastyczności stali z lekką masą i sztywnością carbonu.

Carbon steel 1Enduro Bicycles

Umiejętna kombinacja tych dwóch materiałów pozwoliła na uzyskanie bardzo dużych właściwości tłumiących – według symulacji możliwe jest uzyskanie nawet 80 mm ugięcia, bez problemów jakie wiążą się z eksploatacją tylnego zawieszenia.

Dodatkowo, najbardziej narażone miejsca ramy będą chronione pancernymi osłonami z z recyklingowanych obudów Nokii 3310. Już nigdy nie uszkodzisz swojej ramy na beskidzkiej rąbance!

Rozmiar kół: idealne połączenie 27+ i 29 cali

Każdy rozmiar ma swoje unikalne cechy i zalety – czemu nie połączyć ich w jednym rowerze?

  • Przednie koło 27+ z oponą o szerokości 3.25″ zapewnia pewne prowadzenie i trakcję w zakrętach;
  • Tylne koło 29″ z lżejszą oponą 2.3″ dba o dynamiczne przyspieszanie i ułatwia składanie w zakrętach.
wheel size comparison

Mimo różnicy w rozmiarze koła i opony, średnica zewnętrzna obu kół jest identyczna.

Piasty będą wykonane w nowym standardzie Bioost+ (135×20 i 157×15 mm), który w sezonie 2017 będzie nowym krzykiem mody.

Geometria progresywna: dwa kroki do przodu

Producenci z roku na rok konserwatywnie i ostrożnie poprawiają swoją geometrię o kilka milimetrów, tylko po to, żeby zmusić nas do ciągłego zmieniania roweru na nowy model. W 1Enduro Bicycles™ już dziś dostajesz geometrię, na jaką wielkie koncerny odważą się dopiero za kilka lat:

  • kąt główki ramy: 60° (efektywny: 62°)
  • kąt rury podsiodłowej: 77° (efektywny: 79°)
  • reach: 455 mm
  • długość górnej rury: 625 mm
  • długość tylnego trójkąta: 410 mm
  • wysokość suportu: 290 mm

Ostateczne rozwiązanie problemu doboru rozmiaru

Okazuje się, że dostępne na rynku ramy różnią się między skrajnymi rozmiarami zaledwie o kilka centymetrów.

Taki sam zakres regulacji daje zastosowany w 1Enduro Bicycles™ kokpit własnej produkcji.

Rama będzie dostępna tylko w jednym rozmiarze, a bardzo krótka główka ramy w połączeniu z regulowanym mostkiem, pozwala na oddalenie/przybliżenie kierownicy od pedałów w zakresie umożliwiającym komfortowe użytkowanie przez osoby o wzroście od 160 do 190 cm. Optymalną pozycję do pedałowania zapewnia siodło własnego projektu, o ultraszerokim zakresie regulacji przód-tył.

0074950_genetic_juzzi_2_axis_adjustable_stem

Podobna filozofia personalizacji od lat sprawdza się w motocyklach offroadowych – dlaczego nie miałaby się sprawdzić w MTB?

Rura podsiodłowa nowej generacji

Rama będzie też miała bardzo krótką rurę podsiodłową o powiększonej średnicy wewnętrznej 34,9 mm. Oznacza to gotowość na nową generację sztyc regulowanych o skoku 200 mm, jaki w końcu stał się osiągalny właśnie dzięki zwiększeniu średnicy – a tym samym poprawieniu o 47% sztywności i bezawaryjności.

Produkcja w Polsce

Rama 1Enduro Bicycles będzie ręcznie produkowana w Katowicach. To idealne miejsce dla narodzin ramy zbudowanej ze stali i węgla, wszak Górny Śląsk jest krajowym potentatem w produkcji i obróbce tych materiałów.

 


Lokalna produkcja w połączeniu z innowacyjnymi rozwiązaniami oczywiście nie będzie tania. Cena końcowa na pewno będzie wyższa od rowerów aktualnie dostępnych w sprzedaży, co doskonale wpisuje się w politykę marketingową 1Enduro Bicycles: w końcu kto się przyzna, że wydał oszczędności swojego życia na kiepski rower?

Na szczęście do takich sytuacji na pewno nie dojdzie – niezależne i obiektywne testy prototypów (prowadzone przez poczytnego bloga enduro, który pragnął zachować anonimowość) mówią jednoznacznie: TO BĘDZIE SUKCES!

1enduro-bicycles-2


Czekaj więc z niecierpliwością na zbliżającą się wielkimi krokami kampanię na Polakpotrafi.pl z możliwością przedpremierowego zamówienia Twojego własnego, nowego roweru 1Enduro Bicycles™!

 

  1. Łyknąłem jak małpa kit :)))

    Nawet smutny chodzilem caly dzien… ze koniec niekomercyjnego bloga… ze czuje sie oszukany bo chodzilo tylko o zdobycie sympatii i uznania bikerow, a cel byl jednak zarobkowy…

    W kazdym razie ulzylo !!! Blog nadal bedzie „1numer” :)

    A ja glupi caly dzien sie zastanawialem jak ten mostek wytrzyma wieksze skoki… ;)

  2. Dobre, dobre, wczoraj dopiero przy opisie mostka zaświeciła mi się lampka. Pozdrawiam.

  3. A mnie rozyebała konstrukcja ramy… 80mm ugięcia!!! :)
    Też łyknąłem to info jak młoda kurtyzana, ale mi z koleii nie zagrały te koła 27,5″ w połączeniu z 29″.

    Good prank, bro!

  4. Ale rower z Nokii 3310 byłby niezniszczalny…

  5. Ja nie mogę się już doczekać nowego standardu piast: Bioost+ :)))))))))
    Rewelacja!!! Dzięki

  6. Pomijając ten mostek, który już skrzypi to byłby murowany hit!
    Tylko ta rama mająca 80mm ugięcia, „sztywniakiem” bym tego nie nazwał :P
    A przetopione Nokie to może na kaski albo ochraniacze…

Dodaj komentarz do tekstu 1Enduro Bicycles [PRIMA APRILIS ;)]

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Pierwszy rok i pierwszy milion! [ANKIETA]

Blog / 

150319 – gdyby ten blog miał swój PESEL, zaczynałby się właśnie od tych cyferek. Prace nad nim trwały w tajemnicy od grudnia 2014, ale oficjalna premiera na forach internetowych i Facebooku miała miejsce właśnie 19 marca. Minął nam więc razem calusieńki rok! Człowiek po takim czasie zaczyna stawiać pierwsze kroki i wymawiać pierwsze słowa. Mam wrażenie, że na 1Enduro udało się osiągnąć sporo więcej! ;)

Oto krótkie podsumowanie minionego roku na 1Enduro.

Pierwszy milion!

Czasem pytacie: „czy z bloga można żyć?”. Cóż, zarobienie pierwszego miliona pewnie bardzo by w tym pomogło…

Niestety, nie o takim milionie mowa. Ale milion odsłon to też bardzo miły milion! Roczne statystyki wyglądają tak:

  • 53 879 – tylu czytelników i czytelniczek przewinęło się przez bloga
  • 174 664 – tyle razy zdecydowali się na odwiedziny
  • 1 047 337 – tyle razy rzucili okiem na jakiś artykuł
Rok 1Enduro - statystyki

Statystyki roczne – tygodniowo

Poza tym staram się rozwijać socjal (mam nadzieję, że nie przyciągnie on imigrantów). Na dzień dzisiejszy:

Na tego ostatniego coraz częściej wrzucam zdjęcia z blogowego „backstage’u”, których nie ma ani na blogu, ani na FB – więc gorąco zapraszam :)

A co z tym życiem z bloga?

Money_2

Po otrzymaniu ostatniego roweru do testu, musiałem poprosić o pomoc sąsiadów.

A tak serio i wprost, z bloga rowerowego niestety żyć się nie da. Na pewno nie po roku, ale chyba w ogóle… Nasza branża niestety jest malutka i biedniutka i o ile wyciągnięcie jakiegoś produktu do przetestowania jest jak najbardziej realne, to możliwość zarobienia pieniędzy pojawia się bardzo rzadko.

Ale nie po to jest ten wpis, żeby narzekać na pieniądze. Żyć z bloga się nie da, ale życie z blogiem jest dużo przyjemniejsze:

  • dla kogoś, kto żyje rowerami, możliwość poznania ludzi z branży i bycia bliżej wszystkich wydarzeń jest dużym bonusem.
  • dla kogoś, kto i tak każdy weekend stara się spędzać na rowerze, jest to okazja, żeby ograniczyć związane z tym koszty.
  • dla kogoś, kto jara się sprzętem, możliwość solidnego przetestowania kilku różnych rowerów w ciągu sezonu jest mega atrakcją.
  • dla kogoś, kto zawsze lubił robić zdjęcia rowerów i innego okołorowerowego sprzętu, okazji do wyżycia się nie brakuje.
  • dla kogoś, kto zawsze lubił godzinami pisać na forach internetowych, jest to w końcu szansa na zbudowanie czegoś własnego, co doceni szersze grono odbiorców i co nie zginie w bezwartościowym szumie.

A ja jestem właśnie takim „ktosiem”, którego to wszystko bardzo jara :) Tak samo teraz, jak przed rokiem!

Co dalej?

Tym razem nie powiem Ci, co dalej. Liczę na to, że to Ty mi powiesz! Z okazji rocznicy przygotowałem krótką ankietę, dzięki której możesz pomóc mi w lepszym ukierunkowaniu rozwoju bloga – tak, żeby czytało się go coraz lepiej.


Powiązane wpisy:

 

  1. Pesel nie zaczynałby się tak bo pesele nie są już nadawane zgodnie z datą urodzenia, widać ,że nie masz dzieci:)

    1. W sumie są tylko dodaje się 20 do miesiąca czyli tutaj byłoby 152319 ;]. Ale fakt widać że nie ma dzieci :).

  2. Ale zleciało. Powodzenia w dalszej pracy

  3. Powodzenia, tak trzymaj!

  4. Poszło!

    PS. Z tym Peselem to faktycznie wtopa ;) Co prawda początek pochodzi od daty urodzenia, ale jest trochę inaczej niż kiedy my byliśmy bahorami ;) Mój młody jest z 23.04.2011 i ma 112423…

  5. Powodzenia! A no i dzięki za kapsułki :P

  6. Gratulacje! Życzę konkurencji bo chyba tylko mamba coś tam pisze, a brak konkurencji to brak rozwoju. BTW. Kozak ankieta :)

  7. Ja chcę naklejki :D

    1. …ale w róźnych korolach

  8. 100 lat! !!!!

  9. i ja Cie wspieram i dziekuje.

  10. Blog jest kozacki! Naprawdę fajnie się go czyta:D

    100 LAT:D

  11. Sto lat!!! No dobra może trochę przesadziłem… :)) Dzięki za roczek, w którym miałem przyjemność czytać mega fajne artykuły.

  12. Jak byłem w podstawówce to było dla mnie nie możliwe, że można czytać dla przyjemności i na dodatek szukać informacji. Widzisz! Przełamujesz bariery!
    Mam pomysł na następne artykuły: lokalne miejscówki te miejskie i te utarte Beskid Śląski, Żywiecki , wertepy na Śląsku np dolomity kolo Bytomia itp.

Dodaj komentarz do tekstu Pierwszy rok i pierwszy milion! [ANKIETA]

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Showtime: Taipei Cycle 2016

Showtime, Sprzęt, Trendy / 

Targi Taipei International Cycle Show są uważane za dające najlepszy wgląd w przyszłość sprzętu rowerowego. Nie tylko dlatego, że są pierwsze w kalendarzu, ale przede wszystkim dlatego, że odbywają się w niekwestionowanej stolicy światowego przemysłu rowerowego. Co więc nas czeka w nadchodzącym sezonie? Oto wybrane przeze mnie najciekawsze nowinki.


Fot. Pinkbike

Targi w Taipei dużo bardziej niż np. Eurobike, są skierowane do klientów branżowych. Obok wymuskanych produktów końcowych można więc też obejrzeć – i zamówić – półprodukty, z których powstają. / Fot. Pinkbike

Fot. WeLoveCycling

Chcesz stworzyć własną markę rowerów? Na Tajwanie „swoją” ramę możesz złożyć, jak z klocków Lego. Są nawet specjalne… rury do e-bike’ów. / Fot. WeLoveCycling

Fot. Pinkbike

Możesz też zdecydować się na nieco bardziej wykończony projekt – jak ten nowy model trailbike’a od Astro, z asymetryczną ramą a la Specialized Demo. Firma ta jest odpowiedzialna m.in. za projekt i produkcję fulli Rometa – czy doczekamy się tego modelu w ofercie polskiej marki…? / Fot. Pinkbike

To wprawdzie zjazdówka, ale urzekła mnie nazwa Genio :) / Fot. Pinkbike

To wprawdzie zjazdówka, ale urzekła mnie nazwa Genio :) Wymarzony rower każdego Gienka. / Fot. Pinkbike

Nazwa i czcionka coś Ci przypomina...?

Nazwa i font coś Ci przypomina…? W Chinach „naśladownictwo jest najwyższą formą uznania”. Tak, najwyraźniej. / Fot. Pinkbike

Gruby e-bike

Elektryczny fatbike, czyli senna fantazja każdego internetowego hejtera. / Fot. Togoparts

Fot. VitalMTB

Zostawmy „miejscowe” ciekawostki i skupmy się na tym, co dla nas istotne. Najciekawszą nowością targów są te oto… opony. Maxxis wypuszcza kultowego Miniona w wersji „plus”! Agresywnych opon w tym rozmiarze aktualnie jest jak na lekarstwo. Co ciekawe, zaczyna się krystalizować pewien trend dotyczący szerokości opon w light-fatach – jeśli wierzyć Maxxisowi, 27+ zdominują mniejsze, zwinniejsze opony 2.8″, a w 29+ standardem będzie szerokość 3.0″. / Fot. VitalMTB

maxxis-high-roller-plus-tire-minion-fbf-bfr-27-x-3.8

W ramach ciekawostki, Minion jest też dostępny w wersji 27.5×3.8, więc to chyba rekordowa opona jeśli chodzi o ilość dostępnych wariantów. Tylko czy to już fatbike, czy może… 27++? Podpowiedź: zdecydowana większość fatów toczy się na kołach 26″. / Fot. Bikerumor

Fot. VitalMTB

Całe zamieszanie z plusami rozpętał WTB, który teraz bierze się za… szosówki! Sytuacja jest podobna jak z w MTB – zamiast kół 28″ z cienkimi gumkami zakładasz 650b z większym balonem, a o podobnej średnicy zewnętrznej. Założę się jednak, że ta uniwersalność szybko się skończy i lada moment zobaczymy Boost w wersji szosowej czy inny nowy „standard”. / Fot. VitalMTB

Fot. VitalMTB

W Boosta nie bawi się za to e*thirteen, który zamiast poszerzać piastę o marne 6 mm, rozstawił kołnierze o całe 12 mm szerzej. To nowy model koła DH z dedykowaną 7-rzędową kasetą o zakresie 9-21T. Podobną pokazał też Hope – tyle że z bardziej „normalnym” zakresem 10-24T. / Fot. VitalMTB

Fot. VitalMTB

Wąski zakres nie interesuje z kolei Back Alley, który pokazał 11-rzędową kasetę o rozstawie 11-46T. Taką samą zapowiedziało Shimano, ale póki co nikt jej jeszcze na oczy nie widział. / Fot. VitalMTB

Fot. Bikerumor

SRAM ze swoim 12-rzędowym XX1 Eagle (i zakresem 10-50T) wstrzymuje się do Sea Otter Classic, więc niezależni producenci, tacy jak nasze rodzime HCC czy Banless, mają jeszcze chwilę oddechu. Na zdjęciu kaseta Shimano „poszerzona” zębatką Relic 48T. / Fot. Bikerumor

p5pb13227164

Ciągle nie ma też śladu po elektrycznym SRAM-ie XX1 czy Shimano XT. Na tym z kolei korzysta Microshift, który pokazał elektryczną grupę eXCD. Jest paskudna, zasilana zwykłymi paluszkami, a silniczek urwie się na pierwszym kamienisym zjeździe, ale warto wziąć pod uwagę, że to dopiero prorotyp, a docelowo napęd ma być ok. 6 razy tańszy od XTR Di2. Ciekawe, czy wraz ze spadkiem cen, elektryczne napędy zawojują rowery ze średniej półki? Jakoś nie jestem przekonany… / Fot. Pinkbike

Fot. Pinkbike

Dużo bardziej podoba mi się klasyczny kierunek, w jakim idzie Box Components z swoim coraz bardziej dopracowanym – ale wiecznie niegotowym – napędem z innowacyjną manetką obsługiwaną jedną dźwignią. / Fot. Pinkbike

Fot. Pinkbike

Od ostatnich targów jej kształt trochę się zmienił – powierzchnia do pchania (zrzucania na mniejszą zębatkę) została cofnięta. / Fot. Pinkbike

Fot. VitalMTB

Do kompletu do napędu, Box szykuje też hamulce. Kiedy w końcu do wielkiego duetu SRAM-Shimano dołączy trzeci gracz? I czy będzie to Box, Microshift, czy może krok po kroczku kompletną grupę osprzętu skompletuje e*thirteen? / Fot. VitalMTB

Funn Hover / Fot. Pinkbike

Pozostając jeszcze na chwilę w klimatach napędowych: pedały z luzami ;) Platformy Funn Hover mają możliwość lekkiego obrotu względem osi, podobnie jak ma to miejsce w pedałach zatrzaskowych. Dzięki temu trochę lżejsze życie mają kolana, a do tego można się ładniej skręcać w bandach. Bardzo podoba mi się ta koncepcja! / Fot. Pinkbike

p5pb13223775

Jeszcze bardziej podoba mi się koncepcja amortyzatorów upside-down, na co zwracam uwagę przy okazji każdych targów. Póki co jednak ciągle nie doczekałem się żadnej propozycji tego typu… Jedną z nadchodzących jest RST Rebel o skoku 80-150 mm, zależnie od rozmiaru koła. Rebel ma golenie wewnętrzne o średnicy 32 mm i ośkę 15 mm – nie za skromnie jak na USD…? / Fot. Pinkbike

Fot. VitalMTB

Dużo bardziej jaram się X-Fusion Revel X. Wewnątrz górnych goleni, lagi mają kanciasty przekrój, co drastycznie poprawia sztywność boczną (na podobnej zasadzie działa Lefty). Planowana cena to tysiąc dolców… / Fot. VitalMTB

RST szykuje też swoją sztycę regulowaną w dwóch wersjach: tańszej (i ciężkiej jak kowadło) i droższej (z większym skokiem). / Fot. Pinkbike

RST szykuje też swoją sztycę regulowaną w dwóch wersjach: tańszej (i ciężkiej jak kowadło) i droższej (z większym skokiem i ciężkiej jak kowadło). / Fot. Pinkbike

KS-Lev-E

Równie „zachęcająco” wygląda gotowy w 90% prototyp bezprzewodowego Lev-a. Dlaczemu punktem wyjścia nie była wersja Integra i dlaczemu bateria i silniczek nie są schowane w ramie? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale. / Fot. Bikerumor

Fot. VitalMTB

Lekki kryzys osobowości…? Fox niedawno kupił Marzocchi, więc te i nadchodzące targi pokażą, jaką przyszłość gigant widzi dla włoskiej marki. Póki co, chyba trochę brakuje mu pomysłu. / Fot. VitalMTB

Jak to możliwe, że Felt praktycznie z dnia na dzień

Jak to możliwe, że Felt praktycznie z dnia na dzień przerzucił się z produkcji najbrzydszych rowerów na rynku na najładniejsze? Tutaj model Decree o 140 mm skoku. Takie lekkie, zwinne trailbike’i (niekoniecznie na kołach 27+) to w tym sezonie nowy trend i na najbliższych targach na pewno zobaczymy ich więcej. Kategoria enduro-race odchodzi do lamusa? / Fot. Pinbkike

Fot. Pinkbike

Na zakończnie nowe malowanie MET-a Parachute. Podobno nazywa się „Burdel-camo”. / Fot. Pinkbike


I co? To wszystko? Cóż, sam jestem trochę rozczarowany tymi targami, ale w sumie mogłem się tego spodziewać. Najwięcej wynieśli z Taipei producenci, zamawiający już u tajwańskich producentów modele na sezon 2018-2019.

Ale podobno nawet pod tym względem jest cienko, bo coraz więcej producentów przenosi fabryki do Europy, gdzie rozwój rynku jest najbardziej dynamiczny. Pół roku oczekiwania na wdrożenie produkcji w Chinach staje się coraz większym problemem przy rynku posiekanym na dziesiątki nowych kategorii rowerów, których popularność trudno przewidzieć. Potrzeba szybkiego sterowania produkcją zależnie od potrzeb rynku robi się ważniejsza od taniej siły roboczej, którą i tak zastępują roboty. Chcesz pracować w branży rowerowej lub… stworzyć własną markę? Nadchodzą dobre czasy!

Ale wracając do nowinek sprzętowych, pewne trendy jednak widać i w połączeniu z niedawnymi poza-targowymi premierami, można zauważyć, że:

  1. Enduro jako takie odchodzi w cień. To znaczy, zostaje ograniczone do racingu i rowerów coraz bardziej przypominających zjazdówki. Na ich miejsce z coraz większym impetem wracają rowery ścieżkowo-turystyczne o nieco mniejszym skoku (120-140 mm), często toczące się na kołach 29″ lub 27+ (jak pokazany przed Taipei Santa Cruz Hightower).
  2. Podobne odrodzenie przeżywają szosówki, teraz nazywane gravelbike’ami. Klasyczne wycinaki na 21-milimetrowych gumkach zostawiamy kolarzom ProTouru, zaś normalni ludzie wybierają hamulce tarczowe, sztywne osie, coraz odważniejsze eksperymenty z geometrią i amortyzacją, a nawet… opony „plus”. Gravela na kołach 650b z szerokimi (jak na szosę) oponami najpierw pokazał Cannondale, teraz takie koła do oferty wprowadza WTB.
  3. „Plusy” w MTB też panoszą się coraz odważniej, ale dostępność dobrych opon ciągle jest ograniczeniem. Pokazane w Taipei Maxxisy Minion w „półtłustych” rozmiarach dają jednak do zrozumienia, że grube balony w przyszłości znajdziemy nie tylko w hardtailach i rowerach do bikepackingu.
  4. Tradycyjnie pojawiło się też trochę nowinek „napędowych” – grupy oferowane przez Shimano i SRAM-a są coraz lepsze, ale ciągle na rynku brakuje trzeciego gracza, który nieco rozruszałby towarzystwo. Czy nisza związana z rozwojem elektroniki da szansę na przeskoczenie długich lat mozolnego rozwijania istniejących rozwiązań? A może w końcu doczekamy się nieco większej popularyzacji skrzyń biegów…? (mam nadzieję, że jak będę to powtarzał wystarczająco często, w końcu stanie się to prawdą)

Targi w Taipei pozostawiły więc więcej pytań, niż odpowiedzi. Kolejne nowinki na ten i przyszły rok przyjdzie nam jednak poznać już niedługo, bo na targach Sea Otter Classic, w połowie kwietnia.


Podobne wpisy:

 

  1. O co chodzi z tymi manetkami Box Components? Jednodźwigniowe manetki ma przecież w ofercie Suntour, co prawda są to 3×9 a nie 1xileśtamnaście, ale dobrze działają no i są w systemie 1:1….

    1. Podrzuć jakiegoś linka :)

      1. Potwierdzam, sam takowe miałem, były całkiem całkiem tylko, że już ich nie produkują ale na alledrogo można nabyć 3×9 i 3×8. Jakość wykonania nie porażająca ale działa i to dobrze

  2. ITEK? Dokleję z przodu W i będzie idealny rower dla taty hehe :D

  3. Nowe Felty są ładne fakt :)

  4. Jeśli rynek potoczy się w tą stronę to będziesz musiał zmienić nazwę bloga na „1trailsizeplus.pl” ;).

    ten Felt jest piękny, ale mi brakuje tutaj rowerów z charakterem, takich które wypychasz na kolanach, żeby potem czerpać przyjemność z jazdy nie myśląc o pękającej ramie. Myślę tu o takich produktach jak Rose Soulfire czy Cube Frizz. Szkoda, że ten gatunek umiera.

  5. Czyli mój Stumpjumer 29″ i 130 skoku z 2013r znowu zaczyna być trendy! :-) A właśnie planowałem jego sprzedaż…

    1. Hehe, no zdecydowanie teraz jest na topie :)

  6. Ten trialbike od Astro w ogóle nie przypomina Speca Demo. Nie miałeś napisać Mondraker Summum ;)?

    1. Nie chciałem :P Zwróć uwagę na asymetryczną „rurę podsiodłową”. Na razie takie rozwiązanie ma tylko Demo.

Dodaj komentarz do tekstu Showtime: Taipei Cycle 2016

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top